Alfa Romeo 156 - kupić / nie kupić?

Rejestracja
Maj 26, 2014
Postów
2
Auto
brak
Witam

Nie wszedłem do działu, gdzie ludzie się przedstawiają, bo niepotrzebnie zakładałbym dwa tematy, a nie wiem czy będę posiadaczem alfy :)
Chciałem zasięgnąć rady u osób posiadających takie samochody, spotykających się z nimi itd.
Do niedawna jeździłem renault, ale miałem wypadek i furka poszła na zezłomowanie. Jako, że mam inną inwestycję, którą można określić jako "worek bez dna", nie dysponuję dużą kwotą na zakup kolejnego auta (tym bardziej, że jest mi potrzebne dosyć szybko). Przeglądałem różne fabie itp. ale to nie to, no i te silniczki 1.2. W końcu przyjrzałem się alfie. Oczywiście znam opinie typu "królowa lawet" czy jakieś o delikatności, ale poza "golfem/passatem" chyba wszystkie mają jakieś przywary.
W każdym bądź razie mam takie pytanka. Zobaczyłem, że rocznikowo alfa 156 byłaby z roku 2001-2003 za kwotę około 8000 zł. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że rozrządu nikt nie wymieniał na 10 tys. km przed sprzedażą, płyny są już czarne, klocków/tarcz także nikt nie zmienia jak chce sprzedać auto, a kobieta/dziadek jeżdżący w niedzielę do kościoła, to taka sama abstrakcja jak to, że ja mam trzy ręce.
Jak wspomniałem, nie mam zbyt dużej kwoty, więc pomyślałem, że zamiast kupować alfę za 13-14 tys. (przy której i tak będę musiał coś zrobić), kupię taką za 8000 tys. a jakieś 3-4 tys. wsadzę na początek - rozrząd, płyny, tarcze, klocki, może coś tam w zawieszeniu. Chodzi mi o to, żeby kupić auto, w którym i tak zawsze jest coś do zrobienia, ale jak zrobię sam, to będę wiedział, że w zawieszeniu było coś wymieniane czy rozrząd jest 100% nowy itp. Chciałbym jednak poznać Wasze opinie - czy kwota 3-4 tys.starczy na początek? Czy taki samochód za 8000 zł nie będzie wrakiem?
Nie wiem też co do silnika - patrzyłem 2.0 jts - chyba najmniej popularny, ale jest ich sporo. Diesla nie chcę, a ten jak ma w granicach 150 km, to mi by odpowiadało. Nie wariuję samochodami, nie chodzi mi o to, żeby lecieć po trasie 200 km/h czy ruszać z piskiem spod świateł. Po prostu chcę żwawo się przemieszczać, ale mieć ten zapas mocy w razie wyprzedzania itp. Po dziurach też nie tłukę się szybko, raczej szanuję samochody. Czytałem, że w tym silniku zbiera się nagar. Kiedyś miałem silnik GDi, w którym też zbierał się nagar, ale samochód miał 16 lat, i nie miałem z nim kłopotów.
Ogólnie proszę o porady czy taka kwota wystarczy na zakup auta i niewielką kosmetykę, czy z tym silnikiem nie ma większych problemów, może warto poszukać innego silnika, a może jest coś, co da się kupić po dołożeniu tych 4 tys (w sensie inny model - choć te alfy zawsze mi się podobały)?

Ps Jakby ten temat się zdublował, to sory, ale coś nie mogę dodać.
 
Witam,

będę w podobnej sytuacji, wrzesień/październik, jednak osobiście już raczej znam na te wszystkie pytania i odpowiedzi.
U ciebie kolego to kwestia pobycia na forum a na wszystko znajdziesz odpowiedź.
Poradnik zakupu 156 to raz. Dwa, ludzie zamieszczają dziesiątki ogłoszeń, gdzie zawsze jakaś opinia się znajdzie. Polecam forum. Trochę się nie dziwię że nikt nie odpowiedział.

W moim przypadku, jedyne czego potrzeba mi do szczęścia, to jeszcze fachowej/forumowej pomocy w poszukiwaniach 156 sedan benzyna.
Tu ukłon w stronę kolegów z Trójmiasta i okolic bo tam widzę w sieci najwięcej ogłoszeń a mam najbliżej, jest parę kandydatów, jedno ogłoszenie jest nawet od alfaholika jednak na razie bez odzewu właściciela.

Czy byłby ktoś skłonny pofatygować się ze mną na oględziny / pomoc doradczą, udostępnienie miernika/interfejsu przy ew. zakupie w ww. terminie?
Pomoc oczywiście nie zostanie nienagrodzona.

Jestem otwarty na propozycje i zaczepki na priv.

Pozdrawiam
Artur
 
jak trójmiasto to gadaj z szerszeń ' em
tak jak on to mało kto autko sprawdzi
 
omron8 miał do czynienia z samochodami więcej niż Clarkson, dlatego jego wiedza jest tu bardzo ceniona na forum.
 
Hahaha! You made my day!

Wyslano z Xperia Z
 
Pytanie co kupisz za 8000 PLN.
Jeśli silnik i karoseria będą OK, to na początek 3-4kPLN wystarczy.
bo
remont 2.0 JTS to około 4000 PLN.

pzdr,
ap2
 
Spoko racja, dlatego w każdym z dwoch przypadkow zawsze najwazniejsze jest gruntowne sprawdzenie auta przed zakupem. I wiele sobie mozna zaoszczędzić.

Wyslano z Xperia Z
 
156 sprzed liftu to auta z reguły zarżnięte... Zarzynały je dwie grupy użytkowników:
1. nowi nabywcy alf, wcześniej powożący skodami albo wieśwagenami, którzy kupili 156 bo było objawieniem stylistycznym. Sprzedano wszak ponad 700 tys. tych aut. Jednak ci nowi nabywcy przenieśl nawyki z pancerwagenów do delikatnych alf, które tego nie wybaczają.
2. młodzi i napaleni "rajdowcy", kręcący do czerwonego pola, palący gumy, eksploatujący auta ponad miarę.

Jeśli do tego dołożyć częste w 156 marne spasowanie, złe zabezpieczenie antykorozyjne chyba połowy wyprodukowanych egzemplarzy oraz ewidentne błędy konstrukcyjne silników benzynowych, mamy obraz nędzy i rozpaczy.
Egzemplarze poliftowe, szczególne te z 2004 i 2005, były już wykonane lepiej, są droższe, młodsze, ogólnie mniej je męczono:) dlatego warto szukać tych własnie modeli, jednak cena zawsze będzie wyższa od tych 11, 12 tysięcy i z tym się trzeba liczyć. Bywają auta swietnie utrzymane, serwisowane i zadbane po 15, 17 tysięcy i są one warte tej ceny.
 
Przestać wypisywać takie rzeczy bo zaraz jakiś płaczek będzie wszczynał awanturę że mam dwa konta :cool:
 
Wymieniłeś płyn hamulcowy?
 
Omron pączkuje! Kryj się, lotnik! :D

A tak serio - o benzynowych silnikach mogę powtórzyć co najwyżej opinię mojego mechanika który odżegnuje się od kupna TSa (bo wystarczająco resztek po padniętych mu się po warsztacie wala), a V6 jest wg niego za drogi i w paliwie i utrzymaniu jak na codzienny dupowóz (chociaż mówi, że silniki same z siebie genialne). O JTS ma podobną opinię co o TS, a facet robi Alfy i jeździ Alfą (ok, od niedawna Abarthem) - więc od biedy można mu wierzyć.

Co do budy to KRS ma rację. 156 przed liftem jest pięknym, ponadczasowym autem. Ale Polonez przy niej miał idealne wręcz zabezpieczenie antykorozyjne, a większość Alfa w Polsce będzie po "delikatnych stłuczkach parkingowych" co znacznie sprzyja rudości :D
 
http://www.bezwypadkowy.net/forum/1...odach/46031-vademecum-zakupu-alfy-romeo#64895 temat skopiowany z alfaholicy wasze wątpliwości co do AR polecam poczytać,wybrać coś fajnego i kupić :)




KRS tak jak piszesz jest ta druga grupa młodych ludzi,którzy zarabiają mało i biorą sobie na utrzymanie auto,gdzie potem zaczynają się schody.

Wykorzystują osiągi,trakcje,wszelkie możliwości samochodu nic nie dokładają tylko tankują i OC ,a potem bieda :D haha 10 wahaczy nie stać,opony 16tki nowe-nie stać,amortyzatory-nie stać tak też jest z BMW i wieloma innymi markami mającymi pecha do właścicieli.

Generalnie fiatowskie alfy są bardzo przyzwoite ja polecam 105 konnego JTD spokój z głupotami typu klapy wirowe,dpf,brak zmiennej geometrii turbiny łopatek.
 
Ostatnia edycja:
silniki JTD to bardzo udana, trwała konstrukcja, 156 z tymi motorami zajadą dalej, niż rozmaite wariacje benzynowe w tym aucie....
ja bym jednak radził więcej funu: 1,9 140 KM lepiej po prostu jedzie od 105, niewielkim czipowaniem można dodać mu 20, 30 koników bez żyłowania motoru, zyskuje wtedy przewagę nad silnikiem JTD 2.4.... Bo moc podobna a waga mniejsza, koszty mniejsze, sterowność auta lepsza.

brzmienia te silniki jednak nie mają, widać, slychać i czuć, że to diesel.
 
Cześć,

panowie, poniżej kilka typów, które mnie zainteresowały.
Najpewniej celowałbym w co najmniej w polift wnętrza, ale znalazły się i perełki pokroju V6 przed fl:

1) http://allegro.pl/alfa-romeo-156-2003r-2-0-165km-sedan-po-lifcie-i4587409569.html
2) http://otomoto.pl/alfa-romeo-156-lift-2-0jts-skora-bezowaalu-ele-sliczna-C34395993.html
3) http://allegro.pl/alfa-romeo-156-2-5v6-stan-idealny-i4598336667.html
4) Na koniec perełka, tak przynajmniej mi się wydaje po analizie historii auta dostępnego w ogłoszeniu http://allegro.pl/alfa-romeo-156-2-5-v6-i4598214211.html

Co koledzy doradzają? Z jednej strony "pchanie się" w stary rocznik - no nie bardzo. Ale jeśli niemal wszystko jest na tip-top, to czemu nie? Szóstka trafi do mnie na długie lata, w przypadku przedlifta najpewniej kilka lat zanim przesiadłbym się na polifta z końcówki produkcji, o ile by się taki znalazł.

Mam jeszcze jedną na oku z forum, nie ma ogłoszenia, ale to jeszcze nic pewnego.

Pozdrawiam
 
jakie długie lata , toż każda 156 za jakiś czas zgnije ;)

Tak samo zgnije jak i to twoje Bravo. Chyba lekko przesadzacie z tą rudą w 156, mam 2003 rok i narazie podłoga zdrowa idealnie. Może pierwsze roczniki były słabe pod tym względem ale poźniej juz chyba było lepiej po 2000roku, no chyba że auto było po dzwonie to inna sprawa
 
Chyba w kwestii rdzy ważne jest skąd auto pochodzi, gdzie było ujeżdżane i trzymane. Moja 156stka jest akurat bardzo zdrowa pod względem blacharskim, zarówno progi jak i podłoga, a swoje lata ma. Sprowadzona w 2012 roku z Włoch gdzie spędziła cały swój przedimportowy żywot :p
 
Tak samo zgnije jak i to twoje Bravo. Chyba lekko przesadzacie z tą rudą w 156, mam 2003 rok i narazie podłoga zdrowa idealnie. Może pierwsze roczniki były słabe pod tym względem ale poźniej juz chyba było lepiej po 2000roku, no chyba że auto było po dzwonie to inna sprawa

Bravo jest budowane w innej technologii , a wracając do rudych 156-tek , to wszystkie gniją , nie ważne czy przed czy po FL , nie wierzycie - spytajcie pablogarage , jedynie ważne jest to co kolega emgarvey napisał - kraj pochodzenia ;

nie że hejtuję model 156 , ale miałem to auto , rocznik 2004r , przez 6 lat
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie, tylko problem w tym że w polsce temat korozji samochodów jest tematem tabu. Praktycznie nikt nie przyzna się że ma skorodowany samochód i tyczy się to tak samo użytkowników alfa romeo, fiata czy hondy. 156 rdzewieją niemiłosiernie poprzez błędy w wykonaniu samochodu. Jest parę teorii w zasadzie trzy dlaczego tak się dzieje ale nie chcę mi się kolejny raz tematu wałkować. Kolego sebo polecam zdjąć podłogę od wewnątrz (jakaś godzina, dwie roboty) zobaczysz jak Twoja 156 nie gnije. Jednym słowem porażka, obecnie mam 17 letniego passata tak się składa że również ściągałem podłogę i tam dosłownie wszystko wygląda jakby wczoraj z salonu wyjechało. 156 po 10 latach to próchno. Bravo nie będzie tak korodować jak 156 bo tak jak sedici napisał jest całkiem inaczej wykonane technologicznie. Nawiasem mówiąc porównując fiata do innych marek względem korozji, obecnie fiat naprawdę daje radę. Fordy natomiast to porażka.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra