opony: miękkie i dość komfortowe Dębica Furio, sztywne P6000, Barum Bravura, Ceat (oznaczenia nie pamiętam - zdarłem je do żywego na jednej z prób)
-amortyzatory: Koni, Sachs, Bilstein
-sprężyny: OMP i H&R
-samochód AR 155 V6
OMP (sprężyny progresywne) niższe o 40 mm (dla AR155) są uważane za bardzo twarde i wielu sprzedawców odradzało mi ich zakup, jednak udało mi się zorganizować na nich kilka prób drogowych.
OMP + Sachs
Z amortyzatorami Sachs auto zrobiło się tak sztywne, że o komforcie nie było w ogóle mowy. Amortyzatory gazowe, a mimo to dość wolne. Odczuwalny był wyraźny brak wybierania przez amortyzator krótkich nierówności nawierzchni. Do jazdy cywilnej nie do przyjęcia, każdy zakręt z byle wybojem na asfalcie przy dużych prędkościach to brak kontaktu kół z nawierzchnią no i oczywiście zabawa z utrzymaniem toru jazdy. Tego typu zawieszenie to ideał na wyścigi torowe. Asfalt, dobra autostrada, lub podobna bardzo dobra nawierzchnia i samochód z twardą oponą z dobrą mieszanką (P6000, Bravura) jest nie do wyprowadzenia z równowagi.
Sachsy niestety z każdym dniem były słabsze (na dwa komplety czyli 8 sztuk producent na własnym oprzyrządowaniu uznał reklamację 6 sztuk).
OMP + Bilstein
Amortyzatory Bilstein są nieco szybsze, tym samym zawieszenie nieco lepiej wybiera nierówności krótkie, poprawa (dla cywilnego użytkowania) ale niespecjalnie duża w stosunku do Sachsa. Na korzyść Bilsteina przemawia przewidywana większa trwałość amortyzatora, mimo skróconego zakresu pracy tłoczyska. Rozgrzany nie wykazywał różnic w skuteczności w stosunku do eksploatacji cywilnej.
OMP + Koni
Z amortyzatorami Koni, w odniesieniu do powyższych uwag, zawieszenie zyskało na "sprężystości", a więc zdecydowanie bardziej zbliżone do oczekiwanych efektów w zakresie wybierania nierówności krótkich jak i odejście od tendencji do tzw myszkowania cechującego krótkie rozstawy osi. Amortyzator bardzo szybki choć olejowy. McPherson regulowany na samochodzie przy pomocy załączonego pokrętła; tylne trzeba zdejmować. Zakres regulacji w zasadzie dwustopniowy co oznacza, że odczuwalne różnice pojawiają się w skrajnych pozycjach zaworu. Na przyrządach jednak jest to regulacja dość płynna. Amortyzator ten moim zdaniem świetnie współpracuje z progresywną sprężyną ale nie tak sztywną jak OMP.
Co do opon to zdecydowanie do szybkiej i agresywnej jazdy z tego typu zawieszeniami nadają się P6000 i Barum Bravura, ze względu na dużą odporność na tzw. ściąganie z felgi i wysoką temperaturę. Opony Ceat w charakterze podobne do Bravury sprawowały się równie dzielnie. Dębica Furio jest zbyt miękka i zbyt komfortowa.
H&R + Sachs
Różnica niewielka w stosunku do OMP - myszkowanie, łomot na asfaltowych tarkach. Przy czym amortyzatory dedykowane do 155Q4 (wzmocnione) były lepsze od Bilsteina, ale trwałość również nie do przyjęcia. Zakręty na równej drodze to absolutna rewelacja. Jazda po mieście to niemal horror (przez Warszawę swego czasu jechałem maks 50 km/h).
H&R + Bilstein
Zdecydowanie lepsze wybieranie poprzecznych krótkich nierówności. Szybka jazda nie nastręcza większych problemów, pokonywanie zakrętów z dość dużą rezerwą bezpieczeństwa, w zasadzie brak poważniejszych zastrzeżeń poza zdecydowanie obniżonym komforcie w stosunku do serii o jakieś 70-80%, ale wg. mnie to nadal nie to.
H&R + Koni
Najlepszy z dotychczasowych zestawów ze względu na możliwość nieskomplikowanej i szybkiej regulacji sztywności tego zawieszenia. Amortyzatory Koni porównuję do wzmacniaczy Audio lampowych - są miękkie, ale soczyste i pełne wyrazu, lampowcom jednak brak szybkości, a amortyzatorom Koni nie. Są szybkie. Ze sprężynami H&R współpracują - przy odpowiedniej regulacji - niemal idealnie. Tył należy ustawić na maks a przód regulować w zależności od miejsca użytkowania: trasa-miasto.
Co do opon podobnie jak wyżej, z tym jednak, że Dębica Furio w mieście daje najlepsze efekty, zwłaszcza na mokrych nawierzchniach w zestawie H&R-Koni.
Sprężyny seryjne:
Z amortyzatorami Sachs - idealne rozwiązanie. Jeśli producent poprawi ich jakość (choć może ja miałem pecha), to jest to zestaw idealnie wyważony pod względem utrzymania fabrycznie założonych charakterystyk zawieszenia. AR 155 V6 jest pewnym kompromisem między sztywnością i komfortem (jest o wiele bardziej komfortowa od AR 146) i seryjne zawieszenie nie ma nic wspólnego z innymi modelami 155-tki. Sachsy są idealne do serii.
Z amortyzatorami Bilstein zawieszenie poprawia swoje zachowanie w zakrętach w zakresie przechyłów nadwozia (am. jest nieco sztywniejszy), ale kosztem pewnej nadpobudliwości tego zawieszenia - jest ono nerwowe. I chociaż nie można powiedzieć, że auto zaczyna odrywać się od ziemi, to jednak uczucie braku pewności jest bardzo nieprzyjemne. Zdarzało mi się na suchej nawierzchni (sztywne opony-Barum i Ceat) przejeżdżać zakręty (łuki) z wyraźną nadsterownością, zaś ciasne nawroty zdecydowaną podsterownością, choć dość łatwą do skorygowania. Wszystkie jednak przejazdy i próby były zawsze wykonywane bez żadnych ingerencji z mojej strony jako kierowcy, aby ustalić w miarę te same warunki testu.
Z amortyzatorami Koni moim zdaniem to zawieszenie jest w miarę stabilne (da się jechać) ale nie do przyjęcia (dot. serii żółtej). Usztywnienie (poprzez wspomnianą regulację) amortyzatora pogarsza sytuację do tego stopnia, że auto zaczyna skakać jak piłka po asfalcie. Praktycznie nie wiadomo kiedy się wyleci(zwłaszcza na naszych drogach).
W chwili obecnej testuję Koni w AR 155Q4 na seryjnych sprężynach. Masa pojazdu i 4x4 powodują, że pojazd jest o wiele bardziej stabilny, ale w stosunku do seryjnych Boge to jest tragedia. Ponieważ chcę objeździć to zawieszenie, zacząłem się trochę bawić i zauważyłem, że łuki, zakręty i nawroty bez nogi na gazie to jest natychmiastowe lądowanie w rowie... Sytuację poprawia miękka opona (łatwiej się czepia asfaltu), ale dla kogoś niedoświadczonego może być to bardzo zwodnicze i przejazd przez łuk na za niskich obrotach może się źle skończyć.
W Q4 próbowałem jeszcze Sachsy, ale żadne seryjne charakterystyki nie dają pożądanych efektów (za miękkie) ostry zakręt czy łuk to brak możliwości utrzymania toru jazdy.
Niestety nie są dostępne sprężyny np. H&R czy OMP do AR 155Q4, więc tego typu niskonakładowego zawieszenia nie przetestuję na tym aucie i skończy się to na gotowym już zestawie, albo na "śrubie".
Żałuję, że nie mogłem przetestować sprężyn Eibach -- brak dostępu bezkosztowego. Wiem jednak, że ich charakterystyki są bardzo interesujące i równie godne polecenia, co H&R dla tych, którzy decydują się na zdecydowane obniżenie komfortu. Podesłał: Irek
Tojest tekst z IKARa