Alfa 166 vs A6 C5 vs Volvo S60 vs S80

  • Autor wątku Autor wątku migcool
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

migcool

Guest
Witam, jestem tu nowy ale mocno zauroczony:P:) Mianowicie natchnęła mnie Alfa 166 2,4JTD, teraz moje pytanie zastanawiam się nad autami:

Audi A6 C5
- tutaj motor benzynowy 1,8T lub 2,4/2,8 lubdiesel ale ten po lifcie 1,9 TDI na PD 130ps, ale to już trochę inne koszta i taka opcja to ostateczność.
Volvo s60/s80- tylko w 2,4 D5
Alfa 166- to model najlepiej poliftowy z motorem 2,4JTD, a przedliftowy to może jeszcze benzyna 3.0(o ile dobrze znosi dobre LPG).

Co ja mam wybrać, Alfa wpadła mi do głowy i nie chce z niej wyjść, ta jej uroda mnie urzekła i to wnętrze mmm:) W związku z powyższym chciałbym krótkie i zwięzłe odpowiedzi:
1. Jak wygląda sprawa automatów w 166?
2. Czy zawieszenie jest bardzo skomplikowane (czy to sprawa droższa niż w A6? Tam występuje wielo-wahacz)
3. Jak z elektryką auta? Bo to że silnik udany to już wiem
4. Czy zaszły jakieś poważne zmiany w wersji poliftowej oprócz wyglądu?

Proszę o Waszą opartą na doświadczeniach wypowiedź, dodam że do wydania na samo auto będzie 22-23tys i teraz się zastanawiam czy stać mnie na poliftowy model, są takie na allegro ale czy to nie są kible czasami? Wyglądają ciekawie i na samych zdjęciach nic nie widać niepokojącego więc polift też biorę pod uwagę, chyba że mnie zaraz sprowadzicie na ziemie bo mogę się mylić:P

Na koniec dodam, że za Alfą i Volvo przemawia fakt iż nie będę musiał kupować AC, bo za młody kierowca jestem(22 lata) i mi naliczą kosmiczne składki, a owe auta nie są pospolite wśród złodziei

Z góry dziękuję za wszelkie opinie:)
 
22 tysiące to sporo za mało za godny polecenia model poliftowy.
1.automaty jak w każdym innym aucie,jesli ktoś kiedyś o niego zadbał to raczej ty problemów miał nie będziesz.Przed liftem w v6 były niemieckie skrzynie ZF ,a po lifcie w dieslu japońskie aisin warner
2.zawieszenie jest bardzo skomplikowane,koszty utrzymania podobne do A6
3.elektryka marki bosch,raczej nie robi problemów może poza centralnym zamkiem
4.zmiany w zawieszeniu alfa 166 przeszła już na rok modelowy 2001( wieksza twardość zawieszenia ),przy okazji liftu w 2003 roku zaszły zmiany w elektronice,wyglądzie oraz w silnikach.

A tak na marginesie to raczej volvo s80 z silnikiem d5 z 22 tysiące to też raczej nie kupisz,a porównywanie 1.9 tdi do 2.4 jtdm to nieporozumienie
 
Jak dla mnie A6 jest zbyt chodliwa... ogólnie w tej kwocie pewnej A6 nie kupisz, chyba że w slynnym 2.5 litrowym dieslu... Volvo S60 jest fajne ale za te pieniądze to rocznik max 2002 i jak w przypadku A6 porządnie przetrzepać, bo potrafią mieć liczniki ostro skręcone.
 
Na koniec dodam, że za Alfą i Volvo przemawia fakt iż nie będę musiał kupować AC, bo za młody kierowca jestem(22 lata) i mi naliczą kosmiczne składki, a owe auta nie są pospolite wśród złodziei

Przy budżecie 22 tysiące, będąc młodym kierowcą, nie kupiłbym żadnego z samochodów, które wymieniłeś.
 
O to pierwsze takie odpowiedzi jakie spotkałem na forum audi i volvo wrze, a tutaj szybko żeście zjechali sprawę;) to co ja mam fiatem jeździć Tomek_KRK? Ojciec nigdy nie potrzebował AC bo ja młody mam większe marzenia, myślę że mało nie zarabiam i bym utrzymał 166 V6, tylko chciałem abyście podpowiedzieli. To że politowej nie to ok, nie wiedziałem ile kosztuje taka w miarę utrzymana, ale Volvo S60 z 2001 to przecież mnie stać, skoro tak szybko odradziliście Alfę;).

Edit: Nie już wiem co powinienem kupić BMW E36 zarżnięte bo przecież młody jestem, a tak postępują młodzi;/
 
Ostatnia edycja:
Alfe trzeba pokochać i tyle:) I albo się szuka AR albo czegoś innego. Wg mnie Volvo zbyt nudne jest, audi to lekka wioska i jest mega oklepane, a AR to auto dla czlowieka, który ma swój styl i wie czego chce. Zamiast audi może jakis SAAb też auto z duszą... Ogólnie 166 to bardzo udany model ale zaniedbane egzemplarze potrafia wkur..ić i tutaj cena jest wyznacznikiem jakości. Przedlifty zadbane 166 kosztuja 12-13 tyś z lat 99 a jeżeli chcesz za polifta dac 22 i jeszcze żeby był w automacie to już igrasz z losem...
 
Najbardziej zależy mi na komforcie, co bym mógł siebie i znajomych wozić na konkretnym poziomie, a przy tym mieć czym wyprzedzić, sam mierzę 195cm i żeby wygodnie siedzieć w 5 osób potrzeba limuzyny;) W oko wpadła mi AR 166 najpierw ta po lifcie ale po czasie patrzenia się na przedlift stwierdzam że również jest śliczny ale ten przód może być dla niektórych dziwny;)
 
W realu przedlift wygląda swietnie. Auto jest zadziorne i ludzie sie ogladaja na ulicy. Auto mało popularne i nie oklepane. I to Alfa Romeo... Kobiety leca na facetow w AR.
 
Najbardziej zależy mi na komforcie, co bym mógł siebie i znajomych wozić na konkretnym poziomie, a przy tym mieć czym wyprzedzić, sam mierzę 195cm i żeby wygodnie siedzieć w 5 osób potrzeba limuzyny;) W oko wpadła mi AR 166 najpierw ta po lifcie ale po czasie patrzenia się na przedlift stwierdzam że również jest śliczny ale ten przód może być dla niektórych dziwny;)

Przy 195 wzrostu moim zdaniem średnio komfortowo będziesz się czuł w 166. Siedzisko jest dość wysoko, do tego nisko poprowadzona linia dachu i będzie klaustrofobicznie. 166 ma poza tym jedną zasadniczą wadę - jeżeli jesteś młodym kierowcą to pewnie nie jest to Twoje 5-te czy też 10-te auto. Żeby wychwycić, czy to auto coś sobą jeszcze prezentuje w trakcie jazdy próbnej, trzeba być trochę objeżdżonym i to w szczególności właśnie w 166-kach. Słabe punkty tego auta to tylne zawieszenie (zwrotnice), amory (fabryczne są do d...), silniki - praktycznie wszystkie - wymagają umiejętnej obsługi serwisowej i można się nieświadomie władować na minę - dobrze jest przed zakupem tego auta przejechać się sprawnym 2.4 JTD, sprawnym 2.5 V5 i 3.0 V6. Możesz pogadać z klubowiczami, może ktoś Cię takim autkiem przewiezie.
Do tego obowiązkowo trzeba obejrzeć spód auta, czy miska olejowa nie ma śladów spawania, klejenia, itp - często zdarzało się, że z powodu miękkiego zawieszenia przedniego auto uderzało miską o koleiny w asfalcie i pytaniem bez odpowiedzi jest sprawa, jak szybko zauważył kierowca ubytek oleju. Najczęściej zauważa się to dopiero, jak zaświeci na desce lampka ciśnienia oleju, a wtedy już jest za późno...
Trochę lepiej sprawa wygląda z Volvo - szczególnie S80 wypada bardzo korzystnie w relacji cena/jakość. Bardzo trwałe zawieszenia, dobrej jakości materiały wewnątrz, silniki (z wyjątkiem D5) - nie nastręczające problemów obsługowych. Najlepiej wg mnie wybrać 2.4 R5 170KM - pięciocylindrówka, wysoka kultura pracy, dobrze znosi instalacje gazowe. Z ciekawostek - S80 ma bardzo dobrą jakość nagłośnienia i naprawdę wygodne fotele przednie, a pomimo stosunkowo miękkiego zawieszenia jest bardzo przewidywalnym samochodem. Odradzam Ci automaty w tych samochodach - nie są bezawaryjne a remont to ok. 6000 PLN.

Co do Audi - moim zdaniem najgorszy wybór z dwóch powodów - masz 2 sensowne silniki do wyboru - 1.9 TDI albo 1.8T. Reszta to jeżdżący kłopot. Prowadzenie nieszczególne (wyjątkiem są wersje quattro), wysokie ryzyko związane z kradzieżą i zdecydowanie tutaj najwięcej zapłacisz za markę, a nie za stan auta. Kosztowne przednie zawieszenie, problematyczne skrzynie 6-biegowe w 1.9 TDI.

---------- Post added at 08:57 ---------- Previous post was at 08:54 ----------

Natomiast jeśli szukasz czegoś, co będzie naprawdę bezproblemowym samochodem - rozejrzyj się za Hondą Accord. Za dwadzieścia kilka tysięcy złotych można już kupić nowy model, 2.0 benzyna, auto może wewnątrz nie poraża polotem, ale odwdzięcza się naprawdę bezstresową eksploatacją i będziesz w nim się prezentował mniej "dziadkowo" niż w S80 ;)
 
Tomek_KRK na forum Volvo mówi się o D5 jako najlepszym silniku dieslowym w tych autach, automaty owszem kosztowne i bardzo wolne. Co do mojego obycia z autami to masz trochę racji, ale też sam nie będę kupował. Kolejna sprawa 1,8T w Audi to nie jest zły motor, ale wszędzie gdzie nie czytam polecany jest 2,4 V6 jako silnik bezobsługowy, a Ty nazwałeś go jeżdżącym kłopotem, co do kradzieży to masz rację i dlatego postanowiłem szukać innej marki ponieważ mieszkam w dużym mieście, a auto będzie pod blokiem stało, chyba że wynajem się skończy i będę musiał wrócić na jakiś czas do rodziców ale dojazd do pracy 80km mi się nie widzi. Honda Accord patrzyłem, podoba mi się ale tylko ta w wersji USA i to z silnikiem 3.0, może ktoś jeszcze coś o niej dokładnie powie? Tylko teraz zmieniamy limuzyne na sportowy dupowóz;).

EDIT: Tomek_KRK powiedziałeś nowa Accord, czyli miałeś na myśli VII generację(ja myślałem o VI), a na nią trzeba trochę wydać aby w ogóle kupić jakiś egzemplarz, co dopiero żeby miał być w jakimś nie opłakanym stanie.


A co sądzicie o Toyocie Avensis II ale w benzynie, czy to są udane konstrukcje? Przepraszam że o takie coś pytam tutaj na forum AR, ale jak już temat się rozkręca to można porównać:)
 
Ostatnia edycja:
Tomek_KRK na forum Volvo mówi się o D5 jako najlepszym silniku dieslowym w tych autach, automaty owszem kosztowne i bardzo wolne. Co do mojego obycia z autami to masz trochę racji, ale też sam nie będę kupował. Kolejna sprawa 1,8T w Audi to nie jest zły motor, ale wszędzie gdzie nie czytam polecany jest 2,4 V6 jako silnik bezobsługowy, a Ty nazwałeś go jeżdżącym kłopotem, co do kradzieży to masz rację i dlatego postanowiłem szukać innej marki ponieważ mieszkam w dużym mieście, a auto będzie pod blokiem stało, chyba że wynajem się skończy i będę musiał wrócić na jakiś czas do rodziców ale dojazd do pracy 80km mi się nie widzi. Honda Accord patrzyłem, podoba mi się ale tylko ta w wersji USA i to z silnikiem 3.0, może ktoś jeszcze coś o niej dokładnie powie? Tylko teraz zmieniamy limuzyne na sportowy dupowóz;).

D5 jest dobrym silnikiem, pod kątem kultury pracy i zużycia paliwa, ale ma parę pułapek, które generują duże koszty przy ich naprawie.
Co do Audi - najlepszym benzynowym silnikiem do tego auta, pod kątem ekonomiki, osiągów, możliwości podniesienia mocy, kosztów naprawy, itp - jest czterocylindrowy 1.8T. W nim wszystko naprawisz za parę złotych, nawet wymiana turbosprężarki nie jest kosztowna - do wyboru do koloru nowe, regenerowane, używane. Spalanie bardzo przyzwoite, średnio w 10/100 można się zamknąć (ok. 8/100 trasa, 12/100 miasto). W 2.4 tego nie osiągniesz za cholerę. Poza tym jeśli coś się w silniku zepsuje, a zawsze może się jakiś element rozlecieć - to remont 1.8 będzie o połowę tańszy, niż 2.4.

Co do Hondy - myślałem o generacji VII.
EDIT: Tomek_KRK powiedziałeś nowa Accord, czyli miałeś na myśli VII generację(ja myślałem o VI), a na nią trzeba trochę wydać aby w ogóle kupić jakiś egzemplarz, co dopiero żeby miał być w jakimś nie opłakanym stanie.[/QUOTE]
 
VII generacja Accorda jest dość kosztowna w zakupie, za mój budżet można kupić jedynie kombi (chyba są tańsze), które wygląda trochę jak karawan, sedan śliczny, podoba mi się ale ceny zaczynają się od 25 i idą mocno w górę.
 
za te pieniądze to kupuj zadbaną 166 3.0 V6 przed liftem i będziesz zadowolony, co jak co ale 166 jest bardzo wygodna zwłaszcza tylna kanapa
 
Kolega sam chyba nie wie czego chce. :) No ale dobrze się zastanów zanim wydasz ciężko zarobione pieniądze:)
 
Dlatego dowiaduje się o każdym aucie, dlatego takie wątki jak ten, gdybym dokładnie wiedział co chcę to chyba bym nie zakładał takich tematów vs vs;) Jak to młody, chciałbym mieć coś wyjątkowego, wygodnego i z zadziorem vrr coś jak V6:)
 
Najlepiej jakbys ustrzelił gdzieś w komisie każde w w/w modeli pojechał tam wsiadł i się przejechał :) Wtedy bedziesz miał obraz tego co chcesz kupić:)
 
A ja Ci polecam jak koledzy wyżej 166-tkę. V6-tka jest o tyle "inna" od konkurencji, że ciągnie praktycznie od samego dołu. Gaz znosi bardzo dobrze, ale tylko dobry gaz. W dziale LPG forumowicz Grzesiekk (jest specem w tej dziedzinie) wypisywał polecane zestawy do V6-tek. Do tego można bez większego problemu dołożyć do 166-tki Q2, a to już daje potężny przyrost przyjemności z jazdy. Ja na Twoim miejscu popatrzyłbym jeszcze na 156-tkę - bardziej zwinny samochód, 166 ma niestety promień skrętu autobusu, ale za to większy komfort jazdy. Wybór należy do Ciebie :).

P.S. - Samochodu szukałbym za granicą.
 
Sprowadzać auta raczej nie będę, bo sam do tego głowy nie mam, a nikogo nie znam kto by mi pomógł przy tym. W gaz zainwestuje, bo auto tańsze w zakupie o ile nic nie wyjdzie zaraz po zakupie;) A jak wygląda Alfa wsród złodziei? Często znika spod domu?
 
Ja raz niechcący zostawiłem otwartą na 18h pod blokiem i nawet CB radia nie ukradli, więc zainteresowanie złodziei raczej marne :) Raz jedynie jakiś sku****n ukradł mi kapselki z felg, co mnie bardzo wkurzyło, bo pierdołą pierdołą, ale ile ich się naszukałem, żeby były w normalnej kwocie, a nie po 30zł za szt... ;/
 
Amortyzatory
Powrót
Góra