[159] Check Engine Oil Level ???? Co to oznacza ???

Rejestracja
Lip 25, 2012
Postów
11
Lokalizacja
Skawina
Auto
Alfa Romeo 159 1,9 itdm 120km
Witam dzisiaj zapaliła mi się taka kontrolka.Jak rozumie znaczy to Sprawdż olej w silniku.
Dlaczego to wyskoczyło ??? dodam że wymieniałem olej przy 176 tys a teraz jak na zdjęciu jest 181 tys.
Sprawdzałem tez bagnet i stan oleju jest oki.
Jak myślicie jaki jest powód tego komunikatu ???
2014-02-18 12.58.39.jpg
 
Wyskoczyła Ci w trakcie jazdy, czy po sprawdzeniu stanu oleju i uruchomieniu auta ?
 
wyjechałem z garażu żeby umyć alfe i jak chciałem wjechać z powrotem to przy zapalaniu się włonczyło
 
Czujnik poziomu oleju dostaje głupawki na pochyłym terenie. Jeśli poziom na bagnecie jest OK, to nie ma się czym przejmować.
 
czy nie masz pochyłego terenu koło garażu, czasami nawet niepozorne pochylenie auta może to spowodować
 
uruchom auto w garażu (powinna być prosta posadzka), komunikatu nie powinno już być
 
Jak staje na krawezniku jedna strona auta to max 2 kreseczki znikaja. Na plaskim jest pelna skala.
Nie sadze, ze to jest kwestia pochylenia w tym przypadku... ale nawet jesli od pochylow czujnik pokazuje zero, to raczej bym go wymienil, zeby miec pewnosc ze dziala.

Kiedys ktos oleje komunikat, przejedzie kilometr i sie zdziwi :P
 
Ten czujnik po prostu ma swoje fanaberie i nie wiem czy wymiana cokolwiek pomoże. Zerkania na bagnet nic nie zastąpi (szczególnie w przypadku jak czujnik pokazuje niestworzone rzeczy).
 
To za kazdym razem ma zerkac na bagnet?
 
wyjechałem z garażu żeby umyć alfe i jak chciałem wjechać z powrotem to przy zapalaniu się włonczyło
Najprawdopodobniej masz nieszczelność na przewodzie (wtyczce) od czujnika i w trakcie mycia dostała się tam woda powodując zwarcie stąd pewnie te dziwne wskazania, mógł również paść czujnik ale ja bym zaczął od sprawdzenia wtyku i przewodów do niego idących.
 
Jak na bagnecie jest ok to się nie ma co przejmować(ewentualnie wymienić/wyczyścić czujnik poziomu). Na pochyłym potrafi pokazać mniej na czujniku i NA BAGNECIE TEŻ! Nie wiem może dzisiaj mam wyższe ciśnienie, ale mimo, że mam czujnik to i tak od czasu do czasu sprawdzam poziom na bagnecie, zwłaszcza przed dłuższą trasą i nie rozumiem lamentu nad tym, że czujnik może źle pokazywać to teraz trzeba przed każdym odpaleniem podnosić maskę i sprawdzać poziom(ja bynajmniej tak to odbieram). Jeżeli jesteś użytkownikiem danego samochodu to wiesz czy jest w stanie wciągać ci olej i w zależności od intensywności jeżdżenia sprawdzać sobie olej np. co 2 tyg. Dawniej ludzie nie mieli elektroniki i żyli, a teraz spali się żaróweczka W5W i już powstaje nowy temat, czy kupić tę za 1zł czy za 2zł. Mój wniosek: kolejne pokolenia gimbazy wkraczają w dorosłość i zaczynają się udzielać na poważniejszych forach dzięki czemu z roku na rok poziom każdego forum zaczyna spadać i zaczynają się głupie/banalne pytania, a czasem jeszcze gorsze odpowiedzi(vide: ostatnio mnóstwo nowych tematów o felgach i oponach gdzie istnieją już kilkudziesięciostronicowe tematy z tą problematyką).
 
To za kazdym razem ma zerkac na bagnet?

Mnie się na razie zdarzyła taka sytuacja (komputer pyszczący, że nie ma oleju) ze dwa razy i za każdym razem kontrolnie weryfikowałem na bagnecie. Zacząłbym się przejmować mocniej, gdyby komunikat pojawiał się przy każdym starcie...
 
Ja kiedyś miałem taką sytuację, ale sprawdzałem poziom oleju po czym wyczyściłem bagnet, wsadziłem i po uruchomieniu wyskoczyła kontrolka.
Z tego co rozmawiałem z Tomkiem Twardowski to często czujnik wariuje, koszt nowego ok. 800 PLN plus bajońska robocizna :D
 
Odkopuję temat. AR mam od niedawna, więc trochę pewnie i dlatego, ale do rzeczy o co chodzi:

Dzisiaj wybrałem się na zakupy. Odpalam auto pod blokiem i wszystko ok. Nie pamiętam dokładnie, ale poziom oleju pokazał chyba 3 kreski. Jak dotychczas zawsze.
Zakupy zrobione w jakieś pół godziny, wsiadam do auta i... "Check Engine Oil Level". Że niby ni ma. Humor oczywiście siadł momentalnie. Sprawdzam bagnet jest trochę ponad minimum. W sumie pomiar z du**, bo auto jeszcze pewnie ciepłe. Jutro rano sprawdzę co tam dokładnie.

Czytam wątki (m.in.) ten, że czujnik wariuje. Jako, że lało dzisiaj cały dzień i noc przychylam się do teorii kolegi:

Najprawdopodobniej masz nieszczelność na przewodzie (wtyczce) od czujnika i w trakcie mycia dostała się tam woda powodując zwarcie stąd pewnie te dziwne wskazania, mógł również paść czujnik ale ja bym zaczął od sprawdzenia wtyku i przewodów do niego idących.

Tylko takie pytanie - gdzie szukać tej wtyczki/przewodu? Chciałbym oblukać, czy teoria możliwa, ale nie mam zielonego pojęcia gdzie szukać. Help :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra