[159] Awaria turbiny

bxdoka

Użytkownik
Rejestracja
Sty 21, 2023
Postów
49
Auto
Alfa Romeo 159 1.9 JTDm Automat
Cześć Pany,

podejrzewam awarie turbiny. W trasie jadąc szarpnęło lekko autem, poszedł biały dymek i turbina przestała podnosić - totalne zero nonstop plus dziwny dźwięk jakby buczała czasem turbina. W MES'ie brak błędów, ALE ciśnienie zadane totalnie rozjeżdza się z rzeczywistym. Zadane podczas testu rośnie, a rzeczywiste wprost proporcjonalnie maleje w barach - powalone co?
100% turbina?

Potrzebuje tylko od Was potwierdzenia, bo czas szukać mechanika z dobrymi terminami i kwotami :)
 
Najpierw posprawdzaj czy nie masz dziury w dolocie

Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
 
Oddałem do mechanika i faktycznie uszkodzona turbina, w ogóle nie trzyma geometrii.

Gorsza wiadomość to taka, że coś przez nią przeleciało... Wyłapali uszkodzoną rurę dolotu przy rezonatorze powietrza i że niby kawałek plastiku mógł przelecieć przez turbinę, ale wątpie że aż takie szkody mogłaby zrobić. Dzisiaj zakłądają mi zregenerowane turbo i zobaczymy wtedy. Natomiast mam pytanie:

Co oprócz klap wirowych czy np. blaszki zaślepki egru może przelatywać przez turbine, co się może urwać żeby narobić szkód? Czy coś takiego jeszcze jest?
 
Raczej tylko klapka. Zaślepka EGR powinna być z grubej kwasówki, wtedy nie ma szans, że ulegnie uszkodzeniu.
 
Kochane forum jesteście moją ostatnią nadzieją!
Szewskiej pasji dostaje ze swoją 159 1.9 JTDM 16V. Padła mi 3 tygodnie temu turbina na autostradzie, ewidentnie. Brak mocy, lekki dymek, turbo nie wstaje czyli standardowo. Nie miałem siły się z tym męczyć więc oddałem samochód do mechanika i uwaga zaczynają się jaja:
Samochód dostał zregenerowaną turbinę, część dolotu od rezonatora powietrza, uszczelki czyli cały osprzęt konieczny przy wymianie turbiny włącznie z olejem i filtrami. Pojechałem sprawdzić mechaników, bo powiedzieli że turbina ładnie pracuje, natomiast nie ma pełnej mocy. Zalecili czyszczenie chemiczne DPF'a, mimo że komp pokazywał 22% zatkania z adnotacją "niezatkany". Po wymianie turbiny, ale jeszcze przed czyszczeniem DPF'a, przejechałem się samochodem i miał super moc, zrobiłem dosłownie kilometr i nagle turbo odcięło totalnie, wskazówka stoi, brak mocy. Doszedłem do wniosku, że może ja się gdzieś myle, i wchodzi w tryb awaryjny przez tego DPF'a, więc oddałem im do czyszczenia.
Przyjeżdzam do nich dzisiaj, mówią że moc idealnie wróciła, wsiadam do auta odpalam i znowu to samo. Raz jak się odpali to ma full mocy, raz wskazówka w ogóle nie wstaje a samochód się ślimaczy. Zero dziwnych dzwięków, zero szarpania, dymienia, nic.
Na świeżo obecnie dodatkowo wsadzony jest czujnik overboost, czujnik doładowania tzw. mapsensor na kolektorze, wymienieli mi jeszcze czujnik ciśnienia spalin.... i nadal wielki C***J. Turbo raz wstaje, a raz nie.
To że z nimi mam już na pieńku to swoją drogą, ale kończą mi się pomysły co do naprawy tego samochodu, i tym mechanikom jeśli można ich tak nazwać też. EGR zaślepiony, z resztą zawsze był i nie powodował żadnych objawów.
Miał ktoś z tym styczność, zaraz wymienie cały silnik i dalej będzie dupa...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra