gregor159german
Nowy
Ciao Alfisti!
Witam wszystkich Alfaholków[emoji2], mam na imię Grzegorz i jest to już moja trzecia Alfa Romeo. Pierwszą była 156 którą kupiłem w 2013 roku. Był to dwulitrowy T.Spark w kolorze (moim ulubionym) rosso proteo. Auto było z roku 2001, kupione we wrocławkim salonie Peugeota. W marcu roku 2014 przeprowadziłem się do Niemiec. Auto pojechało ze mną i zostało do maja 2015 gdy kupiłem 159 rosso rubino z 1.9 jts. Wtedy 156 sprzedałem kuzynowi, który jeździ nią do dziś[emoji846]. 159 była ze mną do lipca 2017 kiedy to z powodu dziurawych progów i podłogi, ogólnie też kompletnie zardzewiałego tylnego zawieszenia została sprzedana pewnemu włochowi. Wtedy to zamieniłem Alfę na Mazdę 3 z 2016 z silnikiem Skyactiv-G. W maju 2017 wzięliśmy ślub z moją ówczesną narzeczoną, po roku pojawiła się córka i mazda już nie wystarczała...do Mazdy dołączyła na krótko Zafira 2 gen. jednak nie było to wygodne auto. Opla zastąpiła Honda Accord tourer z 2006 r. 2.4 automat...jednak rodzina znowu się powiększyła i w lutym tego roku Mazda została sprzedana a jej miejsce zastąpił rodzinny Ford S-max z 2 litrowym dieslem. I to wtedy pojawiła się myśl o powrocie do Alfy Romeo....Mam już praktycznego, oszczędnego, rodzinnego vana więc drugie auto może być poprostu Alfą[emoji16]. Na pewno chciałem coś z lat 90'. 156, 166 lub GTV. Szukałem czegoś w niewielkim budżecie ale nie trupa. Jestem raczej z tych, którzy drobne usterki, awarie lub naprawy bierzące wykonują sami. Diesle odpadły od razu. Jts jakoś tak nie bardzo, V6...raczej nie tu w niemczech...koszty ubezpieczenia, podatek, paliwo. Jednak rodzina jest ważniejsza! Stwierdziłem, że kompromisem będzie ten "przeklęty" Twin spark[emoji38]. Nie boję się tego silnika, nie przeraża mnie jego obsługa ani spalanie. Do tego uważam, że ma bardzo fajny dźwięk. Celowałem w 156...1.8 lub 2.0, berlina bądz sw. niestety nie znalazłem w mojej okolicy ( obszar +/- 300 km) nic ciekawego. Wogóle 156 zniknęły tu z ulic całkowicie...Aż razu jednego wpisałem w wyszukiwanie 166 i pojawiła się ona, zielona 166 z 2.0 przedlift ... oddalona o 260 km, w rozsądnych pieniądzach, jeszcze z przeglądem i przebiegiem 136 tyś. Oczywiście z kilkoma mankamentami takimi jak: świecąca kontrolka poduszek, oraz otwartej klapy bagażnika, nie działającym centralnym, dziurawym końcowym tłumikiem, klekoczącym wariatorem i nie działającą klimatyzacją. Zdjęcia były obiecujące, sprzedający bardzo miły więc pomyślałem, będzie moja![emoji3]
Na miejscu okazało się wszystko prawdą, doszły jeszcze nieodbijające kierunkowskazy i prawie łyse całoroczne opony...30 minut, negocjacja ceny- kasa-kluczyki i już wracałem moją piękną 166 w kolorze Verde Minerva do domu[emoji3][emoji3]
Tuż po powrocie rozpoczęły się pierwsze naprawy. Wymieniłem zamek prawych przednich drzwi i centraly ożył[emoji3], błedy poduszek skasowałem sam, podłączając pod kompa. Zamek w klapie wymieniłem i kontrolka zgasła. Zmieniłem kierownicę na MOMO którą dostałem od poprzedniego właściciela (moja była plastikowa) W sierpniu na urlopie byłem w Polsce więc wrocławski IRBIS zajął się rozrządem, wariatorem oraz klimatyzacją. Oczywiście wymieniłem wszystkie świece, filtry i przewody WN. Na dzień dzisiejszy Alfa jeździ super, robiąc niemałe wrażenie, tu w Niemczech...ludzie potrafią mnie zatrzymywać i chwalić auto, co mnie strasznie bawi[emoji2] i cieszy[emoji1]
Auto nie jest idealne ani mechanicznie ani wizualnie . Ono dopiero takie będzie! Dla mnie ważniejsza droga do celu niż sam cel! Uwielbiam grzebać przy autach i naprawiać je, daje mi to mega radość.
Dziękuję za wytrwałość w czytaniu, i liczę na waszą pomoc i wiedzę w przyszłości!
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Witam wszystkich Alfaholków[emoji2], mam na imię Grzegorz i jest to już moja trzecia Alfa Romeo. Pierwszą była 156 którą kupiłem w 2013 roku. Był to dwulitrowy T.Spark w kolorze (moim ulubionym) rosso proteo. Auto było z roku 2001, kupione we wrocławkim salonie Peugeota. W marcu roku 2014 przeprowadziłem się do Niemiec. Auto pojechało ze mną i zostało do maja 2015 gdy kupiłem 159 rosso rubino z 1.9 jts. Wtedy 156 sprzedałem kuzynowi, który jeździ nią do dziś[emoji846]. 159 była ze mną do lipca 2017 kiedy to z powodu dziurawych progów i podłogi, ogólnie też kompletnie zardzewiałego tylnego zawieszenia została sprzedana pewnemu włochowi. Wtedy to zamieniłem Alfę na Mazdę 3 z 2016 z silnikiem Skyactiv-G. W maju 2017 wzięliśmy ślub z moją ówczesną narzeczoną, po roku pojawiła się córka i mazda już nie wystarczała...do Mazdy dołączyła na krótko Zafira 2 gen. jednak nie było to wygodne auto. Opla zastąpiła Honda Accord tourer z 2006 r. 2.4 automat...jednak rodzina znowu się powiększyła i w lutym tego roku Mazda została sprzedana a jej miejsce zastąpił rodzinny Ford S-max z 2 litrowym dieslem. I to wtedy pojawiła się myśl o powrocie do Alfy Romeo....Mam już praktycznego, oszczędnego, rodzinnego vana więc drugie auto może być poprostu Alfą[emoji16]. Na pewno chciałem coś z lat 90'. 156, 166 lub GTV. Szukałem czegoś w niewielkim budżecie ale nie trupa. Jestem raczej z tych, którzy drobne usterki, awarie lub naprawy bierzące wykonują sami. Diesle odpadły od razu. Jts jakoś tak nie bardzo, V6...raczej nie tu w niemczech...koszty ubezpieczenia, podatek, paliwo. Jednak rodzina jest ważniejsza! Stwierdziłem, że kompromisem będzie ten "przeklęty" Twin spark[emoji38]. Nie boję się tego silnika, nie przeraża mnie jego obsługa ani spalanie. Do tego uważam, że ma bardzo fajny dźwięk. Celowałem w 156...1.8 lub 2.0, berlina bądz sw. niestety nie znalazłem w mojej okolicy ( obszar +/- 300 km) nic ciekawego. Wogóle 156 zniknęły tu z ulic całkowicie...Aż razu jednego wpisałem w wyszukiwanie 166 i pojawiła się ona, zielona 166 z 2.0 przedlift ... oddalona o 260 km, w rozsądnych pieniądzach, jeszcze z przeglądem i przebiegiem 136 tyś. Oczywiście z kilkoma mankamentami takimi jak: świecąca kontrolka poduszek, oraz otwartej klapy bagażnika, nie działającym centralnym, dziurawym końcowym tłumikiem, klekoczącym wariatorem i nie działającą klimatyzacją. Zdjęcia były obiecujące, sprzedający bardzo miły więc pomyślałem, będzie moja![emoji3]
Na miejscu okazało się wszystko prawdą, doszły jeszcze nieodbijające kierunkowskazy i prawie łyse całoroczne opony...30 minut, negocjacja ceny- kasa-kluczyki i już wracałem moją piękną 166 w kolorze Verde Minerva do domu[emoji3][emoji3]
Tuż po powrocie rozpoczęły się pierwsze naprawy. Wymieniłem zamek prawych przednich drzwi i centraly ożył[emoji3], błedy poduszek skasowałem sam, podłączając pod kompa. Zamek w klapie wymieniłem i kontrolka zgasła. Zmieniłem kierownicę na MOMO którą dostałem od poprzedniego właściciela (moja była plastikowa) W sierpniu na urlopie byłem w Polsce więc wrocławski IRBIS zajął się rozrządem, wariatorem oraz klimatyzacją. Oczywiście wymieniłem wszystkie świece, filtry i przewody WN. Na dzień dzisiejszy Alfa jeździ super, robiąc niemałe wrażenie, tu w Niemczech...ludzie potrafią mnie zatrzymywać i chwalić auto, co mnie strasznie bawi[emoji2] i cieszy[emoji1]
Auto nie jest idealne ani mechanicznie ani wizualnie . Ono dopiero takie będzie! Dla mnie ważniejsza droga do celu niż sam cel! Uwielbiam grzebać przy autach i naprawiać je, daje mi to mega radość.
Dziękuję za wytrwałość w czytaniu, i liczę na waszą pomoc i wiedzę w przyszłości!
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Ostatnia edycja: