luckie
Użytkownik
- Rejestracja
- Wrz 14, 2018
- Postów
- 377
- Auto
- 916 Spider 2.0 TS
Witam wszystkich w moim nowym wątku.
Od jakiegoś czasu chodził za mną zakup auta bezkompromisowego, takiego stworzonego wyłącznie z myślą o frajdzie z jazdy krętymi drogami, których mam szczęście mieć w sąsiedztwie sporo. Chodziło mi o auto, które nastawione jest tylko i wyłącznie na fun – bez kompromisów wymuszających wprowadzenie udogodnień ułatwiających życie z pojazdem na codzien – czy to z zakresu komfortu, ergonomii czy zdolności transportowych.
Kryteria były takie – poniżej tony, napęd na tył, max 2 miejsca, manuał, a jeżeli to możliwe silnik umieszczony centralnie.
Oczywiście budżet był kolejnym kryterium, eliminującym z walki wszelkie nowsze pojazdy marek premium oraz egzotykę w stylu Alfy 4c, Lotusa Exige itd. Jeszcze nie ten budżet.
Pod uwagę wiec brałem:
- Caterhama w jakiejkolwiek odmianie – okazało się to bardzo trudne – oferta jest mega skromna, pojazdy zwykle w kiepskim stanie – w promieniu ok 150km nie znalazłem niczego wartego uwagi
- Lotus Elise – w zasięgu był S1, kory ma niewiele mocy i silnik Rovera oraz przy odrobinie szczęścia S2. Ceny poszybowały w ostatnim roku niesamowicie – a pamiętam ze przed pandemia jeździłem nowym Elise 220 u dealera, który auta z placu oferował poniżej 40tys eur. Majac to w pamięci, myślałem ze 25tys starczy na w miarę aktualny model – rzeczywistość szybko jednak rozwiała te wizje
- Opel Speedster / Vauxhall VX220 – bliźniak Elise z układem napędowym GM – tu oferta jest nieco większa ( w takim sensie ze były 3-4 auta do zobaczenia w promieniu 150km)
- Polaris Slingshot – to już trochę inna zabawka, 3 kołowiec, jest ich bardzo mało w Europie, ale są – trochę mnie odstraszył kłopotliwy serwis - nikt tego nie zna, a ASO u mnie w okolicy nie ma.
- Can Am Ryker – jeszcze inna bajka, tez trójkołowiec, skrzyżowanie motocykla ze skuterem śnieżnym – atutem jest cena i spory wybór na rynku. Minusem – nie jest to samochód i otrzeźwiałem w porę, ze przecież nie tego szukałem
Poszukiwania trwaly z przerwami - rozgladalem sie w zeszlym roku przed zima i w tym od poczatku wiosny, ogolnie ciezko znalezc cokolwiek z pelna historia serwisowa, w ogole z pelna dokumentacja, 90% aut mialo taki lub inny, lepiej lub gorzej udokumentowany tuning i mialo juz wielu wlascicieli.
W koncu trafil sie ten Speedster, z 2 reki, z pelna dokumentacja, przebieg ponizej 35tys km no i od wlasciciela wzbudzajacego zaufanie - starszy facet na emeryturze, ktory juz nie dawal rady wsiadac i wysiadac - a jest przy tym troche gibkosci potrzebne.
Co do Opla Speedstera / Vauxhalla VX 220 - to blizniacza konstrukcja z Lotusem Elise i przez Lotusa budowana (wewnętrzne oznaczenie Lotus 116). Roznice oprocz wygladu to naped od GM (Lotus wtedy korzystal z podsespolow Rovera) i nieco inaczej zestrojone zawieszenie - wg wielu w konsekwencji Speedster byl lepszy od Elise (np. dostal nagrode za samochod roku od Top Gear).
"Rama" jest z aluminimum - skrecana / nitowana a nie spawana, co poprawia sztywnosc - karoseria z wlokna szklanego.
Auto jest bardzo niskie - 1,10m.
Efekt - masa na sucho to 870kg.
Silnik montowany centralnie, poprzecznie przed tylna osia - u mnie to 2.2 16V 150KM, co ciekawe, w jego opracowanie zaangazowany byl Lotus Engineering, a sam silnik debiutowal wlasnie w Speedsterze, choc szerzej znalazl miejsce w Oplach Vectra i Zafira, Saabach i wielu modelach GM w USA.
Skrzynia biegów Getrag 5 biegowa.
Od 0-100km powienien przyspieszac w 5,9s, choc to i tak spoko, to w tym aucie chodzi glownie o precyzje prowadzenia i dynamike na zakretach.
Auto prowadzi sie niezwykle pewnie, uklad kierowniczy jest jak zyleta (brak wspomagania), zero przechylow na lukach - jeszcze sporo czasu zajmie mi sprawdzenie limitow.
O wyposazeniu nie ma co pisac, bo w sumie to nic nie ma - tylko to co prawo wymuszalo - abs, poduszka kierowcy...
Nie ma zadnej kontroli trakcji czy esp, nie ma wspomagania kierownicy, szyby sa na korbki, lusterka regulowane od zewnatrz - nie ma nawet daszkow przeciwslonecznych - a dywaniki widoczne na zdjeciach to robota poprzedniego wlasciciela.
Moj Speedster to rocznik 2002, jestem wlascicielem nr. 3.
Na te chwile nic nie wymaga interwencji, w tym roku czekam mnie standardowy przeglad z wymiana oleju i to raczej wszystko.
Przeglad techniczny juz za mna i byl bez uwag.
Wraz z autem dostalem 3 kartony roznych czesci, o ktore juz coraz trudniej, typu elementy wnetrza, uszczelki, zapasowe swiatlo tylne (bardzo lubia pekac, a nowych nie ma.
Z modyfikacji mam opcjonalne felgi, opony typu semi slick oraz sportowy wydech z nierdzewki od Bastuck.
Od jakiegoś czasu chodził za mną zakup auta bezkompromisowego, takiego stworzonego wyłącznie z myślą o frajdzie z jazdy krętymi drogami, których mam szczęście mieć w sąsiedztwie sporo. Chodziło mi o auto, które nastawione jest tylko i wyłącznie na fun – bez kompromisów wymuszających wprowadzenie udogodnień ułatwiających życie z pojazdem na codzien – czy to z zakresu komfortu, ergonomii czy zdolności transportowych.
Kryteria były takie – poniżej tony, napęd na tył, max 2 miejsca, manuał, a jeżeli to możliwe silnik umieszczony centralnie.
Oczywiście budżet był kolejnym kryterium, eliminującym z walki wszelkie nowsze pojazdy marek premium oraz egzotykę w stylu Alfy 4c, Lotusa Exige itd. Jeszcze nie ten budżet.
Pod uwagę wiec brałem:
- Caterhama w jakiejkolwiek odmianie – okazało się to bardzo trudne – oferta jest mega skromna, pojazdy zwykle w kiepskim stanie – w promieniu ok 150km nie znalazłem niczego wartego uwagi
- Lotus Elise – w zasięgu był S1, kory ma niewiele mocy i silnik Rovera oraz przy odrobinie szczęścia S2. Ceny poszybowały w ostatnim roku niesamowicie – a pamiętam ze przed pandemia jeździłem nowym Elise 220 u dealera, który auta z placu oferował poniżej 40tys eur. Majac to w pamięci, myślałem ze 25tys starczy na w miarę aktualny model – rzeczywistość szybko jednak rozwiała te wizje
- Opel Speedster / Vauxhall VX220 – bliźniak Elise z układem napędowym GM – tu oferta jest nieco większa ( w takim sensie ze były 3-4 auta do zobaczenia w promieniu 150km)
- Polaris Slingshot – to już trochę inna zabawka, 3 kołowiec, jest ich bardzo mało w Europie, ale są – trochę mnie odstraszył kłopotliwy serwis - nikt tego nie zna, a ASO u mnie w okolicy nie ma.
- Can Am Ryker – jeszcze inna bajka, tez trójkołowiec, skrzyżowanie motocykla ze skuterem śnieżnym – atutem jest cena i spory wybór na rynku. Minusem – nie jest to samochód i otrzeźwiałem w porę, ze przecież nie tego szukałem
Poszukiwania trwaly z przerwami - rozgladalem sie w zeszlym roku przed zima i w tym od poczatku wiosny, ogolnie ciezko znalezc cokolwiek z pelna historia serwisowa, w ogole z pelna dokumentacja, 90% aut mialo taki lub inny, lepiej lub gorzej udokumentowany tuning i mialo juz wielu wlascicieli.
W koncu trafil sie ten Speedster, z 2 reki, z pelna dokumentacja, przebieg ponizej 35tys km no i od wlasciciela wzbudzajacego zaufanie - starszy facet na emeryturze, ktory juz nie dawal rady wsiadac i wysiadac - a jest przy tym troche gibkosci potrzebne.
Co do Opla Speedstera / Vauxhalla VX 220 - to blizniacza konstrukcja z Lotusem Elise i przez Lotusa budowana (wewnętrzne oznaczenie Lotus 116). Roznice oprocz wygladu to naped od GM (Lotus wtedy korzystal z podsespolow Rovera) i nieco inaczej zestrojone zawieszenie - wg wielu w konsekwencji Speedster byl lepszy od Elise (np. dostal nagrode za samochod roku od Top Gear).
"Rama" jest z aluminimum - skrecana / nitowana a nie spawana, co poprawia sztywnosc - karoseria z wlokna szklanego.
Auto jest bardzo niskie - 1,10m.
Efekt - masa na sucho to 870kg.
Silnik montowany centralnie, poprzecznie przed tylna osia - u mnie to 2.2 16V 150KM, co ciekawe, w jego opracowanie zaangazowany byl Lotus Engineering, a sam silnik debiutowal wlasnie w Speedsterze, choc szerzej znalazl miejsce w Oplach Vectra i Zafira, Saabach i wielu modelach GM w USA.
Skrzynia biegów Getrag 5 biegowa.
Od 0-100km powienien przyspieszac w 5,9s, choc to i tak spoko, to w tym aucie chodzi glownie o precyzje prowadzenia i dynamike na zakretach.
Auto prowadzi sie niezwykle pewnie, uklad kierowniczy jest jak zyleta (brak wspomagania), zero przechylow na lukach - jeszcze sporo czasu zajmie mi sprawdzenie limitow.
O wyposazeniu nie ma co pisac, bo w sumie to nic nie ma - tylko to co prawo wymuszalo - abs, poduszka kierowcy...
Nie ma zadnej kontroli trakcji czy esp, nie ma wspomagania kierownicy, szyby sa na korbki, lusterka regulowane od zewnatrz - nie ma nawet daszkow przeciwslonecznych - a dywaniki widoczne na zdjeciach to robota poprzedniego wlasciciela.
Moj Speedster to rocznik 2002, jestem wlascicielem nr. 3.
Na te chwile nic nie wymaga interwencji, w tym roku czekam mnie standardowy przeglad z wymiana oleju i to raczej wszystko.
Przeglad techniczny juz za mna i byl bez uwag.
Wraz z autem dostalem 3 kartony roznych czesci, o ktore juz coraz trudniej, typu elementy wnetrza, uszczelki, zapasowe swiatlo tylne (bardzo lubia pekac, a nowych nie ma.
Z modyfikacji mam opcjonalne felgi, opony typu semi slick oraz sportowy wydech z nierdzewki od Bastuck.
Ostatnia edycja:
