okazuje sie, ze Julka z foty to auto testowe, ktorym dzis bylo mi dane posmigac - czyli 2-litrowy kaszlak w wersji full wypas z czerownymi skorami w srodku
wrazenia z jazdy - hmm .. fajnie sie zbiera w trybie D, kierownica jest o wiele sztywniejsza niz w nowym Bravo (1.4Tjest 120KM wersja Tour de Pologne) z wylaczonym City. rowniez o wiele lepiej znosi wszelkiego rodzaju nierownosci (Julka 16'' a u mnie 17''), chociaz przy tych kolach mam wrazenie ze troche za bardzo sie przechyla, gdyby dac jej zawieszenie sportowe bylo by super.
jest o wiele bardziej komfortowo i chyba nieco bardziej przestronnie. oczywiscie w warunkach miejskich sprawdzic Q2 sie nie da ... i tak sprzedawca byl troszeczke blady i sie momentami zapieral nogami

silnik dostaje kopa przy okolo 3.5-4tys obrotow, wtedy czuc ze zaczyna odchodzic.
dziwnie sie jezdzi z systemem START/STOP .. za kazdym razem gdy stalem na swiatlach i silnik gasl myslalem sobie "kurna, znowu zgasl..." - oczywiscie poznawalem to po obrotach, bo w srodku cisza. niekulturalny klekot jest w sumie tylko przy odpalaniu.
siedzenia sa fajniejsze (wygodniejsze) niz w NB, zarowno te skorzane jak i z materialu (wersja Distingtive) - lepiej trzymaja tez w zakretach. natomiast cala reszta jakas taka .. hm ... no 159'tka to to nie jest zdecydowanie, czegos mi tam brak. a te plastikowe klamki ... ehhhh...
glupio rozwiazany jest podlokietnik kierowcy - niby fajnie ze mozna go podniesc i opuscic, ale przez to brak jest chlodzonego schowka na napoje, co mam np. u siebie
przednia szyba lapie chamskie refleksy od krzywizn deski rozdzielczej, poza tym jest jakas taka wypukla jest przez co znieksztalca obraz ... dziwne uczucie
no, to chyba tyle na szybko. ogolnie jesli Giulietta to tylko QV ... inaczej trzeba czekac na Giulie
