[145] Dziwne stuki z boxera

medork

Nowy
Rejestracja
Mar 20, 2007
Postów
158
Lokalizacja
Tymbark
Auto
145Boxer,147 1,9Mjet, 159 1,9JTDM
145, silnik 1,7 boxer 16V

Witam Panie i panowie.
Nie zawracał bym Wam gitary, ale mam problem z którym nie potrafie sobie poradzić.
Do rzeczy:
Pojechałem nad morze, tam 800km. Wracam i około Częstochowy zaczyna mi coś stukać w silniku. Okresowo, podczas spokojnej jazdy. Im dalej, tym głośniej. W Krakowie to tłukło się już potężnie. Podczas przyspieszania - cisza, podczas zwalniania - cisza. Najgłośniej tłucze się podczas spokojnej jazdy, silnik ani nie ciągnie, ani nie zwalnia, taki punkt tuż po ściągnięciu nogi z gazu. Na każdej prękości, na każdych obrotach na każdym biegu. Podczas pracy na biegu jałowym jest cicho, może gdzieś tam leciutko coś słychać, albo mam już schizę. Mechanicy moi miejscowi kiwają głowami i nie wiedzą za co się zabrać.
ALE dwa tygodnie wcześniej podczas wymiany pasków rozrządu mechanikowi "spadł" lewy pasek. Wymieniał mi zawór ssący i podkładkę pod głowicą. Mam wrażenie że dzwięk dobiega właśnie z lewej głowicy, chociaż ciężko jednoznacznie określić źródło dzwięku.
Nagrałem Wam dzwięk, posłuchajcie, pomyślcie. Czekam na sugestię.

http://www.wrzucaj.com/715876

(żeby ściągnąć dzwięk trzeba poczekać na stronie 30sek)
 
Witaj!

Wolałbym się mylić, ale u mnie taki dźwięk był jak wał korbowy szedł mi w p***gdzieś.
Też właśnie na trasie to się działo. A dokładnie to chyba panewki tak tłuką się.
Co do rozrządu tak popychacze nie stukają - wiem, bo musiałem je wymieniać.

Pozrawiam
 
kolego mam tez boxerka 2 razy obrucilo mi panewke i ten dzwiek co ja slysze z filmiku jest taki sam jak u mnie, lepiej go juz nie odpalaj i zawiez na warsztat
 
witam, miałem podobny problem, tylko dźwięk był bardziej metaliczny tutaj trudno to wysłyszeć, ale i tak obstawiam układ korbowy... ewentualnie wałki rozrządu i popychacze... nie wiem czy już wymieniałeś coś z rozrządu, ja przy pierwszym rozbieraniu silnika napotkałem na wytarte krzywki mnie więcej 4,5 mm każda, no i popychacze całe zjechane (jeden nawet na wylot)
 
Oj nie chcę źle wróżyć, ale dla mnie to wał/panewka... Tym bardziej, że to boxer..
I napisałeś, że tylko bez 'ciągu' stuka a wyraźnie się nasila jak dodajesz gazu na tym nagraniu... Więc jak pisali koledzy wyżej - auto na lawetę i dół silnika pewnie do remontu :( Ale mechanicy jacyś chyba nie w temacie, skoro nie wiedzą za co się zabrać?

Powodzenia i pozdrawiam,
GrzesiuŻar
 
spuść olej a będziesz wiedzieć jak będą opiłki wał korbowy jak nie zawór , u mnie podobnie stuka pasek mi przeskoczył o ząbek wina chyba tego ze mi zgasła i odpaliłem z biegu podczas jazdy ale teraz adoptuje silnik z skrzynia subaru bo sprzedać alfy się nie da każdy omija szerokim łukiem a alfy silnik z skrzynia zrobiony sprzedam
 
Informacja zamykająca post:
A więc panewka przekręcona. Długo się wachałem nad rozwiązaniem remont\przekładka. Zrobiłem przekładkę, za 600 kupiłem silnik goły z 97 (podobno, przebieg, panie malutko było, jakieś 120tyś, kobieta jeździła :D). Tak czy inaczej po tygodniowych testach autko śmiga przyjemnie bardzo. I pewno uznacie że ściemniam, albo że "wydajeMiSie" ale jakby lepiej się na nim jeździło... Łatwiej wchodzi na obroty, jakby deczko mocniejsza. Niestety nie mam jak porównać z inną... Może się wybiorę w końcu na jakiś zlot, wtedy sprawdzę.
Pozdrawiam i dziękuję za diagnostykę.
 
Stuki

Witajcie.
Podepnę się pod temat bo mam dość podobny problem.
AR 1.6 BOXER 96r.
Ostatnio zauważyłem że coś zaczęło stukać w silniku w okolicach świecy położonej najbliżej kierowcy. Jak auto jest na luzie to prawie nie słychać stuków. Gdy się przygazuje słychać je coraz bardziej. Na moje oko to może być coś z zaworem lub popychaczem, ale pewności nie mam i dlatego piszę o poradę. Dodam że auto odpala normalnie, bez żadnych problemów, silnik pracuje równo. Pasek rozrządu ma przejechane nie więcej jak 15k km.
Z góry dzięki za porady.
 
u mnie na zimnym silniku.... jakby dzwięk był (zanim stanie się ciepły) taki...głuchy, mocniejszy, jakby troszke huczący... nic nie stuka ale zastanawia mnie to.. Jak sie rozgrzeje już jest OK, warczy normalnie.
A na zimnym, podczas jazdy, jakoś tak jakby odrobinę głośniej i takie huczenie, dość jednostajne... Wiecie co to? czy może nic? ,
 
stuki

Byłem dzis u mechanika. Na pierwszy rzut uchem powiedział że to panewka albo coś z wałem. Na 99% mi powie co to jest jak wjedzie nim na kanał i bardziej osłucha, bo dziś miał wszystkie kanały zajęte.
Teraz pytanko - jak duży problem jest żeby dostac panewki do boxera? Czy opłaca się to remontować czy od razu szukać silnika?
 
Ja ostatnio miałem do wymiany wałek rozrządu najpierw się naszukałem żeby jakikolwiek dobry znaleźć później oddałem do regeneracji w Gliwicach niestety pękł podczas spawania go i na końcu wyszło to że znalazłem nowy wałek ale łatwo nie było.
Spróbuj najpierw z regeneracją bo skąd wiesz jaki silnik kupi? Niby wsadzisz i jedziesz ale skąd wiesz co drzemie w nim
 
nie mogę tego nagrać bo nie usłyszysz. Słychać słabo, głównie w kabinie widać róznice.
Pomyślałem sobie, ze to może kwestia gęstego oleju? Jak się silnik solidnie rozgrzeje, huczenie jednostajne znika.
 
Przede wszystkim upewnij się, że zawiozłeś samochód do mechanika, który nie będzie eksperymentował z twoim boxerem i ma już doświadczenie z podobnymi silnikami. Z przedstawionego opisu obstawiałbym raczej za popychaczami hydraulicznym, ale wtedy powinno Ci stukać na zimnym i ciepłym silniku i dlatego ciężko z marszu stwierdzić (choć wiadomo każdy przypadek może być inny). Jak popychacz robi się już "twardy", to słychać stukanie w którejś z głowic. Dalsza jazda powoduje, że silnik hałasuje coraz głośniej (jak rasowy diesel), aż w końcowym etapie wyciera się krzywka i koszty robią się już spore. Generalnie w boxerach bardzo szybko padają szklanki (osobiście wymieniałem już dwa razy). Dobra diagnoza to połowa sukcesu. Jak będą to popychacze, to koszty są w granicy kilkuset złotych. Możesz zrobić tylko jedną z głowic (choć wiadomo najlepiej dwie strony). Jak zmieniałeś niedawno rozrząd, to możesz go z powrotem założyć. Trzeba jeszcze wymienić uszczelkę pod głowicą, uszczelkę pod głowiczką i uszczelki na kolektorach. Oczywiście potrzebne będą jeszcze 4 popychacze (przynajmniej na jedną głowicę), koszt w serwisie to jakieś 80-90 zł za sztukę, ale możesz spokojnie założyć szklanki z VW, które kosztują około dwudziestu zł. W przypadku panewek sprawa bardzo się komplikuje i chyba bardziej opłaca się poszukać innego silnika (choć ryzyko zawsze pozostaje). Musisz wybebeszyć cały silnik, narobisz sobie kosztów i nie będziesz miał do końca żadnej pewności. Wielu kolegów robiło szlif wału i wymieniało panewki, a pomimo tego problem bardzo szybko znów się powtórzył (wtedy dopiero można się wkurzyć). Pozdrawiam.
 
A czy przy wymianie panewek wymienia się je normalnie jak w każdym normalnym silniku?? tzn zdejmujemy miskę olejową i działamy czy trzeba rozkładać silnik??
 
jile masz juz km zrobionym na tym boxerku, bo jak powyrzej 150tys i klepie tylko na zimnym to pewnie zawory, u mnie przy odpaleniu zastukaja a potem to juz cicho, norma nawet tdi klepie ale tak jak pisze 75andrew155 najlepiej to nagrac
 
Ostatnia edycja:
180 tyś. ciepły zimny tak i tak klepie teraz to już gaśnie na wolnych obrotach..... i stuka 2 razy głośniej niż na początku....:( opłaca się wymieniać panewki?? jaki to może być przybliżony koszt??:confused:
 
przemcio20
Użytkownik
Embrion

Zarejestrowany: 02 2010
Samochód: alfa romeo 145 boxer 1.4 16v 96r.
Skąd: lodz
Postów: 3
Podziękował: 0
Podziękowań: 0 w 0 postach

Domyślnie
180 tyś. ciepły zimny tak i tak klepie teraz to już gaśnie na wolnych obrotach..... i stuka 2 razy głośniej niż na początku.... opłaca się wymieniać panewki?? jaki to może być przybliżony koszt??
Na sam początek popraw wpis w swoim avatarze bo takiego silnika w 145 nigdy nie było. Ludzie to czytają
 
Amortyzatory
Powrót
Góra