Co można sp...artolić czy wymianie amortyzatorów i wahaczy?

  • Autor wątku Autor wątku szymon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szymon

Guest
Kurcze, trochę jestem wkurzony. Historia w skrócie wygląda tak. Wymieniłem w "pewnym" warsztacie przednie amortyzatory (Bilstein B4) i górne wahacze. Po kilku kilometrach już mi się coś nie podobało w zachowaniu auta. Po sprawdzeniu na szarpakach miały skuteczność 45%! Musiałem niestety trochę jeździć z tym faktem, po przejechaniu ok 3000-4000 km ponownie je sprawdziłem, miały 11% a wahacze były rozwalone. Wymieniłem amorki (KYB) i wahacze w tym samym warsztacie na gwarancji (nomen omen nie uznanej ale to inna historia). I.... ta sama historia! Przejechałem jakieś 500km i mają skuteczność 40% a w wahaczach są wybite tuleje. Potrzebuje podpowiedzi czy niefachowa robota może mieć takie skutki.
 
Tuleje są bardzo odpowiedzialne za sztywność zawieszenia, więc wynik na szarpakach nie jest znów taki dziwny. Szkoda, że nie wymieniałeś od razu dolnych wahaczy, bo wtedy miał byś 100% pewności, że taki słaby wynik to tylko amortyzatorów wina. Swoją drogą nie rozumiem, dlaczego nie uznano gwarancji. Z górnymi wahaczami pewnie był ten problem co u mnie. Założono je na opuszczonym zawieszeniu i dokręcono do końca a po postawieniu auta na kołach i chwili jazdy, zerwały się tuleje i po sprawie.... Amortyzatory Bilstein to raczej nie jest popelina, więc dziwi mnie ich tak szybkie zużycie. Może opisz dlaczego Ci nie uznano gwarancji, bo dla mnie to jest dziwne.
Pozdrawiam.
 
Potrzebuje podpowiedzi czy niefachowa robota może mieć takie skutki.
Jak najbardziej ,druga sprawa teleskopy Billstein sa praktycznie niezniszczalne przy normalnym użytkowaniu .Części ty im dawałeś czy oni sami zamawiali ,morze ci jakies urzywki powsadzali lub cos z Chin...........i ja bym jeszcze podjechal na inny Warsztat zeby ktos inny to sprawdzil .
 
Może opisz dlaczego Ci nie uznano gwarancji, bo dla mnie to jest dziwne.

Zgłosiłem niezgodność towaru z umową i otrzymałem odpowiedź, że amortyzatory są "normalnie zużyte". Oczywiście odwołałem się od tego i teraz czekam na odpowiedź. Pewnie skończy się na jakiejś interwencji Rzecznika Praw Konsumentów, bo pewnie po sądach nie będę miał czasu chodzić. Ogólnie taka usterka jest trudna do udowodnienia. Poza tym pierwszy tekst sprzedawcy był taki, że to nie te co kupiłem tylko przynoszę jakieś stare!
 
Zgłosiłem niezgodność towaru z umową i otrzymałem odpowiedź, że amortyzatory są "normalnie zużyte". Oczywiście odwołałem się od tego i teraz czekam na odpowiedź. Pewnie skończy się na jakiejś interwencji Rzecznika Praw Konsumentów, bo pewnie po sądach nie będę miał czasu chodzić. Ogólnie taka usterka jest trudna do udowodnienia. Poza tym pierwszy tekst sprzedawcy był taki, że to nie te co kupiłem tylko przynoszę jakieś stare!


Dlatego najlepiej kupować u sprawdzonych ludzi i serwisować auto i dobrych mechaników, o których zresztą ciężko. Może jest tak, jak pisał Ducrider, więc trzeba było jechać do innego mechanika i obiektywnie by Ci to ocenił. Zresztą ważne jest kiedy je kupiłeś a nie jaki przebieg zrobiłeś w tym czasie, bo oni mogą Ci wyliczyć, że w ciągu np pół roku zrobiłeś 25 tyś i amortyzator mógł się zużyć, jako że jest częścią zamienną lub nastąpił błąd podczas montażu (choć ot prawie niemożliwe)... Błąd jedynie zrobiłeś, nie reklamując je zaraz po złych wynikach na diagnozie bo trochę czasu pewnie już od tego minęło. Nie znam szczegółów tego przypadku, więc ciężko mi też oceniać na odległość, ale jedno jest pewne, te amortyzatory i wahacze nie miały prawa się same z siebie zużyć po tak krótkim przebiegu.
 
Zgłosiłem niezgodność towaru z umową i otrzymałem odpowiedź, że amortyzatory są "normalnie zużyte". Oczywiście odwołałem się od tego i teraz czekam na odpowiedź. Pewnie skończy się na jakiejś interwencji Rzecznika Praw Konsumentów, bo pewnie po sądach nie będę miał czasu chodzić. Ogólnie taka usterka jest trudna do udowodnienia. Poza tym pierwszy tekst sprzedawcy był taki, że to nie te co kupiłem tylko przynoszę jakieś stare!

Czyli, że mogli wsadzic stare i zużyte czego Ty nie widziałeś/o czym nie wiedziałeś a teraz będa się kłucić, że to nie te, bo wsadzili nowe...
 
Czyli, że mogli wsadzic stare i zużyte czego Ty nie widziałeś/o czym nie wiedziałeś a teraz będa się kłucić, że to nie te, bo wsadzili nowe...

To wykluczam, bo byłem trochę przy montażu. Amortyzatory kupiłem sam, więc sam je reklamowałem u sprzedawcy i wtedy pojawił się tekst, że to jakieś stare.

Z górnymi wahaczami pewnie był ten problem co u mnie. Założono je na opuszczonym zawieszeniu i dokręcono do końca a po postawieniu auta na kołach i chwili jazdy, zerwały się tuleje i po sprawie....

Mechanik twierdzi, że zawsze dokręca po postawieniu auta na kołach.... zobaczymy , narazie podszedł do sprawy profesjonalnie i bez kosztów wymieni mi elementy na nowe.
Może do trzech razy sztuka.
 
Mechanik twierdzi, że zawsze dokręca po postawieniu auta na kołach.... zobaczymy , narazie podszedł do sprawy profesjonalnie i bez kosztów wymieni mi elementy na nowe. Może do trzech razy sztuka
Wachacze, jakiego producenta zakupiłeś.
 
Przy niefachowym montażu wachaczy mechanik może zerwać zawulkanizowane tuleje i masz luzy że tak powiem od nowości...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra