J
jackolus
Guest
Alfa Romeo 33 , seria 3 ostatnia, rok produkcji 1992
tak wygląda efekt finalny na felgach na których jeżdżę - Speedline od Alfy, bodajże 145/6
a tak na burackich czarnych pseudo BBSach
Co w środku:
- Brak wspomagania kierownicy (leży pompa i przekładnia, świadomie nie chce wspomagania. Kwestia przyzwyczajenia-kopertę robię bez problemu, więc po co?)
- Brak ABSu - tutaj ubolewam, bo mając porządne hamulce (o czym dalej) blokuje koła nawet z wysokiego 3 biegu (czyli powiedzmy 120kmh)
- Elektryka z przodu
- Radio CD z najlepszymi głośnikami jakie znalazłem do fabrycznych otworów czyli przód 8cm, tył elipsy 4x6"
- siedzenia Recaro z dawcy (oryginały)
- Kierownica Luisi z własnoręcznie robionym klaksonem (działa!)
Silników było już TRZY:
1) Kupiony z autem - właściciel złożył go całego na silikonie, przejechał jakiś tysiąc kilometrów po czym okręciło panewkę wokół wału : cała jedna głowica przypomina mięso mielone
2) Silnik z dawcy - 1.3 na gaźnikach, działał ale mało które części się przydadzą - docelowo blok ma posłużyć jako efektowny... Stolik
3) Silnik aktualnie w środku - 1.5 na wtrysku (taki jak oryginalnie), przyjechał w aucie zza Odry, udokumentowane 105tys km przebiegu. Nie pamiętam który rocznik ale na pewno okolice 15lat, więc całkiem imponujące
Modyfikacji mało co - jedynie co to wyczyszczony (ale na matowo) kolektor dolotowy (w planach lakierowanie literek). Filtr stożkowy, bo oryginalny się kończył a wierzcie mi - przy przelotowym wydechu dźwięk jest bajecznie inny.
Co jeszcze ciekawego:
Dziwny wydech 4:2:1 - początku nie zmieniałem, taki był ale w porównaniu z drugą 33jką jaką miałem - coś ktoś grzebał. Dwa tłumiki przelotowe - pierwszy bodajże sygnowany Fiat Abarth, drugi dedykowany do 33 firmy na "W"
nie pamiętam a nie chce mi się metki sprawdzać.
Pomimo takiej konfiguracji tłumiki są sprawne a auto z zewnątrz ciche! Do 3tys obrotów policja się za mną nie ogląda
Skrzynie biegów były już dwie - w pierwszej padł synchronizator 2biegu, więc łatwiej kupić nową niż naprawiać. Jedną sprzedałem, została jeszcze z 1.3 bo chyba jest krótsza (chociaż tą z 1.5 i tak zamyka)
Heble - klocki hamulcowe od Fiata Ritmo (bo takie miałem)-dosyć dobre, jechałem 30km bez wyobraźni - nie spaliłem klocków oraz przeżyłem. Tarcze ATM Mikoda - nacinane, nawiercane. Pożerają klocki znacznie ale przy braku wentylacji chciałem żeby chociaż dziurki i wzorki trochę powietrza i syfu odprowadziły.
Waga - Auto było rozebrane do żywej blachy - podłoga była przeżarta okrutnie z jednej strony
(auto garażowane przez 14lat, 2lata stała przyklejona jednym bokiem do dachu),
więc do spawania trzeba było skuć izolacje: efekt?
-strasznie głośno w środku (dobrze że boxer to chociaż brzmi ciekawie i budzi strach w oczach pasażera)
Biorąc pod uwagę masę z instrukcji 930kg i fakt że wyniosłem 3worki na śmieci izolacji i zeskrobanej farby, fotele Recaro razem lżejsze o 16kg, dojazdowy zapas = celuje w 860kg
swoją drogą zna ktoś zaufany skład budowlany, gdzie za "kratę" zważą mi w miarę precyzyjnie ?
Osiągi:
Ciągle nie mogę znaleźć chwili czasu żeby zmierzyć osiągi Drift Boxem, ale empirycznie:
-jeżeli na drodze trafi się dosyć ciężkie nowe auto to spod świateł jestem w stanie zrobić 2litrówki. Np. Mazda MX3 i 323, Ford Mondeo, Skoda Octavia Kombi itp, wszystko co waży w okolicach 1300kg oraz panzer diesle a'la VW, Skoda itp ale przykładów nie podam, bo nie próbowałem
W Planach:
- Opony Toyo T1R Proxes (na wiosnę)
- Nowe gumy wahacza od strony magla oraz stabilizatora (o którę proszę w innym dziale)-żeby zmniejszyć podsterowność
- Twardsze sprężyny, POMOCY - jeśli nie dedykowane, to od CZEGO ?
- Regeneracja amortyzatorów na twardym oleju
- Felgi 16' od GTV albo 15' z większymi dziurami od moich (moje pójdą na zimę bo są niezniszczalne)
A na koniec akcent humorystyczny - Alfa 33 ( DAWCA ) po gradobiciu siekier...
(proszę nie płakać, auto i tak nadawało się tylko na żyletki)
tak wygląda efekt finalny na felgach na których jeżdżę - Speedline od Alfy, bodajże 145/6
a tak na burackich czarnych pseudo BBSach
Co w środku:
- Brak wspomagania kierownicy (leży pompa i przekładnia, świadomie nie chce wspomagania. Kwestia przyzwyczajenia-kopertę robię bez problemu, więc po co?)
- Brak ABSu - tutaj ubolewam, bo mając porządne hamulce (o czym dalej) blokuje koła nawet z wysokiego 3 biegu (czyli powiedzmy 120kmh)
- Elektryka z przodu
- Radio CD z najlepszymi głośnikami jakie znalazłem do fabrycznych otworów czyli przód 8cm, tył elipsy 4x6"
- siedzenia Recaro z dawcy (oryginały)
- Kierownica Luisi z własnoręcznie robionym klaksonem (działa!)
Silników było już TRZY:
1) Kupiony z autem - właściciel złożył go całego na silikonie, przejechał jakiś tysiąc kilometrów po czym okręciło panewkę wokół wału : cała jedna głowica przypomina mięso mielone
2) Silnik z dawcy - 1.3 na gaźnikach, działał ale mało które części się przydadzą - docelowo blok ma posłużyć jako efektowny... Stolik
3) Silnik aktualnie w środku - 1.5 na wtrysku (taki jak oryginalnie), przyjechał w aucie zza Odry, udokumentowane 105tys km przebiegu. Nie pamiętam który rocznik ale na pewno okolice 15lat, więc całkiem imponujące
Modyfikacji mało co - jedynie co to wyczyszczony (ale na matowo) kolektor dolotowy (w planach lakierowanie literek). Filtr stożkowy, bo oryginalny się kończył a wierzcie mi - przy przelotowym wydechu dźwięk jest bajecznie inny.
Co jeszcze ciekawego:
Dziwny wydech 4:2:1 - początku nie zmieniałem, taki był ale w porównaniu z drugą 33jką jaką miałem - coś ktoś grzebał. Dwa tłumiki przelotowe - pierwszy bodajże sygnowany Fiat Abarth, drugi dedykowany do 33 firmy na "W"
Pomimo takiej konfiguracji tłumiki są sprawne a auto z zewnątrz ciche! Do 3tys obrotów policja się za mną nie ogląda
Skrzynie biegów były już dwie - w pierwszej padł synchronizator 2biegu, więc łatwiej kupić nową niż naprawiać. Jedną sprzedałem, została jeszcze z 1.3 bo chyba jest krótsza (chociaż tą z 1.5 i tak zamyka)
Heble - klocki hamulcowe od Fiata Ritmo (bo takie miałem)-dosyć dobre, jechałem 30km bez wyobraźni - nie spaliłem klocków oraz przeżyłem. Tarcze ATM Mikoda - nacinane, nawiercane. Pożerają klocki znacznie ale przy braku wentylacji chciałem żeby chociaż dziurki i wzorki trochę powietrza i syfu odprowadziły.
Waga - Auto było rozebrane do żywej blachy - podłoga była przeżarta okrutnie z jednej strony
(auto garażowane przez 14lat, 2lata stała przyklejona jednym bokiem do dachu),
więc do spawania trzeba było skuć izolacje: efekt?
-strasznie głośno w środku (dobrze że boxer to chociaż brzmi ciekawie i budzi strach w oczach pasażera)
Biorąc pod uwagę masę z instrukcji 930kg i fakt że wyniosłem 3worki na śmieci izolacji i zeskrobanej farby, fotele Recaro razem lżejsze o 16kg, dojazdowy zapas = celuje w 860kg
swoją drogą zna ktoś zaufany skład budowlany, gdzie za "kratę" zważą mi w miarę precyzyjnie ?
Osiągi:
Ciągle nie mogę znaleźć chwili czasu żeby zmierzyć osiągi Drift Boxem, ale empirycznie:
-jeżeli na drodze trafi się dosyć ciężkie nowe auto to spod świateł jestem w stanie zrobić 2litrówki. Np. Mazda MX3 i 323, Ford Mondeo, Skoda Octavia Kombi itp, wszystko co waży w okolicach 1300kg oraz panzer diesle a'la VW, Skoda itp ale przykładów nie podam, bo nie próbowałem
W Planach:
- Opony Toyo T1R Proxes (na wiosnę)
- Nowe gumy wahacza od strony magla oraz stabilizatora (o którę proszę w innym dziale)-żeby zmniejszyć podsterowność
- Twardsze sprężyny, POMOCY - jeśli nie dedykowane, to od CZEGO ?
- Regeneracja amortyzatorów na twardym oleju
- Felgi 16' od GTV albo 15' z większymi dziurami od moich (moje pójdą na zimę bo są niezniszczalne)
A na koniec akcent humorystyczny - Alfa 33 ( DAWCA ) po gradobiciu siekier...
(proszę nie płakać, auto i tak nadawało się tylko na żyletki)