Alfa 166 po malowaniu by SYSUNIAdq

  • Autor wątku Autor wątku SYSUNIAdq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SYSUNIAdq

Guest
no i stało się
ubzdurało mi się że alfa ma beznadziejnie dobrany odcień lakieru i postanowiłem coś z tym zrobić
oto foty :D
dodam że alfa 166 1999rok 2.4 jtd fuul seria :D
no i zaczęło się od pierwszego ruchu reki i przetarciu papierem ściernym boku Alfy no a zakończyło się .........sami oceńcie
dodam tylko iż lakier to podstawowy szary metalic z palety fiata plus do tego dodane odrobine złotej perły
niestety efektu w pełni nie widać na zdjęciach
 
Ciężko powiedzieć, faktycznie zdjęcia raczej kiepskiej jakości i mało widać ważne, że jesteś jak mniemam zadowolony i to najważniejsze :)
 
no o ile będziecie wiedzieć o co chodzi to gdy patrzy sie do słonca alfeta wydaje sie jakby sie robiła szaro fioletowa zaś z bliższa w słoncu odblaskuje na złoto najlepiej to widać na rantach na owalach błotników zderzakach no a gdy stoi w cieniu robi sie ciemno szara :D
 
Kolor ciekawy fajnie wygląda :) chyba rzadko spotykany.
 
Ostatnia edycja:
ładnie wygląda, jeśli masz możliwość zrobienia fotek w lepszej jakości to dorzuć :):)
 
coś Ty pod gołym niebem auto lakierował? :O

Żeby się nie okazało że owa 'złota perła' to ta sama, która co chwilę pokrywa każdy samochód:D
 
Ostatnia edycja:
A mnie najbardziej podobała się kabina lakiernicza....

coś Ty pod gołym niebem auto lakierował? :O

Żeby się nie okazało że owa 'złota perła' to ta sama, która co chwilę pokrywa każdy samochód:D

haha nie pod golym niebem a to nie jest lakier tylko podklad na dodatek jeden z dwuch ktory sciera sie praktycznie do zera by wyeliminowac jakies wgniotki zaglebienia nierownosci itd oczywiscie drugi podklad ktory rozczyszcza sie na mokro w celu wygladzenia powierzchni pod malowanie byl polozony juz w specjalnie do tego przygotowanym garazu <komorze> jak to ktos ujal w takim celu aby nie posiadaly zadne smietki wiec prosze nie drwic iz to amatorszczyzna, w dodatku pomieszczenie owe przed samym malowaniem bylo wyodkurzane wysprzatane kilka razy zlane woda by sciany wchlonely wilgoc w tym celu zeby nie siadl na lakier zaden pylek, i musze was zaskoczyc iz autko jak to na ta moja niby amatorszczyzne wyszlo zajebiscie i bez polerowania wiec jesli ktos daje auto do lakiernika i musi potem polerowac to to wlasnie jest amatorszczyzna
 
Ostatnia edycja:
Znalazły się lakierniki specjalisty od 7 boleści. Sysunia jest mega ok, odżyło autko.
 
witam!!!
twoja alfa pozyskała blask i elegancję,prezentuje się naprawdę super!!
jak na te warunki lakiernicze to lakierek wygląda pięknie i gładko,gdybyś nie pisał o tym wcześniej to w życiu bym nie pomyślał w jakich warunkach malowałeś samochód.

szacunek...

pozdrawiam!!!
 
Znalazły się lakierniki specjalisty od 7 boleści. Sysunia jest mega ok, odżyło autko.

No sądząc po jakości tych fotek, zapewne można ocenić że jest 'mega ok' - 'FACHOWCZE' ..od 7 boleści ;] ;]

po co na 'oto moto' klikać 'inspekcja'? lepiej posłać Mattowi fotke z fona, a on nam wszystko powie o stanie lakieru - i w ogóle o aucie;] ;] ;]
 
Ostatnia edycja:
No sądząc po jakości tych fotek, zapewne można ocenić że jest 'mega ok' - 'FACHOWCZE' ..od 7 boleści ;] ;]

po co na 'oto moto' klikać 'inspekcja'? lepiej posłać Mattowi fotke z fona, a on nam wszystko powie o stanie lakieru - i w ogóle o aucie;] ;] ;]

Kolega włożył dość sporą ilość gotówki i tu go popieram, osobiście nie widziałem jeszcze auta po malowaniu, którego bym nie poznał, nawet nie wiem jaki by to artysta nie robił nawet w komorze próżniowej czy na księżycu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kolega włożył dość sporą ilość gotówki i tu go popieram, osobiście nie widziałem jeszcze auta po malowaniu, którego bym nie poznał, nawet nie wiem jaki by to artysta nie robił nawet w komorze próżniowej czy na księżycu. I wole mieć odmalowane auto które wygląda jak nówka niż jakiegoś sztrucla z LED-ami Made in Biedronka i wyglądem podobno lepszym niż Ferrari 599.
Czep się bliższego swojemu IQ.


widocznie koledzy patrza na fotki po czym czytaja ostatnia pozycje w poscie i mysla ze auto malowane bylo w stodole, lub jak ktos napisal na polu widzac jak kladzie sie pierwsza warstwe podkladu ktory i tak zostal starty do zera. zreszta kazdy moze mniec swoje wlasne zdanie i to dobre i zle a po mnie to i tak splywa i dziekuje wszystkim za dobre lub te mniej dobre posty. Moim zdaniem auto pomalowane jest jak nalezy prezentuje sie wspaniale nie ma zlewek bron nierownosci itd .jesli chcecie wiedziec czy sa smietki?? tak sa 2 na blotniku jeden na masce i moze po jednym na drzwiach. no i smiejcie sie smiejcie ze mam kilka smietkow ktore sa nie zauwazalne bo malutkie, a ja bede smial sie z was posiadacze alf z oryginalnymi lakierami porysowanymi od szmat do mycia czy gabek z odpryskami na maskach itd itd . a jesli sadzicie ze auto z fabrycznym lakierem nie ma smietkow no to sie dokladnie przygladnijcie i zobaczycie ze dlugo szukac nie trzeba, a i jeszcze jedno zanim zaczniecie szukac to sprawdzcie sobie czy posiadacie fakture lakieru bo jesli nie to powodzenia ale jak nie ma faktiry to auto bylo szarpane papierem sciernym i polerowane, a w tych niby spartanskich warunkach byla malowana juz nie jedna alfa wiec moze nawet ktos takowa jezdzi :P
 
Ostatnia edycja:
Ja też napiszę bez bluzgania.
Z daleka auto wygląda ładnie. Jak jest z bliska, żadne zdjęcia tego nie oddadzą, tylko obejrzenie na żywo.
Następna kwestia to malowanie. Czy na podwórku, czy w jakimś zlanym wodą garażu czy stodółce to wszystko bicie piany. Ogólny efekt będzie, ale fabrycznej komory lakierniczej nic nie pobije. Jeśli robić to poza fabryką to tylko w specjalistycznej komorze lakierniczej z wyciągiem pyłu lakierniczego.
Nie wspomnę o nie rozbrajaniu samochodu ale zaklejaniu tasiemkami. Nie oszukujmy się, efekt wizualny niby jest, ale w szczegółach to nie jest to co powinno.
Pewnie zaraz ktoś powie, że kolejny pseudoznawca się pokazał, ale niestety takie są fakty jak przedstawiłem powyżej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra