• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Czarna Perła - AR 33 1.7 8v ;)

Kierownik

Nowy
Rejestracja
Lis 22, 2009
Postów
171
Wiek
36
Lokalizacja
Czudec ok. Rzeszowa
Auto
156 1.8 02'
Witam, posiadam te alfę już jakieś 3-4 miesiące, ale jakoś nie miałem nigdy czasu żeby usiąść i się nią pochwalić :).

Mała sportowa kierownica, sportowe nakładki na pedały, czarna blacha, dźwięk silnika(boxer - nikomu nie muszę wyjaśniać i opisywać jaki dźwięk wydobywa się z tego silnika;) ) i moc - może to tylko 105KM ale niejednego cwaniaczka już nauczyłem że z Alfami się nie zadziera ;) (co prawda wyścigów i pościgów nie lubię, ale jeśli jakiś delikwent w mojej ocenie nie potrafi jeździć, to należy go jak najszybciej wyprzedzić :cool: jeśli to tylko możliwe oczywiście ;), i zaznaczę że staram się jeździć zgodnie z przepisami i przede wszystkim z rozwagą ;) (głównie jeśli chodzi o podwójną ciągłą itp, bo przyznam się bez bicia, że z prędkością bywa różnie:D - ale oczywiście zawsze licznik pokazuje tyle ile powinien(to tak w razie "W" :D gdyby czytał to jakiś Policjant) co prawda jeszcze kontaktu 1stopnia nie miałem i jestem z tego bardzo zadowolony;) ale zamiast wydawać pieniądze na mandaty wole wydać na alfę;)).

Stan mojego auta oceniam jako przeciętny+, bo mimo wszystko to autko już chwile jeździ po różnych drogach (kilka razy poprzedni właściciel jechał do Niemiec i autko zaliczyło nawet Dortmund u naszych sąsiadów, tam użyło dróg, ale u nas..), staram się robić wszystko żeby doprowadzić do jak najlepszego stanu :) bo na wakacjach planuje objechać tym autkiem Polskę w zdłuż w dwie strony (Rzeszów - Gdańsk = ~ 1000km w jedną stronę, to jednak kawałeczek jest do przejechania;), zobaczymy czy się uda to osiągnąć "takim starym i awaryjnym samochodem" - pozamykałbym wszystkim "paszcze" hehe. Ale i tak, wystarczy że przewiozę niedowiarków i od razu zmieniają zdanie o tym samochodzie;) a jak im powiem ile poprzedni właściciel włożył pieniędzy do tej alfy i ile ja do niej włożyłem to po prostu nie wierzą (poprzedni właściciel 1500zł, ja 1100zł - nie licząc wymian części eksploatacyjnych)

Muszę jeszcze wymienić prawy-przód siłownik podnoszenia szyby;) klakson, awaryjne i światło wsteczne - niestety również nie działają:( czasem centralny zamek coś "świruje" bo np. raz nie da się zamknąć drzwi od strony kierowcy (zamykają się od strony pasażera:D) a raz się zamykają - dziwne ale prawdziwe ;)
Co do korozji - muszę poruszyć ten temat, bo jest on na czasie w przypadku starych samochodów - nad wlewem paliwa - standardowe miejsce i dwa punkty na drzwiach w których trzeba było użyć drobnych ilości szpachelki (po białej plamce z lewej i z prawej strony), podwozie nie najgorsze, choć do ideału wiele mu brakuje.

Jak tak moja niunia stoi na parkingu obok tych wszystkich "nowych" samochodów to muszę przyznać że jej zadek b. ładnie się prezentuje, może to tylko moja opinia - bo to "mój zadek":D

Przyznam się szczerze, że miałem kupić inny samochód - miałem nawet przygotowane pieniądze, ale kto by kto by się kierował rozumem i podpowiedziami kolegów? Nawet jeśli kiedykolwiek kupie inny samochód, to ta alfa będzie stała w garażu w honorowym miejscu ;)

Podsumowując moją przydługą wypowiedź - od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem Alfy Romeo 33 1.7 8v, jedynej i nie powtarzalnej w Rzeszowie (już bardzo długo jeżdżę po Rzeszowie ( i okolicach), nie rzadko zdarza się, że jadę gdzieś dalej w Polskę i jeszcze nie widziałem takiej alfy:cool: - widziałem wiele, ale nigdy takiej ;) widuje 155, GT, 156, 166, 159, 145/6, 147, ale nigdzie nie mogę "złapać" żadnej czarnej 33'ki :cool:.

Oto i zdjęcia:

Alfa Romeo 33 zdj. 1
Alfa Romeo 33 zdj. 2
Alfa Romeo 33 zdj. 3



Pozdrawiam Krzysiek
 
Ostatnia edycja:
Witaj...
Jak miło widzieć posiadacza 33 i w dodatku 1,7 8v ;)
Solidaryzuję się więc z Tobą, bo mam identyczną jeśli chodzi o silnik ;) 1,7ie
Także spełniłem marzenie, także miałem odłożone pieniądze, i także zamiast innego Golfa kupiłem tą ,,niby'' awaryjną Alfę...
Ale póki co jakieś 1000km przejechane bez problemu, dlatego tak rajcują mnie 33 :)

A zresztą zawsze możesz zerknąć na ,,moją belle'' (link w sygnaturce) ;)
Wrzuć jakieś fotki koniecznie jak zrobisz :)
 
Odświeżam temat - dlatego post pod postem.

Puki co mam takie zdjęcia, dorwałem aparat i jest :) co prawda potrzeba jej jeszcze kilka zabiegów odmładzających, ale nie jest źle ;) i jeździć się da bez większych problemów ;)




Alfa Romeo 33 jeździ na Rzeszowskich drogach - autko może stare ale jare! Nie jednemu pokazało pazurek :D
 
Ostatnia edycja:
Po tych zdjeciach nie podejrzewalbym jej o potrzeby jakichkolwiek zabiegow odmladzajacych - wyglada po prostu swietnie, felgi tez pasuja :)
 
Śliczna 33tka ,widze że w polsce coraz bardziej widac 33tki
 
Śliczna 33tka ,widze że w polsce coraz bardziej widac 33tki

ja ostatnio w Jaroslawiu (ok.50km od Rzeszowa) widzialem biala 33 na czarnych numerach :d i jakis dziadek nia jechal ale ostro pociskal;d

a tak to nie widuje 33
a alfa kierownika jest spoko;d tylko mi asfalt w miescie niszczy :P
ale jeszcze mnie nie przewiozl
 
Zabiegi odmładzające to np. konserwacja podwozia, troszkę spawania i takie różne drobne pierdółki, ale warto to zrobić, bo wrażenia z jazdy są świetne, ale żeby nie było autko jest ciągle w eksploatacji, ciągle jeździ ;)

Ja już trochę jeżdżę i jakoś nie mam szczęścia do spotkania z jakąś inną 33'ką na drodze ;)
 
Miło mieć świadomość, że takie perły jeszcze po drogach jeżdżą. Dbaj o nią, żeby jeszcze przez długi czas mogła cieszyć oczy i uszy :D
 
Ależ oczywiście że jeżdżą :) będą jeździć dopóty - dopóki będą do nich części ;)
A poza tym to świetne auto którego tradycję trzeba podtrzymywać :)
 
Bardzo ładna, zadbana 33-ka. Daj o nią, fajnie, że ludzie jeszcze kupuję te samochody, niesamowita frajda jest spotkać właściciela 33-ki czy innego klasyka w trasie i mu pomachać.
 
Bardzo ładna, zadbana 33-ka. Daj o nią, fajnie, że ludzie jeszcze kupuję te samochody, niesamowita frajda jest spotkać właściciela 33-ki czy innego klasyka w trasie i mu pomachać.

kiedys z kierownikiem stalismy na prawie pustym parkingu pod tesco i podeszlo dwoch mlodych chlopaczkow
i chcieli poogladac 33 ze klasyk, zeby im pod maska pokazac itd.
i odjechali fiatem marea;d czyli tez wloszka
nie ma sie co dziwic AR 33 juz rzadko mozna spotkac
ale w rejonie Rzeszowa jezdzi jeszcze jedna widzialem ja juz kilka razy
 
Ja muszę przyznać że w okolicach Rzeszowa jeździ jeszcze 2 33-ki (biała i czerwona).
I tylko raz mi się zdarzyło żeby ktoś podszedł obejrzeć auto :) i to jest fajne uczucie ;) jeszcze nigdy moja alfa nie była aż tak wychwalona jak wtedy ;))

Ale muszę przyznać że nasi Rzeszowscy Alfisti nie znają 33-jek bo na prawdę ciężko trafić na kogoś kto "odmacha" lub mrugnie... - jak na razie to tylko raz mi ktoś odmachał.. pomimo że ja to robię regularnie :)

Moja piękna dziś dostała nowy kolektor wydechowy i muszę przyznać że znów pięknie mruczy;) A oryginalne felgi Ronal też się fajnie prezentują (szkoda tylko że te felgi to 13" na razie mi muszą wystarczyć;) // 15" OZ czekają na wyprostowanie i renowacje - te co widać na zdjęciach)

oczywiście pomijam takie sprawy jak wymiana żarówek, świętych Olejów, filtrów i lanie do baku ;)

A oprócz drobnych napraw renowacyjnych jest wszystko w porządku ;)
 
Ostatnia edycja:
To życzę wielu "frajdowskich " kilometrów :wub: Ładniutka Bella :)
 
No ja już zrobiłem moją Perełką około 10k km i muszę przyznać że pomimo swojego wieku "ma moc" ;) I trzeba dodać że zakręty to jej ulubiona część drogi ;) (choć do długich prostych też nic nie ma:P )
 
Gdy jadę swoją 33 naprawdę pasażerowie się boją, gdy wchodzę w zakręt...
Ktoś musi mieć bardzo silne nerwy, aby się nie wystraszyć-albo musi ze mną dużo jeździć.
Prawda jest taka, że mam takie zaufanie do tego samochodu, że w każdy zakręt łamię się bezstresowo można powiedzieć ,,popijając kawkę''
To jest właśnie niesamowite w modelu 33... pomimo upływu lat hasło jest nadal aktualne:

Alfa Romeo 33-La nuova dimensione della sportivita ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra