Buon giorno!
Odkopię temat, dla potomnych, i dla potwierdzenia na piśmie i w zdjęciach, że przedni amor od Stilo 2.4 - NIE PASUJE, i nie będzie pasował po żadnej lekkiej przeróbce.
Na oko rzeczywiście wygląda bardzo podobnie, i wydaje się że tylko miejsce mocowania końcówki stabilizatora jest w Stilo wyżej.
1. Wysokość pomiędzy dołem a sprężyną jest dla mniejszego koła, takiego jak seryjnego w Stilo, czyli 205/55R16, czy tam 225/45R17 po tuningu, czyli tak samo jak w seryjnej 156.
Jest to ok 4cm niżej. Jedyna próba "przeróbki" byłaby dospawanie/przedłużenie mocowania piasty, np. za cały rozstaw śrub (~72-73,mm) czyli przedłużyć o 73mm, minus 40mm ile jest któtszy = 5mm niższy by wyszedł względem ori.
2. Talerzyk pod sprężynę ma inną "orientację" co do miejsca najniższego punktu sprężyny, oraz jest pod ostrzejszym kącie, więc sprężyna by siedziała na krzywo względem osi amora
3. mocowanie łącznika stablizatora, jak już wspomniałem, jest wyżej względem mocowania piasty. Co ciekawe, wysokość od mocowania piasty jest taka sama(lub prawie,+/- 5mm, więc wygląda na to że "fabryczne przedłużenie" amora nastąpiło w miejscu pomiędzy mocowaniem łącznika stabilizatora a kielichem sprężyny.
4. skok amortyzatora jest taki sam
Biorąc wszystko pod uwagę, można byłoby dopasować albo grubą przeróbką (przedłużenie mocowania piasty, wymiana kielicha sprężyny, relokacja mocowania łącznika stabilizatora) albo jeżeli ktoś chciałby obniżyć auto i założyć opony seryjnego rozmiaru 156, to spoko - tylko kielich sprężyny wymienić wtedy, albo go jakiś zmodyfikować żeby sprężyna weszła.
Smutne to, bo za sztukę po regeneracji wołają obecnie 1200zł. Czyli para amorów tylnych warta tyle co 1/3 całego auta.
Nie wiem, czy nie zagadać do chłopów co robią amory costumowe coilovery do glebienia BMW, gdyby im się chciało to pewnie by mogli wyrzeźbić taki set na gwincie (i przy okazji zrobić lift 2"

)
