Co do LPG Zenit - sekwencja

olek_jaw

Nowy
Rejestracja
Sie 5, 2009
Postów
84
Lokalizacja
Jaworzno
Auto
AR 156, AR 155
Będę chciał wymienić wtryski (obecnie Valtek czerwone - już się kończą) i reduktor (obecnie Tomasetto - nie wiem jaki model - o numerze 67R-013165) będą pracować w Alfa Romeo 155 8 zaworów 144KM ( w lecie będzie przekładka silnika na 200KM - narazie siedzi jeszcze w dawcy na podwórku ) co polecacie żeby nie trzeba było znów później wymieniać...
fundusz ok. 450-500zł (Scorpion ST + MagicJet)???
 
Magic da radę ale będzie musiała być spora dziura w dyszy. Najlepiej pojedyncze i montuj przy kolektorze to da się to jakoś sensownie wyregulować bez mocno rozbieżnej mapy. Co do scorpiona to 250KM będzie bardzo na styk, licz minimalnie 30% więcej niż na silniku moc. to może lepiej kme gold, ale nie zmieścisz się w budżecie lub mocno na styk (silnik R4 czy jakaś V?)

Fajnie byłoby coś mniejszego gabarytowo, miałbyś lepszą stabilność cieplną a co za tym idzie bardziej stabilne ciśnienie.
 
R4 2,0 TURBO 16V z Fiata Coupe (dokładnie 190 KM) będzie...to jaki zestaw byś proponował? MagicJet pojedyncze ( to jest ok. 230 zł) + jaki parownik?
Zawsze parę groszy można dołożyć...
 
Przy silniku turbo reduktor tłokowy Magic 250 albo i lepiej 350, rożnica w cenie żadna. Dwa filtry fazy ciekłej przed reduktorem. Za nim filtr fazy lotnej czaja FL02 i listwa. I teraz pytanie, bo najlepszym rozwiązaniem byłoby zapodanie wtrysków np. Hana H2000 typ A (zielone) w cenie 122zł/sztuka każdy osobno (potrzebny rozdzielacz na 4 wtryski) albo w listwie (wtedy plus 50 za listwę). Miałbyś w takim zestawie spokój na długi czas, bo hana jest bardzo odporna a dwa filtry ciekłe oszczędzą katorgi magicowi. Plus taki, że Magic3 jest bardzo mały, dasz radę go wszędzie upchać.

Koszt reduktor magic 3 180zł, 4xHana H2000 488zł i listwa. Razem w 800zł się zmieścisz z filtrem czaja. No i zestaw wydoli do 250km spokojnie, powyżej będziesz potrzebować drugi reduktor i zmienić zasilanie - dwa wtryski z jednego, dwa z drugiego.

Polecam też przy planie na 200km zmienić miedź z butli do reduktora na 8mm (fajne są nowe wężyki z tworzywa) bo 6 może być wąskim gardłem w górnym zakresie obrotow.

Nie muszę przypominać o wystrojeniu tego, bo dłuższe pałowanie silnika turbo ze zbyt ubogą mieszanką nie jest zdrowe... możesz mieć dodatkową, nieplanowaną dziurę w bloku.

GrzesiekK. jak się gdzieś mylę to mnie popraw.
 
Zgadzam się w 100%, uboga mięszanka -> wypalenie zaworów + dziury w denkach tłoków
 
Niekoniecznie, czasami zawory wypalają się i bez ubogiej mieszanki, np magnezowe. Dlatego czasami niezbędny jest układ lubryfikacji, żeby chłodzić zawory a głownie trzonki zaworów.
 
Reduktora Magic bym nie polecał (potrafi puścić bąka w układ chłodzenia a wtedy sporo problemów) moim zdaniem lepszy jest scorpion GT.Wtryski magic jet lub lepiej Hana 2000 ale wtedy przekroczysz budżet.
 
Upalił się zawór w megance po 12-13tys wpadł co cylindra, jak mnie mówili magnezowy trzonek miał i dlatego LPG go zjadło. Właściciel nie mial lubryfikacji, po założeniu 60tys nalatał i nie ma problemu.

---------- Post dodany o godzinie 14:45 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 14:36 ----------

Reduktora Magic bym nie polecał (potrafi puścić bąka w układ chłodzenia a wtedy sporo problemów) moim zdaniem lepszy jest scorpion GT.Wtryski magic jet lub lepiej Hana 2000 ale wtedy przekroczysz budżet.

Ludzie nie polecali też valteków a robia kosmiczne przebiegi. Co z tego, że reduktor może puścić 3.5 bar, nie trzeba go tak ustawiać. do auta turbo wystarczy 1.8 bar i będzie gitara. Na plus H2000 zaliczyć trzeba też to, że pracują stabilnie do 3 bar ciśnienia, magic przy 2 zaczyna się poddawać.
 
Upalił się zawór w megance po 12-13tys wpadł co cylindra, jak mnie mówili magnezowy trzonek miał i dlatego LPG go zjadło. Właściciel nie mial lubryfikacji, po założeniu 60tys nalatał i nie ma problemu.



Sodowy ;] magnezu i jego stopu na zawory się nie używa, jest palny ;] Mówiąc sodowy trzeba też zdawać sobie sprawę że nie z sodu jest zawór, a jedynie dół trzonka i część grzybka wypełniona jest w środku sodem, często urywa się z wady materiału, w skutek mechanicznego uszkodzenia, nieosiowości zaworu.


BTW Alfa Romeo też używa sodowych zaworów ;]
 
Ostatnia edycja:
Żadnych lubryfikacji, to pomaga jak umarłemu kadzidło, marketing i ciągnięcie kasy z ludzi. Podstawa dobra instalacja i mądry gazmen, bez tego każdy silnik padnie!
 
No nie wiem, GrzesiekK. W megance nic nie zmieniałem oprócz dołożenia płynu. Przed zagazowaniem trzonki były idealne bo robiona była głowka, ostatnio spoglądałem przy okazji zdejmowania wałków i dalej idealne ;)
 
Lubryfikacja jest do zarabiania pieniędzy i do silników nie przystosowanych do spalania benzyny bezołowiowej jako dodatek do paliwa.
 
Co zważywszy na to, że takich silników od 20 lat się nie robi jest nieco dziwne. Ja od niejednego gazownika i to ogarniętego słyszałem co innego i na logikę mają rację.
 
Co zważywszy na to, że takich silników od 20 lat się nie robi jest nieco dziwne.
]
No właśnie, a pieniądze trzeba zarabiać. Użycie np. lubryfikacj podawanej w kanał ssący na pewno nie zaszkodzi. Dobrze jak będzie podawana do każdego cylindra przewodu ssącego z osobna. Ciężko mi jest wyobrazić sobie jak kropelka oleju rozdzielana jest na np. sześć cylindrów w rzędowej BMW lub w silniku typu BOXER
 
] Ciężko mi jest wyobrazić sobie jak kropelka oleju rozdzielana jest na np. sześć cylindrów w rzędowej BMW lub w silniku typu BOXER


Wystarczy raz zdjąć taki kolektor i wszystko jasne, wali zawsze do najblizszego od przepustnicy cylindra, reszta nie wie nawet ze jest lubryfikacja w aucie ;]
 
No nie wiem, GrzesiekK. W megance nic nie zmieniałem oprócz dołożenia płynu. Przed zagazowaniem trzonki były idealne bo robiona była głowka, ostatnio spoglądałem przy okazji zdejmowania wałków i dalej idealne ;)

Hmmnn jak zdjąłeś tylko wałki to nie widziałeś grzybków zaworów. A same trzonki zawórów raczej nie ucierpią od zagazowania auta.
Nie napisałeś jaki silnik masz w tej megance ani z którego roku. Nie napisałeś ile przejechałeś km już na LPG. Silniki Renaulta nie lubią LPG. Będą pracować ale nie tak długo jak np. w Alfie.
W silnikach Renaulta trzeba pilnować luzów zaworowych. Regulacja maks. co 30 tys. km. Podobnie jest w silnikach Toyoty, czy fordowskich Zetecach (pisze tutaj o regulacji). Konstrukcja głowic tych silników jest taka, że żadna lubryfikacja nie pomorze, ba a nawet w mojej subiektywnej ocenie nic nie zmienia.
Swoją drogą to ceny tego preparatu są powalające, 10kkm i wychodzi równowartość używanej głowicy + robocizna :D.

Pozdrawiam
 
W megance właśnie trzonek się upalił, grzybek był spoko. Gdyby nie to, że go trochę cylinder obił.
Meganka 2.0 16V 98 rok, jak pisałem, przed lubryfikacją zrobione 12-13tys i grzybek wpadł co cylindra a wcześniej był OK.
Teraz z płynem nalatane 60 tys i nic sie nie dzieje, butelka 5l starcza na 12-15tys.
 
W megance właśnie trzonek się upalił, grzybek był spoko. Gdyby nie to, że go trochę cylinder obił.
Meganka 2.0 16V 98 rok, jak pisałem, przed lubryfikacją zrobione 12-13tys i grzybek wpadł co cylindra a wcześniej był OK.
Teraz z płynem nalatane 60 tys i nic sie nie dzieje, butelka 5l starcza na 12-15tys.



Zawór wypala się przy niewłaściwym luzie lub ubogiej mieszance, słabym paliwie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra