• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo 146

skopek

Nowy
Rejestracja
Lis 8, 2009
Postów
265
Wiek
37
Lokalizacja
Legnica, Poland
Auto
AR 146 1.4 TS (sold) / AR 166 2.4 JTD 10V / AR Spider 2.0 TS / AR 159 2.4 JTDm
Witam
Znalazłem w końcu odrobinę czasu więc rozpiszę się tutaj trochę o mojej maszynie. Jestem szczęśliwym posiadaczem Alfy Romeo 146 z silnikiem benzynowym DOHC (dwa wałki), o pojemności 1370cm sześciennych, mocy 103 KM, wykonanym w technologi Twin Spark (dwie świece na cylinder, główna i dopalająca), z głowicą 16-sto zaworową i czterema cylindrami ułożonymi w rzędzie.
Auto zjechało z taśmy w listopadzie 1997 roku. Zostało zakupione w niemieckim salonie i przede mną posiadało 3 właścicieli, którzy nabili mi na licznik 150 tys. kilometrów. Alfa póki co wymaga wkładu finansowego. Do takiego stanu doprowadzili ją poprzedni właściciele. Do wymiany pozostały mi jeszcze: amortyzatory przód, lewy drążek, przepływomierz, regulator zmiennych faz rozrządu, kompletny rozrząd. Jak do tej pory wymieniłem już: akumulator, sondę lambda, przewody WN (ciekawostka - koszt przewodów NGK 300 PLN), świece (400 PLN), pokrywę zaworów wraz z uszczelką (oryginalna była pęknięta), filtr powietrza, filtr oleju i olej. Belle posiadam od lipca 2009 roku i jak dotąd nic złego (co nie wynikałoby ze znanego mi stanu technicznego) się z nią nie dzieje. Wiem jednak, że posiadając auto tej marki znajduję się w grupie podwyższonego ryzyka. W przypadku tego modelu na to ryzyko głównie wpływa: często pękający pasek rozrządu (zalecana wymiana co 60 tys. km), częste awarie wariatora i szybko zużywające się zawieszenie (w polskich warunkach).
Jeśli chodzi o moje odczucia z użytkowania tego auta to powiem tak: widać w nim dużą ingerencje Fiata. Moje wcześniejsze auto to właśnie Fiat, a dokładnie Tempra z silnikiem 1,6 kat z monowtryskiem Bosch'a więc miałem porównanie. Nie chodzi mi tu o takie rzeczy jak manetki przy kierownicy czy dźwignia zmiany biegów, bo to akurat nie jest takie złe. Najgorszym (jak dla mnie) mankamentem aut koncernu Fiata z tamtych lat są wysokie siedzenia. Miałem to w Temperówce i mam to w Alfie. Fotel ma regulowaną wysokość ale nawet w najniższej pozycji jest dla mnie za wysoki. Miałem przyjemność zasiąść za kierownicą jednej z ostatnich Alf produkowanych w 100% przez koncern z Mediolanu i od razu można było poczuć różnicę. Mówię o modelu 33, w którym poczułem się jakbym siedział na podłodze. Auto ma obniżone zawieszenie więc prowadzi się pewnie (prowadziłoby się jeszcze pewniej gdyby siedziało się niżej). Wchodzenie w zakręty z dużą prędkością i wychodzenie z zakrętów z jeszcze większą wpływa bardzo korzystnie na moje samopoczucie. Jak już wspomniałem zawieszenie jest obniżone, a co za tym idzie, jest także usztywnione, co na naszych pięknych, polskich drogach daje się we znaki. Powiem szczerze, że zdążyłem się już przyzwyczaić do trzepania całym autem przez 90% pokonywanej przeze mnie drogi. Skutecznie wynagradzają mi to te wspomniane wyżej szykany :) . Jeśli chodzi o hamulce i prace tego układu to muszę powiedzieć, że całość spisuje się bardzo dobrze. Układ reaguje właściwie i skutecznie zmniejsza prędkość pojazdu nawet w jej górnych granicach. Na wspomnienie zasługuje również układ kierowniczy. Wspomaganie sprawia, że kierownicą można kręcić najmniejszym palcem u nogi :) To, że wspomaganie w Alfie jest naprawdę mocne odczuć mogę, gdy przesiadam się do Audi. Przez pierwszych parę chwil mam wrażenie, że wspomaganie w avancie nie działa. Chciałbym jeszcze opisać pracę jednostki napędowej. Silnik lubi wysokie, a nawet bardzo wysokie obroty i można to od razu odczuć. Żeby jeździć z bananem na buzi, nie można schodzić z obrotami poniżej 3500 obrotów, co oczywiście sporo kosztuje. Dzieje się tak m.in. dlatego, że auto to, mimo dużej, jak na pojemność 1.4 mocy, ma słaby maksymalny moment obrotowy wynoszący 124 Nm. Skutkuje to tym, że spalam w mieście około 11 litrów bezołowiowej 95-tki na 100 km. Ostatnim tematem użytkowym, o którym chciałbym wspomnieć jest wnętrze. Materiały oceniam na średniej jakość (chociaż w moim egzemplarzu i tak są "te lepsze"). Auto wewnątrz jest obszerne (jak na compact) i przez wspomniane wyżej wysokie siedzenia, wygodne. Do minusów należy zaliczyć słabą wentylacje co jest denerwujące zwłaszcza zimą.
Alfa wyposażona jest w:
- ABS;
- klimatyzację;
- elektrycznie opuszczane szyby;
- elektrycznie sterowane lusterka z podgrzewaniem;
- wspomaganie kierownicy;
- centralny zamek obsługiwany z pilota;
- skórzaną tapicerkę;
- kod pin w kluczyku;
- 2 x airbag;
- seryjne audio 6 głośników
i to chyba wszystko z ważniejszych rzeczy.

W planach mam:
- postawienie furaka na 16" felach w kolorze czarnym;
- odnowienie koloru rosso;
- przyciemnienie szyb;
- zamontowanie stosownego do belli audio;
- dopracowanie składu mieszanki paliwa tak by osiągnąć minimalny kąt wyprzedzenia zapłonu za pomocą czujnika spalania stukowego poprzez podniesienie liczby oktan;
- wymiana filtra powietrza na K&N;
- wymiana układu wydechowego na bardziej agresywny;
- może jakiś ładny malunek przez całe auto... zobaczymy

Na temat aut, tego czy innego, mógłbym rozpisywać się godzinami ale kto to będzie czytał więc kończę. Pozdrawiam wszystkich, którzy dobrnęli do tego zdania.















 
Świetny kolor.
Jednak ja założyłbym 16", ale w tradycyjnym kolorze i najlepiej Zender, albo Novitec :)
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Jeśli chodzi o moje odczucia z użytkowania tego auta to powiem tak: widać w nim dużą ingerencje Fiata. Moje wcześniejsze auto to właśnie Fiat, a dokładnie Tempra z silnikiem 1,6 kat z monowtryskiem Bosch'a więc miałem porównanie. Nie chodzi mi tu o takie rzeczy jak manetki przy kierownicy czy dźwignia zmiany biegów, bo to akurat nie jest takie złe. Najgorszym (jak dla mnie) mankamentem aut koncernu Fiata z tamtych lat są wysokie siedzenia. Miałem to w Temperówce i mam to w Alfie. Fotel ma regulowaną wysokość ale nawet w najniższej pozycji jest dla mnie za wysoki.
Mam dokladnie ten sam problem i jest to najbardziej drazniaca rzecz w uzytkowaniu Alfy. Moze gdyby nie zasiadac od czasu do czasu w innych autach szlo by sie przyzwyczaic do tego taboretu :P

btw. Pytanie do innych uzytkownikow majacych porownanie z innymi Alfami - w 147/156 i GTV tez sie siedzi tak wysoko?

Chciałbym jeszcze opisać pracę jednostki napędowej. Silnik lubi wysokie, a nawet bardzo wysokie obroty i można to od razu odczuć. Żeby jeździć z bananem na buzi, nie można schodzić z obrotami poniżej 3500 obrotów, co oczywiście sporo kosztuje. Dzieje się tak m.in. dlatego, że auto to, mimo dużej, jak na pojemność 1.4 mocy, ma słaby maksymalny moment obrotowy wynoszący 124 Nm.
Ja bym powiedzial, ze moment typowy dla silnikow o tej pojemnosci. Dla mnie niestety denerwujaco niski w ruchu miejskim :( przejechalbym sie dla porownania 1.6 TS.

Twoja czerwona bestia prezentuje sie naprawde ladnie, w ogole 146 przedliftowe wygladaja IMO lepiej niz MY'99. Zycze wytrwalosci i zasobnego portfela (;)) w doprowadzaniu jej do jak najlepszego stanu :)
 
Witam
Jestem szczęśliwym posiadaczem Alfy Romeo 146 z silnikiem benzynowym DOHC (dwa wałki), o pojemności 1370cm sześciennych, mocy 103 KM, wykonanym w technologi Twin Spark (dwie świece na cylinder, główna i dopalająca), z głowicą 16-sto zaworową i czterema cylindrami ułożonymi w rzędzie. Auto zjechało z taśmy w listopadzie 1997 roku.

Witaj.
Jestem od niedawna włascicielem podobnej maszyny, moja krzykaczka jest rok młodsza ale za to skórę ma tylko na kierownicy :(

Moja wariatka miała wcześniej jednego własciciela, ale niestety była to włascicielka firmy promocyjnej, która udostepniała auto pracownikom i koszmarnie je zaniedbała.
Całe szczęście, że jako auto firmowe miała wszystko na czas wymieniane więc np. z zawieszeniem na razie kłopotów na pewno miał nie bedę. W tym tygodniu wymieniam rozrząd i świeczki, potem zrobię kilka setek i dopiero bedę sie zastanawiał co robić dalej.
Na pewno dam znać co mi przyszło do głowy :)
 
Ja bym powiedzial, ze moment typowy dla silnikow o tej pojemnosci. Dla mnie niestety denerwujaco niski w ruchu miejskim przejechalbym sie dla porownania 1.6 TS.

Chodziło mi bardziej o proporcjonalność względem mocy, a nie pojemności. Głównym problemem tak naprawdę jest to, że ten maksymalny moment jest umieszczony tak wysoko (4600 obr/min) podobnie zresztą jak maksymalna moc (6300 obr/min).
Twin Spark'iem na 1/4 mili nic nie zdziałasz (mój 11,5 s do 100 km/h). Czasem ciężko połknąć skodę ze świateł :(
 
Ja ostatnio w swojej sprawdzałem czas na 0-100 i byłem w szoku - 13,7s. Prawdopodobnie duża w tym zasługa zimowych opon i sprzęgła, które jak mi się zdaje zaczyna się ślizgać (150 000 przejechane, ja od 50 000 nic nie robiłem i wątpię że jakiś Włoch coś robił przy niej).

Ale Twój samochodzik ładnie się prezentuje, sam żałuję że nie kupiłem 4 drzwi tylko z czymś większym pod maską :)
 
Odłączyłem przewody od elektrozaworu wariatora. Przy podłączonym trzęsie mi autem gdy jest zimny silnik, a jak odłączę to nie trzęsie. Zmulony jest cały czas. Moim zdaniem odłączenie wariatora nie spowoduje, żadnych uszkodzeń. Po postu nie będzie zmiennych faz rozrządu tylko stały czas otwierania zaworów (tak jakby nie było turbo). A wariator wymyślono po to aby z silnika np. 1,4 wycisnąć 103 KM.
 
Ciekawa lektura :) autko ładne zadbane gratuluję i życzę udanych zmian.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra