Witam od maja jestem posiadaczem Alfy romeo 159. Kupiona po dość okazyjnej cenie i to był błąd choć nie żałuję zakupu. A więc trochę pieniędzy już zostało włożone na samym początku po zakupie przy wymianie oleji i filtrów stała się rzecz do przewidzenia padła skrzynia biegów. Trochę się tam posypało regeneracja 1600 zł. Potem przygotowanie do urlopu przegląd klimy napełnienie 100zł. Wyjazd w Bieszczady z Poznania kawał drogi jazda miła przyjemna bez problemów i kłopotów. Kolejna trasa Mazury i powrót z niespodzianką brak mocy zero przyspieszenia staje pod domem i brak możliwości odpalenia. Walka 2 tygodnie podmiany czujników podejrzenie pada na pompę paliwa ale nie okazuje się że to DPF się zapchał. Decyzja podjęta wycinamy i zaslepiamy EGR. Koszt 1300zł Kilka tygodni jazdy bez kłopotów i znów zaskoczenie sprzęgło się slizga więc alfa znów stoi na warsztacie myślę że to wkoncu się skończy i nowy rok bez napraw będzie. A zapomniałem stała na parkingu czekała na miejsce w warsztacie i telefon zarysowałem Panu tylny zderzak. No szlak trafia człowieka ale co zrobić. To tyle co do przygody z moją pierwszą alfą teraz myślę czas na dopieszczenie.