• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Dym z silnika - alternator

  • Autor wątku Autor wątku Sash
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sash

Guest
Witam,

Jak to bywa z Alfa, wczoraj się poskarzyłem na Swoja Niunie i jeszcze wieczorkiem odpłaciła mi z nawiązka, stoje na swiatłach w małym korku, z przodu stary ford, a tu dymu jak cholera, mysle to od forda, wyłączyłem nawiew powietrza i spoko, podjeżdzam pod dom a tu znów dym, mysle to te przewody paliwowe, moze kapie na wydech itp... ale nie, odpalam znow by wjechac do garażu a tu mi kontrolka akumulatora sie pali, dymu od cholery, stawiam na alternator i mam pytanie, czy lepiej brac lawete czy próbowac jechac około 20km do serwisu? Czy jest jakis bezpiecznik od alternatora, który mozna wyjąc, moze nie będzie dymic i się nie zapali? Jesli to głupi pomysł, to tylko mnie nie krytykujcie.
 
Ostatnia edycja:
Ja bym nie ryzykował jazdy z dymiącym silnikiem bo możesz spalić samochód, tym bardziej, że chyba nie masz pewności co jest przyczyną. Ewentualnie spróbuj zdjąć pasek klinowy napędzający alternator i jeśli nie napędza on pompy płynu chłodzącego to wtedy da się jakoś jechać bez wspomagania kierownicy. Ale zachowaj ostrożność bo to wcale nie musi być alternator.
 
Miałem podobny problem w 156 2,4 JTD . Okazało się że przewód masowy był w opłakanym stanie i grzał się podczas odpalania. Być może któryś z przewodów od alternatora ma zły styk i nie łączy. Grzeje się i dymi .
 
Sprawdź, skąd pochodzi ten dym.
Może faktycznie tylko stanął alternator a pasek się kręci....
Ale może być i zupełnie inna przyczyna, nawet dosyć poważna.
Osobiście bym nie ryzykował jazdy do momentu upewnienia się, co się dzieje...
 
Jak się do niego dostac, od góry da sie przyjrzec? Wystarczy zdjąć osłony?
 
A jak wytrzymasz do wieczora to mogę podjechać i wspólnie sprawdzimy, co się dzieje.
W sumie do Grodziska mam tylko kilkanaście kilometrów....
 
czy lepiej brac lawete czy próbowac jechac około 20km do serwisu? Czy jest jakis bezpiecznik od alternatora, który mozna wyjąc, moze nie będzie dymic i się nie zapali? Jesli to głupi pomysł, to tylko mnie nie krytykujcie.

Jeśli masz garaż, narzędzia i odrobinę chęci samemu wyjąc alternator i zawieźc go do elektryka.
 
Więc Panie Panowie, to alternator, całe szczęście, że nic powazniejszego. (naprawa 400zł)
Bardzo dziekuje za uwage.

Specjalne podziekowania dla Radke.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra