docieranie silnika po generalce

  • Autor wątku Autor wątku Brunet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Brunet

Guest
Czesc Wam. Wymienilem silnik na "nowy" po recon`ie. Czy ktos ma jakies sugestie co do docierania? Doczytalem sie roznych glupot ale nie mam zamiaru wymieniac oleju co 2 miesiace chyba z 6 razy bo juz takie rzeczy tez dzis czytalem. Jutro odbieram auto i wdzieczny bym byl za dobre rady... Nie mieszkam w polsce i nie mam dostepu do znajomkow juz raczej bo nie siedza przy kompie a raczej w warsztatach, zreszta pewnie juz o mnie zapomnieli hehe; nie chce dac ciala jak wlasciciel Belli przede mna tak ze niech ktos madry napisze na co uwazac bo alfa to alfa a to moja pierwsza...:) dzieki wielkie, jak ja jutro bede odbieral to moze porobie kilka zdjec co moze sie stac z silnikiem jak pierdzielnie pasek balansujacy bo nie uwierzycie hehehe; to byl szczyt; jak dla mnie silnik byl kombinowany po wiekszej awarii ale coz. Czekam na odpowiedz i z gory dzieki:)
 
Przede wszystkim nie kręcić go wyżej niż 3-4 tyś przez pierwsze 2 około 2 tyś km, nie wstawiać na zimnym, nie przeciążać (1.5 tyś obr na 5-ce ;) ). Olej polecał bym zmienić jakieś 300-400 km po rozpoczęciu jazdy. Pózniej już normalnie na bierząco.
 
zalezy co nazywasz tą generalką, czy wszystko czyli pierscienie, panewki moze jeszcze jakies szlify wału albo naprawa cylindrow, a moze tylko wymiana głowicy po zgietych zaworach?? jesli tylko głowica to jej docieranie nie dotyczy i mozna jezdzic normalnie od zaraz z resztą trzeba ostrozniej jak wołek pisze..
 
czesc; generalka dla mnie to generalka.. wszystko jest nowe... 1200 funtow za szlifoany wal nie zaplacilem:( to co da sie wymienic jest wymienione; taki nowy-nienowy silniczek.. jest tu firma ktora robi taki rzeczy do ferrari, alfy i lanci; moj silnik nadaje sie tylko do sprzedania na czeci niestety poniewaz glowica strasznie dostala; zreszta zamieszcze zdjecie jakies jak dam rade to zerkniecie.. bylem w ogole w warsztacie i zonk znowu; odpalili za 1 razem pochodzil i zgasl; siedza teraz i szukaja co jest z elektronika bo to komp cos miesza; nie wiem czy nie immo, zobaczymy
 
no i nie uwierzycie... silnik spoko odpalil i zgasl jak juz pisalem.. no i teraz co sie stalo..
0 kompresji pod 3 cylindrem........wojna jest, z polakami sie nie zaczyna; koszty za robocizne(montaz demontaz) termin ktory spieprzyli juz wczesniej bo mialo byc 10 dni od zaplaty a byl po 17, teraz jeszcze pewnie ladnie zleci; ubezpieczenie za samochod zastepczy ktore mnie kosztuje 2 x wiecej niz za alfe ktora jest w 15 grupie ubezpieczeniowe a jest w sumie 21; dostalem clio ktore jest w 6 a place za to ze to nie moj i nie na rok 2 x tyle, komedia... pewnie sie odezwe jak bede mial brode za kolana i odbiore w koncu alfe... ehhh
firma miedzynarodowa i konkretna i co slysze ? " to zdarzylo sie 1 raz, najmocniej przepraszam" bez komentarza
 
moze trzeba było kupic nową głowice albo oddac tamtą do naprawy i reanimowac tamten silnik niz kolejny rozbierac???
 
no wlasnie chodzilo o czas:/ silnik po kapitalce i za tyle kasy raczej powinien byc dobry, ale... tu jest problem z warsztatami takimi jak w polsce; z tym macie lepiej.. polak potrafi jak sie mowi; zreszta wkleje zdjecie ktore mam i zerknij jak wyglada glowica; sam pracowalem w serwisach w polsce kilka lat na zmiane i widzialem rozne rzeczy i takiej glowicy nie widzialem, no moze w tdi passacie w ktorym strzlil pasek a facet na rozbujanym samochodzie ponad 100 m przejechal; zreszta glowice oczywiscie w polsce naprawilismy bez problemu; tutaj mam ze 2 firmy ktore takie rzeczy robia jak splanowanie itp.. przez tel "tak nie ma problemu" ale jak zobaczyl to " sorry unposible"; dolaczam zdjecie ale co do jakosci to reka mi sie trzesla z wrazenia; nie wiem czy to mozliwe po walnieciu paska balansujacego i zatrzymaniu samochodu po 5 sekundach od zapalenia diody wtryskiwacza; nawet nie zgasl, sam zgasilem; na pasku rozrzadu zdarlo 2 zeby
 
tak przy okazji moze ktos ma jakis pomysl jak moze zrobic sie dziura przy walnieciu paska? bo ja sie nie spotkalem z czyms takim , tak samo jak nie spotkalem sie zeby walnal gwint w walku rozrzadu do kola zembatego, poza tym ukruszony kawalek zaworu jednego sie ukruszyl; siwy144 mowi ze moze wpadl do srodka ale w sumie nie wnikalem, zapytam przy okazji jak tam bede
 
Brunet napisał:
tak przy okazji moze ktos ma jakis pomysl jak moze zrobic sie dziura przy walnieciu paska? bo ja sie nie spotkalem z czyms takim , tak samo jak nie spotkalem sie zeby walnal gwint w walku rozrzadu do kola zembatego, poza tym ukruszony kawalek zaworu jednego sie ukruszyl; siwy144 mowi ze moze wpadl do srodka ale w sumie nie wnikalem, zapytam przy okazji jak tam bede

tez sie zastanawiam skad ta dziura od zerwanego paska :shock:

w ogole pasek rozrzadu sie zerwal?? czy tylko balansowy i sie wkrecil w inne kola zebate.. jak szybko jechales??

akurat zawory w TS są dosc solidne i jak to mogl sie "ukryszyc"?? masz fotki?? wszystkie zawory sie pogieły??
 
no to chyba cie zastrzele... jechalem hmmm z 20 mil na godzine??? odjechalem od domu, przejechalem z mile zaswiecila sie kontrolka od wtryskiwaczy, przy 3 tys obr zaczelo tluc w rozrzadzie, zatrzymalem sie odrazu; pasek rozrzadu nie pekl zerwalo 2 zeby(wg mnie prawdopodobnie na koniec), zerwany byl tylko balansujacy, poza tym zawory proste nic sie nie pogielo tylko ten jeden i to jeszcze odpekla czesc, nie wiem moze z 1/4; najlepsze w tym wszystkim (to co mnie zatkalo) to kolo zebate te ktore idzie od walka rozrzadu do paska urwane... otwieramy pokrywe a tam uwalony gwint na walku, szczerze po zdjeciu pokrywy stwierdzilismy ze luzik 3 dni i bedzie auto zrobione; dopiero po rozlozeniu wszystkiego zobaczylismy to co Ty na zdjeciu i zatkalo wszystkich tak jak stali; wspomne jeszcze ze jezdzilem 2 miesiace tylko tym autem i nie bylo najmniejszego problemu z silnikiem; zadnych halasow, rowna praca; prawidlowa moc bo porownanie mialem; termin wymiany 70 tys mil; bylo 70200 i dzien wczesniej umowilem sie na wymiane rozrzadu.. nie wiem co chcesz wiecej wiedziec; gg1917961 jak cos sie odezwij
 
ty cos miales kombinowane w tym silniku moze warto odwiedzic poprzedneigo wlasciciela :roll:

tylko troche mnie dziwi jak to sie moglo razem stac ze nagle sie zerwal pasek i przy okazji zerwany gwint na wałku.. do tego ten urwany zawor co wg mnie w ogole nie powinno miec miejsca.. moze komus sie zerwal pasek badz cos innego sie spartolilo w rozrzadzie i glowica nie byla nalezycie naprawiona..

jedno jest pewne ze ten silnik juz nie nadaje sie do niczego...
 
Jakto skąd dziura :twisted: . Pasek przeskoczył i walnęło tłokiem w zawór. W sumie to nawet nie musiał przeskakiwać, wystarczy, że w głowicy coś było spartolone i zawór się zawiesił. Kumplowi wybiło w giuliettcie dziurę w tłoku, a chyba łańcuch nie przeszkoczył prawda :?: :mrgreen: . Na twoim miejscu powiesił bym tych mechaniorów "za jaja"....
 
no ale alf ze zerwanymi paskami juz bylo mase ale nie widzialem jeszcze dziury w tłoku tylko zgiete zawory co najwyzej..

zawor musial wyskoczyc i sie walic w cylindrze :shock:
 
zdjecie dosc niewyrazne, ale wyglada to jakby cos tam wpadło i klepało jakis czas. widziałem raz 155 2.0 ale tam pan mechanik składam rozrzad bez blokad - pomazał tylko znaki flamastrem hehe i po 300 km urwały sie ssaki i wybiły dziure tak jak na zdjeciu na tym samym cylindrze. ponadto kazdy tłok miał znamiona spotkania z ssakami, ale pasek nei przeskoczył ani nie mial nic wyrwane..

Druga sprawa jesli na tloku sa tzw kratety od temeratury to moze wtryskiwacz zaczal umierac wzrósł AFR do wartosci niewskazanej - wzrostal temeratura i sie stopiło ;-p

pozdor

łukasz
 
jezdzilem tym samochodem jak napisalem wczesniej 2 miesiace tylko; termin wymiany paska mialem juz umowiony, dzien wczesniej strzelil; pewnie jest tak jak alfista mowi ze ktos cos mieszal; poza tym moi mechanicy sa ok; oni tylko chcieli mi wsadzic nowy silnik ktory kupilem bo starego nie chce naprawiac nawet jesli bylaby mozliwosc; w dupie mam wole miec gwarancje na rok i spokojnie jezdzic; ten nowy silnik odsylamy dzisiaj; ta firma od reconow pokrywa koszta, nawet do walii przyjada z anglii po to; zrobilem wojne i wygralem; jade na chwile do warsztatu o ile starego nie pchneli jeszce na czesci to porobie zdjecia; rozliczylemn go za montaz demontaz przezbrojenie i inne duperele ktore byly w tym aucie do zrobienia; przy okazji zapytam gdzie byl dokladnie ten kawalek zaworka
 
A wiec tak; zle napisalem wczesniej ze pasek strzeli i pozniej reszta; wg mnie walnal gwint na walku rozrzadu, kolo spadlo, pasek balansujacy sie zsunal i pekl ale nawet nie do konca, pewnie sie lekko na koniec wkrecil; na zaworze nie bylo sladow wyzszej temp czy czegokolwiek, zrobillem kilka zdjatek, te wyrazniejsze; dziura ze palca wsadzic mozna, a naokolo wytluczone jakbys mlotem kowalskim z pol dnia walil; z walkiem nie da rady zrobic lepiej zdjecia wewnetrznego gwintu, tak ze nie wiem czy cos zobaczycie; pyatanie: czy komukolwiek z was, kiedykolwiek gwint sie urwal na walku? czy ja poprostu mam ksiazkowe przyklady pecha? Nic juz nie pisze narazie; silnik (ten kupiony) wyciagna w poniedzialek i pewnie w poniedzialek llub wtorek lole odbiora go; maja zrobic testy co sie stalo; bede moze wiedzial wczesniej bo mechanik tez glupi nie jest i nie da na siebie zwalic jakby cos tamci kombinowali; wsadza kamere do srodka i popatrza co jest; dziwne, bo tamci nie wierzyli ze nie ma zupelnie cisnienia pod cylindrem; w koncu maja sprzet do testowania; on w ogole odpalil pochodzil kilka sek i zgasl; tyle ze tez nie chodzil za normalnie; pozdro i dzieki za opinie; a co do tematu z docieraniem pewnie zaczne to robic za jakies 2 tygodnie:(
 
gwint sam z siebie sie nie uszkodzi, cos musialo byc przyczyną.. ja jak cos grzebie to w takie miejsca jak ruszam cos w silniku daje nowe sruby, wydatek w ASO znikomy, na starych nie mozna polegac.. moze ktos wkrecil jakas srube z innym gwintem i na chamca wkrecil :shock: łepek tej sruby powinien byc na klucz 18cie

tylko nie widze wciecia na klin koła w tym wałku..
 
odebralem samochod w zeszly piatek.. niby wszystko cacy ale.. nie wiem moze ja zrobilem sie przewrazliwony :/ dlawi mi sie cos na 2 i 3 biegu od 2100 do 300 obr/min; nie wiem ale jak dla mnie rozrzad jest zle ustawiony; zostalo mi z 300 mil do wymiany oleju, narazie mecze sie do 4tys, i nawet nie jest zle; tak wiecej szczegolow to tak sie zachowuje jakby brudne paliwo bylo, ale nie jest.. akurat tego jestem pewien; umowilem sie z tym warsztatem co mi silnik wymienial na czwartek zobaczymy; tyle ze oni cos mi sie zdaje nie robili tego rozrzadu zbyt czesto i tak sie staraja kurde; masakra bo w okolicy zadnego mechanika nie ma co sie chce 2.0 ts dotykac chyba ze serwis a tam ceny maja bajeczne.. np wymiana rozrzadu 650 Ł i swoich czesci nie mozesz wziasc.. eh
 
Amortyzatory
Powrót
Góra