Po pierwsze proszę nie krzycz. Po drugie, po tym bełkocie rozumiem, że chodzi o Pana Piotra Nagórskiego. Mogę wypowiedzieć się w miarę obiektywnie na jego temat.
Moja AR 166 kupiona w "superalfie.pl" miała pewne dolegliwości. Temat superalfy już jest.
W poznaniu są 3 miejsca zajmujące się Alfą: ASO, Nagórscy, Kotowicz.
ASO - nie wiem? Jak to ASO jest drogie, czy warte swojej ceny?
Najbliżej miałem do Kotowicza i tam pojechałem, problem polagał na odcinaniu powyżej pewnych obrotów. Większość posiadaczy 2,4 jtd wie, że chodzi tu o zapieczenie łopatek zmiennej geometrii turbiny. Pan Kotowicz poczyścił to i owo w silniku wymienił, czujnik ciśnienia doładowania, ale nie znalazł i nie zajął się turbiną. Podejrzenie padło na przepływomierz. Po tych zabiegach troszkę się mojemu samochodowi poprawiło, pewnie przez czyszczenie EGR itp. Cena za usługę z rachunkiem i nowym czujnikiem ciśnienia doładowania (stary dostałem w pudełku) 324 zł brutto.
Moja ocena: neutralna. Miły człowiek, cena za usługę i część niska, niestety nie naprawił usterki. Wiem jednak, że dam mu jeszcze raz szansę.
Następny był serwis Nagórskich. Piotr Nagórski jest alfaholikiem, ma trochę Alf (a co najważniejsze 166 2,4 jtd) i zna się na rzeczy. Pojechałem od razu wiedział, że jest przeładownie spowodowane ... czytaj powyżej. Zdecydowałem się więc na dodatkowe czynności takie jak wymiana rozrządu i ogólnie sprawdzenie wszystkiego.
Po naprawach silnik żwawo kręci się do końca, układ wyładowczy od xenon'a wymieniony (na wyjęty z innej alfy), rozrząd również, no i dwa przednie wahacze (nie pamiętam czy dolne czy górne ale te za 204 zł netto wg cennika fiat), kable od tylnych świateł polutowane. W końcu wszystko jest w porządku.
Ale teraz oczywiście musi być przeciwna strona:
-pomimo proszenia się kilkakrotnego o zadzwonienie i podanie jakie będą koszty i czy wogóle coś robić, nie było takiego telefonu. sam musiałem zadzwonić by się dowiedzieć, że coś jest już robione (jeszcze nie było mojej zgody) i jeszcze nie wiadomo ile to będzie kosztować.
-obsuwka w terminie naprawy kilkudniowa, ale chciałem mieć dobrze naprawioną - neutralnie.
-rachunku nie ma jest za to coś co wygląda jak rachunek ale jest to kosztorys. dziwne, że w serwisie ASO FIAT nie można zapłacić kartą, tylko gotówką.
-nie ma też oddanych starych części.
CENY:
Koszty robocizny to 700 zł. Może być ok - cena za "naprawę" zapieczenia łopatek zmiennej geometrii turbiny w firmach które się zajmują silnikami TDI, JTD itp wynosi 400 zł, do tego lutowane kable od świateł, wymiana rozrządu i wahaczy (zbieżność po wymianie wahaczy dodatkowo płaciłem 80zł), sprawdznie samochodu, samochód był umyty.
Cena części natomiast wg producenta czyli zestaw rozrząd kosztujący w necie 250-270 zł brutto, tu kosztuje ok 250 zł netto 1 rolka, druga coś podobnie, pasek ok 120 netto co z VAT'em który nie wiem czy jest przez firmę płacony (ja w każdym bądź razie go przy odbiorze płacę, choć dostałem kosztorys a nie fakturę) daje 750 zł za części rozrządu.
Używany układ wyładowczy został policzony na 600 zł.
Do tego w bagażniku nie znalazły się moje wymienione częsci. W końcu skoro w środku mojego samochodu był sprawny układ wyładowczy od renault to może coś sobie z nim zrobię. A tak myślę, że może układ był dobry tylko coś trzeba było poprawić. Chciałbym także po częsciach widzieć, że mam wymieniony rozrząd i wahacze(czuję, że mam).
Parę tygodni później zatarła mi sie klima. Przywiozłem swoją sprężarkę. Koszty naprawy 250 zł czyszczenie układu, napełnienie i naoliwienie + 300 zł za wymianę, 50 zł ozonowanie o które prosiłem = 600zł. Oczywiście bez rachunku czy też kosztorysu i mojej starej sprężarki.
Dwa tygodnie później klima dziwnie pracuje, podejrzewam, że jest gdzieś jakaś nieszczelność. Wiem jednak, że ponieważ sprężarka była moja a spieszyło mi się z naprawą przed urlopem to cokolwiek się stało i tak będzie na mnie. Kolejny rachunek?
Moja ocena: mieszane uczucia. Zna się na AR, silnik (odpukać) działa świetnie. Koszty łacznie duże, części wymienionych nie oddaje. Rachunków nie wystawia.
Pozostaje pytanie które mi się nasuwa po przeczytaniu posta oburzonej pani, czy nie ma tu jakiegoś sabotażu? Czy może to tylko zbieg okoliczności? Klima działa właściwie przez kilka miesięcy i dziwne zachowania tydzień po pierwszej wizycie? Czy napewno xenon naprawiony i czy wymagał naprawy?
Ufff. Jak kogoś zmęczyłem to przepraszam. Staram się jadnak obiektywnie opisywać moje przygody. Jak widzę po superalfie.pl daje to jakieś efekty (rozmawiałem z gościem który niedawno temu kupił tam AR i poprawili się).
Można też od początku wszystko zrobić dobrze i normalnie, tanio, z rachunkiem i na dodatek zapłacić kartą jak np. pewien serwis szyb w komornikach. I takich firm wam życzę!