Zacząłem robić research co to może być w TSach niekompatybilnego z etanolem. Bo okazuje się, że do niektórych samochodów da się zrobić retrofit przewidziany przez producenta, który zapewnia wtedy pełną kompatybilność.
Niestety jak to zwykle bywa nie da się nic konkretnego znaleźć. Trzeba by testować.
Więc plan mam taki...
Sprawdzę od czasu do czasu faktyczną zawartość etanolu w paliwie. Spodziewam się, że nie będzie w okolicach 10% tylko 5-6, tak jak w testach paliw e10 na zachodzie, które udało mi się znaleźć (prócz USA, tam faktycznie jest 10%, a nie "up to 10%").
Swoją drogą po odczytaniu kilku szczegółów dochodzę do wniosku że to jest nic innego jak przekręt na kasę...
Moje wnioski bazuje na tym, że dzięki etanolowi, można produkować gorsza benzynę o niższej wartości RON a sama dolewka etanolu załatwia sprawę i podnosi wartość do tych powiedzmy 95 oktanów.
Przykład bez obliczeń obrazujący sytuację:
E0 95 ma 95 oktanów z samej formuły benzyny (100% benzyny 95 oktanowej)
E5 95 (95% benzyny 90 oktan i 5% etanolu 108 oktan)
E10 95 (90% benzyny 85 oktan i 10% etanolu 108 oktan).
Do liczb się nie przywiązujcie, to moja brednia do pokazania samej zasady działania. Chemikiem nie jestem.
Wszystko oczywiście pod pretekstem dbania o środowisko.
Tak już poza konkurencją, brednie odnośnie 1-2% wzrostu zużycia tego super paliwa też można włożyć między bajki. Szykujcie się na rzeczywiste 5% (takie testy poza laboratorium, czyli w warunkach rzeczywistych czytałem).
Bajki opowiadają też ludzie, którzy mówią że etanol dobry i więcej mocy można wycisnąć bo później będzie spalanie stukowe (więcej doładowania, kompresji itp). No nie mają racji bo liczba oktanowa pozostaje bez zmian

. Jak by do obecnego paliwa dolać etanol to oczywiście że to by było możliwe bo liczba oktanowa by wzrosła. Ale tak pięknie nie będzie i strata gęstości mocy ze względu na większą ilość etanolu nie zostanie zrekompensowana podniesieniem liczby oktanowej.
Wysłane z mojego Pixel 7 przy użyciu Tapatalka