Alfa zdechła , remont silnika

  • Autor wątku Autor wątku kacperVLO
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    remont
K

kacperVLO

Guest
Niestety Alfa umarła....

Przekręciła panewkę na korbowodzie na wale.... no i czeka mnie remont silnika,
znalazłem zakład gdzie Alfunia już stoi i czeka na decyzje, pytanie moje brzmi co powinienem zrobić , bo szlif wału i nowe panewki na pewno? czy wymieniać " przy okazji:(" pierścionki? na nominał? głowice zostawić czy remont? czy można zaufać zaufanemu:) serwisowi? na co trzeba być czujnym?

Kto niestety miał doczynienia z czymś takim? u mnie przy przebiegu 190 tys... olej był .... wszystko ok... tylko przez chwile zwątpiłem w Alfe, już mi przeszło, ale czy ktoś może mi powiedzieć ile takie silniki robią? bo jeżeli tylko ja miałem pecha to trudno ale jeżeli silnik auta nie jest w stanie zrobić 200tys to coś chyba jest nie tak...?
 
a moze alfa juz miala wczesniej przygody i nie umiejetnie przeprowadzone naprawy byly..

jesli ci bierze olej to warto zmienic pierscienie..
 
A jakie byly objawy podczas jazdy: stacił moc i zaczelo mocno klekotac :?:
 
nie łam sie moja miala 157 jak sie panewka obróciła. mimo szybkiej reakcji szlif był konieczny. od taka marka. zawsze miałem olej na max wymiana co 15tys( jezdze trasy) wiec motogodzin mniej jak po miescie bym 10 tys zrobil. i co ...... nic mam teraz na cacy zrobione.

Jak zdejmujesz głowice jedz po calosci bo juz rozebrane bedzie. ja mam kompresje po 12 wiec nie ruszałem góry. czekam az sie głowica rozleci ;-pp

pozdro
łukasz

p.s. a klekocze tak jakby młotkiem napierac w blok ;-p
 
Amortyzatory
Powrót
Góra