• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Czy ten sprzedawca zasługuje na miano uczciwego?

  • Autor wątku Autor wątku janio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

janio

Guest
Na innym alfowskim forum, prawie rok temu ogłosił się forumowicz "areks691", napisał, że reprezentuje firmę, która sprzedaje części do AR
(alfa-lancia-parts@freenet.de)
link:forum.gazeta.pl/forum/w,14687,82609178,82609178,Czesci_i_podzespoly_do_kazdej_ALFA_ROMEO_.html.

Zapytałem go, czy ma przednie pasy bezpieczeństwa do AR146, na co otrzymałem odpowiedź:
"Pasy z napinaczami sprawne w b.dobrym stanie 20 Euro/szt W razie zainteresowania prosze zlozyc oficjalne zamowienie na maila:
alfa-lancia-parts@freenet.de"

Dogadaliśmy się bez targu z mojej strony, 2 pasy + koszty przesyłki.
Zadzwoniłem jeszcze do niego, żeby upewnić się, że pasy są sprawne i co najważniejsze, nie wystrzelone - potwierdził, pasy w idealnym stanie.
Kasę przelałem i po paru dniach otrzymałem przesyłkę. Po rozpakowaniu okazało się, że pasy są w opłakanym stanie, same pasy postrzępione, a lewy pas "wystrzelony". Zadzwoniłem do niego i powiedziałem w czym rzecz, odpowiedział mi, że w zasadzie on zajmuje się tylko transportem, a sprzedażą i wysyłką jego kumple, i że on się na pasach nie zna. Poprosił o zrobienie fotek pasów i przesłanie na e-maila, fotki zrobiłem, e-maila wysłałem. Po jakimś czasie odpowiedział, że wg jego kumpli, pasy mogły wystrzelić w czasie przesyłki pocztą polską i że wyśle mi drugi komplet. Zaproponowałem, że te mu odeślę, ale powiedział, że to niepotrzebne, że pasy spisują na straty - to działo się w sierpniu/wrześniu ubiegłego roku.
Czekałem cierpliwie, aż wreszcie 21 listopada 2008 wysłałem do niego e-maila, że pasy do mnie nie dotarły. Odpisał, że jest w Niemczech, a pasy miał wysłać jego szwagier i nie wie dlaczego nie dotarły, jak wróci do Polski, to sprawę wyjaśni - XXI wiek, telefony komórkowe, e-maile, faxy i Bóg wie co jeszcze, a on, żeby zapytać szwagra, czy wysłał pasy, musi się z nim osobiście spotkać - ale nic, czekam.
Jest 4 marca 2009, pasów nie ma - pisze do gościa e-maila - zero reakcji, jest 15 maja 2009, pisze do gościa kolejnego e-maila, że pasów nie ma - zero reakcji. Jest 31 lipca 2009, (pasów oczywiście nadal nie ma) pisze do gościa, że jeśli się nie odezwie, napiszę na forum, jak tratuje klientów. Jest odpowiedź: gość w zasadzie ma pretensje, że zwracam mu głowę, bo on swoje zrobił - pasy wysłał i szlus, a za PP nie odpowiada. Pisze do niego, żeby w takim razie sprawdził na poczcie, gdzie jest przesyłka, którą wysłał - odpowiedź gościa "poczta polska" to moloch i z nimi nic nie da się wyjaśnić. Proponuję więc, żeby przysłał mi na e-maila skan potwierdzenia wysyłki, to sam to sobie z PP wyjaśnię, odpowiedź - "pokwitowania nie mam, zawieruszyło się w czasie przeprowadzki". Wobec tego pytam go, co proponuje, a on na to, że nie wie, że on już i tak dołożył do tej transakcji i, że robię problem z głupich 150,00 zł, tak, jakby to chodziło o jakieś tysiące. W kolejnym e-mailu pisze mi, że ma na głowie tyle spraw, że nie będzie się zajmował moimi pasami. W, tak zwanym "międzyczasie", zapytałem, go - czy jego postępowanie jest uczciwe - jego odpowiedź brzmiała, że nazywanie kogoś oszustem jest niezgodne z prawem, a jak czuję się oszukany, sprawę zgłosić sprawę na policję - ponawiam swoje pytanie - czy taki "sprzedawca" zasługuje na miano uczciwego i rzetelnego - pytam, arek, po prostu pytam, nie podawaj mnie do sądu ;)

P.S.-1
Nie jestem nieuczciwą konkurencją dla firmy reprezentowanej przez "arka", pisze o tym, bo gość nieustannie twierdzi, między wierszami, że w zasadzie to mogę mu... skoczyć, a ja nie zamierzam mu nigdzie skakać, ale mogę zapytać, a przy okazji ostrzec innych.

P.S.-2
Trochę humoru, gość pisze, żebym podał mu stacjonarny numer do siebie, to zadzwoni i pogadamy. Podałem mu komórkę, a on z pretensjami, że chciał stacjonarny... a teraz pytanie za 100 punktów, dlaczego stacjonarny??? - bo ma rozmowy za free :)

Dla udokumentowani przestawionej sytuacji, posiadam korespondencję e-mailową z tym "sprzedawcą" (cudzysłów zamierzony).
 
Ciekawe czy ten gość czyta nasze forum?
Może wyślij mu linka na maila.
 
janio - niespotykanie spokojny z ciebie człowiek...
 
Ciekawe czy ten gość czyta nasze forum?
Może wyślij mu linka na maila.
Wstawiłem ten post na kilku forach, również na tym, na którym się ogłosił i przesłałem mu linka. Po przeczytaniu, jedyną jego reakcją było postraszenie mnie typu "pożałujesz" i zakwestionowanie moich władz umysłowych :)

---------- Post dodany o godzinie 11:53 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 11:49 ----------

janio - niespotykanie spokojny z ciebie człowiek...
Te pasy, to trochę taka moja fanaberia, moje słabo się zwijają i chciałem sobie polepszyć, stąd moja cierpliwość. Obecnie zastanawiam się, czy nie zgłosić sprawy na policji, bo jak mu napisałem, pal sześć te 150,00 zł, ale nie lubię, jak się ze mnie robi idiotę ;)
 
Przesyłki zagraniczne na PP są dokładnie monitorowane i tak łatwo nie giną. Poza tym za każdą paczke nadaną i zagubioną bez problemu można otrzymać odszkodowanie.
 
Przesyłka była krajowa (wysyłał szwagier), tyle, że żeby dochodzić czegoś na poczcie, trzeba mieć pokwitowanie, że się tę przesyłkę nadało. Miałem już taki przypadek i po kwicie doszedłem bez problemu, ale jak napisałem, gostek stwierdził, że kwit mu zaginął podczas przeprowadzki.
 
Oddał by Ci te, jak to sam określił "głupie" 150 zł i byłoby po sprawie a tak narobił sobie wstydu :/ Myślę, że powninieneś walczyć o swoje i mu nie odpuścić!!!
 
Coraz bardziej skłaniam się w tym kierunku, muszę zacząć od wizyty w banku, żeby wziąć wyciąg z konta z potwierdzeniem wpłaty, a przy okazji z danymi "sprzedawcy".
 
no to zrób to! jak się ma ten kraj zmieniać, jak MY nic nie robimy? wszystko musi rząd jeden czy drugi? masz gnojka, oszusta na widelcu to go rozpracuj. Bezkarny, będzie oszukiwał dalej.
 
Ja również byłam w podobnej sytucji,zamówiłam małemu na ????? plecak Ferrari kase wpłaciłam, ale przesyłki nie otrzymałam.Czekałam ,kilkadziesiąt e-maili i sms-ów do gościa wysłalam i cisza , ale nie zastanawiałam się długo potuptałam na Komende złożyłam Zawiadomienie przedstawiłam ksero wygranej aukcji i czekałam na efekty.Nie trwało długo...sprawa trafiła do Sądu,kase mi zwrócono z odsetkami ustawowymi,a ,,nielat,,dostał Kuratora....
 
i masz nauczke zeby nie kupowac w ciemno jak widac ludzia nie mozna w 100% ufac
w takim przypadku jak Twoj najlepiej prosic goscia zeby wystawil przedmiot na allegro (zawsze mozna mu dac te 5zl na koszty za aukcje)i kupic od niego na allegro wtedy jest bezpieczniej i latwiej udowodnic ze sie kupilo
jesli sie nie zgodzi to 99% wiadomo ze ma cos do ukrycia (produkt nie jest taki jak opisal itd)
lub poprostu trzeba kupic za pobraniem i na miejscu przy listonoszu/kurierze sprawdzic czy wszystko jest ok.
Nie kazdy chce wysylac za pobraniem bo czasem ktos nie odbiera i wtedy kasa w plecy ale na to jest sposob wystarczy mu przelac pieniadze za wyslanie a reszte zaplacic przy odbiorze.
ostatnio duzo bylo przypadkow sklepow internetowych ktore mialy "tania elektornike" ludzie bez sprawdzenia kupowali telewizory za iles tam tys przelewali kase i ani kasy ani telewizora
jak to mawiaja "madry Polak po szkodzie"

nie odpuszczaj mu bo przez takie cos oni sa bezkarni i moga oszukiwac kolejnych ludzi bo kazdy stwierdza "a tam 150zl szkoda zachodu"
 
Amortyzatory
Powrót
Góra