• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Co myślicie o założeniu strumienicy w 2.5 V6?

  • Autor wątku Autor wątku sqras69
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sqras69

Guest
Witam!

Mam małe pytanko związane z strumienicą....Wymieniam końcowy tłumik w mojej AR i tak zastanawiam się przy okazji nad ewentualnym usunięciem katalizatora i założeniem strumienicy....Czy ktoś może zna jakieś fakty na teman strumienic i ich wpływie na nasze samochody szczególnie chodzi mi o model 2.5 V6? Czy taka modyfikacja układu wydechowego może przynieść jakiś pozytywny efekt w postaci lepszego przepływu spalin itd., czy też nie zmieni nic, a może wpłynie negatywnie na pracę układu wydechowego.

Pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Do takich rzeczy trzeba już obliczać od nowa dały układ wydechowy.
 
Generalnie w silnikach wolnossących nie ma zbyt dużego przepływu spalin (w przeciwieństwie do silnika turbo doładowanego). O strumienicach było kiedyś głośno, że psują charakterystyke silnika, że to że tamto ale w praktyce zupełnie inaczej. Strumienica ani za dużo nie poprawi ani za dużo nie zepsuje. Przy dosyc wiekowym aucie jakim jest Ford Escort xr3i wycięcie kata (był tam od nowości, a samochód mial przebieg około 230tyś km) i wstawienie strumienicy praktycznie w ogóle nie zmieniło osiągów auta. Samochód zyskał na dynamice jedynie pół długości podczas wyścigów na cwierc mili, a to jest całe nic. Jeśli chcesz wycinac katalizator to wstaw zamiast niego zwykłą, przelotową rurke i na jedno wyjdzie, a napewno będzie taniej.

możesz również zrobic sobie cały wydech od podstaw (pełen przelot na jednym bądź dwóch tłumikach) zachowując nominalną średnicę rur. Osiągi poprawią się już w sposób dostrzegalny tylko będzie troszkę głośniej. Zrobienie wydechu od kolektora do końca na zwykłych rurach to koszt do 160zł, z chromoniklu dwa razy tyle. Droższe są jedynie zakłady, które dysponują gientarką nie zmieniającą średnic podczas gięcia rur (zwróc uwagę jak jest zrobiony wydech w Twoim aucie - podpowiem, że średnica jest różna w różnych miejscach). Wydech zrobi Ci pierwszy lepszy tłumikarz w mieście, musisz jedynie wiedziec czego chcesz (mówisz jak co ma byc, a on to robi).
Po Rzeszowie jeździ już dosyc sporo aut z przelotowym wydechem robionym u jednego speca, który bierze że taką robote nie więcej jak 160zł i każdy sobie chwali, nikt nie jeździ po "tuningach" gdzie cenią sobie za wydech 1500zł. W takich firmach płacisz jedynie za renome i wiedze bo sam materiał jest wszędzie taki sam, a jakośc spawów zależy od konkretnego człowieka (nigdzie nie jest napisane, ze tjuninger jest lepszym spawaczem od najzwyklejszego tłumikarza, który spawa w swoim garażu).

Podsumowując
Jeśli oczekujesz wzrostu osiągów po zamontowaniu strumienicy to prawdopodobnie będziesz zawiedziony. Jeżeli natomiast chciałbyś zwiększyc osiągi samochodu i jesteś w stanie zaakceptowac troszkę głośniejszą prace samochodu to rób cały przelotowy wydech (popytaj chłopaków alfa clubu o jakiej średnicy mają wydech w swoim democarze - alfie 156 2.5v6 i zrób taki sam u siebie, wtedy odpada Ci ponoszenie kosztów z tytułu wiedzy i renomy)

Pozdrawiam :wink:
pamiętaj, że każdy samochód wyprodukowany po 1996 roku w świetle prawa winien posiadac katalizator :P
 
Chlopy!
Wyciecie katalizatora powinno sie pokrywac ze zmiana mapy komputera, bez katalizatora komputer potrafi glupiec, moze byc lepiej ale z reguly jest gozej. Ja bym najpierw sie troche pouczyl na ten temat zamiast od zaraz psuc sobie Alfe.
Wybor nalezy do wlasciciela.
Na temat ukladow wydechowych wiem jedno:
To nie jest dowolna platanina rur tylko scisle wyliczone katy srednice dlugosci i pojemnosc.
Uklad wydechody w samochodzie seryjnym ma za zadanie pracowac wydajnie w srednim i niskim zakresie obrotow. Malo komu uda sie poprawic serie na ten zakres obrotow.
Zamontowanie przelotowego ukladu bez obliczen uwazam za glupi pomysl, podobnie jak wycinanie kata i tlumika srodkowego.
Na glupim maluchu poznalem jak wazny jest dobrze obliczony uklad wydechowy (a tam jest chyba najkrotszy z mozliwych).
Silniki spalinowe maja to do siebie ze tlocza spaliny w kolektor wydechowy pulsacyjnie, jesli samochod ma wiecej niz jeden cylinder to juz zaczynaja sie schody...
Nie bede sie rozpisywal bo nie w tym cel powiem po krotce o co chodzi.
Spaliny wychodzace z cilindrow wchodza do kolektora gdzie powstaje kompresja i teraz dzieja sie fajne zjawiska:
Jesli uklad jest dobrze wykonany to pulsacyjne wpychanie spalin tworzy pewne podcisnienie wspomagajace nastepne "paczki" spalin z innych cylindrow. Jesli jest zle zrobiony to tworzy sie cisnienie ktore przeszkadza nastepnym "paczkom" spalin i silnik musi miec bogatsza mieszanke (by przezwyciezyc opory ukladu wydechowego) co znaczaco wplywa na spalanie.
Teraz nalezy wiedziec na jaki zakes obrotow chcecie miec dobrze zrobiony uklad wydechowy (tylko Porsche ma na kazdy zakres - zmienna srednica ukladu wydechowego) i taki wykonac (wolne, srednie czy srednie, wysokie czy moze wysokie).
Czasami nie da sie wykonac ukladu wydechowego taki jak chcecie bez przekonstruowania kolektora wydechowego (dlatego sa rozne rodzaje jak kolektor 4-2-1).
Pozdrawiam.
 
ups dobrze, że bassman o tym wspomniał bo w wydechu masz jeszcze takie ustrojstwo jak sonda lambda, jeśli jest za katalizatorem to po jego wycięciu silnik może nie pracowac najlepiej
 
sonda w 156 v6 jest przed katalizatorem, ale nie zmienia to faktu ze strumienica to poroniony pomysł (wiem bo miałem)
 
Wielkie dzięki Panowie za te konkrety dot. strumienicy...wczoraj poczytalem troszke na ten temat na jakiś przypadkowych forach motoryzacyjnych i wnioski analogiczne jak po przeczytaniu Waszych postów....daje sobie spokój ze strumienicą zaoszczędzoną kase zainwestuje w lepszy tłumik końcowy do mojej AR....

Jeszcze raz dzięki szczególnie za te obszerne posty :D .

Pozdrawiam
 
Jak ktoś mnie pyta po co montować strumienicę to odpowiadam, że przydaje się aby poprawić działanie bulbulatora czyli trójzelowego pnokonowego badonizatora ulbulatorów. Pozdrawiam. :D
 
Ja się wyleczyłem z wszelkich strumienic,magnetyzerów itp. W mojej 75 3,0V6 założyłem nawet dwie i to duże (bo tak rurki idą w V6) Szifo poklepał po ramieniu "no to teraz będzie latała" 8) .Ja na asfalt,ognia 200 kuców na tylnej osi,dupą zamiatam,placebo jednym słowem działa.Więc poznałem znaczenie słowa "latała".
"Latała"owszem ale po warsztatach... :cry:
Przy okazji przeglądu zawiechy kumpel (dzięki Czaki- Lancia Delta Integrale 16v T '91) złapał się za głowę."Kto ci tak spier...ił wydech.No jak to kto tłumikarz...
Jedna strumienica odwrotnie zamontowana,obie za małe jednym słowem lipa.
Dopiero wywaliłem wszystko (kolektory na szczęscie miałem już po niemiaszku wstawione odpowiednie,tzn "barany' polerowane supersprinta) i pociągnąłem od nich resztę wydechu kończąc tylko ostatnim tłumikiem.Jak wypadłem na ulicę to inny samochód był :twisted: .Szedł jak burza,dokręcał się na każdym biegu jak wściekły :twisted: .Cieszyłem się jak dziecko co dostało nową zabawkę :mrgreen: .W 155 2,5v6 też mimo iż dobrze były wstawione to nieodczułem żadnej różnicy,no chyba,że jak kumplom się mówi co się w swojej furze pozmieniało to jeszcze jedna rzecz do listy zmian doszła...
Nie polecam tych zmian,lepiej dozbierać na przeprogramowanie kompa,a najlepiej zakompresić lub uturbić. :twisted: :twisted: :twisted:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra