• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Czy teraz ktoś ją kupi???!

Darknes

Nowy
Rejestracja
Kwi 14, 2008
Postów
134
Lokalizacja
Kraków
Auto
156 1.9 JTD 16V 140 KM
witam

Ta Alfa 155 jest już od dawna na allegro a nie została jeszcze sprzedana bo gościu dawał za wysoką cenę , teraz jest licytacja i jestem ciekaw czy ktoś może ją kupi od nas z forum , bo szkoda auta a wygląda w stanie idealnym
http://moto.allegro.pl/item949214156_alfa_155_kolekcjonerski_stan.html

Pozdro!
 
Ostatnia edycja:
Stan jest jak najbardziej zachęcający do kupna tego egzemplarza, kurcze boli mnie to że wszystkie Alfy już po lifcie miały AIR BAG w standardzie a tu widzę że na Polskę szły mocno okrojone wersję :( wypychali stare kierownice z rezerw magazynowych :) ale tak poważnie to bardzo dobra sztuka przynajmniej tak wygląda ze zdjęć. Pozdrawiam
 
gadałem z typem , mówi ze niżej niż 12 tys nie zejdzie . A bella klimy nie ma :(
 
No niestety idealny stan to nie wszystko, mój dziadek ma Seicento 1.1 z 99 roku które ma przejechane 26000 i ma fabryczne folie na progach w zimie nie wyjeżdża w lecie tylko jak jest sucho i co i też by chciał za niego 10000 a jak by go ktoś kupił za 5000 to by było super.
 
Takich "normalnych" wozów stan idealny nic nie ratuje, cenę dużo wyższą dał by jedynie ktoś, kto by ten samochód przeznaczył na zabytek, tj. postawił w garażu i niech stoi czeka dobrych czasów kiedy sprzeda za 500% i wiecej wartości.

Jeśli Cienki kosztuje teraz, no nie wiem ile, np. 3k zł, to nikt nie da za niego 10k zł mimo że "nówka", bo za te 10k może mieć dużo fajniejszą furę którą tak samo będzie poniewierał jak tego idealnego Cienkiego..
 
Jeśli Cienki kosztuje teraz, no nie wiem ile, np. 3k zł, to nikt nie da za niego 10k zł mimo że "nówka", bo za te 10k może mieć dużo fajniejszą furę którą tak samo będzie poniewierał jak tego idealnego Cienkiego..

Dokładnie.
 
Troszku się nie zgodzę :) . Gdyż mając 12 tys . i szukając AR (lubię samochody spore z pakownym bagażnikiem itd. ) To bym się zastanowił nad tą bellą gdyż co mam do wyboru 166 , 156 i 155 . Alfy 166 i 156 napchane elektroniką , wielowachaczówka itd. nie wspomnę ze bez jak dla mnie klinowatego kształtu . ( Wybaczcie ale jak dla mnie 156 i 166 miękną przy 155 ) .
Ale dalej , mam swoją 1,9TD 95r , wsadziłem do niej juz lekko z 4 koła (a w tym roku kolejne tyle ) ( wszystko robie sam ale na elementach nie oszczędzam za bardzo ) . Więc za tą AR która jest w linku wydaje mi się ze cena obiektywna - jak faktycznie autko w cacy stanie od spodu .
Niektórzy na Forum do 155 powsadzali po 15 tys zł żęby auto wyglądało tak jak to z linku . Minusem jest to ze brakuje klimy ale jak autko w takim stanie to założenie powinno być przyjemnością :)
 
Ktoś tu na forum pisał, że wystarczy kupić Alfę Romeo 155 w średnim stanie i włożyć w nią 4 tys. zł i będzie taka jak z tego linku. Ale chyba za bardzo nie wiedział o czym pisze. Bo 4 tys. to na wartburga nie starczy nawet by był w takim stanie jak ta 155.
 
Fajnie, że są takie egzemplarze...
Ale jak ja miałbym kupować 155 to zrobiłbym dokładnie to samo co zrobiłem z AR33...
Kupiłem nieco sponiewierany egzemplarz i teraz staram się go doprowadzić do idealnego stanu... A Alfa nie była zła, bo i rdzy nie ma za dużo i mechanicznie jest ok. a cena 750zł na pewno mnie zachęciła.

Fakt! Moja decyzja była spowodowana trochę brakiem środków na koncie, a poza tym zdaję sobie sprawę z tego jak ciężko jest doprowadzić samochód (w szczególności wymarły model 33) do stanu używalności...
Widzę tą trudność już po tygodniu!
Ale lubię zajmować się samochodem, kiedy tylko mam chwile wolnego czasu... np. w tym tygodniu mam 3 dni wolnego i na pewno poświęcę je na to by sukcesywnie doprowadzać niunię do coraz to lepszego stanu :)
Poza tym taka praca mnie odstresowuje a miło jest się zrelaksować, w szczególności przy świeżym wiosennym powietrzu :)
 
Dziaru troszkę ma rację :) kupisz parcha i włożysz drugie tyle a i tak będzie za mało do ideału, a ile przy tym nerwów stracisz. Alfa z ogłoszenia wydaję się dobrą inwestycją, może i golas ale konkretny klasyk ( jak dla mnie jedna z piękniejszych ALF ) którą można łatwo doposażyć :) przynajmniej rdzy nie będzie jeżeli to taki ideał, a jak dla mnie zdrowa karoseria to podstawa, a podejrzewam że w tym przypadku nie tylko ona jest w bd stanie !! Moim zdaniem na pewno znajdzie kiedyś prawdziwego fanatyka który nie szuka okazji a naprawde dopieszczonego auta.Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Auta z roku 1997 nie uzytkowane wydaje wam sie że nie wymaga inwestycji? ja mysle że wymaga, cena nawet za b. dobry stan auta i to golasa jest stanowczo za duża. Sprzeda sie za 8 tyś nie wiecej
 
Przepraszam, jak nie użytkowane jak robiło średnio 300 km na miesiąc?
 
Dla jednych za duża dla drugich nie, w sumie nie wiadomo do końca w jakim jest stanie rzeczywiście. Ja swoja ALFĘ 155 :) sprzedałem w jeden dzień za 10 tys. zł i telefony się urywały a nie ogłaszałem jej nawet w prasie czy w necie, nie chwaliłem się na żadnych forach itp. Alfa była kojarzona w mieście i takie tam :D i jeździłem na jakieś okręgowe zloty powiatowe i tyle i nie uważam że była droga po prostu była warta swej ceny. Przez pięć lat mnie nigdy nie zawiodła dla mnie awaryjność w alfie jest abstrakcyjna !!!!! dlatego tak mało się udzielam na forum przez tyle lat bo co mam napisać że mi się nic nie psuje ?? Więc nawiązując do tematu można nic nie wkładać do 13 letniego auta oprócz części eksploatacyjnych. I moim skromnym zdaniem warto dać więcej bo to się później odbije na plus w dalszym eksploatowaniu. Więc jakby okazała się super zadbana to uważam że ta cena jest jak najbardziej na miejscu :P

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Dla jednych za duża dla drugich nie, w sumie nie wiadomo do końca w jakim jest stanie rzeczywiście. Ja swoja ALFĘ 155 sprzedałem w jeden dzień za 10 tys. zł i telefony się urywały a nie ogłaszałem jej nawet w prasie czy w necie, nie chwaliłem się na żadnych forach itp. Alfa była kojarzona w mieście i takie tam i jeździłem na jakieś okręgowe zloty powiatowe i tyle i nie uważam że była droga po prostu była warta swej ceny. Przez pięć lat mnie nigdy nie zawiodła dla mnie awaryjność w alfie jest abstrakcyjna !!!!! dlatego tak mało się udzielam na forum przez tyle lat bo co mam napisać że mi się nic nie psuje ?? Więc nawiązując do tematu można nic nie wkładać do 13 letniego auta oprócz części eksploatacyjnych. I moim skromnym zdaniem warto dać więcej bo to się później odbije na plus w dalszym eksploatowaniu. Więc jakby okazała się super zadbana to uważam że ta cena jest jak najbardziej na miejscu
A masz fotki tej sprzedanej furki ?
 
jakieś mam na profilu niedługo wstawię jeszcze parę :) Pozdro
 
Auto jeżeli jest w stanie idealnym, co bardzo szybko można zweryfikować, to jest wartę w 100% połozenia tych 12 tysięc. Wg mnie kupując auto w stanie nawet średnim bardzo dużo trzeba by włożyć aby mieć auto w stanie idealnym. Kwota jaką trzebaby doliczyć do auta za np 3 tysiące aby je zrobić na igłe na bank bedzie oscylować w granicach 10 tysięcy, a i tak będziemy mieć igłę z niewiadomym pochodzeniem z przebiegem np ~200 tysięcy. Wg mnie robić średni stan na fabrykę, to robić zawias, silnik, heble, lakierować, doprowadzać środek do stanu fabrycznego, po drodzę wychodzi kilka pierdół, a to tego nie ma, a to się okazało że był dzwon i jest kilo szpachlu na błotniku. No to jak ma być igła to trzeba nowy, a to trzeba amorki jeszcze wymienić bo po 100 kilometrach jakiś cieknie itd, itp. Na końcu wychodzi że mamy prawie igłę, a prawie robi wielką różnicę.
Więc kupując takie auto mamy, (sprawdzając je) pewność że takie upierdliwa rzeczy nie będą nas przez najbliższe kilkadziesiąt tysięcy kilometrów denerwować i naprawdę mamy auto w bdb stanie.
Jeżei auto nie jest unikatowym modelem, i nie będzie służyło do jazdy w niedzielę to naprawdę lepiej dołożyć te kilka tysięcy więcej niż wkładać bez końca kasę w złom.
gdybym szukał 155 to byłaby już moja.
Wiele razy przerabiałem tematy że ktoś kupił auto, także Alfę "tańszą" w zakupie i wkładał, wymieniał i nigdy już to auto nie było igłą, nawet jak pół jego wymienił.
Sam szukając 166 wyłożyłem za nią więcej o kilka tysięcy niż średnio stały na allegro czy innych tego typu portalach. Nie miała skóry, też mi problem, dostała za tydzień, bo nie musiałem wymieniać po zakupie np zawieszenia.
Druga sprawa bawię się już z tymi autami dość długo, zachciało mi się drugiej Cromy, wersja już niespotykana, MKI z silnikiem 2.0 turbo, stan, hmmm no jeździła, mogłaby nawet jeszcze w takim stanie pojeździć trochę, ale żeby zrobić z niej auto takie jak Alfa z tej aukcj, to wydatek rzędu 20-25 tysięcy. Rachunek jest prosty matematyka także, ewentualnie pojęcie "auto igła" jest dla kazdego inaczej rozumiane.
 
Ostatnia edycja:
"Nie miała skóry, też mi problem, dostała za tydzień, bo nie musiałem wymieniać po zakupie np zawieszenia."

Cromik taaak !! :) :) :)
i o to chodzi i tak jest jak się nie żałuje kasy na samochód tym bardziej jak się jest fanatykiem danej marki a jeszcze SZCZEGÓLNIE ALFA ROMEO !! Pozdrawiam :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra