• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo 156

tomito

Nowy
Rejestracja
Mar 21, 2010
Postów
464
Lokalizacja
Kielce / Gdańsk
Auto
AR 156 1.8 TS 2003 benzyna | Chevrolet Tahoe 2002 5.3 V8 | W oczekiwaniu aż Stelvio stanieje...
Witam,

Panowie, Panie... nie będę zbytnio owijał w bawełnę ;-) Przymierzam się bardzo poważnie do zakupu AR 156 (SW lub sedan, nie ma znaczenia). Znam ten model, czytałem o nim naprawdę dużo (na tym forum także), znam tematy odnośnie zawieszenia, karoserii tego auta. Mam spory dylemat odnośnie wersji silnikowej - 1.8 TS czy 1.9 JTD. Odnośnie trwałości jednostek nie mam zastrzeżeń (chyba, że macie inne zdanie?), mój spec od Alfy twierdzi że benzyniaki są naprawdę bezawaryjne, diesel w wersji 1.9 JTD (115 KM) także (pod warunkiem dobrego serwisowania).

Znalazłem Alfę 156, Kraków, świeżo sprowadzona z Belgii, 1.9 JTD (15400 + opłaty), sprzedający deklaruje pełną historię serwisową, przebieg... no właśnie... 157 tys. km, chyba coś kręcone, prawda? Druga oferta, krajowa AR 156, jeden właściciel, 1.8 TS, w miarę OK wyposażenie 126 tys. km przejechane 14000 PLN. Do pracy mam może z 15 km w obie strony maks.

Rozsądnym wydaje się zakup benzyny 1.8, tyle że pokutuje u mnie złe doświadczenie z silnika 1.6 w Fiacie Siena jaki posiadam, a dokładnie spalanie. Ten potwór potrafi bez problemu wciągnąć 13,5 L / 100 w cyklu miejskim (fakt, gazowałem trochę), jest to specyficzny motor, raczej nie sprawdził się w żadnym z aut Fiata. Wysoko położony moment obrotowy, trzeba go naprawdę "kręcić", ale fakt - Siena (mała masa własna) + 1.6 103 KM zgasiłem niejednego napalonego w BMW o VW czy Audi nie wspominając... ale do rzeczy.

Czy dużo palą Wam wersje 1.8 TS (2001 - 2002)? Sprawdzałem sobie na Autocentrum dane dot. spalania i były jak najbardziej OK, lepsze niż w Sienie.

Będę wdzięczny za każde info.

P.S. Jestem z Kielc, jeżeli ktoś jest z CK lub okolic chętnie podjadę, spotkam się.
 
w mieście przy silniku 1.8 trzeba liczyć ok 11 litrów przy średniej jeździe
 
Wg znajomego z ASO Alfy, awaryjne są JTS, ale przy TwinSparkach nie ma sie czego bac prócz wariatora.

Zresztą JTD, też sam silnik niedozajechania (jak sie nie piłuje nonstop) ale może turbinak niedomóc i koło dwumasowe.
 
Co do spalania, to mi nigdy nie udało się jeszcze przekroczyć 10l/100 :D A również dbam o wariator i na każdej trasie lecę pewien czas na wysokich obrotach (oczywiście po zagrzaniu silnika), tak, że bym się nad tym nie zastanawiał. Ja mając do wyboru 2.4 JTD (sprowadzona, na pewno kręcony licznik, bo pieczątki niemieckie wszystkie robione tego samego dnia ;), ale stan ogólny dość dobry), a krajową 1.8 TS, z przebiegiem 148 kkm (pewny na 99,9%) od drugiego właściciela, nie miałem wątpliwości.
Zreszta najelpiej przed zakupem przejedź się jeszcze klekotem i benzyniakiem. Ja nie wyobrażam sobie, że przy 4 tysiącach musiałbym myśleć o zmianie biegu :P (generalnie poniżej 3 staram sie wogóle nei schodzić). przejedź się z wyłączonym radiem to będizesz wiedział o co chodzi :)
 
Z tych dwóch zdecydowanie TS. Krajowy, 1 właściciel, mniejszy przebieg, fajniejszy silnik, lepsze osiągi. A w zimie przynajmniej zdąży się rozgrzać w odróżnieniu od JTD (chyba że ma dołożone Webasto/Defa itp). Tylko porządny serwis "rozruchowy" z wymianami pewnie będzie konieczny.
Co do spalania to ja raz jeden zrobiłęm test w 1,6TS - _cały_ bak tylko miasto i to krótkie odc 3-5-6km mniej więcej, może raz 20km przejechała. I wyszło 12ltr, a 1,8 i 2,0 palą ponoć praktycznie tak samo jak 1,6. Wiecerj nigdy nie spalił a ma już prawie 90tys km, średnio w zasadzie prawie jak w instrukcji około 8.
Nie znam tego silnika z Sieny, ale jak to taki sam jak w Marei 1,6 to TS ma znacznie fajniejszą charakterystyjkę, dzwięk, reakcję , no w ogóle bardzo fajny. Przejedź się, z wyłączonym radiem i pełnym zakresem obrotów jak napisał kolega dakoolg, to zobaczysz i usłyszysz sam :)
 
Dziękuje za sugestie! Na chwilę obecną skłaniam się na 99% na AR 1.8 TS. W sobotę jadę prawdopodobnie obejrzeć auto, czy są jakieś newralgiczne punkty na które warto zwrócić uwagę przy oględzinach auta? Jak zbudować*sobie swego rodzaju check-listę przy AR?

Piszecie o wariatorze, czytałem trochę iż może sprawiać kłopoty. Nie doszukałem się jednak jak go oszczędzać. Gdy AR ma kłopoty z wariatorem silnik pracuje nierówno, wydaje chroboczące (choć tu odczucia słuchowe każdy nazwie inaczej), "traktorowe" odgłosy? Czy jest coś jeszcze wartego przyjrzenia się w osprzęcie silnka? Alternator może, czy pęka obudowa jak w Sienach?

Nie wiem jak z wygłuszeniem wnętrza, czy słychać wyraźnie stuki z zawieszenia?

Co do korozji to można powiedzieć, że jest bardzo dobrze, newralgiczne punkty do łączenia nadkoli z progiem, tak mi sugerowano.


W każdym bądź razie dzięki za okazane zainteresowanie. Mam nadzieję, że będę mógł się jakoś zrewanżować.


Pozdrawiam,
Tomasz.
 
Piszecie o wariatorze, czytałem trochę iż może sprawiać kłopoty. Nie doszukałem się jednak jak go oszczędzać. Gdy AR ma kłopoty z wariatorem silnik pracuje nierówno, wydaje chroboczące (choć tu odczucia słuchowe każdy nazwie inaczej), "traktorowe" odgłosy?

Jeżeli siada wariator to początkowo słychac go w pierwszej fazie pracy silnika (czy. zimny silnik). Natomiast gdy całkowicie siedzi tz. zaliczył zgon to słychac go bez przerwy. Odgłos popsutego wariatora można porównac do pracy diesla. Dołączam Ci filmik z popsutym wariatorem
http://www.youtube.com/watch?v=kPWu1l55pfM
bardzo wyraźnie przypomina silnik diesla

A jeśli pytasz na co zwracać uwagę zajrzy w opcje szukaj jest tam wiele takich tematów.
 
Dzięki! Faktycznie, nic dodać nic ująć dźwięk diesel'a. Od 2002 roku widzę montowano 1.8 TS o zredukowanej o 4 KM mocy i podniesionym maks. momencie obrotowym do 3900 Nm. Chyba konstrukcyjnie, tym samym kosztowo - eksploatacyjnie nie różni się zbyt wiele od swojego poprzednika o mocy 144 KM?
 
Wariata osłuchaj tutaj (z wątku w alfaclubie):
uszkodzony
http://www.alfa156.net/tech/badvariator-alfa156-net.mp3
sprawny
http://www.alfa156.net/tech/goodvariator-alfa156-net.mp3
Poza tym sprawdź zawieszenie (najlepiej by było łomem na podnośniku), ale jak jedziesz po dziurach to też będzie słychać stuki w zawieszeniu i ew. zawieszeniu silnika.
No i to co w każdym aucie - tutaj jest dobry poradnik (początkowe rozdziały możesz sobie odpuścić skoro już wybrałeś Bellę :P)
Możesz jeszcze zernkąć na i listę kontrolną - mi się przydały, żeby nic nie zapomnieć (niekoniecznie miałem ją w ręce z ołówkiem w drugiej, ale przejrzałem jak juz myślałem że wszystko obejrzałem :)
 
Ostatnia edycja:
Mam 1.6ts i 1.9jtd - szczeże zadbany jtd kosztuje mniej w eksploatacjii niż TS. Ale to też zależy o czym gadamy - ostatnio podjechałem do sklepu zobaczyc nowe świece zapłonowe do 1.6ts - jakież było moje zdziwko, gdy gosciu powiedział cene - 550złociszy!!! za NGK platynowe. Masakra. Ale już zwykłe z Denso 22zł/szt.

w jtd w silniku nic nie wymieniałem odkąt go mam, oprócz świec żarowych Denso 40zł/szt.

Na trasie mi sie lepiej jezdzi jtd - bo ma niższe obroty na 5 biegu i uszy mnie tak od ryku silnika nie bolą, ale jeżeli chce zaszpanowac i przeciągnąc porządnie to ts.
 
...sklepu zobaczyc nowe świece zapłonowe do 1.6ts - jakież było moje zdziwko, gdy gosciu powiedział cene - 550złociszy!!! za NGK platynowe. Masakra. Ale już zwykłe z Denso 22zł/szt.

...QUOTE]


Ale te platynowe dedykowane wymieniamy co 100tys i mamy spokój, więc nie taka masakra znowu.
 
Platynka w końcu droższa od złota:)ja miałem szczęście że praktycznie wszystko wymienione dosłownie zaraz przed zakupem w silniku:)tylko zawias musiałem zrobić i zaraz znowu będę musiał jakieś gumki wymienić ale przyjemność z jazdy wszystko rekompensuje:)
 
Nie byłoby tyle problemu gdyby nie ilość świec w TS'ach :cool: Czy wraz z wymianą rozrządu w przypadku TS zawsze należy dla bezpieczeństwa wymienić także ten zwariowany wariator? ;) AR jaką zamierzam kupić ma przejechane ok. 121 tys. km, rozrząd był robiony przy przebiegu ok. 90 tys. km, jutro sprzedający sprawdzi w książce dokładnie. Czy mogę spodziewać się jakiś niespodzianek ze strony przeniesienia napędu, dokładnie skrzynia biegów? Jaki okres wytrzymuje tu sprzęgło (normalna jazda)? Ze względu na dość skomplikowane zawieszenie ciężko będzie sprawdzić jego stan metodą na słuch i wyczucie... w Sienie po tłuczeniu się wiem mniej więcej czy to zapieczona tuleja czy wachacz.
 
a wracajac do tych swiec - to to nawet dobry wynalazek, bo masz wiekszy stopien spręzania, efektywniejsze spalanie miesznki, może i te swiece są dosc drogie, ale drogie są tylko te platynowe, które wytrzymują 100tys. wg. producenta. ja mam teraz nakulane cos ok. 94tkm i jeszcze nie były wymieniane, a auto jezdzi i pali wzorowo.

Oczywiscie, można kupic te tansze zwykłe swiece, ale one juz wymagają wymiany czesciej, wiec jeżeli policzymy np. denso 4 duże za 22zł + 4małe za 22zł to różnica jest nwet na kożysc tych platynowych, a jezeli jeszcze ktos pakuje lpg to jeszcze szybciej wymagaja wymiany te zwykłe, wiec możesz sobie policzyc.

ja tez myslałem, że platynowe są drogie, ale jak to póxniej na spokojnie policzyłem to ku mojemu zdziwieniu wyszło, że wyjdą taniej, bo je sie wymienia raz na 100tkm.

Dodam, że z autem nie mam wiekszych problemów i niekiedy smieje sie w twarz ludzią opowiadającym takie bajki że alfa niby awaryjna, a oni sami nie mieli tego auta.

Mówie szczeże, bo mam 3 makarony na placu w tym dwie alfy 156. jedna 99r. a druga 01r. i ani z jedną, ani z drugą jeszcze nie miałem problemów.
Tylko musisz kupic sztuke pewną, nie robioną na najtanszych czesciach, w byle jakim warsztacie.

Co w ciągu 3 lat użytkowania 156 1.6ts wymieniłem - akumulator, przedni stabilizator kompletny z łącznikami stabilizatora, końcówki drążków kierowniczych i teleskopy tylniej klapy (mam spojler i opadała mi), a tak to chyba tylko żeczy czysto eksploatacyjne - oleje, filtry, wiecej nie pamiętam.
A i chyba bede wymieniał za niedługo amortyzatory przednie bo jeden prawy po wpadnieciu w dziure niezle oberwał i powoli trzeba go wymienic, a przez to trzeba by tez wymienic lewy aby wszystko było ok.

Ale sie rozpisałem:)
 
Dokładnie tak jak prawi majster :)
Wariator to twój wybór - jeżeli nigdy nie był wymieniany, a Ty po zakupie będziesz wymieniał pasek to możę warto go prewencyjnie wymienić, bo potem trzebaby i tak zdjąć pasek. Wariator kosztuje ok. 250 zł, a wymianę to raczej zrobią Ci w cenie rozrządu, bo dużo dodatkowej roboty przy tym nie ma, jak juz masz porozkręcane wszytko i zdjęty pasek. A czy wymiana jest zasadna - to zależy od stylu jazdy poprzedniego właściciela - wariator jest sterowany ciśnieniem oleju, więc wpływ na niego ma jakość oleju, ale również wykorzystywanie go - mówiąc w skrócie - ecodriving mu nie służy :P (dlatego ja Bellą jeżdżę DUŻO dynamiczniej, niż wczesniej gwiazdą i nic nie mogę na to poradzić :D)
Ale jeżeli ktoś jeździł za ostro (znaczy bez sensu) - to sprzęgło na pewno by ucierpiało. Dobrą radę gdzieś przeczytałem o kupowaniu samochodu, żeby w jedną stronę dać jechać właścicielowi (widzisz od razu, czy grzeje do odcięcia na zimnym silniku, albo jeździ w stylu "eko" itp.), a spowrotem samemu przejąć stery i rozgrzany silnik pokręcić do maksa (najlepiej na wszystkich biegach - ja tak zrobiłem, dopiero GPS powiedział mi po jeździe do jakiego maksa doszedłem :P)
A zawieszenia jest właśnie tyle-że uwierz mi - usłyszysz, że "coś" się dzieje - może być ewentualnie problem z ustaleniem co (i za ile). W Belli nawet silnik (przynajmniej TS leży sobie na 3 poduchach i 1 drążku reakcyjnym). Ale jak już sam posprawdzasz wszystko to i tak warto jechać na komputer i "poszarpanie" zawiechy w jakimś warsztacie :D
 
i jak bedziesz wymieniał wariator to spytaj mechanika czy umie wymienic takie cos, ba ja miałem dziwną sytuacje, ze jak spytałem, czy wymieni mi kompletny rorzżad z wariatorem to gasciu zrobił na mnie wielkie oczy i sie zapytał - z czym??? podziekowałem i podjechałem gdzie indziej - fakt zapłaciłem wiecej, bo to była wieksza firma zajmujaca sie naprawami wszystkiego w autach, mechaniki, elektroniki i co tam jeszcze siedzi. Oczywiscie można taniej, ale trzeba popytac, aby później nie było niezłych jaj.
 
Warsztat to moim zdaniem podstawa, nie tylko jeżeli chodzi o Alfę, więc popytaj kolegów na forum regionalnym, albo poszukaj, bo pewnie już było o polecanych warsztatach z okolic Kielc.
 
Dziękuje za rady. Zbieram się za godzinę do Krakowa obejrzeć to auto. Napiszę coś więcej jak wrócę.

Co do serwisu w Kielcach to tylko CarMario, Pan Mariusz Rówiński i jego ekipa. Nikomu innemu nie oddałbym żadnej włoszczyzny, a w szczególności Alfy Romeo. Sami użytkują te auta i wiedzą co robią. Natomiast omijajcie ASO Fiat'a w Kielcach - nie piszę tego w złej wierze, pracują tam młodziki i uczą się dopiero na właścicielach Fiatów.


No i niestety, trochę rozczarowany jestem. Dzięki Wam wiem, że do wymiany miałbym wariator i to definitywnie, a z tym i rozrząd pomimo że właściciel przejechał po jego wymianie tylko 21 tys. km. Piski w zawieszeniu, do wymiany z tyłu amortyzatory oraz sprzęgło. Odprysk lakieru pod tylną wycieraczką oraz rdzawe naloty (bez perforacji) na dole przednich nadkoli (generalnie to już na progach). Środek dość zużyty, auto do 10.2008 było używane przez Fiat Auto Poland w Bielsku-Białej, widać że się z nim nie cackali że tak się wyrażę. No nic, wycieczka do Krakowa :(

Ach... jeszcze mi się przypomniało. Panowie, czy motory TS (np. 1.8 TS na jaki się zapatruję) biorą dużo oleju? Właściciel twierdzi, że musiał dolewać, zrobił jednak w jeden rok ok. 20 tys. km, więc chyba dolewki są akceptowalne? Jeszcze pomęczę Was jednym pytaniem, czy częste są wycieki spod uszczelki pod głowicą TS'a? Czy zdarza się że blok silnika gdzieś "popuszcza" chłodziwo?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra