• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Diesle i wiara w małe przebiegi

Status
Ten wątek został zamknięty.

RogerIZ28

Nowy
Rejestracja
Paź 31, 2008
Postów
715
Lokalizacja
Siemianowice Śląskie
Auto
Była piękna 156 1.8TS 2000r LPI
Taka mała przestroga dla tych, którzy wierzą, że ktoś dopłacał kupę kasy do diesla aby nim w ogóle nie jeździć i w ten sposób przejeżdzać przez 10 lat 150tyś km:)

Oczywiście dotyczny to każdego rodzaju silnika, jednak jak wiadomo to diesle głównie zostają kupowane jako samochody nowe w celu robienia sporych przebiegów, stąd aż takie anomalia jak w przypadku poniższego passata…

(jednocześnie gratuluję wytrzymałości silnika VW) :)


http://tylik.motogrono.pl/cofanie-licznika-korekcja-przebiegu/
 
ja się wcale nie dziwie. taka jest prawda i nikt tego nie zmieni. gdyby auta sprowadzane do polski miały tylko po 200 000 przebiegu wygladaly by jak nowe i mialy by conajwyzej 3 -5 lat sam jezdze tylko do pracy i czasem na wakacj i rocznie strzelam od 35 do 50 tys wiec policzyc latwo. a za granica do pracy ludzie jezdza i po 300 km dziennie
 
Na mobile.de była Lybra z taksówki która zrobiła ponad 700 000 km- niewątpliwie zasługa poprawnego eksploatowania silnika.

Diesle z Francji też nie jeżdżą mało. Nie pamietam bezwypadkowego auta z Francji o wieku koło dwóch lat z silnikiem wysokoprężnym, który by miał poniżej 160 000 km.

Rekordzista- Citroen Xantia 1.9SD- 800 000 km.
 
Mam masę znajomych - handlarzy, i nie widziałem jeszcze ściągniętego przez nich diesla 4-5 letniego z przebiegiem mniejszym niż 200 kkm. 10 latki mają około 400 kkm. Jak przebiegi większe to sami boją się brać. A od turasów to wszystkie jak leci na placu ledwo dotarte - 160-180 kkm. Tak jak na naszych giełdach i w ogłoszeniach.
 
ja miałem 6 disli ostatni to był mondeo z 2004 roku jak go sprzedawałem to mał 200 000 kil nabywca po zakupie na drugi dzien zadzwonił mi i powiedział że padła turbina koło 2 masowe do wymiany koszt pare tysiaków ja robie w miesiącu 4000 kilmetrów przy takich przebiegach disel nie jest ekonomiczny naprawy są strasznie drogie odradzam każdemu ten rodzaj silnika jeszcze sprowadzony z zagranicy . Disla kupuje sie nowego jezdzi doo 200 000 i sprzedaje bo pózniej kaplica.
 
Ta korekcyja spidomietra to z Chełma :D
Nigdy nie wierzyłem, że diesla kupuje się, żeby w rok robić nim mniej, niż 40kkm - inaczej jaki ma sens kupowanie auta droższego od benzyniaka o ilość paliwa na jakieś dwa lata??
 
moja miała 165 tysięcy jak ją kupiłem, 9 letnie auto-kiedy wywaliłem stary motor zużycie elementów wskazuje na jakieś 400 kkm.. Używany, mały przebieg-takie 'okazje' tylko w Polsce.. :(
 
jaki ma sens kupowanie auta droższego od benzyniaka o ilość paliwa na jakieś dwa lata??

ano taki, że dobry turbodiesel bije silnik benzynowy na głowę momentem obrotowym w szerokim zakresie obrotów - dla mnie to był akurat główny powód wyboru silnika;
 
Mój znajomy ma daewo espero 1,8 benzyna i przez 10 lat zrobił bez remontu silnia, wymiany amorków i wahaczy UWAGA: 850 000 km i dalej auto jest sprawne.
 
ano taki, że dobry turbodiesel bije silnik benzynowy na głowę momentem obrotowym w szerokim zakresie obrotów

Wysoki moment w niskim zakresie obrotów przy relatywnie niskim spalaniu

Właśnie to spalanie to jest 95% decyzji dlaczego diesel.

Bo wysoki moment w szerokim zakresie ma turbobenzynowy Saab 2.3 Turbo- 350Nm od 1800 obr/min i moc max przy ok 6000 obr- to jest szeroki zakres. -Saab 9000 Aero rok 95.
 
Ostatnia edycja:
Taka mała przestroga dla tych, którzy wierzą, że ktoś dopłacał kupę kasy do diesla aby nim w ogóle nie jeździć i w ten sposób przejeżdzać przez 10 lat 150tyś km:)

Oczywiście dotyczny to każdego rodzaju silnika, jednak jak wiadomo to diesle głównie zostają kupowane jako samochody nowe w celu robienia sporych przebiegów, stąd aż takie anomalia jak w przypadku poniższego passata…

(jednocześnie gratuluję wytrzymałości silnika VW) :)


http://tylik.motogrono.pl/cofanie-licznika-korekcja-przebiegu/
Ale mój przypadek pokazuje ,że są wyjątki :P , po 3 latach eksploatacji sprzedałem JTDM-a 159 z przebiegiem 52 kkm !!! A gdy kupowałem wahałem sie między tym silnikiem a 2,2 JTS-em ( w tym przypadku to benzynka była o 10 tys droższa).
 
fiergloo -słusznie prawisz...
tylko, że porządne silniki turbobenzynowe to jeszcze rzadkość (ciekawe jak będzie się spisywać alfowski biturbo) w porównianiu z turbodieslem;
 
Co do przebiegów w dieslach to nie jest tak jednoznaczna sprawa....
Patrząc na swój przykład mogę udowodnić że 5 letni diesel może mieć przebieg 50 000 km.... :) Wynika to z tego, iż w rodzinie u mnie są dwa auta - żona ma swoje i ja mam swoje Ja swoim robię około 50 - 60 tyś rocznie (Citroen Berlingo 1.6 HDi) natomiast małżonak swoim 10 tyś rocznie (dojazd dziennie do pracy na zakupy i z powrotem) Diesle dlatego iż w porównaniu z benzyną o tej samej pojemności są elastyczniejsze mają większego "kopa" i przede wszystkim są EKONOMICZNIEJSZE Przykład: Berlingo 1.6 HDi pali około 6,3 litra a przy tej pojemności w benzynie pali już 7,5 l benzyny (a silmnik słabszy) Alfa 156 SW w benzynie o pojemności 2,5 l pali wiadomo ile (przy normalnej jeździe) natomias 2.4 JTD zużywa tylko średnio 6 - 6,5 litrów ropy. Następna sprawa to w dieslu nie muszę kontrolować tak pedału gazu - wiadomo jak w benzynce wcisnę mocniej to i spalanie MOCNIEJ wzrasta a w dieslu aż takich drastycznych różnic nie ma....
Jeździłem już benzyniakami i z gazem i bez i uważam, że diesel to najlepsza alternatywa.
Pominąłem tu jeden mały szczegół mianowicie jak w dieslu coś "poleci" to płacimy kupę więcej kasy za remonty.
Co do wyboru to niech każdy wybiera to co mu odpowiada....
Osobiście jeżdżę dieslami ale uważam że silnik benzynowy V6 to poezja lecz poprostu nie stać mnie na to żeby co tydzień tankować za 200 zł a montowanie gazu to dlamnie profanacja jeżeli chodzi o silnik alfy V6 - to tak samo jakbym zamontował gaz do swojej SIERRY RS500 z 86r (mam nadzieję, że ktoś zna ten temat :)
 
Dobra, tylko cały czas porównujemy turbodiesla do wolnossącej benzyny. Porównajcie TSI/FSI do TDI, bo to tak naprawdę konkurencja na równi. W ogóle robi się z tego dyskusja o wyższości jednego silnika nad drugim, a to będzie nudne i nikt nie wygra.
Ale zgadzam się, V6 to poezja - i moje następne auto, na które wkrótce zaczynam ciułać, to 156 2.5 V6 :D
 
Dobra, tylko cały czas porównujemy turbodiesla do wolnossącej benzyny. Porównajcie TSI/FSI do TDI, bo to tak naprawdę konkurencja na równi. W ogóle robi się z tego dyskusja o wyższości jednego silnika nad drugim, a to będzie nudne i nikt nie wygra.
Ale zgadzam się, V6 to poezja - i moje następne auto, na które wkrótce zaczynam ciułać, to 156 2.5 V6 :D

TSI/FSI nie miałem okazji jeździć - z tąd moje porównania do wolnossącego
Cywilne auto z turbo w benzynie jakim miałem okazję jechać to PASSAT 1.8 turbo 150 HP - i jak dla mnie jest słaby.
Nie wspomnę o RS500 2.0 16v turbo co ma 225 HP :) ale to inna bajka i tylni napęd.....:dance3:
 
PASSAT 1.8 turbo 150 HP - i jak dla mnie jest słaby.

Taką samą moc ma 75 Turbo bez orgiastycznych 5 zaworów na cylinder, a nawet z dwoma. Co do turbobenzyniaków to mnie Saab zamroczył, żeby auto fabrycznie tak jechało...
 
Nie wiem po co się tak gorączkować, przecież na allegro szukać ze świecą ponad 10letnich i starszych aut które mają więcej jak 200 tyś na liczniku... . Mnóstwo bezwypadkowcyh, zadbanych rodzynków u nas zawsze, oczywiście jeżdżonych przez lekarzy! Przecież oni dbają :P
 
Mnóstwo bezwypadkowcyh, zadbanych rodzynków u nas zawsze, oczywiście jeżdżonych przez lekarzy! Przecież oni dbają

Gorzej, że każdy jakiego znam wierzy, że właśnie na takie auto trafił. Po prostu nie dopuszczają do siebie, że tak samo się naciął jak setki tysięcy innych na tanim handlarskim bajerze.
 
Z ciekawości przejrzałem allegro, patrząc na bożka Polaków passata i co, powiedzmy że 75% diesli jest z roczników 1998-2000, jest od I właściciela, bezwypadkowy i co ciekawe z przebiegami oscylującymi między 170000 - 190000 km. Podsumowanie nasuwa się samo niemcy kupują passaty, jeżdżą nimi mało a sprzedają w stanie bardzo dobrym lub nawet idealnym. Żenada.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra