B
Barto
Guest
witam
moja duma i chluba to moja Alfka 145, silniczek 1.6 boxer..chyba nie musze nikomu mowic jak to pieknie brzmi :mrgreen: , jej wczesniejsza historia jest mi raczej slabo znana poniewaz kupilem ja w komisie i nie mialem stycznosci z poprzednim wlascicielem. A nabylem ja pewnego pieknego zimowego popoludnia..dokladnie 6 grudnia
nie ma jak sobie sprawic fajny prezent od Mikołaja 
Jak juz mowilem silnik 1.6 boxer nic w nim narazie nie bylo dlubane, jak i w zawieszeniu wydechu itd, jedyne zmiany to deska rozdzielcza ktora w tym roczniku (1995) byla kwadratowa a ja mam nowsza okragla i udajaca drewno, kierownica obszyta skóra (bardzo fajnie lezy) i zegary z "chromowanymi" obwódkami (pewnie to jakies aluminium
), z seryjnego wyposarzenia centralny zamek, elektryczne szyby, elektryczne lusterka, dwie poduchy, wspomaganie niestety brak klimy
w tym momencie autko stoi na blaszanych felgach (jakby nie bylo zima
) a w lecie smiga na oryginalnych 14" alu.
W planach mam w pierwszej kolejnosci zmiane na 15" duza ilosc ramion (myslalem o 16" ale odpuscilem ze wzgledu na stan Krakowskich dróg), hamulce - mam juz upatrzone utwardzone tarcze nacinane i klocki pasujace do nich (seryjne hamulce sa tragiczne), dalej poleci wydech odrobine glosniejszy i chce wydobyc z niego potezniejszy "bulgot" zadne buczenie czy strzelanie, rasowy dzwiek boxera (wiem ze dzwieku subaru czy niedajboze porsche nie osiagne ale w tym kierunku chce isc), troszke twardsze zawieszenie i moim najwiekszym marzeniem jest turbo, niestety zeby osiagnac konkretne wyniki musze wiekszosc elementow silnika zastapic nowymi ale mam nadzieje ze kiedys sie uda 8) :mrgreen: :twisted:
Zdjecia zamieszczam z rajdu architektow w ktorym bralem udzial i ktory skonczyl sie tragicznie dla mojego autka
tzn nic strasznego ale autko przezylo swoje, zlamana felga a widac jakie mam (wygladaja konkretnie) wszystko juz doprowadzone do pozadku jedynie felga jeszcze nie naprawiona




moja duma i chluba to moja Alfka 145, silniczek 1.6 boxer..chyba nie musze nikomu mowic jak to pieknie brzmi :mrgreen: , jej wczesniejsza historia jest mi raczej slabo znana poniewaz kupilem ja w komisie i nie mialem stycznosci z poprzednim wlascicielem. A nabylem ja pewnego pieknego zimowego popoludnia..dokladnie 6 grudnia
Jak juz mowilem silnik 1.6 boxer nic w nim narazie nie bylo dlubane, jak i w zawieszeniu wydechu itd, jedyne zmiany to deska rozdzielcza ktora w tym roczniku (1995) byla kwadratowa a ja mam nowsza okragla i udajaca drewno, kierownica obszyta skóra (bardzo fajnie lezy) i zegary z "chromowanymi" obwódkami (pewnie to jakies aluminium
W planach mam w pierwszej kolejnosci zmiane na 15" duza ilosc ramion (myslalem o 16" ale odpuscilem ze wzgledu na stan Krakowskich dróg), hamulce - mam juz upatrzone utwardzone tarcze nacinane i klocki pasujace do nich (seryjne hamulce sa tragiczne), dalej poleci wydech odrobine glosniejszy i chce wydobyc z niego potezniejszy "bulgot" zadne buczenie czy strzelanie, rasowy dzwiek boxera (wiem ze dzwieku subaru czy niedajboze porsche nie osiagne ale w tym kierunku chce isc), troszke twardsze zawieszenie i moim najwiekszym marzeniem jest turbo, niestety zeby osiagnac konkretne wyniki musze wiekszosc elementow silnika zastapic nowymi ale mam nadzieje ze kiedys sie uda 8) :mrgreen: :twisted:
Zdjecia zamieszczam z rajdu architektow w ktorym bralem udzial i ktory skonczyl sie tragicznie dla mojego autka



