[145] Dziwne przerywanie przy dodawaniu gazu?

  • Autor wątku Autor wątku qb41side
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qb41side

Guest
Witam
Jestem po generalnym remoncie mojego Boxerka (1.4 z roku 96) i powiem szczerze, że jakiejś wielkiej poprawy nie widzę, ok samochód nie bierze żadnych płynów ale dalej brakuje mu mocy. Ostatnio zaczął strasznie warczeć i okazało się, że są walnięte uszczelki przy rurze wydechowej zaraz przy silniku. Uszczelki wymieniłem ale teraz dziwna rzecz się dzieje, przy dodawaniu gazu (delikatnym) autem troche szarpie i czuć jakby nie miało mocy, natomiast gdy się wciśnie go do dechy i wejdzie na obroty to zaczyna iść jak należy.
Teraz moje pytanie czy przy nieszczelnym układzie wydechowym może być tak, że będzie brakowało na tyle mocy żeby samochód nie ciągnął jak należy?
I druga sprawa po w/w remoncie ciśnienie na tłokach jest słabe, czym może to być spowodowane?

Z góry dziękuje za odpowiedzi i pomoc
 
Miałem podobną sytuacje, że po remoncie silnika, auto szarpało i przerywało, a jak mu wcisnąłem gaz, to dopiero się zbierał (był słaby). Jeździłem po mechanikach, byłem na diagnozie i nic nie wykazało, tylko straciłem pieniądze. W końcu sam znalazłem przyczynę, którą był jeden z wtrysków (przelewał). Poszukaj po postach, które wcześniej pisałem, opisywałem w nich jak najlepiej sprawdzić i wyczyścić wtryski (z przelewającym nic nie zrobisz, najlepiej kupić używkę). Pozdrawiam.
 
Skrzat, możesz napisać to dokładniej, szukałem Twoich postów ale tego nie znalazłem. Jak sprawdzić te wtryski?
 
Auto szarpie na benzynie jak i na gazie. Remont tak mi się wydaje zrobiony był dobrze bo poprawa jest ale nie taka jakiej oczekiwałem. Nie wymieniane były tylko pierścienie ale Bella nie bierze oleju wogóle, płyn chłodniczy też jest cały czas. Dziwi mnie to, że bardzo słabo wchodzi na obroty.

Do Skrzat: Czy jeden wtrysk może tak zamulać?

Od czego zależy ciśnienie? Skoro prawie wszystko było zrobione.
Wiem, że prawie robi dużą różnice :-) ale....
 
Nie chciało mi się wszystkiego tak dokładnie opisywać, ale może uda mi się przez to pomóc. A więc kupiłem moja Alfę okazyjnie, ale z uszkodzonym silnikiem tzn. nie palił na jeden gar. Po rozebraniu wyszło, że wytarta była krzywka i zrobiła się dziura w popychaczu. Silnik miał zrobiony remont, ale dalej szarpało i brakowało mocy (nie chodził płynnie, choć mechanicznie wszystko naprawdę było zrobione z dużą precyzją i dokładnością). Doszedłem wtedy do przyczyny, czyli przelewającego wtrysku (był to wtrysk na cylindrze, na którym nie było kompresji przed remontem). Wymieniłem tylko ten jeden wtrysk i efekt był piorunujący. Silnik od tego czasu chodzi jak w zegarku, a Alfa odzyskał pełną moc. Nie mówię, że na 100% u Ciebie będzie ten sam przypadek, ale wpierw od tego bym zaczął. I jeszcze jedno, wtedy jak to się działo nie miałem instalacji LPG (choć zapieczone wtryski dają podobne objawy). Powodzenia.
 
Ok dzięki Skrzat.

A więc po krótce opiszę co zostało zrobione.
Wymienione popychacze, uszczelniacze, uszczelki pod głowicamy, wałek rozrządu bo były wytarte z deka do tego wymieniłem sonde bo wyszła na kompie. Auto pali równo, obroty nie falują nic nie stuka w silniku żadnych wycieków. Instalacja LPG sekwencyjna założona w sierpniu zeszłego roku. Szarpanie zaczęło się w zeszłym tygodniu po wymianie uszczelek w wydechu zaraz przy silniku takie dziwne strzelanie jakby w tłumik ale właśnie zaraz przy silniku jakby powietrze zasysał silnik ale przy dodawaniu gazu ustaje dzieje się tak na 2 i 3.
 
Któryś cylinder Ci nie pali momentami. Ale jak na gazie jest to samo to raczej wtryski paliwa odpadają bo sekwencja ma oddzielne zasilanie. Może gdzieś źle założyli uszczelkę na głowicy ale to powinno ci płynu chłodniczego ubywać lub oleju . A to sprężanie w cylindrach to powinno być okey jak zegar pokaże 12-13 to jest bajka. ale jesli na którymś masz duzo mniej niz na innych to moze być przyczyna. A wczesniej było okey zaraz po remoncie??? bo moze te popychacze są jakos nie takie wtedy by nie domykał na czas ktoregos z zaworów i to tez mogło by byc.
 
Ciśnienie jest 10, 9, 8, 8 więc jest trochę mało:-(. Zaraz po remoncie tak było tzn. nie widziałem ogromnej różnicy po remoncie jak za pieniądze które na niego wydałem.
 
A co robiłeś z samymi głowicami? Ja przy remoncie oddałem je do regeneracji w jednym z najlepszych warsztatów na Śląsku, kosztowało może trochę, ale naprawdę było warto. Choć kompresje masz niską (sprawdź to jeszcze na innym przyrządzie), ale przyczyny szarpania i braku mocy i tak bym szukał w innym miejscu. Zacznij od najprostszej rzeczy, czyli sprawdź wtryski, świece, przewody itd.
 
Zmieniłem rozrząd, regeneracja wałków rozrządu, planowanie głowic. Też mi się nie wydaje żeby to było przyczyną spadku mocy i ciśnienia. Sam raczej za sprawdzanie wtrysków się nie wezmę bo się na tym nie znam a już tyle kasy wydałem na to, że ręce mi opadają a dalej nic. Świece i przewody też zmieniałem zostały w takim razie tylko wtryski. Czy wiesz ile może kosztować takie sprawdzenie w warsztacie?
 
Wtryski w najprostszy sposób powinien Ci sprawdzić każdy mechanik (poprzez wypięcie). W lepiej wyposażonych warsztatach (mają do tego maszyny) z tego, co pamiętam za sprawdzenie 4 wtrysków liczą sobie około 100zł, a za czyszczenie 240zł. Pozdrawiam.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra