• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Czarna lista mechaników

anubis82

Nowy
Rejestracja
Lis 26, 2007
Postów
80
Lokalizacja
poznan
Mam następujące pytanie - chodzi o to czy nie było by warto zrobić czarną listę warsztatów, takich gdzie samochodów pod żadnym pozorem naprawiać się nie powinno(Lista mechaników godnych polecenia już jest). A tak się składa że mam warsztat który trzeba omijać szerokim łukiem - nie jest to jakiś tam byle warsztat ale autoryzowana stacja obsługi. Serwisowłem u nich dwie AR33 1.4 IE i 1.7 16v. Robili mi trzy większe naprawy tj. skrzyni biegów, zawieszenia i remont silnika a lista partactw woła o pomstę do nieba (alfy te przechodziły niedawno remonty/wymiany naprawianych u nich elementów i dlatego mogłem się im dokładnie przyjrzeć). Tak szczerze mówiąc to kusi mnie żeby szerszy artykuł napisać o tym jak autoryzowana(?) stacja obsługi naprawia samochody.
 
to napisz, zrób zdjęcia.
 
Był, nie był, ale może dobrze by było umieścic taki w ważnych tematach, żeby każdy bez większego szukania mógł się zapoznać, lub dopisać swoje typy. Co na to moderatorzy?
 
anubis82 napisał:
A tak się składa że mam warsztat który trzeba omijać szerokim łukiem - nie jest to jakiś tam byle warsztat ale autoryzowana stacja obsługi.

Kolego tak się składa, że warsztat o którym mówisz nie posiada już od dwóch lat autoryzacji ;)

P.S. Oglądałem Twoją Belle u Pana Bernarda :), jednak wstawiłeś samochód tam gdzie radziłem ;)
 
"P.S. Oglądałem Twoją Belle u Pana Bernarda , jednak wstawiłeś samochód tam gdzie radziłem"

Tak wstawiełem. A to że widziełeś mój samochód to mnie akurat średnio cieszy, bo obecnie jest w delikatnie mówiąc w nienajlepszym stanie (drzwi do zrobienia - zresztą pewnie widziałeś).


"Kolego tak się składa, że warsztat o którym mówisz nie posiada już od dwóch lat autoryzacji"


Jesli tak to najwyraźniej oszukują klientów: http://www.asonagorscy.best.net.pl/. Na stronie FIAT'a też są jeszcze wymnienieni jako stacja serwisowa: http://www.fiat.pl/index.php?pid=44&cat1=&cat2=&cat3=1&cat4=&cat5=&st=3&city=Wiry-Łęczyca &region=8[/quote]
 
Hi
Piotr Nagórski posiada autoryzację Fiat, Lancia i od niedawna AR

"P.S. Oglądałem Twoją Belle u Pana Bernarda , jednak wstawiłeś samochód tam gdzie radziłem" - chodzi prawdopodobnie o Kotowicza, a ten warsztat nie poosiada autoryzacji.



pozdro
 
anubis82 napisał:
Mam następujące pytanie - chodzi o to czy nie było by warto zrobić czarną listę warsztatów, takich gdzie samochodów pod żadnym pozorem naprawiać się nie powinno(Lista mechaników godnych polecenia już jest). A tak się składa że mam warsztat który trzeba omijać szerokim łukiem - nie jest to jakiś tam byle warsztat ale autoryzowana stacja obsługi. Serwisowłem u nich dwie AR33 1.4 IE i 1.7 16v. Robili mi trzy większe naprawy tj. skrzyni biegów, zawieszenia i remont silnika a lista partactw woła o pomstę do nieba (alfy te przechodziły niedawno remonty/wymiany naprawianych u nich elementów i dlatego mogłem się im dokładnie przyjrzeć). Tak szczerze mówiąc to kusi mnie żeby szerszy artykuł napisać o tym jak autoryzowana(?) stacja obsługi naprawia samochody.
NO TO I JA DODAM PARĘ SŁOW...TAK SIĘ DZIWNIE SKŁADA,ŻE JESTEM POSIADACZKĄ AR 166 V6 I POWIEM KRÓTKO-TEN SERWIS O KTÓRYM MOWA DOPROWADZIŁ MOJĄ LALUNIE DO RUINY!REGULARNIE CO KILKA TYGODNI ODWIEDZAŁAM "TEN SERWIS" I PO KOLEI:ZAWIESZENIE CALUTKIE U NICH ROBIŁAM-WIADOMO KILKA TYSIĘCY KOSZT,NASTĘPNIE SIADLA MI ELEKTRYKA W SZYBIE PASAŻERA-PAN N.SKASOWAŁ ZA NAPRAWĘ.RAZ,DRUGI,TRZECI-EFEKT?SZYBA NIE DZIAŁA.NASTĘPNIE ZAPALIŁA SIĘ KONTROLKA WTRYSKU-WYMIANA SONDY LAMBDY.PO KILKU DNIACH ZNÓW SIĘ ZAPALIŁA TO JA DAWAJ NA REKLAMACJĘ I CO?ANO PONOĆ TA CO WŁOŻYLI BYŁA ZA SŁABA DLATEGO SIADŁA.WSADZILI NOWĄ-ZAPŁACIŁAM..PO KILU DNIACH CO SIĘ DZIEJE?TAK,TAK KONTROLKA PALI SIĘ ZNOWU.SZANOWNY PAN N.STWIERDZA,ŻE NALEŻY WYMIENIĆ CZUJNIK POEDAŁU PRZYSPIESZENIA(ŁĄCZNY KOSZT TO-1200-CZUJNIK-DWIE SONDY 700-SUMA -1900) ZAPŁACIŁAM-WSZAK ZDROWIE MOJEJ LALI NAJWAŻNIEJSZE.ALE CÓŻ RADOŚĆ DŁUGO NIE TRWAŁA..PO KILKU DNIACH KONTROLKA PALI SIĘ ZNOWU,PAN DOKTOR STWIERDZA,IŻ POWODEM TEGO JEST CENTRALKA(JAKA?JA NIE WIEM.JA SIĘ NA TYM NIE ZNAM!)WYMIANA WSPOMNIANEJ KOSZTUJE 2500.CZYLI SUMUJMY-NIEWIEDZA PANA N.I WYMIANA NIEPOTRZEBNIE INNYCH RZECZY KOSZTOWAŁA JUŻ 4400.OCZYWIŚCIE ZAPŁACIŁAM KU UCIESZE MOJEJ GŁUPOTY PANA N.NASTĘPNIE WYMIANA KLOCKÓW I TARCZ.PŁACIŁAM 2200.OK.JEDNAK NA DRUGI DZIEŃ ZAPALIŁY MI SIĘ KONTROLKI ABS ORAZ RĘCZNEGO.NO WIĘC JADĘ NA REKLAMACJĘ-BO NAWET JA BABA WIEM,ŻE JEŚLI DZIEŃ WCZEŚNIEJ BYŁO GRZEBANE PRZY UKŁADZIE HAMULCOWYM A NA DRUGI KONTROLKI SIĘ ZAPALIŁY TO KAPRYS ALFETY TO TO NIE JEST I KONIEC!A N.MI NA TO,ŻE ZNOWU JAKAŚ CENTRALKA JEST DO WYMIANY I KOSZT OK.4000.NO TO SIĘ WKURZYŁAM.POJECHAŁAM DO POLCARU-TAM ZRESZTĄ OKAZAŁO SIĘ,ŻE SERWIS W ŁĘCZYCY NIE POSIADA AUTORYZACJI NA ALFY.MAŁO TEGO PANOWIE Z ŁĘCZYCY PRZY ZAKŁADANIU TARCZ NAJNORMALNIEJ W ŚWIECIE JAKIEŚ KABELKI POUSZKADZALI(JAKIE-NIE WIEM-NIE ZNAM SIĘ I TYLE)MAŁO TEGO OKAZAŁO SIĘ,ŻE MAM WSADZONE TARCZE WĄTPLIWEJ JAKOŚCI-A ZAZNACZAM NA MOJĄ ALFETE NIE ŻAŁUJE I WYRAŻNIE USTALAŁAM Z SZANOWNYM N.IŻ TARCZE ORAZ KLOCKI MAJĄ BYĆ DOBREJ JAKOŚCI-CENA NIE GRA ROLI.NO I CO?ZAŁOŻYLI GÓWNO ALE SKASOWALI JAK ZA ZŁOTO.NIE WSPOMNE O TYM,ŻE WSTYD MI DO ŚWIATEŁ PODJEŻDŻAĆ BO HAMULCE NAWET NIE PISZCZĄ ALE WYDAJĄ Z SIEBIE JAKIŚ BLIŻEJ NIE OKREŚLONY SKOWYT!A DODAM,IŻ PO WYMIANIE TARCZ ORAZ KLOCKÓW POLSKĘ PRZEBYŁAM JUŻ WZDŁUŻ I Z POWROTEM I NIE JEST TO KWESTIA DOTARCIA.A O CZYMŚ TAKIM JAK NAPEŁNIANIE KLIMY KILKAKROTNIE W CIĄGU JEDNEGO LATA PO CZYM JAK SIĘ SMAŻYŁAM W AUCIE JAK KURCZAK(WIADOMO-KLIMA NIE DZIAŁA,SZYBA SIĘ NIE OTWIERA!)SZANOWNY NAGÓRSKI STWIERDZA,IŻ AGREGAT JEST DO WYMIANY.TO PYTAM SIĘ PO JAKI H...NABIJAŁ MI TĄ KLIME KILKAKROTNIE,KASOWAŁ SIANO,SKORO CAŁY CZAS NADAWAŁAM,ŻE COŚ JEST CHYBA NIE TAK?BRAK SŁÓW.WIECIE CO?NAWET NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ INNYCH PERYPETII Z ŁĘCZYCĄ.Z MOJEJ KSIĄŻECZKI SERWISOWEJ NIC NIE WYNIKA A PRZEZ PÓŁTOREJ ROKU ZOSTAWIŁAM U NAGÓRSKIEGO PONAD 10.000 ILE DOKŁADNIE TO JUŻ SAMA NIE WIEM-PRZESTAŁAM JUŻ W PEWNYM MOMENCIE LICZYĆ.GDYBY JEDNAK BYŁY TEGO EFEKTY TO PAL LICHO TE PIENIĄDZE.TYLKO ALFY ŻAL.A POWIEM JESZCZE JEDNĄ RZECZ-ALBO NIE-SPRAWA JEST NA PROKURATURZE-JAK SIĘ WYJAŚNI DOPIERO DAM ZNAĆ W CZYM RZECZ.ALE WESOŁO NIE JEST.SZANOWNI PANOWIE-JEŚLI WASZE ŻONY JEŻDŻA TAKIM CUDEM JAK ALFA WEŻCIE SPRAWY W SWOJE RĘCE I DO MECHANIKÓW JEŻDZCIE OSOBIŚCIE.BO TERAZ NIE WIADOMO CZY PAN NAGÓRSKI WYCZUŁ ŻRÓDEŁKO NIEZŁYCH DOCHODÓW W MOJEJ OSOBIE CZY PO PROSTU JEST PARTACZEM.O CZYMŚ TAKIM JAK AUTOMATYCZNE WYSTAWIENIE FAKTURY PO WYKONANU USŁUGI TO NAWET NIE WSPOMNĘ.ALE OD TEJ KWESTI NIE JEST TO FORUM LECZ ODPOWIEDNI URZĄD 8) MIMO WSZYSTKO POZDRAWIAM WSZYSTKICH ALFAMANIAKÓW:)
 
Po pierwsze proszę nie krzycz. Po drugie, po tym bełkocie rozumiem, że chodzi o Pana Piotra Nagórskiego. Mogę wypowiedzieć się w miarę obiektywnie na jego temat.

Moja AR 166 kupiona w "superalfie.pl" miała pewne dolegliwości. Temat superalfy już jest.

W poznaniu są 3 miejsca zajmujące się Alfą: ASO, Nagórscy, Kotowicz.

ASO - nie wiem? Jak to ASO jest drogie, czy warte swojej ceny?

Najbliżej miałem do Kotowicza i tam pojechałem, problem polagał na odcinaniu powyżej pewnych obrotów. Większość posiadaczy 2,4 jtd wie, że chodzi tu o zapieczenie łopatek zmiennej geometrii turbiny. Pan Kotowicz poczyścił to i owo w silniku wymienił, czujnik ciśnienia doładowania, ale nie znalazł i nie zajął się turbiną. Podejrzenie padło na przepływomierz. Po tych zabiegach troszkę się mojemu samochodowi poprawiło, pewnie przez czyszczenie EGR itp. Cena za usługę z rachunkiem i nowym czujnikiem ciśnienia doładowania (stary dostałem w pudełku) 324 zł brutto.
Moja ocena: neutralna. Miły człowiek, cena za usługę i część niska, niestety nie naprawił usterki. Wiem jednak, że dam mu jeszcze raz szansę.

Następny był serwis Nagórskich. Piotr Nagórski jest alfaholikiem, ma trochę Alf (a co najważniejsze 166 2,4 jtd) i zna się na rzeczy. Pojechałem od razu wiedział, że jest przeładownie spowodowane ... czytaj powyżej. Zdecydowałem się więc na dodatkowe czynności takie jak wymiana rozrządu i ogólnie sprawdzenie wszystkiego.
Po naprawach silnik żwawo kręci się do końca, układ wyładowczy od xenon'a wymieniony (na wyjęty z innej alfy), rozrząd również, no i dwa przednie wahacze (nie pamiętam czy dolne czy górne ale te za 204 zł netto wg cennika fiat), kable od tylnych świateł polutowane. W końcu wszystko jest w porządku.
Ale teraz oczywiście musi być przeciwna strona:
-pomimo proszenia się kilkakrotnego o zadzwonienie i podanie jakie będą koszty i czy wogóle coś robić, nie było takiego telefonu. sam musiałem zadzwonić by się dowiedzieć, że coś jest już robione (jeszcze nie było mojej zgody) i jeszcze nie wiadomo ile to będzie kosztować.
-obsuwka w terminie naprawy kilkudniowa, ale chciałem mieć dobrze naprawioną - neutralnie.
-rachunku nie ma jest za to coś co wygląda jak rachunek ale jest to kosztorys. dziwne, że w serwisie ASO FIAT nie można zapłacić kartą, tylko gotówką.
-nie ma też oddanych starych części.

CENY:
Koszty robocizny to 700 zł. Może być ok - cena za "naprawę" zapieczenia łopatek zmiennej geometrii turbiny w firmach które się zajmują silnikami TDI, JTD itp wynosi 400 zł, do tego lutowane kable od świateł, wymiana rozrządu i wahaczy (zbieżność po wymianie wahaczy dodatkowo płaciłem 80zł), sprawdznie samochodu, samochód był umyty.
Cena części natomiast wg producenta czyli zestaw rozrząd kosztujący w necie 250-270 zł brutto, tu kosztuje ok 250 zł netto 1 rolka, druga coś podobnie, pasek ok 120 netto co z VAT'em który nie wiem czy jest przez firmę płacony (ja w każdym bądź razie go przy odbiorze płacę, choć dostałem kosztorys a nie fakturę) daje 750 zł za części rozrządu.
Używany układ wyładowczy został policzony na 600 zł.
Do tego w bagażniku nie znalazły się moje wymienione częsci. W końcu skoro w środku mojego samochodu był sprawny układ wyładowczy od renault to może coś sobie z nim zrobię. A tak myślę, że może układ był dobry tylko coś trzeba było poprawić. Chciałbym także po częsciach widzieć, że mam wymieniony rozrząd i wahacze(czuję, że mam).

Parę tygodni później zatarła mi sie klima. Przywiozłem swoją sprężarkę. Koszty naprawy 250 zł czyszczenie układu, napełnienie i naoliwienie + 300 zł za wymianę, 50 zł ozonowanie o które prosiłem = 600zł. Oczywiście bez rachunku czy też kosztorysu i mojej starej sprężarki.

Dwa tygodnie później klima dziwnie pracuje, podejrzewam, że jest gdzieś jakaś nieszczelność. Wiem jednak, że ponieważ sprężarka była moja a spieszyło mi się z naprawą przed urlopem to cokolwiek się stało i tak będzie na mnie. Kolejny rachunek?

Moja ocena: mieszane uczucia. Zna się na AR, silnik (odpukać) działa świetnie. Koszty łacznie duże, części wymienionych nie oddaje. Rachunków nie wystawia.
Pozostaje pytanie które mi się nasuwa po przeczytaniu posta oburzonej pani, czy nie ma tu jakiegoś sabotażu? Czy może to tylko zbieg okoliczności? Klima działa właściwie przez kilka miesięcy i dziwne zachowania tydzień po pierwszej wizycie? Czy napewno xenon naprawiony i czy wymagał naprawy?

Ufff. Jak kogoś zmęczyłem to przepraszam. Staram się jadnak obiektywnie opisywać moje przygody. Jak widzę po superalfie.pl daje to jakieś efekty (rozmawiałem z gościem który niedawno temu kupił tam AR i poprawili się).

Można też od początku wszystko zrobić dobrze i normalnie, tanio, z rachunkiem i na dodatek zapłacić kartą jak np. pewien serwis szyb w komornikach. I takich firm wam życzę!
 
kto jeździ do ASO ten sam sobie winien...

w Łodzi nie polecam żadnego ASO (ceny , czas , dziwne przypadki... ) , w warsztatach alternatywnych (kilka w miescie) specjalizujących się w AR czy Lancii naprawy przebiegaja bezproblemowo , tanio i skutecznie - a sytuacja nieuzgodnienia kosztów czy zakresu naprawy nie miesci mi się w głowie

moje GT ma się dobrze dzięki temu że NIGDY nie jest serwisowane w ASO tylko u ludzi którzy po pierwsze wiedzą co robią a po drugie robią to pod moim okiem (w ASO z GT byłem tylko raz , akcja serwisowa , bezpłatna wymiana sterownika kontroli trakcji - gdybym nie powiedział mechanikowi gdzie on jest i jak go wyjąć to w ogóle by go nie wymienił - nie miał pojęcia gdzie go szukać... )

w ASO zdarza mi sie kupować części , naprawiać samochód - nigdy :!:



UZYTKOWNIK166 - o netykiecie zapewne nie słyszałeś ale może obiło się coś o uszy pojęcie "capslock" , jeśli nie to polecam link http://pl.wikipedia.org/wiki/Caps_lock


jeszcze o ASO - mechanik próbował rozpocząć naprawę bez zabezpieczenia błotnika osłoną - na zwróconą uwagę odpowiedział że wszystkie osłony są zajęte... dałem z bagaznika swój ręcznik aby osłonić błotnik ...kompletna żenada
 
Amortyzatory
Powrót
Góra