• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Czy bać się 156 1.8 ?

  • Autor wątku Autor wątku pyciu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pyciu

Guest
Cześć,

Bardzo mnie trapi zakup pewnej ślicznej alfy. Wszyscy w koło oczywiści odradzają, przeczytałem już chyba wszystko na temat alf, wiem o wariatorach, cudnych 2.4JTD itp.
Wcześniej jeździłem civicem 1.5vtec...

Teraz mogę kupić 156'tkę SW w benzynce 1.8. Rocznik 2001 - z przebiegiem 56 tys. km.
Nie jestem jeszcze alfaholikiem, ale już mi blisko chyba ... rozsądek zanika powoli.

Wiem, że nikt za mnie nie zdecyduje, ani też raczej nikt mi tu jej nie odradzi, ale tak szczerze - jak na spowiedzi ;) - jakie ona ma wady ?
Ile realnie będzie palić? Czy przy 6 latku - taki przebieg to nie za mało (auto ściągnięte z Francji)...

Możecie mi polecić sprawdzonego mechanika w kuj-pom ?

Z góry wielkie dzięki za rady i odpowiedzi. Mam kilka dni na podjęcie ostatecznej decyzji.
 
6 lat i 50 tysiecy kilometrow?? Moj ojciec tez jezdzil peugeotem z roku 2004- jednego dnia mial 120 000km a po kilku dniach cudownie przebieg zmniejszyl sie do 40 000km. Moim zdaniem licznik na 100% jest cofniety.

wady??
Wariatory przede wszystkim. Co 40 000km - wydatek 500 zl plus wymiana paska rozrzadu.
1.8 16V to dorby silnik. Dosc zywotny. Ale trzeba pilnowac paskow rozrzadu. Olej na full, pilnowac samemu, bo jak sie kontrolka zapali to znaczy ze silnik sie juz zatarł. Jak miales Honde to wybierasz zdecydowanie ciekawsze auto. Zreszta usiadz za kierownica i bedziesz wiedzial- jak to moj kolega z Golfa powiedzial- "Nie dziwie sie, ze mozna kochac Alfę"
 
fiergloo napisał:
6 lat i 50 tysiecy kilometrow?? Moj ojciec tez jezdzil peugeotem z roku 2004- jednego dnia mial 120 000km a po kilku dniach cudownie przebieg zmniejszyl sie do 40 000km. Moim zdaniem licznik na 100% jest cofniety.

No też nieco wątpię - ale jak to sprawdzić? Mój kumpel twierdzi, że taki przebieg jest w alfie realny - bo większość czasu spędzała w serwisie... no comments

fiergloo napisał:
Zreszta usiadz za kierownica i bedziesz wiedzial (...)

No właśnie dlatego, że już usiadłem i zrobiłem rundkę ... jestem tu i postuje ;)
A hondka to było bardzo przyjemne autko, bez zarzutów.
 
pyciu napisał:
Teraz mogę kupić 156'tkę SW w benzynce 1.8. Rocznik 2001 - z przebiegiem 56 tys. km.
moja mama w swoim aucie zrobila 10 kkm przez poltora roku, z czego gdzies 3 tys kkm jest moje :P
sprawdz obicia kierownicy czy sa wytarte, galke zmiany biegow...

pyciu napisał:
Ile realnie będzie palić?
po miescie w ktorym sa swiatla Ci nie powiem, ale mi po wioskach pali 8-9 litrow. 9 przy dynamicznej jezdzie w duzych upalach, czasem w korkach... tylko moj silnik jest 4 lata starszy...

nie wiem czy ten silnik nie bedzie za slaby na takie duze auto... niby to 140 koni, ale, ale... :)

najczestsze awarie w alfach to chyba elektronika, zanim kupisz pojezdz w roznych zakresach obrotow. jezdz do 3 tys, przeciagnij czasem do czerwonej kreski. nie powinno byc zadnego szarpania, naglych spadkow mocy. z naglym butem to roznie bywa... u mnie na zimnym silniku od 3 tys dostaje kopa jak po turbinie :shock:
sprawdz tez termostat - gdzies na forum bylo jak go sprawdzac.

o wariacie juz wiesz, wiec wiesz co robic :) a co do ich trwalosci to w internecie slyszalo sie tez o przypadkach, ze wytrzymywaly 8 tys km... wypytaj o to kiedy byl wymieniany rozrzad, olej (na jaki), wariat i popros o jakis dowod - faktury czy cos.

pozatym to pewnie juz slyszales o wrazliwym zawieszeniu - sprawdz czy nic nie stuka.

nie sluchaj obiegowych opinii ze to sie bedzie sypac, wybuchac i bog wie co jeszcze... jak bedziesz o nia dbal to nie powinno byc problemow - pomijajac elektronike - czujniki :)

zajrzyj jeszcze do podobnego tematu o 145... awarie mimo rozbieznosci w czasie sa podobne :)
 
Tuti napisał:
pyciu napisał/a:
Teraz mogę kupić 156'tkę SW w benzynce 1.8. Rocznik 2001 - z przebiegiem 56 tys. km.


moja mama w swoim aucie zrobila 10 kkm przez poltora roku, z czego gdzies 3 tys kkm jest moje
sprawdz obicia kierownicy czy sa wytarte, galke zmiany biegow...
Opony przy tym przebiegu powinny być jeszcze z pierwszego montażu albo nówki..
 
Jak masz zamiar kupić i się bać że zaraz wybuchnie lub tym podobne to lepiej dla świętego spokoju nie kupuj.
Po drugie jeśli kupisz musisz się liczyć z ciągłą zazdrością posiadaczy bezpłciowych heblo samochodów okazującą się docinkami w stylu - że alfa się sypie itp.
(najlepiej nic nie odpowiadać takim znawcom których wiedza ogranicza się zazwyczaj do przygody z 126p, potem daewoo i skończywszy teraz na sprowadzonym 8 letnim VW.)
Po trzecie o alfy trzeba DBAĆ co nie jest równoznaczne z NAPRAWIAĆ.

PS.
56 tyś i pewnie sprzedawana bo dziadek wyprowadza się do Australii.
Wyświetlany przebieg to ostatnia rzecz na którą bym patrzył przy zakupie.
 
csscss napisał:
najlepiej nic nie odpowiadać takim znawcom których wiedza ogranicza się zazwyczaj do przygody z 126p, potem daewoo i skończywszy teraz na sprowadzonym 8 letnim VW.
spoleczenstwo cza edukowac!! :)
najlepiej po takim tekscie przewiez ich po kretej drodze - w najgorszym wypadku powiedza "boje sie!!! pewnie czuje sie tylko w passacie" :twisted:
a to, ze sie boja na zakretach to juz tylko ich postrzeganie katow zgwalcone przez zawieszenie wyjete prosto z pralki :)
 
To jest stosunkowo mlode auto. Zajrzyj do ksiazki serwisowej..

Niestety jej nie ma. Auto przyszło z francji i z tego co mówi sprzedawca, to trzeba się cieszyć, że komplet oryginalnych kluczyków jest.

Kierownica jest z drewna i nie ma śladów zużycia, podobnie gałka od biegów. Za to środkowy panel nie jest drewniany - tylko srebrny (tzn. ze musial byc zmieniany?).
Oponki z tego co twierdzi handlarz - zmieniał sam m-c temu.

Wariograf raczej ok - ani nie klekocze, ani nie faluje. Zaś przy jeździe kopa dostaje po 3k rpm a potem kolejnego gdzieś w okolicach 6k rpm. Słowem - pracuje pięknie.
Zawieszenie też nie stuka, a zaliczyłem całkiem niezły ser szwajcarski naszych polskich dróg...

Aha, będę mógł auto trochę potestować przed zakupem tzn. wybrać się do dowolnego warsztatu w oklicy. Tylko, że właśnie w tym temacie jest ponoć kłopot. Słyszałem, że trudno o mechanika, który zna sie na alfach. Prawda li to?

Mam jeszcze kilka pytań do speców:
-czy alfy standardowo nie mają drugiego wentylatora (pod maską) do klimy ? Czy są jakieś typowe przypadłości z tą klimatyzacją ?
-jak się sprawdza nawiew na tylną kanapę?
-na jakim oleju jeźdzą prawdziwi alfoholicy (silnik oraz skrzynia) ?
-czy ze skrzynią biegów są często problemy ? typu zgrzytające przekładnie, pękające swożnie itp.
-jak z dostępnością części zamiennych w PL? Są problemy, trzeba długo szukać (tak mnie straszą póki co "znawcy")
-to prawda, że tylna kanapa się nie składa w tym kombi ??
-co to znaczy, że przednie lampy słabo świecą?

A na koniec sama ślicznotka, żebyście sami ocenili z czym walczy moja dusza:

11729384553780azh5.jpg
11729384553780cbk5.jpg

11729384553780fdk7.jpg


pozdrawiam
 
No to ja chyba na taki post czekałem od kiedy tu jestem zarejestrowany :-)
Honda i zmiana na Alfe.
Zaczne od walorów wizualnych wew jak i zew
Nie ma co porównywac zakochasz sie w belli predzej niz myslisz - mało jest aut równie ładnych jak belle ( a napewno nie ma hond tak ładnych :-)

Co do mechaniki - zapomnij o czymkolwiek co miałes w hodzie. Karta cżłonowaska rabatowa juz ci sie przyda do sklepu i warsztatu bo bedziesz czesto odwiedzał. Ot taka uroda AR ale nie zaciera ten minus plusów wygladu i powabu :)

Od 2000 roku jezdze hondami. do 2006 miałem cifa a teraz inne cudenko ( ale nie wygladajace hehe)
A Alfe od kwietnia zeszłego roku traktuje jako główny srodek transportu iiiiiiiiiiii
wiele razy jej plusy były przycmione przez gówniane usterki starsznie denerwujace.
Przez 50 tys km jake juz zrobiłem wymieniłam wiele i wiem ze bedzie wiecej :-( krwi mi napsuła choc jak sie ja umyje i popatrzy to nerwy przechodza :-)
Czesci sa tanie nawet niektóre w ASO. Zawieszenie raz a dobrze na tuleja pouliretanowych zrobiłem i mam nadzieje ze zadziała dłuzej.
Skrzynia manulana naprawiana w ASo przy 90 tys( synchro i koła 2 i 3 biegu) koszt FV ok 4 tys razem z przegladem. ( w H tego nie miałem nigdy)
Co do silnika nie jest to 1.8 hondowe (B18c) ale tez odwdziecza sie dobrymi osiagami itp
Spalanie u mnie ok 11.5 lpg takie srednie .
Pali sporo ale........... co tam jest sliczna bella hehe

pozdro
Łukasz
kiedys zapalony hondziarz teraz prawie alfaholik :-)
 
pyciu napisał:
Zaś przy jeździe kopa dostaje po 3k rpm a potem kolejnego gdzieś w okolicach 6k rpm. Słowem - pracuje pięknie.
przy 6 tys dostaje kompa?
od 3 k rpm do przynajmniej 6,5 k rpm powinno ciagnac w miare rowno...
a jakies spadki mocy moga byc przyczyna awarii przeplywki. nie chce straszyc, mozliwe, ze te kopy to subiektywne odczucia, bo jedni mowia ze przy 3k rpm dostaje buta, inni ze od 2 tys zaczyna ciagnac.

Aha, będę mógł auto trochę potestować przed zakupem tzn. wybrać się do dowolnego warsztatu w oklicy. Tylko, że właśnie w tym temacie jest ponoć kłopot. Słyszałem, że trudno o mechanika, który zna sie na alfach. Prawda li to?
mechanikiem nie jestem, ale mysle, ze jak masz dobrego mechanika, a nie pana czesia ze stodoly to rozrzad Ci zmieni. znajomosc czestszych przypadlosci alf moze mechanikowi ulatwic naprawy - bo sa rzeczy ktore w alfie trzeba wymieniac regularnie :)

olej - tu nic nie jest czarne i biale... chociaz jak sie przyjrzysz to widac jakies schematy :)
http://www.forum.alfaholicy.org/topics3/1689.htm
http://www.forum.alfaholicy.org/topics3/168.htm

skrzynia - u mnie 2 ciezko wchodzi, a przy wbijaniu wstecznego latwo o zgrzyt, ale sie nie przejmuje bo to chyba normalne :lol:

czesci - do 156 nie powinno byc problemow. jak w aso bedzie za drogo mozesz probowac w sklepach z czesciami, allegro oraz na forach - ludzie sprzedaja czesci :)
 
Dzięki za linki i wszystkie rady.
Podpytałem też dzisiaj szefa ASO alfy w Bydgoszczy i nieco mnie uspokoił.

Co do przebiegu niestety jest dupa blada, bo te alfy nie mają jeszcze chodometrów (-mierzy?), zatem licznik można dowolnie przesuwać - zależnie od fantazji handlarza.
Mam juz umówioną wizytę (przed zakupem) u zaprzyjaźnionego mechanika, który wprawdzie w alfach "nie siedzi", ale nie wybrzydzał (jak inni)... zobaczymy co powie.
Dużo wskazuje, że licznik był cofany, ale może to tylko spekulacje ...

Dam znać jak poszedł przegląd.

ps.
a w ASO powiedzieli mniej więcej to samo co tu - regularne przeglądy, zawieszenie i czasem elektryka. Co do wariatora - podobno radzili sobie z tym w taki sposób, że do zaworów montowane były jakiś dodatkowe cewki (czy coś podobnego). I po takiej przeróbce już wariator nie padał tak często...

pozdrawiam
 
pyciu napisał:
Mam juz umówioną wizytę (przed zakupem) u zaprzyjaźnionego mechanika, który wprawdzie w alfach "nie siedzi", ale nie wybrzydzał (jak inni)... zobaczymy co powie.
Wydrukuj mu instrukcje serwisowa, mozna znalezc na necie (Alfa 156 Manual), a on pewnie nie ma oryginalnej od alfy... A w razie czego pewnie mu pomoze :)

Mozesz napisac cos wiecej o tej modyfikacji wariatora?
 
Piękny SW,o takiej właśnie Alfie marzę.
 
Alfista napisał:
w kuj-pom zycze powodzenia w szukaniu kogos dobrego od włoskich aut :roll:

Nie strasz! A Ty gdzie serwisujesz swoją alfę ?
ASO Alfy na Łęczyckiej nie polecasz z jakichś konkretnych powodów?

pzdr.
 
o łeczyckiej to rozne koszmary slyszalem i raczej unikaj tego serwisu..

ja sam przy swojej grzebie, mechanikom nie ufam :)
 
Alfista napisał:
raczej unikaj tego serwisu...

dzięki, ale wyboru chyba raczej nie ma...

Ostatnie pytanie do Was - zwróciłem uwagę na zdjęciach, że guma na pedałach (bez głupich skojarzeń mi tu proszę) jest wytarta. Świadczy to o ewidentym zużyciu ... raczej nie po 55 kkm. Czy może w alfach te "gumki" jakoś szybciej sie zużywają ? Zajrzyjcie pod kierownicę i dajcie znać :)

pzdr.
 
ja mam dobrze ponad 100 kkm i po gumkach nieznacznie widac zuzycie. No, chyba, ze ktos je juz wymienial. Ale nie sadze, bo auto kupilem z ksiazeczka i raczej realnym przebiegiem.
 
pyciu napisał:
Alfista napisał:
raczej unikaj tego serwisu...

dzięki, ale wyboru chyba raczej nie ma...

Ostatnie pytanie do Was - zwróciłem uwagę na zdjęciach, że guma na pedałach (bez głupich skojarzeń mi tu proszę) jest wytarta. Świadczy to o ewidentym zużyciu ... raczej nie po 55 kkm. Czy może w alfach te "gumki" jakoś szybciej sie zużywają ? Zajrzyjcie pod kierownicę i dajcie znać :)

pzdr.

WIesz co, gumki na pedziach, to tez nie problem zmienic..U mnie jest powiedzmy najechane 150k-200k. i gumki na pedziach sa malo wytarte..Mimo, ze nosze rozmiar 46 i waze tez swoje. Moze dlatego, ze niedawno stosunkowo je zmianialem....Hm... :D :D

A teraz powazniej, ktos juz wyzej napisal. Daj auto na oglad ogolny do jakiegos szamana od alfa , a nie patrza na kilometra¿ na liczniku, galeczke i pedzie...Chlopaki jak sprowadzaja, wymieniaja na uzywki rozne rzeczy...Tylko znawca, oceni i Ci powie...Czasmi lepiej kupic zadbanego ze 150k przebiegu , niz " funkiel nowke" z 50k.... WIesz to PL, kraina cudow..



Aczy sie bac 1.8TS? Well, ja takiego mam i ujezdzam..Ja tam sie nie boje. :D

Ale wierz mi , mozna, najbardziej jak jedziesz VECTRA 2.0 i nagle 1.8 TS siada Ci na plecy...Tak, wtedy trzeba sie bac :D :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra