• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[MiTo] Alfa MiTo czy Fiat Bravo?

z_mazur

Nowy
Rejestracja
Lis 14, 2018
Postów
75
Auto
MiTo 1,4 95 KM, 2010
Jestem zmuszony kupić auto (poprzednie zostało rozbite nie z mojej winy). Zawsze lubiłem auta ze stajni Fiata (Bravo I i Stilo przez długi czas jeżdżone), więc po ostatniej przygodzie z Citroenem C4 postanowiłem wrócić do starych sympatii. Pierwszy wybór padł na Fiata Bravo II, ale zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście potrzebuję auta klasy kompakt. Rodzina dwuosobowa, bez widoków na zmianę sytuacji. Jeżdżę 90% po mieście, za to dość sporo (ze 20 tys. km rocznie). Czasem trafi się trasa rzędu 200-300 km.
Ostatnio trochę km zrobiłem wynajętym Seatem Ibizą i w sumie nawet zrobienie nim jednorazowo 300 km nie sprawiło problemu.
W sumie to do aut miejskich zrażało mnie zawsze, to że najczęściej są tandetnie wykonane. Inna sprawa, że zawsze chciałem mieć Alfę, jednak opinie o problemach jakie potrafią sprawiać zawsze trzymały mnie na dystans. Aż gdzieś wyczytałem, że Alfa to tak na dobrą sprawę po prostu ładniejsze Punto (szczególnie w słabszych opcjach silnikowych).
W sumie tak sobie myślę, że mogłaby to być jakaś alternatywa dla Bravo.
Mam pytanie do Was. Czy gdyby zaszła potrzeba, da się tym samochodem zrobić wypad w dwie osoby powiedzmy 600 km nad morze, bez przeżywania po drodze katuszy?
 
Mito spokojnie podróż ogarniesz, choć mam niemalże na codzień dostęp do własnych aut ja bym wybrał bravo. Raz za plastiki są przyjemniejsze w dotyku 2 niewiele większe auto ale zdecydowanie wygodniej się nim jeździ. wszystko też zależy od twojego budżetu, które roczniki aut interesują i które silniki.
To oczywiście subiektywna opinia.
Mito 105 km to dolna granica, bravo polecam 150. Dla mnie tylko benzyna wchodzi w grę [emoji6]
 
Dzięki za odpowiedź. Zamierzałem wydać około 20 tys. zł. Da się w tej cenie spokojnie coś znaleźć niezamęczonego i przyzwoicie wyposażonego z początku produkcji. Nie jestem fanatykiem mocy. Najmocniejsze auto jakie miałem to 105 konne Bravo. :) Nie lubię diesli, więc w grę wchodzi tylko benzyna. ;) Myślę, że zarówno w przypadku Mito 78 KM jak i w przypadku Bravo 90 KM spokojnie mi wystarczą. Tym bardziej, że pewnie je zagazuję. :)
 
Mito na pewno będzie twardsze i mniej komfortowe, szyby bez ramek dodatkowo zwiększają głośność. Tak jak kolega wyżej pisał, Bravo jest wykonane z lepszej jakości plastików.
Jak dla mnie Mito to mały gokart, fajne i zwarte auto ale do miasta, najlepiej na równe drogi. Kiedy przesiadam się z auta żony do mojej Giulietty, różnica w komforcie jazdy jest zdecydowanie na plus dla Julki. Podejrzewam, że z Bravo będzie podobnie.
Kolejna sprawa to silniki, jeździłem Mito 1.4 78KM i ten silnik to porażka. Optymalny motor to 1.4 TB 120 KM, jeżeli chcemy się dynamicznie poruszać. Wersja 150 KM to już szybkie Bravo, a 155 KM to "latające" Mito. No i zawsze jest opcja LPG dla oszczędnych...
O dieselach się nie wypowiadam bo miałem/nie lubię/nie chcę/nie potrzebuję ;)
 
Moja druga połówka ma bravo 90km i na prawdę to dyliżans... Przyspieszenie woła o pomstę, a jak się nie mylę to T-jeta też zagazujesz (musisz się upewnić) w spalaniu nie ma dużej różnicy między 90 a 150 km. Ja mam Julkę 170 i dopiero od kiedy nią jeżdżę zrozumiałem co to jest w miarę dynamiczne auto ale z 25-30KM mi brakuje (a w zasadzie momentu im towarzyszącego)
 
fiat Bravo to minimum 1,4 T-jet 120KM, zużywa prawie tyle samo co silnik 90KM a lepszy komfort jazdy.
Silnik można śmiało zagazować Ja mam ten silnik w fiacie linea z instalacją Tartarini siedem lat i poza wymianą filtrów gazu i kasowaniem serwisu żadnych
kłopotów.
Mam też fiata bravo 1,9 Jtd wersja sport i tu środek jest super nie zniszczalny silnik ale kultura pracy nie powala idealny na trasy.
Sam od roku jeżdżę giuliettą 1.4 MA 150KM z instalacją Tartarini bez uwag ale żałuje że nie kupiłem Velocze 240KM to było by spełnienie marzeń.
 
Dzięki Panowie, to trochę mnie wyleczyliście z MiTo. Tym bardziej, że rynek używanych Fiatów jest zdecydowanie większy i łatwiej znaleźć coś ciekawego. Oczywiście za MiTo nadal się będę rozglądał, ale już bez takiego napalenia.
 
To też nie tak, MiTo to na prawdę fajne auto ale zdroworozsądkowo więcej argumentów przemawia za bravo w moim rozumieniu, czy choćby 147 ale to nie była era aut benzynowych
 
A może skoro zrezygnowałeś z Mito a ciągnie Cię do Alfy... rozważ Julkę. Dołożysz trochę i kupisz ładne, dość funkcjonalne auto. W Twoim przypadku 1.4 120KM powinno wystarczyć- silnik dość pancerny i wystarczający do normalnej jazdy.
Julka to takie ładniejsze Bravo- niewiele miej funkcjonalne za to subiektywnie o wiele ładniejsze, choć i Bravo brzydkie nie jest.
 
Jestem zmuszony kupić auto (poprzednie zostało rozbite nie z mojej winy). Zawsze lubiłem auta ze stajni Fiata (Bravo I i Stilo przez długi czas jeżdżone), więc po ostatniej przygodzie z Citroenem C4 postanowiłem wrócić do starych sympatii. Pierwszy wybór padł na Fiata Bravo II, ale zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście potrzebuję auta klasy kompakt. Rodzina dwuosobowa, bez widoków na zmianę sytuacji. Jeżdżę 90% po mieście, za to dość sporo (ze 20 tys. km rocznie). Czasem trafi się trasa rzędu 200-300 km.
Ostatnio trochę km zrobiłem wynajętym Seatem Ibizą i w sumie nawet zrobienie nim jednorazowo 300 km nie sprawiło problemu.
W sumie to do aut miejskich zrażało mnie zawsze, to że najczęściej są tandetnie wykonane. Inna sprawa, że zawsze chciałem mieć Alfę, jednak opinie o problemach jakie potrafią sprawiać zawsze trzymały mnie na dystans. Aż gdzieś wyczytałem, że Alfa to tak na dobrą sprawę po prostu ładniejsze Punto (szczególnie w słabszych opcjach silnikowych).
W sumie tak sobie myślę, że mogłaby to być jakaś alternatywa dla Bravo.
Mam pytanie do Was. Czy gdyby zaszła potrzeba, da się tym samochodem zrobić wypad w dwie osoby powiedzmy 600 km nad morze, bez przeżywania po drodze katuszy?
Sam długo zastanawiałem się nad MITO czy Bravo, a może Julka?. Poprzednio miałem 147 1,6 TS 120KM 5 drzwi i nie żałuję, że zmieniłem na MITO 135 KM z TCT.
Trasy spokojnie śmiga, nawet nie męczy... po przejechaniu wielu razy naszego pięknego kraju wzdłuż i szerz...
5 drzwi niekoniecznie potrzebuję...
Na chwilę obecną uważam że Mito to bardzo dobry wybór dla mnie... Bravo trudno w porządnym wyposażeniu znaleźć, Julka jest znacznie droższa, a Mito to rozsądek nad ceną zakupu/utrzymania/części i do tego super wygląd!!!
Ja mam Mito na mega wypasie i nie żałuję....
Następne też pewnie będzie Mito tylko nowsze... oczywiście gdy będę chciał zmienić...
A materiały w środku nie są najgorsze...
Polecam MITO powyżej 105 KM a najlepiej od 120 KM w górę...
Jakby co, pisz, postaram się udzielić odpowiedź ...
Pozdrawiam...
 
Dla mnie MiTo to auto pełne skrajności. Raczej wszyscy się zgodzimy, że jest to auto miejskie, natomiast jest ogromnie dużo rzeczy, które utrudniają poruszanie się właśnie w mieście.
Dla przykładu:
- Długie drzwi, utrudniają wysiadanie na ciasnym parkingu
- Duży promień skrętu (ale z drugiej strony ponadprzeciętne w tej klasie prowadzenie)
- Co najwyżej przeciętne tłumienie nierówności i głośne tylne zawieszenie (pozapadane studzienki, śpiący policjanci - wiemy jak jest)
- Słaba widoczność do tyłu (ja nie mam czujników i za cholerę nadal nie wyczułem gdzie się kończy zderzak)
- Niski zwis przedni, a jak masz jeszcze osłonę silnika to... ;)

Powiem tak, zweryfikuj swoje potrzeby. Przede wszystkim postawiłbym pytanie o jakość dróg w okolicy, bo nie ukrywam, że to mnie trochę u siebie dobija. MiTo jest tym fajniejsze im szybciej można nim pojeździć. Mały, fajny gokart, na wyjazdy za miasto. W takiej codziennej eksploatacji, bywa trochę męczące. Jeśli chodzi o dalekie trasy to nie zauważyłem żadnych problemów. Fotele są wygodne a pozycja za kierownicą co najmniej bardzo dobra. Naprawdę, uważam, że to auto za miastem się czuje lepiej. Najlepiej na krętych powiatówkach - ale dobrej jakości. Miciak, to moje pierwsze w 100% auto. Też chciałem Alfę i w sumie dopiero w MiTo zderzyłem się w praktyce z pojęciem "twarde zawieszenie". Aczkolwiek też nie przesadzajmy, bo 16-calowe koła to nic wielkiego. Mam porównanie do GrandePunto i tam, jeździ się zupełnie inaczej pod względem komfortu. Chociaż układ kierowniczy, niestety też nie ten. Tak więc, coś za coś.

Jak ma się komfort jazdy w MiTo względem Giulietty? Jest znacznie lepiej? Bo poważnie zastanawiałbym się nad tym, co kupić jako kolejny samochód.
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie między MiTo a Julka jest przepaść, choć MiTo jeździ mi się dość przyjemnie.
Co do dołożenia, za sensowna Julkę trzeba policzyć 30kilka tys. ( Nie patrz na 'perelki' na OtoMoto tylko na realne ceny zadbanych egzemplarzy, popatrz na forum, na te z polskiego salonu, albo jakieś zadbane. Ja mojej mimo kilku Wad jak wycieraczka z tyłu do poprawki nie sprzedałbym za mniej jak 37-38k (po negocjacji), a to 2011 rocznik i TB MA która 'teoretycznie' trudniej sprzedać. Ubezpieczyciel chyba na 38k do AC ja wycenił (czyli poniżej wart. Rynkowej).

Moim zdaniem lepiej dopłacić kupując niż budując auto od nowa, chyba że to klasyk [emoji6]
 
Jednak to nie jest takie proste. :) Po obejrzeniu paru Alf w mojej okolicy strasznie mi się podoba te autko. Ostateczna decyzja na razie nie zapadła, ale serce podpowiada Alfę, a głowa Fiata. :)
 
To ja tez dodam od siebie 3 grosze.
Mam mito 155km, obnizone, do tego 18tki lato, 17tki zima. Auto jest sztywne. Dziury? Panie ja nawet szyszke czuje. Do tego jeszcze modyfikowany tlumik to juz od 120 jest glosno. Ogolnie auto dla mnie to mega gokart. Ma sprawiac mnostwo frajdy i sprawia. Ze spalaniem nie zszedlem nigdy ponizej 10l, bak przewaznie starcza na 370-400 km. Oczywiscie w trasie da rade jechac 90km i spalic 6l bo testowalem ALE...
Do zestawu mozna dolozyc:
- szerokie drzwi (ja co prawda auto garazuje i nie mam problemu z parkingiem ale jadac do kina/ na basen wybieram odosobnione miejsca)
- pod krawezniki nawet nie podjezdzam bo kilka razy to robilem i 18tki maja kilka fajnych zadrapan
- tylna zawiecha nawet seryjna jest sztywna

a tak to czysta frajda. Dla auta typowo dla 2 osob mnostwo miejsca. 4 osoby zmieszcza sie i dadza rade ale nie bedzie to komfort limuzyny. Testowane na trasie poznan-krakow, poznan-karpacz wszyscy przezyli nie potrzebowali przerwy na rozprostowanie :D Jedyny minus to glosno jak w samolocie.
 
Ostatnia edycja:
Jednak ostatecznie padło na MiTo. Autko już kupione. Jestem zadowolony, chociaż oczywiście nie obyło się bez pewnych problemów jak np. nie odbijające kierunkowskazy, o czym piszę w innym wątku. Dzięki za wszystkie sugestie.

Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L11 przy użyciu Tapatalka
 
Taka śliczność.IMG_20181208_094040.jpeg

Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L11 przy użyciu Tapatalka
 
Gratuluję. Fajny kolor. A z jakim silnikiem kupiłeś?

- - - Updated - - -

Lone Wolf ja się z Tobą raczej nie zgodzę. Czy Mito do miasta, czy uniwersalne to zależy od silnika.
 
Dzięki.
Silnik ten benzynowy 1,4 95 KM. Takiego w sumie szukałem. W porównaniu z moim ostatnim samochodem i tak jest przyrost mocy. :)

Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L11 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra