Alfa Romeo 156 2.5 v6

Najbardziej rozbraja mnie tekst: stan wzorowy, znikome ślady użytkowania. W 13-sto letnim aucie???? WTF... to po co kupować nowe, skoro 13 letnie jest w takim samym stanie...Aha i skąd handlarz wie, jak wcześniej jeździli 2 właściciele... Żenada.
 
Jak szukałem swojej furki to odnoszę wrażenie że tą widziałem w zagranicznym ogłoszeniu ma specyficznie brudny fotel kierowcy. Wtedy się tak nie świeciła. Na weekend będę w domu to zobaczę czy nie mam gdzieś tego w historii przeglądarki.
 
Ze Szwajcarii całe auta nie przyjeżdżają milion procent była bita tylko pytanie jak mocno i jak dobrze jest zrobiona.
 
Ja do Otmuchowa mam jakieś 20km, w tygodniu będę mieć czas to mógłbym skoczyć. Kolega ma v6, także mam jakieś rozeznanie w temacie. Pod komputer mogę ją podpiąć jeżeli sprzedający się zgodzi. Otmuchów/Paczków mają złą opinię niestety, trzeba podejść do niej z dużym dystansem. :-)
 
Ogólnie to nie ma co generalizować za wiele, aczkolwiek odpowiedź jest zawarta już w samym opisie. Skoro samochód już jest po wszystkich opłatach i jak doliczy się jeszcze koszt przywiezienia, to ta Alfa kosztowała najwięcej 3500 zł a to z kolei jest w przybliżeniu 875 euro więc wystarczy zobaczyć sobie na autoscoucie czy mobile jak wyglądają takie auta. Nie wiadomo co z nią nie jest, ale obstawiam że jest coś na pewno. Jak szukasz sobie takiej belli z bussem to szukaj sobie sam i przywieź sobie sam, bo w Polsce kupić samochód to tragedia, chyba że masz jakiś 1000% pewny egzemplarz to wtedy tak.
 
W Polsce jest moda na "zadbane"egzemplarze z przebiegiem średnio 120 tyś km...Same igły...
 
Tak dokładnie tak, igły w cenie matiza od lekarza z Niemiec który ma 153 lata a wnetrze samochodu to jego gabinet stomatologiczny.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra