Czy przegląd musi być w ASO, żeby utrzymać gwarancję?

pankracy

Nowy
Rejestracja
Lip 4, 2020
Postów
24
Auto
Giulia B-Tech
Mój kolega poruszył niedawno powyższy temat i byłem zdziwiony, zacząłem szukać poszczególnych punktów w gwarancji oraz w instrukcji, ale wciąż nie jestem pewien.
Znalazłem również artykuł na ten temat: autocentrum.pl/publikacje/eksploatacja-auta/przeglad-w-aso-czy-poza-aso/ (nie napisałem jeszcze 10 postów więc nie mogę wrzucać linków)

Proszę o oszczędność w komentarzach typu: "więcej czasu stracisz na kłótnie i dochodzenie swoich praw zamiast po prostu zapłacić za przegląd w ASO". Chodzi o to jakie mamy prawa. Dodam też życiowy przykład, że np. gwarancja na lakier jest chyba na 5 lat, ale żeby ją utrzymać musisz robić (czy aby na pewno?) przeglądy w ASO, co brzmi trochę jak absurd.
 
Hm no ma to sens
 
Będę oszczędny w komentarzu i odsyłam do google i hasla Dyrektywa GVO ;)
 
To jeszcze zapytam, żeby trochę podtrzymać wątek. Czy ktoś z was ma doświadczenie w skutecznym egzekwowaniu swoich praw w ASO Fiata związanych z dyrektywą GVO i może się podzielić poradami oraz wrażeniami?
 
Moja sprawa (w Szwecji) wygladala tak: odmowa gwarancji (lub odplatna kontrola) z powodu braku serwisu w autoryzowanej stacji. Zadzwonilem do centrali FCA i po kilku godzinach dostalem informacje, ze auto bedzie przyjete i przepraszaja za problem.
 
[MENTION=84303]p0w0[/MENTION] szanuję za wiedzę i korzystanie ze swoich praw.

Robiłeś może dodatkową dokumentację tego jak dokładnie wyglądał przegląd, żeby mieć podkładkę, że mechanik zrobił wszystko zgodnie z instrukcją i miał dobrą wiedzę?
 
To jeszcze zapytam, żeby trochę podtrzymać wątek. Czy ktoś z was ma doświadczenie w skutecznym egzekwowaniu swoich praw w ASO Fiata związanych z dyrektywą GVO i może się podzielić poradami oraz wrażeniami?
na przyszłość polecam poczytać warunki GWARANCJI ( ja wiem że prawdziwy fan motoryzacji nie czyta instrukcji czy warunków gwarancji ale czasem warto)- kupując auto wyrażasz na nie zgodę- tyle w temacie.
Tia - w teorii dyrektywa GVO a w praktyce- nie mamy Pana płaszcza co nam zrobisz. Dla mnie to niepotrzebne januszowanie- ile taniej wyjdzie przegląd u mietka w garażu? 100- 200 pln - warto potem sie ujadać z gwarantem? moim zdaniem nie.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak wspomniałem w pierwszym poście.
Proszę o oszczędność w komentarzach typu: "więcej czasu stracisz na kłótnie i dochodzenie swoich praw zamiast po prostu zapłacić za przegląd w ASO".

na przyszłość polecam poczytać warunki GWARANCJI ( ja wiem że prawdziwy fan motoryzacji nie czyta instrukcji czy warunków gwarancji ale czasem warto)- kupując auto wyrażasz na nie zgodę- tyle w temacie.
Tia - w teorii dyrektywa GVO a w praktyce- nie mamy Pana płaszcza co nam zrobisz. Dla mnie to niepotrzebne januszowanie- ile taniej wyjdzie przegląd u mietka w garażu? 100- 200 pln - warto potem sie ujadać z gwarantem? moim zdaniem nie.

Przeczytałem całą książeczkę gwarancyjną oraz przejrzałem wszystko związane z gwarancją w instrukcji i nie znalazłem zapisu, że przegląd okresowy musi być wykonany w ASO. Możliwe, że coś mi umknęło dlatego dobrze by było gdybyś wkleił konkretny zapis, żeby zwiększyć wartość merytoryczną swojego postu.

Druga rzecz, korzystanie ze swoich praw to jest januszowanie? Chyba okłamywanie klientów w ASO to jest januszowanie. Zadałem pytanie z tematu w ASO i dostałem odpowiedź, że muszę robić przegląd w ASO, żeby utrzymać gwarancję co już jest okłamywaniem klienta. To, że lubisz być okłamywany zostaw sobie i nie moralizuj tutaj innych mówiąc kto jest Januszem, a kto nim nie jest.

Każdy może mieć inny powód dla którego nie korzysta z ASO. Jeden przykład podałem w temacie, innym przykładem może być to, że masz znajomego mechanika, który jest lepszym specjalistą niż ludzie z ASO, jeszcze ktoś inny powie, że cena. Chodzi też o to czy masz wybór czy jesteś skazany na konkretną opcję.
 
Ostatnia edycja:
Czekaj- w czym okłamywany?
Pomijam "fachowość" ASO bo to odrębny temat ale:
Jadę do ASO wymieniają olej filtry etc robią diagnostykę całego auta, jego zawieszenia- mam pewność, że nikt mi potem nie zarzuci że czegoś nie sprawdzono na przeglądzie poza ASO- to potem Ty musisz w razie kłopotów wykazać, że niezależny serwis zrobił to wszystko zgodnie z zaleceniami producenta.
Wiesz wiele osób sprowadza przegląd do wymiany oleju i pisze że zostało orżnięte no bo przecież ile to czasu zajmuje i kosztuje robocizna wymiany oleju - spuścić olej wymienić filtr zalać świeży ale zapomina sie ze to nie wszystko - tu jeszcze masz całą diagnostykę elektroniki aktualizacje sterowników, programomania akcji serwisowych etc etc- znasz kogoś kto ma aktualnego wiTECH-a poza ASO i dostęp do tego typu rzeczy? MES tez wszystkiego nie ogarnia. Co jak się okaże że zrobiłeś przegląd poza ASO a nie zrobiłeś jakiejś aktualizacji sterownika czy innego softu i coś potem padło?
Wybacz ale współczesna motoryzacja to już nie epoka 30 letnich TDI z rajchu.
nie ma nic za darmo, a patrząc na swoim przykładzie różnica miedzy niezależnym serwisem a ASO jest jak dla mnie pomijalna.
Nie mam auta na gwarancji ale przeglądy robię w ASO - właśnie teraz przegląd Stelvio na 30 tkm - OE olej, filtr oleju, kabinowy powietrza plus robocizna 850 pln - ile jesteś w stanie zaoszczędzić w niezależnym serwisie? jako przykład- w ASO filtr oleju OE kosztuje 35 pln - słownie trzydzieści pięć złotych- ile zaoszczędzisz montując np zamiennik? W moim ASO cena oleju filtrów identyk jak w necie a jeszcze dostaje się rabat.
Dlatego wszelkie graty przestałem kupować w necie bo szkoda mi czasu.
podsumowując
nie musisz korzystać z ASO twój wybór ale i na klatę potem trzeba brać potencjalne konsekwencje.
Dyrektywa GVO zakłada, że przegląd był zrobiony w identycznym zakresie (tj. zgodnie z zaleceniami producenta) jak w ASO.
 
Ostatnia edycja:
Czekaj- w czym okłamywany?
Wymagasz ode mnie, żebym przepisywał swój post jeszcze raz?

Zadałem konkretne pytanie w ASO i dostałem konkretną odpowiedź, że utracę gwarancję jeżeli nie zrobię przeglądu w ASO co nie jest zgodne z prawdą bo można zrobić przegląd gdzie indziej jeżeli zrobi się to zgodnie z instrukcją więc zostałem okłamany. Z tego co przeczytałem odnośnie GVO to jeżeli zepsuje Ci się dany element to ASO, żeby uznać, że zrobiłeś przegląd źle musi wskazać zależność przyczynowo skutkową. Więc jeżeli ktoś w warsztacie nie zrobi mi aktualizacji sterownika i padnie mi silnik to wciąż moje auto powinno być pod gwarancją chyba, że istnieje zależność przyczynowo skutkowa, która sprawia, że silnik mógł się zepsuć przez brak aktualizacji.

nie musisz korzystać z ASO twój wybór ale i na klatę potem trzeba brać potencjalne konsekwencje.
Już dobrze tato, pójdę do ASO. Nie wściekaj się już.

Dodając jeszcze coś na poważnie to nie rozumiem dlaczego się wściekasz. Ceny przeglądów w ASO spadają właśnie przez ludzi, którzy korzystają ze swoich praw i robią przeglądy gdzie indziej. Dzięki temu masz różnicę kilkuset złotych jak mówisz. Proste zasady praw popytu i podaży. Gdyby ludzie nie korzystali ze swoich praw to ASO mogłoby wystawić rachunek na jakąkolwiek kwotę i byś ją potulnie zapłacił bo przecież Cię stać i pochwalisz się przed sąsiadem. Moim celem w tym wątku jest zebranie wiedzy na temat GVO oraz doświadczeń w rozmowach z ASO w tym temacie, a nie zebranie tekstów moralizujących jak to Pan Janusz okrada biedną korporację ponieważ korzysta ze swoich praw. To samo prawo obowiązuje wszystkie koncerny samochodowe.
 
Ostatnia edycja:
napiszę Ci wprost - chcesz się kopać z koniem to się kop.
rób jak chcesz i daruj sobie wycieczki osobiste koleś! Zakładasz konto i zaczynasz moralizować teoretyzując bo masz dyrektywe. tia. Tylo wiesz doświadczenie życiowe pokazuje że czasem teroia sobie życie sobie.
Ludzie czytają jak zwykle wszystko na skróty i tak jak im pasuje- dyrektywa GVO pozwala serwisować auto poza ASO na gwarancji pod warunkiem, iż warsztat poza ASO zachowuje wszystkie wymagane przez producenta procedury- tyle.
Powie ci ASO że np nie zrobi na gwarancji silnika bo nie było aktualizacji softu który jest robiony na przeglądzie i przez to padł silnik- tyle!!
piłka po twojej stronie plus rozkraczone auto i zaoszczędzone 100- 200 pln. Teraz leć sobie do sądu, naprawiaj na swój koszt.
nie znam nikogo kto o zdrowych zmysłach tak drogie samochody serwisuje poza ASO - z prostej przyczyny potencjalne zyski są niewspółmiernie małe do potencjalnych strat.
Ceny mówisz w ASO spadają - bajdurzenie - moje ceny (robocizna) są wynikiem tego, że ASO jest na tzw prowincji plus rabat - reszta ASO goli jak za zboże (przoduje Wrocław i Wawa)
 
Dareek pytanie autora tematu było proste i nie rozumiem skąd to mędrkowanie. Wygłosiłeś (nie wiem po co) swoje zdanie, daj sobie na wstrzymanie już.
 
Wyda0je mi sie, ze mylimy tutaj 2 pojecia. Przeglad gwarancyjny to nie zwykly przeglad jaki wykonujemy w stacji diagnostycznej dla pieczatki w dowodzie. Dlatego przeglad gwarancyjny powinno sie wykonywac w ASO wydaje mi sie, ze po roku od zakupu lub 30 tys km. Ja jakbym bym byl dealerem to nie przyjalbym reklamacji jesli serwis gwarancyjny byl wykonany poza ASO. Dlatego tez jestem przeciwnikiem dlugich gwarancji. Bo z punktu widzenia marketingowego dla konsumenta to swietna zaleta ale faktycznie powoduje, ze zwiazujesz sie z ASO na dluzej. Poza tym Dareek dobrze napisal w przypadku serwisowania poza ASO bedziesz musial udowodnic, ze procedury i standardy sa zgodne z ASO twojej marki a to jest praktycznie niewykonalne bo z punktu widzenia prawa nawet rzecz nie zwiazana z twoim serwisem ale poza standardem producenta bedzie dzialala na Twoja niekorzysc.
 
Ostatnia edycja:
Nie, to ASO będzie musiało udowodnić, że serwis przeprowadzony poza ASO miał wpływ na awarię. Ponadto gwarancja to tylko dobrowolna umowa miedzy sprzedający, a kupującym, która regulują warunki gwarancji dodatkowo kupującego w szczególności osobę fizyczną chronią przepisy prawa takie same jak dla innych towarów i kupujący auto prywatnie, a nie na firmę może je reklamować z tytułu niezgodności towaru z umową w ciągu 2 lat od daty zakupu.
 
Tak, jak najbardziej mozesz roszczyc swoje prawa z tytulu niezgodnosci towaru z umowa jesli sprzedajacy nie poinformowal o awarii w momencie zakupu i nie usunie awarii badz wymieni towar na nowy ale to nie to samo co roszczenie swoich praw z tytulu gwarancji udzielanej przez producenta. O czym jak gdyby jest mowa.
 
Ostatnia edycja:
Bo nie każdy sobie zdaje sprawę, ze konsument nie jest skazany tylko i wyłącznie na gwarancje udzielaną przez producenta i wszystkie kruczki w niej zapisane :)
 
W mojej ocenie Dyrektywa GVO to jedynie dobry pretekst dla ubezpieczycieli do obniżania kosztów kalkulacji napraw pojazdów i stosowania tzw. zamienników (Z) lub części zamiennych o porównywalnej jakości (P) zamiast części oryginalnych (O i Q).
 
Nic nie stoi na przeszkodzie wstawić auto do ASO i rozliczyć się bezgotówkowo. Problem z wyceną zaczyna się wtedy gdy wycenę chcemy na oryginałach, a naprawić sobie chcemy za grosze na używkach i zamiennikach :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra