Co to za przycisk?? Autodestrukcja?

  • Autor wątku Autor wątku Qki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Qki

Nowy
Rejestracja
Lis 23, 2008
Postów
961
Wiek
38
Lokalizacja
Zamość, Lublin
Auto
AR 156 2.4 JTD 20V
cossss.jpg


Co to kurde jest?? Znalazłem dzisiaj grzebiąc w lewarku zmiany biegów... Obstawiam na autodestrukcję dlatego na zapłonie nie klikałem go..
 
Nie no, da się go nacisnąć przez mieszek, jest "nad" przyciskiem do ASR jednak.. odważyłem się dopiero i gówno daje. Na zapalonym samochodzie, na postoju klikam, duszę, przytrzymuję i nic.. Shit? Nie działa? Nie tak ma działać?
 
Co to kurde jest?? Znalazłem dzisiaj grzebiąc w lewarku zmiany biegów... Obstawiam na autodestrukcję dlatego na zapłonie nie klikałem go..
Wczoraj zaglądałem dokładnie w to samo miejsce w swojej 156 i u mnie nic takowego nie ma... Pewnie to wynalazek poprzedniego właściciela, ale do czego miał służyć? Może do sterowania bramy garażowej? Może wyłącza np. tylne światła, albo podświetlenie rejestracji? (i takie przypadki znam). Najlepiej podążać za przewodem, tylko czeka Cię pewnie kupę rozkręcania.
Jak się dowiesz co to za wynalazek, to daj znać, bo ciekaw jestem.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Tylko że nasze Alfy się różnią co najmniej rocznikiem, prosił bym właścicieli 156 2004 r. o ściągnięcie swoich mieszków (wystarczy do góry pociągnąć i wyskakuje z zatrzasków razem z tą plastikową ramką) i obczajenie czy też coś takiego macie. A jak macie to fotkę zróbcie :D. Ja nie będę na pewno rozkopywał wnętrza żeby zobaczyć co to jest, chyba że będzie szło gdzieś pod dywanik czy jakiś łatwo dostępny punkt - ale to już nie dziś. Jadę.. ;) Do wieczora.
 
Może masz nieoryginalny alarm? Jeśli tak to wyłącznik serwisowy i do ustawiania różnych opcji.

Jeśli nie to może poprzedni właściciel miał zamontowaną jakąś blokadę zapłonu i ją zdemontował przed sprzedażą...
 
Ja tez mam 2004r i zadnego przycisku do katapulty pod tym plastikiem nie mam :)
 
Ostatnia edycja:
Jimmy a Ty mógłbyś sprawdzić u siebie?

Ja nie wiem jaki mam alarm. Ale raczej oryginalny bo go uzbrajam przyciskiem na kluczyku, i jednym i drugim działa więc wątpię że ktoś grzebał w kluczyku dorabiając włącznik do nieoryginalnego alarmu :P. Przycisk jak pisałem na postoju niby nic nie robi, ale motyw ze światłami czy tez innym bajerem który mógł poprzedni właściciel zrobić jest w sumie możliwy.. trzeba to sprawdzić jakoś.
 
Podpowiadali koledzy że może być to przycisk uruchamiający funkcję antynapadową być może tak jest.
W poprzednim moim aucie działało to tak że na pracującym silniku wciskałem przycisk po czym " skradziony" samochód odjeżdżał - ale nie daleko około 1 - 1,5 km a następnie silnik gasł. Żeby ta funkcja działał auto po wciśnięciu musiało zostać ruszone z miejsca i nie wiem dokładnie czy działało to na zasadzie opóźnienia czasowego czy też liczyło w jakiś sposób kilometry .
 
No to tak stestuję, a jak to potem wyłączyć??? :P tz. jak mi zgaśnie to jak mam go zapalić znów?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra