• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo 166

  • Autor wątku Autor wątku pawelboru
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawelboru

Guest
Witam
Noszę się z zamiarem kupna "nowego" wozu.
Wspólnie narzeczoną wybraliśmy już konkretnie Alfe 166 lecz pojawiło się dużo wątpliwości, gdyż każdy odradza mówiąc, że ,a to zawieszenie, a to blacharka do bani(żaden z nich nie miał nigdy alfy)
Proszę o jakieś rady czy warto kupić, a jeżeli tak to na co zwracać szczególną uwagę i jaką wersję silnikową
 
u mnie jakos blacharka jest gocior :) silniczek marzonko seryjnie ma 190 KM a na zlocie mierzone na hamowni wyszlo 197 więc jeszcze pojeździ :)
do tego wygląd i wogóle ja jestem w tym autem zachwycony i w nim zakochany, nie zamienie nigdy na żadne inne :) (chyba ze inne 166)
 
Jakieś niecałe 2m-ce temu też nosiłem się z takim zamiarem, i tak samo każdy odradzał, narzekał a nikt z nich nawet nie siedział w takim wozie, mimo wszystko kupiłem i w 100% nie żałuje, naprawdę bajka, gorąco polecam. Jak byś potrzebował czegoś konkretnego na temat AR166 to pytaj, jak będe w stanie to pomogę. Pzdr. B-ski
 
Nie chlopie, nie kupuj alfy, tak jak radza znawcy :D
pozalujesz, my tu wszyscy zalujemy, ale meczymy sie, bo potem nie idzie opchnac tego wloskiego padla....
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
to ja bym sie dolaczyl do kolegi...
generalnie nosze sie z zamiarem kupna 156 ok rocznika 99/00 1.9 albo 2.4
i o tym juz chyba wszytsko wiem i jestem zdecydowany
ale...
coz ceny 166 nie sa duzo wyzsze a samochod chyba jeszcze fajniejszy:P
w gre wchodziłby chyba tylko jtd bo benzyniaki by mnie pozarły heeha gazu nie chce, choc moze to i zle?
mam pytanie jak sie ma utrzymanie i czesci 156 w porownaniu do 166
aktualnie sie skupiam na szukaniu odpowiedniej, na razie same 156 mi sie trafily ale jestem troche podłamany stanem:/
 
psują się ? blacharka ? ja leje aby rope i płyn do spryskiwaczy. Wiadomo jak sie dba o auto to będzie jeździc, jak ktos mi powie kto nie miał nigdy alfy 166 ze sie psuje to piącha w nos - swojego trzeba bronic ;)
 
Jak nie dbasz i nie pieścisz to zwiędnie :D pfffuu, zdechnie :P o auto trzeba dbac, a o Alfe szczegolnie.

Moze nie wszystko jest idealne i dopracowane (bynajmniej w 145) ale to auto z charakterem. Kocham je i nigdy w zyciu nie zalowalem ze kupilem Alfe.
 
bulkasz napisał:
to ja bym sie dolaczyl do kolegi...
generalnie nosze sie z zamiarem kupna 156 ok rocznika 99/00 1.9 albo 2.4
i o tym juz chyba wszytsko wiem i jestem zdecydowany

Wiesz, im tansze auto, tym gorszy stan, prosta zaleznosc.
O blache sie nie martw, sprawdz silnik i zawieszenie. Przepytaj dokladnie sprzedajacego. Alfa musi miec wszystko z gornej poli, to aozy nie znoszace naprawiania drutem i mlotkiem. Olej dobry, mechanik doskonaly. Czesci wymieniane na czas, na markowe. I nie licz, ze bedzie malo palic. Alfa, szczegolnie w benzynie, nie da sie jechac ekonomicznie. Nie wytrzymasz, wcisniesz.
 
Mówiąc Krótko , Chcesz Alfa Romeo, musisz mieć jaja:))( albo ikrę, jak kto woli):))
A jeśli nie czujesz się na siłach , zmień upodobanie :))
 
Gratuluje narzeczonej kobieta wie czego chce. Aha i jeszcze jedno nie kupuj 156 (bez urazy posiadacze 156-tek) 166 to bajka , ja w swojej mam tera zawiehe do roboty a mimo to bajka . Wyposażenie i luksus kosmos , nagłośnienie jak sali kinowej . W środku jak w bolidzie , styl , szyk i elegancja. Natępną wciągam po lifcie jak uzbieram pieniążki . Polecam gorąco.
 
Konrado napisał:
bulkasz napisał/a:
aktualnie sie skupiam na szukaniu odpowiedniej, na razie same 156 mi sie trafily ale jestem troche podłamany stanem:/


Zacznij kolego szuakc powyzej 15.000

Ja szukałem 156 i ostatecznie znalazłem- w sumie coś ok. 18tys. mnie kosztowała i mówiąc prawdę, po tym co oglądałem wcześniej(ok. 10 sztuk 1999 i 2000, 1,9 i 2,4), to z całą odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że poniżej tych 18tys. to szanse znalezienia samochodu "do jazdy" sa znikome ;//
 
słuchaj jeśli się wahasz to przeczytaj tego posta http://www.forum.alfaholicy.org/topics5/166-zasada-dzialania-sportronic-vt14316.htm
w zasadzie kawałek o tym jak zakochałem się w alfie i obejrzyj filmik do którego link znajdziesz właśnie w tym poście.

jesli już przeczytasz i nadal będziesz się wahał to odpuśc i kup sobie VW Passata kombi diesla. Zyskasz respekt tych wszystkich kolesiów którzy ci mówią o fatalnej alfie.
To nie ważne, że w środku będziesz miał zamiast pięknie zaprojektowanej konsoli - parapet na pelargonie na którym idealnie trzyma się kurz. Zyskasz również pięknie na niebiesko świecące zegary :D Fotele w tej niemieckiej fortecy będą miały idealne trzymanie boczne ponieważ już się ubiły a metalowy stelaz bedzie podtrzymywał twoje idealnie w nim ułożone ciało. Złuszczająca się gumowa czarna farba z wszystkich przełączników będzie tworzyła piękne nowe podświetlane wzory.
Ponadto stuki z zawieszenia nie będą ci przeszkadzały. inne usterki tego auta też będziesz przemilczał i nie przejmował się nimi. To jest domena VW, AUDI i BMW wlaściciele nie rozmawiają o usterkach. Wszystkie naprawy nazywają się eksploatacyjnymi. Podczas gdy w alfie przepalenie żarówki to udręka, stukające zawieszenie to fatalna włoska robota która nie wytrzymuje na polskich drogach i musisz na nie bluzgać.

Poważnie mówiąc to tak jak kiedyś już pisałem - wszystko co zepsuje ci się kiedykolwiek w alfie będzie NIEMIECKIE, siemens, bosch, zachs, zf itd :D

Ponadto musisz zastanowić się czy STAĆ cię na alfę 166. VW to auto dla ludu, stoją ich dziesiątki na szrotach a dostępnosc do używek i części tanich nowych jest ogromna.
Alfa to samochód zaprojektowany dla osiągnięcia maksymalnej przyjemności z jazdy ale nic za darmo. Oryginalne części są drogie a podrobki na rynku mają kiepawą jakość. Dlatego 95% spotkanych przez ciebie Alf z ogłoszeń będzie w stanie agonalnym bo porzedni właściciele dojeżdzali je do końca i jak już alfa wymaga wymiany zawieszenia amorów spręzyn lub coś innego padło to je sprzedają.

jedno jest pewne kiedy uda ci się zakupić alfę w dobrym stanie i sam o nią zadbasz to ona odda ci z nawiązką pozytywne emocje. Pokochasz ten samochód i przy następnej zmianie będziesz już myślal tylko o alfie. Jeśli wcześniej Koledzy nie odwrócą się od ciebie bo nie kupiłeś VW Passata :lol:
 
Konrado napisał:
bulkasz napisał:
aktualnie sie skupiam na szukaniu odpowiedniej, na razie same 156 mi sie trafily ale jestem troche podłamany stanem:/

Zacznij kolego szuakc powyzej 15.000


o tym doskonale wiem, nic dobrego za darmo sie nie dostanie:P
jednak cena wcale nie gwarantuje jakosci, ogladalem na razie kilka sztuk i samym stanem w srodku mnie zniechecily, oraz totalna niewiedza sprzedajacych
 
hehe. blacharka do bani. Wiedza Twoich Doradów opiera się na bardzo dawnych faktach . Tak samo można powiedzieć o VW. nie kupuj bo silnik z tyłu i zimą zarzuca.
 
Odpowiem tak,Dałem robić sobie konserwację i okazało się,ze trzeba zrobić pięć łatek (podwozie i nadkola). Części do AR166 są bardzo drogie ale to jest segment aut klasy wyższej. Ja jestem biedny :D więc kupiłem 156. Rocznik 1999 za 14,500 i dopieściłem ją kwotą ok. 3500zł. Więc wiesz co cie czeka. A teraz jeszcze módl się o w miarę zadbany egzemplarz bo alfa nie wybacza..I to każda alfa. Co śmieszne mnie również do kupna belli namawiała żona.. :o
 
pawelboru napisał:
Witam
Noszę się z zamiarem kupna "nowego" wozu.
Wspólnie narzeczoną wybraliśmy już konkretnie Alfe 166 lecz pojawiło się dużo wątpliwości, gdyż każdy odradza mówiąc, że ,a to zawieszenie, a to blacharka do bani(żaden z nich nie miał nigdy alfy)
Proszę o jakieś rady czy warto kupić, a jeżeli tak to na co zwracać szczególną uwagę i jaką wersję silnikową

Ja mam 164 z roku 94ego i zero korozji. Także "znafcy" opierają swoją wiedzę o mitologię. Zaiweszenie to wielowahacz, a jeśli chcesz pancerne zawieszenie to kup Ładę- one mają wspólną płytę podłogową z T34.

Jeśli mam Ci doradzic silnik- jak dużo jeździsz to diesel, jak mało jeździsz to V6. Jeśli cenisz sobie przyjemnośc z jazdy(np wkurza cię charakterystyka ropniaka) to bierz V6. Twin Spark to za mało na ten samochód. A jak przeraża Cię koszt ubezpieczenia za 2.5 i 3.0 to były jeszcze 2.0 V6 Turbo- tylko trzeba chwycic zadbaną, albo dla św. spokoju na sam przód sprawdzic turbinę. A co do diesli, to jak w każdym HDi, Dti, TDI i CDI- Turbina, koło dwumasowe i jak jeżdzone na syfie to wtryskiwacze.
 
fiergloo napisał:
jeśli chcesz pancerne zawieszenie to kup Ładę- one mają wspólną płytę podłogową z T34.

i tu sie mylisz. Zawieszenie mocarne, ale juz plyta malo sztywna. Szczegolnie po paru latach. To ekologioczne auto, ulega biodegradacji w 10 lat.
Wiem, co mowie. Z czlogiem niewiele ma wspolnego.
 
adasco napisał:
i tu sie mylisz. Zawieszenie mocarne, ale juz plyta malo sztywna. Szczegolnie po paru latach. To ekologioczne auto, ulega biodegradacji w 10 lat.
Wiem, co mowie. Z czlogiem niewiele ma wspolnego.

Z T34 i tak ma wiele wspólnego- bo gdyby nie rzygający olej z silnika T34 to i tego żelastwa nie miało by co zakonserwowac. (no wiadomo kadłub, wieża gdzie warstwa żelastwa jest najgrubsza trzeba kilka lat więcej, ale nieco mniejsze osłony i elementy zżera również szybko) A mówiąc o "wspólnej" płycie miałem na myśli zawias.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra