• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

AR 33 1.7 IE cos sie stalo...

  • Autor wątku Autor wątku bassman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bassman

Guest
Na poczatek chce powiedziec ze wlasnie z tego powodu nie dotarlem na zlot.

Wiec tak jezdzila ladnie ale w piatek zaczela slabnac.
Objaw taki ze przy wciskaniu pedalu gazu byla tylko glosiejsza, przyspieszac i tak przyspieszala jak bym lekko tylko dociskal gaz.
Slyszalny przy tym charakterystyczny dzwiek basu w kolektorze ssacym.

Dalo sie tak jezdzic ale nie bylo to przyjemne ani bezpieczne dla auta (moim zdaniem)

W sobote po jakiejs 20 minutach jazdy po dojechaniu przed brame autko zgaslo i juz nie dalo sie jej odpalic.
Tak jest do teraz.
Resetuje kompa przez zdjecie klemy, zaczynam odpalac i jakby chcial bo odpala, obroty biegu jalowego to jakies 500 nie wiecej i ledwo sie kolacze, nie ma mowy o tym by auto ruszylo.
Bezposrednio po odpaleniu jak nacisne gaz wejdzie mi na chwilke na obroty i zgasnie po tym jak sie pojawi charakterystyczny odglos basowy w silniku.
Jak po takim zabiegu kompa nie zresetuje to juz nie odpala ale prycha jakby chciala.
Paliwo jest, udalo mi sie ja kilka razy zalac przy takim odpalaniu...
Iskra takze bo sparawdzalem (przynajmniej na biegu jalowym i odpalaniu).

Podczas pposzukiwan usterki znalazlem dziure w kolanie dolotowym miedzy filtrem a przepustnica, uszczelnilem ale nic to nie pomoglo.

Patrzylem na rozrzad, jest na znakach tak jak powinien byc.

Mierzylem cisnienie na cylindrach i na wszystkich jest 9.

Prosze o jakies rady, pomoc, wskazoki, cokolwiek bo nie ma srodka transportu a do pracy jezdze za miasto.

PS:
Czy ktos ma jakies dane wszystkich czujnikow i dupereli z Alfy Romeo 33 1.7 IE z 1992r, chodzi o to ze ja bym sobie wszystkie je pomierzyl i moze tym tropem dopadlbym uszkodzona czesc?

Pozdrawiam i czekam na pomoc.
 
Napisz mi jak mozesz jaki jest u Ciebie uklad zaplonowy. Na odleglosc przychodzi mi do glowy regulator odsrodkowy kata wyprzedzenia. Sprawdzilbym tez cisnienie pompy paliwa i przewody wysokiego napiecia. Przejzyj wszystkie podcisnieniowe weze.
 
Napisz mi jak mozesz jaki jest u Ciebie uklad zaplonowy. Na odleglosc przychodzi mi do glowy regulator odsrodkowy kata wyprzedzenia. Sprawdzilbym tez cisnienie pompy paliwa i przewody wysokiego napiecia. Przejzyj wszystkie podcisnieniowe weze.
 
Uklad zaplonowo wtryskowy to bosch motronic mp3.1.
Wiec regulator odsrodkowy aparatu zaplonowego odpada, cisnienie pompy paliwa chcialem zmierzyc ale nie wydaje mi sie zeby to mialo znaczenie (jak Alfa mi slabla to idntyczny objaw mialem na gazie). Przewody i swieczki raczej dzialaja bez zarzutu gdyz sprawdzalem czoraj iskre poza cylindrami na wszystkich swieczkach i kablach. Wacha podawana jest przez wtryski bo smierdzialo wtedy niemilosiernie. Tyle o ile moglem to posprawdzalem weze i nic podejrzanego w nich nie zobaczylem, nie sa jakos wyraznie popekane ani uszkodzone, chyba ze trzeba sprawdzic jakas proba cisnieniowa...
Co moge jeszcze napisac...? W necie przesiedzialem cala noc i mam dane wiekszosci elementow aparatury ukladu motronic by mozna bylo w warunkach domowych pomierzyc je pasywnie i stwierdzic czy sa dobre czy uszkodzone. Zostalo wszystko pomierzone i nie jestem w stanie pomierzyc tylko sterownika cewki zaplonowej (Bosch 0 227 100 200) i glownej jednostki sterujacej samochodu (Bosch Motronic 0 261 200 658), jest tez problem z czujnikiem halla (trzeba mierzyc pasywnie i dynamicznie, pasywnie jest oki) jest to Bosch 0 261 210 036. Jesli cos pomoze to podaje oznaczenie cewki (czterobiegunowa dwurdzeniowa z uzwojeniem pierwotnym symetrycznym) Bosch 0 221 503 457.

Nadal prosze o pomoc i wskazowki.
Dzieki z gory i pozdrawiam.
 
sprawdz przepływomierz- czujnik położenia przepustnicy powietrza jest połączony z przepływomierzem- nie kojaże konkretnie twojego modelu ale zasada jest jedna - przy dodaniu gazu kat przpustnicy sie zmienia i to jest sygnał do przepływomierza o dawce powietrza - jesli przepływomierz jest uszkodzony to sa takie objawy jak piszesz- ew. odepnij przepływomierz i sprawdz czy bedzie chodził chociaz na biegu jałowym
Pozdrawiam!!!
 
Siema :)

Nie znam sie na elektronice, ale jeżeli to pomoże to prosze bardzo, służę pomocą.


1nr5.jpg

2zv2.jpg

3oz0.jpg

4wl0.jpg

5ix6.jpg

6fj7.jpg

7ju4.jpg

8yu5.jpg

9yy4.jpg


Dziś ostatni dzień w kraju :D następny kontakt po 02.10
 
Rafał, Niestety jest to model bez przeplywomierza i komputera na nim. Jednostka sterujaca jest komputer wewnatrz kabiny przy prawym nadkolu (Bosch motronic mp3.1) ale dzieki za wskazowki.

phantom71, Dzieki wielkie, jak zwykle ratujesz sprawe konkretnymi danymi. Potencjometr przepustnicy mierzylem juz wczesniej, jest oki. Rysunki pomiaru kompa i cwki niewatpliwie sie bardzo przydadza.
Masz moze jeszcze taki rysunek pomiaru sterownika cewki zaplonowej (taka kosc z 7 pinami nad cewka zaplonowa - Bosch 0 227 100 200)? tego jeszcze mi brakuje by miec pewnosc ze juz wszystko zbadalem.

PS: Majatek bym dal za te Twoje programy do serwisu Alfy :mrgreen:

Pozdrawiam i czekam na dalsze wskazowki.
 
Siema
Mówisz i masz. :)
Na schemacie wzmacniacz jest pod nr 13. (sterownik cewki zaplonowej (taka kosc z 7 pinami nad cewka zaplonowa - Bosch 0 227 100 200) :lol:

1rs9.jpg

2ri4.jpg

3ic3.jpg

4zr6.jpg

5xu2.jpg


Pozdrawiam
 
stawiam na brak zapłonu w cylindrach. piszesz że sprawdzałeś iskrę. iskra jest jak "byk" czy mizerna? warunki w cylindrze są takie że przy ciśnieniu atmosferycznym (czyli poza cylindrem) iskra powinna przeskakiwać między elektrodami oddalonymi od siebie o 7mm.
u mnie też występuje to buczenie. im mocniej wciskasz gaz tym bardziej buczy, a samochód zwalnia zamiast jechać. nie dochodzi do zapłonu.
u mnie dzieje się tak tylko na gazie i tylko wtedy gdy temperatura silnika jest wysoka (wskazówka tempertury przekracza środkową kreskę) i włącza się wentylator. następuje nadciśnienie w komorze silnika, wciskana jest membrana w parowniku i silnik jest "zalewany gazem". nie dochodzi do zaplonu i silnik nie gaśnie. po przełączeniu na benzynę "idzie".
ale u ciebie dzieje się tak na również po przełączeniu na benzynę (więc to nie sprawa parownika).
ja na twoim miejscu sprawdziłbym czy działa poprawnie przełączanie benzyna/gaz. może się zdarzyć sytuacja że twój samochód jeździ na benzynie i gazie jednocześnie. mieszanka jest zak bogata że nie jest w stanie się zapalić mimo że iskra jest, a reszta też wydaje się być w porządku. jeśli iskra była to nie ma sensu sprawdzać modułu zapłonowego.
sprawdź lepiej czy jak jedziesz na gazie to czy masz odcięte wtryskiwacze, albo odwrotnie: czy gaz nie masz załączony na stałe. być może masz uszkodzoną centralkę od gazu i wszystko masz włączone na stałe.
jeśli tu jest wszystko w porządku to trzeba sprawdzić przepływomierz i czujnik ciśnienia bezwzględnego. oba te elementy odpowiadają za obliczenie ilości zasysanego powietrza i dozowanie benzyny przez komputer. jeśli któryś z elementów jest uszkodzony to komputer nie wie ile zasysa powietrza i jak długo ma otworzyć wtryskiwacze. ale to nie ma nic wspólnego z gazem i na gazie samochód powinien jeździć - chyba że instalacja gazowa to sekwencja...
chociaż po namyśle...
jeden element odpowiada za zapłon na gazie i benzynie: czujnik położenia wału (zlicza impulsy z koła zamachowego) - znajduje się po stronie pasażera na połączeniu silnika i skrzyni. jeśli podaje impulsy właściwe i we właściwym miejscu to pozostaje sprawdzenie czy sam komputer nie jest uszkodzony.
w każdym razie napewno masz problemy z zapłonem.
albo "zalany" silnik, albo brak iskry, albo iskra w niewłaściwym miejscu.
sprawdź dokładnie te sprawy.
 
phantom71, Dzieki wielkie za rysunki, jak zwykle sie przydadza.

r-sokol, Obawiam sie ze iskra jest oki, cewka zostala zmierzona, rano zmierze wzmacniacz sygnalu.
Co do gazu to nie bralem tego pod uwage ze moze byc zbyt bogata mieszanka spowodowana dwoma paliwami.
Jesli mam sprawdzic przeplywomierz, to sie tego nie da zrobic (fizycznie nie wystepuje w tym modelu), Jesli chodzi o czujnik cisnienia bezwzglednego to nie wiem gdzie on jest? Mozliwe ze jest w obudowie jednostki sterujacej, tak jak czujnik podcisnienia kolektora ssacego.
Co do czujnika halla to byl mierzony pasywnie (rezystancja cewki) i jest prawidlaowa, do pomiaru dynamicznego musze miec oscyloskop by zobaczyc jaki przebieg odczytu wysyla na komputer. Niestety nie dorobilem sie jeszcze oscyloskopu... ;//
Ja bym stawial wobec tego na uszkodzona jednostke sterujaca, w niej i tak jest czujnik podcisnienia kolektora...

Tak z innej beczki to podczas dzisiejszych prob zrobilem jeszcze jeden test na jakosc iskry wystepujacej na swieczkach.
To co sie stalo nie umiem racjonalnie wytlumaczyc:
Gdy wszystkie 4 swiece sa wkrecone i podlaczone do cewki silnik nie odpala.
Gdy zdejme z jednej z wkreconych swiec ( nie ma roznicy z ktorej) kabel zaplonowy objawy te same (nie odpala).
Natomiast gdy wykrece jedna ze swiec zaplonowych z glowicy (nie ma roznicy ktora), silnik odpala i pracuje, daje sie nawet wkrecic go na wyzsze obroty pedalem gazu (oczywiscie nie probowalem wkrecac powyzej 1600 obr/min), ale tak czy siak pracuje na trzech cylindrach a na czterech nie chce...

Zglupialem, juz kompletnie nie wiem co jest.

Czekam na wskazowki i rady.
Z gory dzieki i Pozdrawiam.
 
cześć
przepływomierz to ta czarna plastikowa rura. właściwie to faktycznie przepływomierza nie ma bo w tej rurze siedzi czujnik temperatury powietrza. komputer na podstawie informacji z czujnika temperatury i czujnika podciśnienia (to jest właśnie czujnik ciśnienia bezwzględnego) i czujnika położenia przepustnicy wylicza ile powietrza wpływa do cylindrów. temperatura i podciśnienie dają informację o gęstości powietrza i w połączeniu z czujnikiem otwarcia przepustnicy o ilości.
faktycznie istnieje możliwość że masz uszkodzoną jednostkę sterującą - najprościej sprawdzić przez wymianę - potrzebny ci ktoś kto ci na chwilę pożyczy jednostkę.
ale napisałeś że jak wykręcisz jedną świecę to silnik odpala...
jest parę możliwości:
- iskra jest rzucana parami na cylindry 1-3 i 2-4 i występuje na cylindrze pary tam gdzie akurat jest spręż (wustępują warunki dogodne do zapłonu). być może masz wewnętrzne przebicie wysokiego napięcia w cewce zapłonowej. statyczne pomiary nic nie wykażą. iskra pojawia się na wszystkich cylindrach i zakłóca pracę silnika. tylko wymiana cewki na krótko ci coś pokaże. - ale to chyba nie to bo nie zależałoby to od wykręcenia świecy.
ponieważ pewnie nie masz ani drugiej cewki ani drugiej jednostki to zobacznajpierw to co poniżej:
jeżeli wykręcenie świecy ma wpływ...
- zwróć uwagę że przestrzeń wału korbowego (nad miską) jest połączona przez odmę z kolektorem ssącym. jest tam lekkie nadciśnienie spowodowane ruchami tłoków. (jak zdejmiesz korek wlewu oleju to lekko dmucha).
ale zdarza się że nadciśnienie w misce korbowej jest tak duże że zakłóca wyliczanie ilości powietrza przez komputer... kiedy?
kiedy powietrze znad tłoka przy suwie sprężania dostaje się pod tłok. a dzieje się tak gdy na przykład uszczelka pod głowicą jest przepalona. gdy wykręcasz świecę to to co miało pójść pod tłok idzie w powietrze. uszczelka może przepalić się między cylindrami lub np do przestrzeni chłodziwa lub do przestrzeni oleju. czy silnik zapala jak wykręcasz jakąkolwiek świecę czy wykręcasz cały czas tą samą? bo może wykręcasz akurat z tego cylindra gdzie masz dziurę pod uszczelką?
sprawdź czy:
-zdejmij korek wlewu oleju zakręć silnikiem. zobacz czy mocno dmucha z wlewu.
-zobacz czy nie masz oleju w płynie chłodzącym (tłuste plamy)
-zobacz czy nie masz płynu w oleju (robi się masło (biała mazia z oleju)
-zobacz czy nie widać kropel chłodziwa na świecy lub w cylindrze...
jeżeli masz którąś z tych rzeczy to najprawdopodobniej padła ci uszczelka pod głowicą.
-wykręć po kolei każdą ze świec i za każdym razem uruchom silnik. za którymś razem powinna być różnica. przy tej wykręconej świecy przy której silnik pracuje najlepiej lub w sąsiedniej w tej samej głowicy jest dziura w uszczelce.
ps. więc raczej to nie gaz...
 
Dobry trop, dorzucilbym jeszcze zmierzenie cisnienia w cylindrach, szybko sie przekonasz czy to nie tu lezy przyczyna, albo dwie naraz razem z uszczelka, zebys dwa razy nie rozbieral silnika.
 
Dobry trop, dorzucilbym jeszcze zmierzenie cisnienia w cylindrach, szybko sie przekonasz czy to nie tu lezy przyczyna, albo dwie naraz razem z uszczelka, zebys dwa razy nie rozbieral silnika.
 
drugimarcin napisał:
Dobry trop, dorzucilbym jeszcze zmierzenie cisnienia w cylindrach, szybko sie przekonasz czy to nie tu lezy przyczyna, albo dwie naraz razem z uszczelka, zebys dwa razy nie rozbieral silnika.

Z tego co napisal cisnienie juz sprawdzil i jest ok.
 
drugimarcin,
Z tego co napisal cisnienie juz sprawdzil i jest ok.
Dokladnie.
r-sokol, Nie ma roznicy ktora ze swiec i z ktorego cylindra jest wykrecona.
Prawdopodobnie juz wiem co sie dzieje i co jest, ale po kolei.

Jak wykrecam ktorakolwiek swiece to silnik pracuje, czy ktos sie zastanawial dlaczego?
Moja pierwsza mysl byla taka ze silnik ma lzej... to prawda! Ale kiedy ma miec lzej?
Koncentrowalem sie na powietrzu potrzebnym do spalania mgly paliwowej, trop dobry, ale tu wszystko jest oki. To skoro nie powietrze w kolektorze ssacym, ktore jest i pomaga spalic mieszanke to trzeba spojrzec na gazy po spalaniu (nasze kochane spaliny).
Trop (wydaje mi sie ze w 100% pewny) naprowadza na zbyt duza ilosc gazow dlawiacych silnik. Uklad wydechowy w boxerze jest dosc rozbudowany i dlatego czasami odpalala i chwile chodzila na tych nieszczesnych 500 obr. Jak naciskalem pedal gazu zwiekszalem ilosc powietrza w kolektorze ssacym a tym samym spalin w kolektorze wydechowym, dlatego sie dusila i przestawala pracowac.
Wiec jak silnik pracuje na 3 cylindrach a jeden jest otwarty "na swiat" to zauwazylem pewne zjawisko (dymek z gniazda swiecy), po wlozeniu palca w gwint swieczki czuc cieple gazy, jak zatkalem gniazdo palcem podczas pracy silnik od razu gasnie.
I tu jest rozwiazanie tego nieszczesnego tematu! Dymek to spaliny z kolektora wydechowego, ktory jest polaczony z pozostalymi cylindrami, ktory sie wydostaje przez gniazdo swiecy zaplonowej po napotkaniu pracujacego zaworu wydechowego na odslonietym cylindrze.
Czyli jest zapchany uklad wydechowy. Czym? Otoz niczym, jest tam katalizator ktory prawdopodobnie sie wysral! I to on powoduje te anomalie ktore mi zajely caly tydzien.
I to juz koniec tego dennego wykladu :mrgreen:

Jedno jest pewne, jestem bogatszy o nastepne doswiadczenie ktore prawdopodobnie rozwiazalem, w tydzien czasu. Pocieszac sie tylko moge ze zaden mechanik mi nie pomogl i kazdy robil duze oczy jak to opowiadalem.
Rano bede mial 100% pewnosci jak wyktrece korek diagnostyczny przed katalizatorem z ukladu wydechowego. Jak odpali to jestesmy w domu, jak nie to chyba sie poddam i zaprowadze do serwisu.

Pozdrawiam i bardzo dziekuje za pomoc, roznego typu materialy z sugestiami, bez nich siedzialbym jeszcze ze dwa tygodnie nad moja Alinka.

Wyniki mojej diagnozy przedstawie w najblizszym czasie by zakonczyc ten temat by ktos inny sie nie denerwowal caly tydzien :mrgreen:
 
to moze wytnij kata, zapal aby sie przekonac czy lepiej chodzi, co do cisnienia to czytalem na poczatku i zapomnialem, zapchane katy czasem psuja prace, ale jak na razie glownie sie z tym spotkalem w jtd, jak go wytniesz i bedzie winowajca, to mozesz go przy okazji wypatroszyc.
 
to moze wytnij kata, zapal aby sie przekonac czy lepiej chodzi, co do cisnienia to czytalem na poczatku i zapomnialem, zapchane katy czasem psuja prace, ale jak na razie glownie sie z tym spotkalem w jtd, jak go wytniesz i bedzie winowajca, to mozesz go przy okazji wypatroszyc.
 
no cóż...
skoro mi szczur pociął wiązkę elektryczną koło filtra powietrza, wyciągnąłem zaskrońca spod kołpaka koła, to tobie katalizator mógł zrobić kupę albo jakieś paprochy z pordzewiałego wydechu zatkały ci rure.
katalizatora to może nie wycinaj tylko go wykręć i popatrz do niego. ja u siebie robiłem wydech (cały od podstaw) z kwasówki. pierwsza wersja była bez katalizatora. nie dość że samochód ryczał jak wół to jeździł jak zmulony. wspawałem katalizator i jest ciszej i co dziwne zmulenie całkowicie ustało. bez katalizatora to ta twoja alfinka może nie jeździć...
ale katalizator możesz mieć faktycznie zapchany. jeśli masz do tego instalacje gazową bez kontrolera sondy lambda to on nie jest zatkany tylko stopiony.
jeśli to jest faktycznie to - to ja bym w życiu na to nie wpadł - gratuluję nieszablonowego myślenia.
jeśli cię sprowadziłem moimi sugestiami na błędne tory - to najmocniejsze sorry - ale trudno coś wymyślić jak się nie widzi samochodu - a usterkę tylko z opowieści.
 
Witka!

Spoko spoko nie przepraszaj bo nie masz za co, to ja jeszcze dziekuje za pomoc.
Wszystkie sugestie sa dobre, po to jest to forum.

W 33 na rurze przed katalizatorem jest korek diagnostyczny (po drugiej stronie jak sonda), wykrecilem gada i auto odpalilo bez problemu. Z katalizatorem natomiast poradzilem sobie inaczej, odkrecilem od kolektora wydechowego, do odkurzacza zamontowalem gietki waz ogrodowy, i caly syf wyciagnalem. To co zostalo z katalizatora to puszka zewnetrzna, niestety nie dalo sie odratowac wnetrza bo bylo poktuszone i polamane.
Z reszta co nie wyciagnal odkurzacz poradzilem sobie inaczej, wiertarka z udarem i dlugie wiertlo widiowe, pokruszylem tym sposobem reszte i dalej wyciagnalem odkurzaczem.

Spostrzezenia:
Silnik nie jest glosniejszy, dostal tylko ledwo slyszalnego gangu (jak przy tlumikach ultera) nie powiem zeby mi sie to podobalo, ale jeszcze mi to nie przeszkadza.
Jesli chodzi o charakterystyke mocy i momentu to sie znacznie zmienila. Moze to zauwazyc nawet laik.
Tak jak mowisz Alfinka stala sie bardziej mulowata, ale to dotyczy nizszych obrotow silnika, natomiast jesli chodzi o gorny zakres obrotow, jest szatanem.
Jeszcze nie zauwazylem jak ta wybebeszka podziala na ilosc spalanego paliwa.
Jedno co mnie irytuje to zbyt niskie obroty na gazie, na rozgrzanym silniku wynosza max 800 obr/min. Co prawda silnik wszystkie media (pompa oleju, chlodziwa, itd) obsluguje prawidlowo ale jakos mi sie to nie podoba. Jesli chodzi o benzynke to wszystko gra jak powinno.

Wolalbym miec katalizator ale do czasu zdobycia go musze jezdzic dlatego zostal stary wybebeszony.
Jezdzic sie da i to jak na razie jest najwazniejsze.

Jesli ktos z Was wie gdzie moge w sensownych kosztach zakupic katalizator to prosze o namiary, interesuja mnie nowe, regenerowane i uzywane - nie wiem na ktore mnie bedzie stac.

Pozdrawiam i z gory dzieki za pomoc
 
Amortyzatory
Powrót
Góra