• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Co dzis udalo mi sie zepsuc w mojej Belli

zieloo007

Nowy
Rejestracja
Maj 10, 2009
Postów
4,041
Wiek
42
Lokalizacja
Racibórz
Auto
Była 156 1.9 jtd, jest Toyota Avensis t27 '18
Skoro jest temat "co dziś zrobiłem dla swojej Belli" to możnaby założyć temat co dziś udało mi się zepsuć w mojej Belli. Pomysłem na powstanie tego tematu był pierwszy element, który zepsułem od zakupu samochodu. Fakt, że jest to nieprzyjemny czy też drażniący temat, jednak u każdego na pewno podczas swoich, modów,przeróbek, napraw, udoskonaleń zdarzają się wpadki.To urwie się zaczep, zarysujemy lakier (w przypływie szalonego polerowania złym środkiem), pęknie klosz, przestanie działać oświetlenie po naszej przeróbce elektryki!!!

Można potraktowac ten temat jako przestrogę przed modyfikacjami, których czasem lepiej nie przeprowadzać, jeśli się nie zna "tematu" lub po prostu bardziej uważać.

Zacznę pierwszy:
Dziś podczas prania tapicerki uszkodziłem lewarek zmiany biegów. Chwyciłem go w dłoń i nasadka z oznaczeniem biegów (ta z elementami pseudo-chromowanymi) została mi w ręce. Wpadka mała jednak bardzo drażniąca mnie-jako estetę :/
 
Heh... dobry, ciekawy temat ;)
ja myjac alfę, rozwaliłem sobie oba halogeny... wcześniej świeciły, dostały zimnej wody i sruu... widocznie szkło było już dość zmęczone. najgorsze jest to, że jutro mam zawieźć Alfą młodą parę do ślubu, więc pewnie dla niepoznaki całą trasę przejadę z włączonymi przeciwmgłowymi...
 
hehe fajny temat :D

ja tydzień po kupnie uszkodziłem lewe lusterko :o ;)
ktoś postawił na parkingu słupek akurat gdzie cofałem... i zarysowałem zderzak

więcej grzechów nie pamiętam :P
 
notorycznie uszkadzam zderzak przedni wczoraj znowu naderwałem, jak wiadomo polska dziwny kraj i krawężniki wysokie jak diabli, i to chyba było by na tyle moich grzechów głównych może sobie jeszcze coś przypomnę, najwięcej szkód uczynili mi inni użytkownicy parkingów wrrrrr
 
witam jakieś dwa tygodnie temu naprawiałem podnoszenie szyby tylne prawe drzwi, przekopałem instalacje okazało się że wtyczka coś nie łączyła od centralki podnoszenia szyb. na drugi dzień w siadam do belli i co widze poducha świeci. zbieg okoliczności czy złapała błąd. pozdrawiam.
 
1. Zarysowałem błotnik podczas cofania, wystarczyło odrosić lusterka :)
2. 3 razy wyrwałem zderzak z zaczepów, za każdym razem na własne życzenie
3. Podczas wymiany kierownicy nie odłączyłem aku i teraz świeci się "wkur...iacz" :D

Takie tam pierdulanse, ale wszystkiego prostym zabiegiem można było uniknąć. Wystarczy myśleć i odrobinę uważać :)

Pozdrawiam.
 
Można potraktowac ten temat jako przestrogę przed modyfikacjami, których czasem lepiej nie przeprowadzać, jeśli się nie zna "tematu" lub po prostu bardziej uważać.
He..he to ja tez sie pochwale .
1 Urwana Osłona przeciwsłoneczna przy czyszczeniu ,bardzo badziewny zaczep plastikowy ostroga na następny raz ,trzeba cholernie uwarzac jak się chce to ustrojstwo w bok przekrecic :(
2 Zarysowany blotnik i Alun przy cofaniu w ciemnosciach ,dzieki zajewalistemu oswietleniu swiatel wstecznych .Dodam ze jak pierwszy raz cofalem to myslalem ze mi tylko oswietlenie tablicy rejestracyjnej swieci ...
 
I jeszcze jedną rzecz sobie przypomnialem :)

Podczas holowania auta, nie zabralem do samochodu zaślepki haka, są jakieś niby zabezpieczenia ale do niczego się nie nadają i zgubiłem po drodze.
 
teraz ja :D
1. uwalony uchwyt od sruby przy obudowie filtra powietrza-to nie ja...tylko facet-moj facet
2. uszkodzona przeplywka przy wymianie filtra powietrza-to tez nie ja patrzcie wyzej :D
3. obdarty zderzak przedni,od spodu-niespodzianka to tez nie ja-wjezdzal na (tu przerwa bo nie wiem jak to sie nazywa-takie metalowe-wjezdza sie przednimi kolami zeby pod auto zajrzec )
4. drzwi garazowe przywalily mi w zderzak-to nie moja wina-to wiatr
5. otarcia na felgach i na przednim zderzaku (kolejne)-nie moja wina-to krawezniki
i wyszlo na to ze jestem niewinna :D
 
Ja pierwszego dnia po kupnie auta sciagnalem zderzak na krawezniku, co mi sie czasem zdaża ;P
A tak poza tym to mialem mala stluczke, i prawy przod lekko uszkodzony ;/
 
U mnie zderzak.. u kumpla na osiedlu manewrowanie na parkingu wymaga nie lada umiejętności, szczególnie wieczorem gdy auta nie maja już gdzie stawać i stoją normalnie na drodze osiedlowej. wtedy jest wyjątkowo ciasno i liczą się dosłownie centymetry. Cofam i widzę auto za mną.. cofam se dalej i dalej i do auta jeszcze trochę zostało aż tu nagle bum.. nie zauważyłem że koleś miał maksymalnie skręcone koła w prawo i opona wystawała mooocno poza obrys samochodu. zahaczyłem go o koło:P ..jemu nic się nie stało a u mnie kilka ciekawych rys na tylnym zderzaku:D
 
A ja zawszę pourywam jakieś mocowania, uchwyty, przy sprzątaniu lub przy naprawianiu jakiś pierdółek.
 
witam!!!ja wczoraj zarysowałem przednią felgę,byłem u kolegi i wieżdżałem w zatoczkę na parkingu.czułem że jest za blisko krawężnika a mimo to dalej jechałem.po chwili usłyszałem cichy zgrzyt! #$%@&*!!! wkurzyłem się cholernie...
wszystkie felgi były malowane dwa miesiące temu.
a wystarczyłoby tylko delikatnie cofnąć...
 
Przy demontażu podszybia pourywałem takie plastikowe zaczepy, żeby tego było mało podczas składania tego do kupy zarysowałem krawędź maski
 
1 Urwana Osłona przeciwsłoneczna przy czyszczeniu ,bardzo badziewny zaczep plastikowy ostroga na następny raz ,trzeba cholernie uwarzac jak się chce to ustrojstwo w bok przekrecic
He, he, miałem to samo w 166, tzn. nie ja,
moja luba chciała sobie słońce zasłonić i przekręciła osłonę w prawo, i pękło mocowanie.
Badziew straszny.
 
Popsułem ogranicznik drzwi- zaczął niemiłosiernie trzaskać podczas otwierania drzwi (więc go odłączyłem na bolcu-jest cicho ale trzeba uważać ,żeby "furtka" za daleko nie poleciała zwłaszcza za pomocą wiatru...)
 
moja jeździ bez halogena. złapał wilgoć i tak jeździłem. teraz już grzyb na nim osiadł więc do wywalenia. czekam na kasiore i trzeba będzie nowy kupic
 
Ja dziś wziąłem się za wymiane żarówek w 3 świetle STOP. Coś schrzaniłem i przestały palić się wszystkie światła stop. Okazało się, że to bezpiecznik. Następnie kombinowałem i padła mi żarówka świateł mijania.A za 10 min spaliła się żarówka w bagażniku. Nie wiem jak to wszystko się stało ale wyszło gorzej niż było. I teraz nie pali się 3 światło stop, żarówka świateł mijania oraz żaróweczka w bagażniku.
 
1. Wymianiałem żarówki w zegarach i nie odłączyłem aku. Efekt - świeci się airbag :/
2. Z kumplem wymienialiśmy klocki z tyły. Zamiast zrobić to tak jak kiedyś zaobserwowałem w serwisie posłuchałem kumpla : "odkręć tu , odkręć tam - pójdzie łatwiej". Efekt : zapowietrzony w cholerę cały układ - pedał wpadał w podłogę.
3. Zerwany zderzak przedni - 100 razy!
 
Ja też przy wymianie loga z przodu śrubokrętem porysowałem scudetto, stwierdziłem że wykręce je całe i wtedy wymienię znaczek i pourywałem wszystkie śruby od scudetta. Trzeba było wymienić na nowe:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra