Cieknące wspomaganie

  • Autor wątku Autor wątku majk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

majk

Użytkownik
Rejestracja
Sty 29, 2007
Postów
683
Lokalizacja
Poznań
Auto
ALFY
Mama problem ze wspomaganiem układu kierowniczego. Po wstępnych oględzinach wygląda na to że wyciek jest na przewodach w miejscu łączenia z kolumną kierowniczą. Może któryś z kolegów przerabiał ten problem. ( wydaje mi się że króćce są skorodowane - co ciekawe płyn sączy się nawet na postoju )
pozdrawiam
 
To standart we wszystkich modelach zazwyczej miedziane uszczelki lub końcówka metalowa odziela się od gumowego przewodu ale to można zregenerować 50 zł za końcówkę
 
75andrew155 pamiętasz może jakieś średnicy są podkładki uszczelniające
pozdrawiam
 
Zebyś mnie zabił to nie pamiętam ( Niczym Oleksy) ale wiem że kłopotu z tymi podkładkami nie było
 
Mam dokładnie ten sam problemik :) to jakaś choroba... Jak usuniecie problem opiszcie co, gdzie jak zrobiliście bo ja na razie nie mam czasu sie tym zająć mam parę innych ważniejszych spraw do roboty ;)
 
Witam
umyłem dzisiaj maglownice benzynka i nic nie widać a płyn leci po wzmocnieniu poprzecznym i misce olejowej. Chyba bez wyjęcia maglownicy się nie obędzie , stąd moje pytanie czy ktoś już wykonywał taką operacje ?? Prosze o ew. uwagi

pozdrawiam
 
majk napisał:
Chyba bez wyjęcia maglownicy się nie obędzie , stąd moje pytanie czy ktoś już wykonywał taką operacje ?? Prosze o ew. uwagi

pozdrawiam

Moge dorzucic na zakonczenie watku, ze wymiana jest wykonalna bez wyciagania motoru(pewnie w wiekszym warsztacie beda chcieli wyjac), ale bez podniesienia go raczej sie nie obedzie. Tak przynajmniej robil moj mechanior.
 
Witam!
Swego czasu miałem 75 3,0V6 91r. (ach te kształty) i miałem ten sam problem.Oddałem do regeneracji gościowi co tylko z regeneracji takich rzeczy żyje.Koleś poddał się po miesiącu.Odebrałem,założyłem.Wsiadam do niuni,morda od ucha do ucha ucieszona,że znowu razem.Ujechałem może 1km,wspomaganie jest...jest...NIE MA.....wróciłem...
Następnym razem jeszcze lepiej,wyjechałem z serwisu na wiadukt (300m)i się zesrało znowu,no żesz taka,a taka mać!!! Facet pomimo,że je regeneruje od kilkunastu lat to nie mógł sobie poradzić,bo w tej przekładni są prawie dwa razy takie ciśnienie co w zwykłych przekładniach.On to wkładał na przyrząd ustawiał (przekładnia musiała pochodzić 1-2h) niby wszystko ok i po włożeniu d..pa. W końcu kupiłem za 150-200pln przekładnię od gościa co z Italii części sprowadza (wyglądała prawie jak nówka)i po sprawie.Może moja przekładnia była tak powyrabiana,że te reperaturki,teflony,podkładki i tak nie wytrzymywały...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra