Brak biegów - sprzęgło?

puotek

Nowy
Rejestracja
Lis 10, 2008
Postów
1,082
Wiek
37
Lokalizacja
Rybnik
Auto
156FL Q2
Witam,
Dziś nadszedł dzień w którym po okresie ciszy alfa zaczyna się dopominać o trochę troski.
Podczas manewrowania na parkingu, konkretnie zawracania, najpierw wsteczny wszedł ze zgrzytem, a potem zgubiłem wszystkie biegi. Próbowałem 1 - nic. 2 - nic. 3 - nic.
Wyłączyłem silnik, pomyślałem chwile kto tu może mnie zaholować do domu i postanowiłem spróbować ruszyć raz jeszcze.

Przekręcam kluczyk, wbijam sprzęgło - wszystko działa!

Jedynie zauważyłem mały luz na pedale, jakby między jego pozycją neutralną, a początkiem tłoczenia pompy.

Domyślam się, że szykuje się wymiana sprzęgła, więc moje pytanie brzmi - czy mogę tak jeździć, czy bezzwłocznie odstawiać samochód do warsztatu?
 
No to raczej na pewno sprzęgło. I tak Cię to czeka, więc lepiej odstaw auto do warsztatu, bo jeżeli daleko od domu zostaniesz na jedynce lub dwójce to nie będzie ciekawie. Sam ostatnio wymieniałem sprzęgło - jest to koszt ok. 1000 PLN z robocizną (przynajmniej mnie tyle wyszło).
 
Puotek to niekoniecznie musi być sprzęgło- podajesz trochę za mało danych. Ty nie możesz włączyć biegu bo zgrzyta, czy po prostu nie masz biegów, bo jak tak, to zacząłbym od sprawdzenia całego mechanizmu zmiany biegów. Sprzęgło raczej sporadycznie pada tak nagle, no chyba,że pęknie docisk.
 
Najpierw wsteczny ze zgrzytem. Potem nie mogłem żadnego biegu wbić na postoju. Wyłączyłem i włączyłem silnik i wszystko wróciło do normy
 
Może układ złapał trochę powietrza - coś się rozszczelniło (pompa, wysprżeglik przewód)
 
tez tak kiedys mialem i nagle wszystko wróciło.. ale mi cos chyba wpadło w tarcz sprzegla...
 
Ja 2 tyg. temu jadąc z Poznania do domu usłyszałem jakiś zgrzyt w skrzyni. A na drugi dzień przy ruszaniu kolejny hałas, tylko ze to już był huk pękającego aluminium.Satelity się rozpadły i jakieś kawałki dostały do sprzęgła.No i oczywiście zero biegów.Używana skrzynia, nowe sprzęgło i robocizna 2tyś
Jedz od razu do kogoś kto wie co z tym zrobić.
 
Może układ złapał trochę powietrza - coś się rozszczelniło (pompa, wysprżeglik przewód)

Ale nie odniosłem wrażenia, żeby pedał sprzęgła stał się bardziej miękki przy samym tym manewrowaniu. W przyszłym tygodniu jadę do mechanika to sprawdzić. Trzeba rozbierać skrzynie, żeby się dostać do wysprzęglika?

leon napisał:
Ja 2 tyg. temu jadąc z Poznania do domu usłyszałem jakiś zgrzyt w skrzyni. A na drugi dzień przy ruszaniu kolejny hałas, tylko ze to już był huk pękającego aluminium.Satelity się rozpadły i jakieś kawałki dostały do sprzęgła.No i oczywiście zero biegów.Używana skrzynia, nowe sprzęgło i robocizna 2tyś
Jedz od razu do kogoś kto wie co z tym zrobić.

Nie ma to jak słowa otuchy :D
 
To ja tylko napisze o kosztach bo dopiero co zmienilem: sprzeglo komplet (tarcza, docisk Valeo) + wysprzeglik + robota 1200 pln.
 
Też się orientowałem i komplet z wysprzęglikiem, z Sachsa wychodzi ok 650-700zł.

Wole nie krakać, mam nadzieje, że to co innego...

Jednak swoją drogą od dawna cięzko chodziło i długo z 1 na 2 przechodzi. Jednak za to raczej obwiniam synchro w skrzyni
 
Ostatnia edycja:
I dzisiaj znowu to samo,
Jednak zauważyłem, że sprzęgło w tym momencie staje bardziej miękkie i mam wrażenie, że luz na pedale wzrasta - być może się myle.

Jednak faktem jest, że każdorazowo pomaga wyłączenie i włączenie silnika.
Ktoś przerabiał już ten temat?
I co wkońcu z tym wysprzęglikiem, jest problem z jego wymianą?

edit: uuuupsss, jeden pod drugim?
 
Jednak swoją drogą od dawna cięzko chodziło i długo z 1 na 2 przechodzi. Jednak za to raczej obwiniam synchro w skrzyni

kolego sprawdź jak najprędzej stan oleju w skrzyni biegów.jeśli zgrzytają biegi przy zmianie to oznaka że nie ma oleju.

ja bym stawiał na zespół pompka-wysprzęglik.sprawdź też stan płynu hamulcowego.(hamulce i sprzęgło mają wspólny zbiornik)
czy występuje jakiś hałas gdy wciskasz sprzęgło?
 
Olej w skrzyni byl wymieniany jakieś pół roku temu a nie zauważyłem żadnych wycieków.

Zdarzało mi się słyszeć piski podczas wbijania sprzęgła na postoju (bo chyba tylko tak sprawdzałem)
 
Powodem moich problemów okazał się być gumowo-metalowy przewód idący do wysprzęglika. Skierowały mnie na niego ubytki płynu hamulcowego i plamy pod samochodem.
Koszt wymiany razem z robocizną ok. 150zł i wszystko wróciło do normy, niepotrzebnie się bałem ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra