[MiTo] Co myślicie o przekładce silnika?

volgin87

Nowy
Rejestracja
Mar 30, 2010
Postów
44
Wiek
39
Lokalizacja
Jaworzno
Auto
Alfa Romeo 159 Ti
Panowie orientujecie się czy bez większych problemów można przełożyć silnik w Alfie mito? sprawa wygląda tak że mam Mito 1.4 a chciałem tam włożyć 1.4 turbo 155km. Zdaje sobie sprawe że hamulce do wymiany. Zaznaczam że wymiana auta na inne mocniejsze nie wchodzi w grę tylko przekładka silnika. Jestem świadomy tego że utracę gwarancje i jestem też ciekawy czy podjęli by się tego w ASO i za ile :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wszystko się da! Pytanie tylko, czy masz silnik? czy masz osprzęt? komputer?
Jeśli ASO, to odpowiedz sobie na pytanie: czy masz 30 tysięcy na dobry początek?
 
Jak to o co mi chodzi? Coś musi sterować tym napędzanym powietrzem 155-konnym potworem. Silnik silnikiem, ale do tego z linku musisz jeszcze skompletować całą listę niezbędnych części typu turbo, dolot, chłodnice itd...

Podejrzewam, że wersja wolnossąca jest zrobiona po kosztach. Musisz dokłądnie się dowiedzieć co ze skrzynią, przeniesieniem napędu, wydechem.
Hamulce to nie wszystko.
 
Kontaktowałem się z tym gościem z ogłoszenia i jest możliwość kupienia całego silnika z osprzętem i ze skrzynią.
Wiesz może od kogo można uzyskać takie info co ze skrzynią, przeniesieniem napędu, wydechem i znasz może kogoś ze śląska co podjął by się takiej przekładki? Z góry dzięki za info
 
Niestety nie znam. Ale pewnie ktoś ze śląska poleci kogoś kompetentnego. Samochód jak samochód - ważne żeby mechanik nie robił tego z okiem zawieszonym na zegarku.
 
Skrzynia inna, sprzegło też, wydech ten sam choć z inną końcówką, inne sprężyny i amortyzatory z przodu z tyłu nie wiem, nie wiem jak półosie. No i wspomniane juz silnik:), ecu, turbina, hamulce (nie wiadomo jak z centralą od ABS i pompą) intercooler i może jeszcze kilka gratów.
Za chiny to się nie opłaca chyba że dostaniesz rozbitka za parę groszy(a handlarze głupi nie są sam golusieński silnik chodzi po 4 tys) i zrobisz wszystko sam (całkiem fajna zabawa i do tego kształcąca ).Generalnie interes z gatunku mocno wątpliwych. A co cię powstrzymuje przed sprzedażą i kupieniem innej (poza tym że większość już klepanych?).
 
Ostatnia edycja:
No właśnie to że to mam od nowości, a z używką to już jest lotto :)
 
Większe lotto to byś miał po swapie. W używce jak coś padnie, to kupisz część i dalej będziesz latał, a w takim projekcie będzie trzeba wyciągać za każdym razem segregatory ;)
 
Zamiana na inne nie wchodzi w grę! Cały czas jestem za Swapem, jeśli się okaże że jest to niewykonalne albo cholernie drogie to zostanie te 95km co jest i będzie musiało starczyć. Czekam na info związane z tym tematem :confused:
 
Jakby mnie ktoś pytał ( a pewnie nie pyta ;) ) to zostałbym przy 95km i te $$$ na swap przeznaczył na kolejne auto w przyszłości ( może Gulietta QV ), bo to co piszesz może ci sprawić więcej problemów niż dobrze wyklepana używka.

Inna opcja, sprzedaj co masz i zamów mocniejszą wersję, pewnie wyjdzie drożej niż swap, ale chociaż masz spokojną głowę an dłuższą metę.
 
Panowie orientujecie się czy przekładka tarcz i zacisków od wersji TB 155 obejdzie się bez jakiś przeróbek czy wystarczą tylko kompletne tarcze z zaciskami i po problemie ?
 
Panowie orientujecie się czy przekładka tarcz i zacisków od wersji TB 155 obejdzie się bez jakiś przeróbek czy wystarczą tylko kompletne tarcze z zaciskami i po problemie ?
z tego co widzę inne numery części mają: pompa z serwem i zbiorniczkiem, centrala abs, niektóre węże i spinki, tarcze, zaciski z klockami
 
A ja uparcie odradzam. Większość zaczepów, plastików itp pierdół jest ekstremalnie delikatnych żeby nie powiedzieć jednorazowych. Rozbebeszenie połowy samochodu na pewno to nadwyręży. Odkręcane śruby zapewne zostaną dokręcone innym momentem, coś tam się zarysuje, coś upadnie itp. Aluminiowe przewody hamulcowe po odkręceniu od pompy i ponownym dokręceniu już będą trefne. Wiązki przewodów też pewnie są inne. Ingerencja porównywalna z remontem po wypadku. Nawet robiąc samemu z największą ostrożnością (to chyba najlepsza opcja ale trzeba mieć dokumentację e-learn a tej poza aso na dzisiaj chyba nie znajdziemy ) nie wiadomo co wypadnie.Tak by się można bawić hobbystycznie w starym aucie przy niewielkich kosztach. Sam popatrz ile trzeba zmienić:silnik sprzęgło skrzynię,osprzęt,zawias,hamulce. Może piasty i półosie (nie sprawdzałem).
Ze szczerego serca życzę odpuść bo utopisz kasę a auto może nie być idealne. Sprzedaj i na spokojnie szukaj innej wersji i dokładnie ją sprawdź bez emocji. W końcu już to auto trochę znasz i potrafisz wyłapać to i owo.
 
Ostatnia edycja:
Same używane części będą cię kosztować ok.7-8 tys. plus robota plus zapewne wieczne problemy. Osobiście wolałbym zmienić auto na inne niż pchać się w takie przeróbki i części po niewiadomo jakim przebiegu i jakim stanie. Weź pod uwagę że jest to silnik z turbiną i dotychczasowa niewłaściwa eksploatacja mogła już lekko go "zajechać" poza tym do wymiany jest znacznie więcej elementów niż Ci się wydaje.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra