Godny warsztat - Szczecinek. SZUKAM. PILNE!

  • Autor wątku Autor wątku russian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

russian

Guest
Poszukuję godnego polecenia warsztatu w Szczecinku, do którego z czystym sumieniem mogę wstawić moją Alfę.
Pokrótce o problemie - wczoraj udałem się do znajomych. Przed odwiedzinami zatankowałem. Wszystko pięknie. Przejechałem może 5 km i się zaczyna. 120km/h - prędkość maksymalna. Dalej nie idzie. Po przejechaniu około 20km, już blisko domu nie wchodzi na obroty. Jedynka - idzie do 3000, dwójka jakoś z ledwością. Biegi powyżej 2000 i koniec. Przy próbie dociśnięcia w podłogę spada jeszcze bardziej i zaczyna szarpać. Dziś rano wiedziony nadzieją, że może jej przeszło jadę do wioseczki 3km dalej. Po owych trzech kilometrach to samo. Trójka, czwórka, gaz w podłodze - szarpie i zwalnia. Na luzie - do 3000 i zaczyna spadać i przerywać. Gaszę. Chwilę dobrze, dochodzi do 5000 i za chwilę to samo.
Proszę o pomoc w doborze warsztatu. Sam raczej nic nie zdziałam ponieważ jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o jakąkolwiek mechanikę.
 
ja robiłem zawsze swoje samochody u Więcka za myjką naprzeciw Tesco. Opisz problem na forum niech ktos ci cos podpowie co to moze byc i powiedz to mechaniorowi i pewnie ogarnie. Ja zawsze radze sie na forum, pozniej jade do mechanika i ten juz wie co ma robic mniej więcej. Choc poprzednia alfka nie sprawiała wielu problemów:) Może to przepływomierz.
 
Dzięki Suchar, tak zrobię - założę temat i zarzucę linkiem do tego żeby dwa razy tego samego nie pisać. Co do warsztatu, jedyne co znalazłem na forum to serwis Fiata koło Statoila. Kolega, który opisywał naprawę tam był zadowolony. Skłaniał bym się ku temu serwisowi bo pewnie części są w miarę szybko ogarnięte. Jeszcze raz dzięki i na wszelki wypadek czekam jeszcze na propozycje warsztatów. Czas mam do poniedziałku i liczę na szybką naprawę. Auto jest mi niezbędne.
 
Skocz do MKS niech zobaczą mają program na komputer.
Ty masz taki sam silnik Jak u mnie tylko są 2 wersje ( masz wersję 120 czy 105 kucyków ) 120 - ma wariator ale on objawia się tym jak by był silnik na ropę - nic strasznego. spada moc do 105.
Filtr paliwa ?
Filtr powietrza?
a rozrząd wymieniałeś ( tak co 70 - 80 tys. )
Świece co 100 tys do wymiany szt 4+4

NA DNIE BAKU LUBI OSADZAĆ SIĘ WODA I WTEDY NIE CHCE JECHAĆ - JAK STOI POD CHMURKĄ TO PRAWDOPODOBNE.
ZAWSZE NA WIOSNĘ I JESIEŃ WLEWAJ NA PEŁEN BAK . (CZERWONA PLASTIKOWA BUTELECZKA PŁYNY STP - PATRZ OPIS BO JEST NA WODĘ ABSORBENT I DO CZYSZCZENIA WTRYSKIWACZY . UWAG DO BENZYNIAKÓW
 
Odgrzewam temat - czy w Szczecinku pojawił się fachura, który zna się na włoskich silnikach? Mam problem, ale nie z AR, tylko z Lancią Lybrą członka rodziny :) Niestety dotychczasowy mechanik bardzo się "popsuł" (a może nigdy nie ogarniał, tylko mu "tak" wychodziło), Lancia jest m.in. po wymianie wariatora, po 3 miesiącach zaczęło coś bardzo niepokojąco stukać, mechanik nie wie co to, być może on coś sknocił. I nie wiadomo, czy silnik jest już zajechany, czy może wystarczy dokręcić "dwie śrubki" Dlatego szukam kogoś konkretnego, kto ogarnia włoskie tematy, bo spece od golfów boją się dotknąć silnika, a staremu mechanikowi (który robił też moją AR i kilka rzeczy sknocił) już nie ufam.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra