• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

gaśnica w 155

bobryt

ʇɧɹqoq
Rejestracja
Gru 22, 2006
Postów
1,189
Wiek
41
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski
Auto
OPC
po kupnie auta musiałem dokupić nową gaśnice. i za cholere nie wiedziałem gdzie ją umieścić czy przymocować. do teraz jeździła w małej skrzynce razem z innymi pierdołami jakie trzymam w bagażniku, ale dzisiaj wypadła zawleczka i przypadkiem... zagasiłem troche bagażnika :mrgreen:

gdzie w swoich alfach macie zamontowane gaśnice i w jaki sposób?
 
W 155 chyba wkłada sie jakos w koło zapasowe czy coś w 33 mam na boku mocowanie.
 
w 145 nigdzie sie nie montuje gasnicy :)
musialem kupic tasme klejaca na rzepach, jedna czesc przykleic do bagaznika, a druga do gasnicy... w miare dobrze sie trzyma. trojkat przytwierdzilem na tje samej zasadzie :)
 
Radek ale Bobryt zapytał się o miejsce na gaśnic a Ty zaraz o gaszeniu :D
 
siwy144 napisał:
Radek ale Bobryt zapytał się o miejsce na gaśnic a Ty zaraz o gaszeniu :D
Radek ma racje że opisał przy okazji do czego służy gaśnica bo ja kiedyś gasiłem zapalony olej na turbinie szmatą a gaśnica leżała w bagażniku, nawet o niej nie pomyślałem :lol:
 
spoko spoko, co do gaszenia ostatnio chyba każdy widział filmik instruktażowy jak NIE należy gasić auta (pan z BMW) :mrgreen:

oka, w motoryzacyjnym zapytam o jakieś mocowanie
 
u mnie w aucie tak samo gaśnica jest..gdzieś się wala w bagażniku...kiedyś nawet przez to ja gdzieś zgubiłem :roll: a zorjentowałem sie dopiero na przeglądzie że jej niemam :mrgreen: ...
 
A wiecie iż gaśnice powinny mieć wykonywane przeglądy,policja raczej nie zwraca na to uwagi ale jak się trafi służbista i nie będzie ważnego badania to mandacik.
 
bobryt spokojnie te jest przynajmniej przykrecone pożądnie.... :wink:
a co do przegladów to ja sądze aby lepiej zakupic nową gasnice a niebawic się w jakieś przeglady... :roll:

pozdro
 
nie no z gaśnicami jest tak że każda ma date ważności na sobie. po jej przekroczeniu jedzie się by fachowiec ci przedłużył ta date. nie sądze żebyś co np. 2 lata kupywał nową
btw. jak jedziecie do niemiec to trzymajcie się na baczności, tam polaków lubią bardzo szczegółowo sprawdzać (dodatkowo obowiązkowa jest tam odblaskowa kamizelka)
 
Dokładnie ja mam znajomego w ppoż i za 5 zyla mam naklejkę i gaśnica jest ważna przez nastpęny rok :D
 
Garos napisał:
Dokładnie ja mam znajomego w ppoż i za 5 zyla mam naklejkę i gaśnica jest ważna przez nastpęny rok :D

To nie jest dobry sposob ja tak kiedys robilem a jak doszlo do gaszenia samochodu kumpla to zamiast piany sypal sie bialy proszek jak jakiemus dilerowi prochow...

ja wole zakupic nowa gasnice za 20 pln i czuc sie bezpieczniej... Wiem ze tak naprawde jedna gasnica nie uda sie zagasic autka, ale jezeli plomien nie jest zaduzy zawsze jest nadzieja.
 
ale jest szansa że jakiś inny kierowca ci pomoże ze swoją gaśnicą :) a im więcej ludzi ci pooże tym prędzej być może ugasisz pożar.
 
Koledzy.Gaśnica jest na pokaz. :shock: Dla miśka służbisty.Jak się zaczyna jarać furka to się sp....... a nie gasi.Próbował ktoś wyramontować motor po gaszeniu proszkiem :?: :?: :?: Ja widziałem samochód tak zagaszony.Stoi już parę lat.Bo ani to złom,ani samochód do naprawy.A tak jak się spali cały to przynajmniej ubezpieczenie się dostanie.
 
bobryt napisał:
gdzie w swoich alfach macie zamontowane gaśnice i w jaki sposób?
U mnie zmieściła się obok koła zapasowego pod tą "podłogą". Kupiłem sobie też mały (opakowaniem, rzecz jasna - częściowo szmaciany) trójkąt i też się tam zmieścił - na wierzchu tego opakowania na podnośnik :-)
Aha! Dla tych, dla których liczy się każdy centymetr kwadratowy bagażnika - widziałem w NORAUTO gaśnice "tuningowe" - piękny metalizowany kolor obudowy i wąski kształt. Też niczego nie zgasi, a zajmuje bardzo mało miejsca. Pytanie tylko, czy Polucjanci to akceptują...
 
w 156 po lewej w bagazniku jest wneka a przez wykladzine przewleczony jest pasek z rzepem. Tyle ze kiepsko jest to zrobione bo pasek ciagnie wykladzine a dwa ze tak czy siak ciezko jest w jakis solidny sposob zamocowac gasnice do plaskiej scianki przy pomocy jednego sznurka.
 
Mojemu przyacielowei spalilo sie uno w srodku miasta,a ludzie zamiast podawac gasnice to odjezdzali autami jak najdalej,jedna babka,nowka WV Polo,prosto z salonu, wjechala na trawnik,ale gasnicy nie dala bo "nie miala".Oczywiscie znalezlo sie kilka osob,ktore pomogly,w sumie zuzylismy chyba 8 gaśnic jak dobrze pamietam,ale kompletnie nic to nie dalo,a straz pozarna,ktora miala doslownie 500m do przejechania jechala niecale 20 minut,do tego czasu caly przod auta spłonoł. Na około samochodu stala conajmniej setka ludzi,ale wszyscy sie tylko patrzyli na kliku metrowe plomienie i podziwiali ten "wspanały" widok...
Te gasnice to jeden wielki pic na wode,mozna nimi co najwyzej ognisko zgasic,a nie wiadomo i czy z tym sobie poradza...no ale jak trzeba je miec to trzeba...
Ja mam ja umieszczona po lewej stronie nad nadkolem, za pomoca zepu przymocowanego do gasnicy i do wykladziny tasma dwustronna do dywanow ;) jak na razie trzyma.
 
ja za pomocą sznurków przymocowałem w bagażniku do obicia na boku. trzymać trzyma, troche kiepsko wygląda :roll:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra