[GT] Alfa Romeo GT 3.2 V6 sVIRUSx

Noi cyk. Była Alfa, nie ma Alfy:cool:



2,5 dnia pracy w garażu i samochód, a raczej to co z niego zostało zezłomowane. Większość gratów już sprzedana, resztki tego co zostało wystawione gdzieś na Internetach. Poniżej szybka historia tej znajomości. Zdjęcie zrobione po zakupie w 2014r., następnie w swoich najlepszych chwilach i na końcu w warunkach jakich kończą stereotypowe Alfy, na lawecie...




Żeby nie było tak bezdusznie, to na pamiątkę zostawiłem sobie kilka drobnostek - to co zostało mi z silnika. Znalezione po rozebraniu GT gdzieś w wydechu i spuszczonym oleju ;)


THE END
 
Wygląda to na resztki tłoka, pewnie nastąpiła awaria układu chłodzenia, silnik dalej pałowano, jeden z tłoków (może więcej niż jeden) zatarł się, po zablokowaniu w cylindrze wał i korbowód pałowanego sinika rozerwały go na kawałki. Jest duża szansa że wał jest sprawny (używano właściwego oleju i raczej na takiej imprezie pilnowano jego poziomu). Komplet -tuleja, tłok, pierścienie to ok. 1000 zł. Sam wał jest sporo warty.
 
Fajna historia i choć szkoda takiego końca to tylko auto.

Pamiątki niezł... nic tylko zatopic w zywicy i na półkę.
 
No niby auto, ale niebanalne, można było naprawić- myślę że 2-4 tyś. by kosztowało, ale cóż, stało się jak stało, jednej GT 3,2 Busso mniej, szkoda.
 
O kurcze, zaglądam po kilku latach a tu taka historia. No ale jak ludzie po doświadczeniach mówią że Vka Busso w budzie 156/pochodne się nie nadaje na tor kompletnie to nieeee, zły olej albo "pech" albo "niezadbana" :)
Alfist 2-4 tysiące to może wyjęcie i włożenie silnika i ewentrualnie diagnoza a nie remont. Po tym co wiem o tych silnikach to każdy w tym wieku powinien mieć powymieniane oringi pod tulejami , może i 2gi lub 3ci raz, jak nagrzewnice w 166. Do oleju chłodziwo idzie, olej traci właściwości i kabum .Choć to tylko jeden z mechanizmów, zapewne są i inne. Generalnie widzę kolejna przestroga przed torowaniem Vek . Może przez poświęcenie tej, inne się uchowają ;)
Ja niedawno syna na SJS szkolenie zapisywałem i wolałem mu wynając seata jakiegoś niż którąś Vke dać, wiem z czym to się je niestety.
Fajne silniki ale na bulwar itp.
 
Te silniki mają już ok. 20 lat i jak ktoś dobrze napisał z Flar-Ital przy takim użyciu wymagają okresowej kontroli- włącznie z rozebraniem i analizą elementów składowych pod kątem ich zużycia (to dotyczy nie tylko zresztą silników Busso). Naprawdę uważasz że te oringi na tulejach mogły to spowodować? Myślę że gdyby były nieszczelne to wcześniej widać by to było po płynach, te nieszczelności na nich nie są aż tak duże. Ja myślę że poszła uszczelka pod głowicą , być może przez zabandażowane i rozgrzane kolektory, które normalnie są chłodzone strumieniem powietrza, które dostaje się do nich od góry przez odpowiednio ukształtowaną osłonę termiczną. Zresztą, teraz już się nie dowiemy, możemy tylko teoretyzować.
 
To nie jest silnik chłodzony powietrzem. Chłodzi woda i olej. Jeśli się przegrzał to także wina konstrukcji przewidzianej na bulwary bez zapasu wydolności ukl chłodzenia i smarowania.
Jak napisałem mechanizmów może być wiele ale podstawowy to ten że to nie są auta sportowe a Vki nie są wbrew mitom pancerne.
Co do przeglądów z rozbieraniem silnika już widzę jak właściciele w taką operację lądują wielokrotność wartości auta...
 
Fajne silniki ale na bulwar itp.

Widać w latach 90 w wyścigach DTM tego nie wiedziano, bo pierwsze wersje wyścigowych Alf 155 miały zmodyfikowane Busso 2,5.
Podobnie Cosworth nie był tego świadom, bo chciał kupić linie produkcyjną Busso (no chyba że chciał przekształcić swoje silniki wyścigowe w bulwarowe)
Tu jest inny problem- Busso się nie nadają do wyścigów amatorów, bo na nich główne kryteria jakie powinien spełniać silnik to prosta konstrukcja oraz tanie i łatwo dostępne części. Busso jest bardziej skomplikowaną konstrukcją o drogich i trudno dostępnych częściach i o dużym nakładzie robocizny jeśli chodzi o remonty, dlatego do niektórych wyścigów się nie nadaje. Ale, moim zdaniem nie można powiedzieć że jest bulwarowy.
 
O wyścigach to w ogóle mowy nie ma, tu mowa o pojeżdżawkach trackdayowych, które nie powinny być niczym specjalnym dla "sportowego silnika"
Co do DTM to nie przebrnąłem przez całe to włoskie gmatwanie krętactwo i żonglowanie silnikami i przepisami, ale ciekawe rzeczy ten Pan opowiada, jak to z marketingowych względów ukrywano pochodzenie silnika V6 w Alfach 155 DTM - w skrócie Lancia - Peugeot - Renault- Volvo bo dopiero taki się konstrukcyjnie nadawał ze wzgl na kąt rozwarcia cylindrów.

https://www.youtube.com/watch?v=DRcFpmQL3bc
 
Tak, to prawda o tych krętactwach. Ale jak napisałem, na początku było zmodyfikowane Busso.
 
Noi cyk. Była Alfa, nie ma Alfy:cool:



2,5 dnia pracy w garażu i samochód, a raczej to co z niego zostało zezłomowane. Większość gratów już sprzedana, resztki tego co zostało wystawione gdzieś na Internetach. Poniżej szybka historia tej znajomości. Zdjęcie zrobione po zakupie w 2014r., następnie w swoich najlepszych chwilach i na końcu w warunkach jakich kończą stereotypowe Alfy, na lawecie...




Żeby nie było tak bezdusznie, to na pamiątkę zostawiłem sobie kilka drobnostek - to co zostało mi z silnika. Znalezione po rozebraniu GT gdzieś w wydechu i spuszczonym oleju ;)


THE END

Kurczaki, mi tego auta chyba bardziej szkoda niż Tobie :( :P
 
Szkoda, ze tak się kończy twoja przygoda z tym autem.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Można powiedzieć że rozsądek wygrał z emocjami. Współczuję i pozdrawiam.
 
Tak wygląda HAPPY END w tym wątku - nowe szybkie daily czyli AR Giulia Veloce MY22 :o



Po 2 tygodniach przejechane ponad 2000km więc pierwsze wrażenia już za nami. W wielkim skrócie, banan na twarzy po roku przemieszczania 500-tką powrócił. I nawet żonka zauważyła to już pierwszego dnia;) Osobiście mogę potwierdzić, hasło promujące tą generację AR czyli "la meccanica delle emozioni" idealnie opisuje to co odczuwa się za kierownicą:cool:

END OF STORY:rolleyes:
 
No i pięknie, oby zawsze tak się wszystkie historie kończyły :)
 
Gratulacje! Dobry kolor i spoko fotele z wysuwanym podparciem ud :)
Jeździłbym :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra