• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[75] Olej do 2.0 TS

amigas

Nowy
Rejestracja
Cze 18, 2007
Postów
2,987
Wiek
40
Lokalizacja
Łódź
Auto
AR 75 2.0 TS 148KM, 1988r, Talbot Matra Rancho, 125p '71, 126p '85 Łada 2103
No własnie co Państwo polecają. Przez moją nieuwagę zalano mi olej o niedopowiednich parametrach na ciepło (instrukcja podaje 10w50) i jak się rozgrzeje puka szklanka/popychacz/zawor. Na zimnym cicho.
Pozaty mam jakiś gówniany mobil:/ chce dać belli co najlepsze także:

Myślałem o czymś klasę wyżej czyli 10w60, moja propozycja to Valvoline VR1 racing 10w60.
a co Wy polecacie?

tylko nie zabijcie mnie ceną :P
 
Re: Olej do 2.0 TS

amigas napisał:
No własnie co Państwo polecają. Przez moją nieuwagę zalano mi olej o niedopowiednich parametrach na ciepło (instrukcja podaje 10w50) i jak się rozgrzeje puka szklanka/popychacz/zawor. Na zimnym cicho.
Pozaty mam jakiś gówniany mobil:/ chce dać belli co najlepsze także:

Myślałem o czymś klasę wyżej czyli 10w60, moja propozycja to Valvoline VR1 racing 10w60.

Do tego Valvoline'a nie ma sie chyba co czepiac, byle tylko zrodlo bylo pewne. Jeszcze mozesz wziac pod uwage Agipa (5W/50) i Motula (15W/50) - takie dwa pewniaki jesli chodzi o marki. Wprawdzie Motul to polsyntetyk i 15W, ale nie bedzie to przeszkadzac, szczegolnie, ze idzie lato, no chyba, ze jezdzisz tylko na krotkich dystansach, tak ze olej nie zdazy sie nagrzac to ew. mozna pomarudzic. Co do Agipa to teoretycznie powinienem miec go za jakies dwa, trzy miesiace po jakiejs mniejszej marzy, ale nie wiem jak on cenowo stoi wzgledem reszty.
Inna sprawa czy to zalatwi stukanie... na pewno cisnienie oleju na goracym silniku bedzie wieksze a to juz spory zysk.
 
Re: Olej do 2.0 TS

JacekK napisał:
amigas napisał:
No własnie co Państwo polecają. Przez moją nieuwagę zalano mi olej o niedopowiednich parametrach na ciepło (instrukcja podaje 10w50) i jak się rozgrzeje puka szklanka/popychacz/zawor. Na zimnym cicho.
Pozaty mam jakiś gówniany mobil:/ chce dać belli co najlepsze także:

Myślałem o czymś klasę wyżej czyli 10w60, moja propozycja to Valvoline VR1 racing 10w60.

Do tego Valvoline'a nie ma sie chyba co czepiac, byle tylko zrodlo bylo pewne. Jeszcze mozesz wziac pod uwage Agipa (5W/50) i Motula (15W/50) - takie dwa pewniaki jesli chodzi o marki. Wprawdzie Motul to polsyntetyk i 15W, ale nie bedzie to przeszkadzac, szczegolnie, ze idzie lato, no chyba, ze jezdzisz tylko na krotkich dystansach, tak ze olej nie zdazy sie nagrzac to ew. mozna pomarudzic. Co do Agipa to teoretycznie powinienem miec go za jakies dwa, trzy miesiace po jakiejs mniejszej marzy, ale nie wiem jak on cenowo stoi wzgledem reszty.
Inna sprawa czy to zalatwi stukanie... na pewno cisnienie oleju na goracym silniku bedzie wieksze a to juz spory zysk.
Jesli jest tak bardzo żle ze stukaniem ( podejżewam jednak panewke ) to nie lepiej sprawdzić te luzy zaworów i napewno trzeba sprawdzić jakie jest cisnienie oleju
 
Hmmm luzy zaworowe spr i tak bo musze sciągnąć dekiel zaworowy, poprzednio został źle dokręcony i spod uszczelki ciecze. Tylko jest problem bo jeszcze poprzedni włascicel zrobił kuku uszcelce wariatora i jest ona zrobiona z silikonu i resztek starej (relacja mechaników) i narazie nie ciecze (za to cała prawa str silnika, ta od pasazera uszczelka pod deklem przecieka. Skąd dorwać tą uszczelke wariatora? bo jedyne zestawy uszczelek do dekla zaworowego jakie dostaje zawierają uszczelniecze/uszczelki półpierscieniowe do 164 ktore są podobno nieapsujące do 75: ? (relacja mechaników) A ciśnienie oleju...na zimym 6, na nagrznym (dochodzi jeszce termostat zacięty na pozycji otwartej dla dużego biegu, czyli dogrzanie do 90 st max i wentylator i wracamy na 80ke...., ale cisnienie .3.5 bar, złe?
aha jak mechanik słuchał silnika, mówł, że to puka zawór, poychacz, szlanka....naprawde to moż być panaewka? jaki to moxe być dźwięk (jeszce czegoś takeigo nei przerabiałem....)
 
Re: Olej do 2.0 TS

Jesli jest tak bardzo żle ze stukaniem ( podejżewam jednak panewke ) to nie lepiej sprawdzić te luzy zaworów i napewno trzeba sprawdzić jakie jest cisnienie oleju[/quote]

Fakt, najlepiej zaczac po prostu od zlokalizowania usterki, a ew. przy okazji naprawy zalac normalnym olejem..
 
amigas napisał:
cisnienie .3.5 bar, złe?
Cisnienie jest bardzo dobre więc zostaje pukanie popychacza. Cena kompletu uszczelek pokrywy zaworów 65 zł i są takie same jak w 164 T.S
 
Skołowałem na jutro miernik, pomierze ciśnienia sprężania i jeszcze i zweryfikuje to ciśnienie oleju wkręcajac manometr w m-ce czujnika cisnienia oleju, ale to już chyba nie jutro....
 
cena kompl. uszczelek pokrywy zaworów to 65zł i są takie same jak w 164 T.S
 
amigas napisał:
Skołowałem na jutro miernik, pomierze ciśnienia sprężania i jeszcze i zweryfikuje to ciśnienie oleju wkręcajac manometr w m-ce czujnika cisnienia oleju, ale to już chyba nie jutro....

Z tym cisnieniem oleju to trzeba by tez wziac pod uwage jego temperature. Na zimno to wiadomo, ale po rozgrzaniu silnika olej moze miec caly czas 40, a moze miec i ponad 100. Ja pamietam, ze nie udalo mi sie w warsztacie zasymulowac temperatury podobnej do takiej jaka uzyskuje silnik w cieple dni po dlugiej trasie - po prostu widzialem na pokladowym manometrze, ze w trakcie pomiaru wartosci jednak byly wyzsze.
No ale przynajmniej bedziesz mial jakis pkt odniesienia co do pokazywanych wartosci..
 
amigas napisał:
zweryfikuje to ciśnienie oleju wkręcajac manometr w m-ce czujnika cisnienia oleju

tak jest najlepiej. te pokladowe manometry są mega niedokładne. Po wkręceniu manometru niech silniczek pochodzi do min 2 załączeń wentylatora :)
 
Napewno winy za taki stan rzeczy (pukający jeden zawór) nie ponosi mobil. Są to bardzo dobre oleje. Poza tym zobacz sobie dokładnie do jakiej maksymalnej temperatury odnosi się oznaczenie 40 na końcu symbolu oleju :). Ustaw sobie lepiej zawór :wink:. Poza tym jeśli to jest wina panewki to pomiar ciśnienia nie pokaże ci tego minimalnego spadku na jednym korbowodzie. Przysłuchaj się silnikowi. Rozgrzej go i wtedy daj mu nagle gazu z woznych obrotów jeśli w chwili przeciążenia będzie stukać głośniej to raczej bankowo panewka. Jeśli puka cały czas tak samo to ktryś zawór. No i przede wszystkim zlokalizuj czy dzieje się to na górze czy na dole silnika.
 
Wołek napisał:
Poza tym zobacz sobie dokładnie do jakiej maksymalnej temperatury odnosi się oznaczenie 40 na końcu symbolu oleju :).

To tak nie do konca - 40tka odnosi sie nie do temperatury oleju, a do jego lepkosci po rozgrzaniu(100st.C). Analogicznie 10W wynika z lepkosci oleju w 40st.C.
 
JacekK napisał:
Wołek napisał:
Poza tym zobacz sobie dokładnie do jakiej maksymalnej temperatury odnosi się oznaczenie 40 na końcu symbolu oleju :).

To tak nie do konca - 40tka odnosi sie nie do temperatury oleju, a do jego lepkosci po rozgrzaniu(100st.C). Analogicznie 10W wynika z lepkosci oleju w 40st.C.


Chyba źle mnie zrozumiałeś bo dokładnie o to mi chodziło. Przy jakiej temperaturze olej zaczyna tracić swoje właściwości. Dlatego też piszę, że stukani zaworu przy normalnej jeździe nie ma nic wspólnego z olejem. Poza tym zawory na płytkach prawie nie reagują na rodzaj oleju (chodzi mi o zwiększanie się bądź zmniejszanie luzów).
 
Wołek napisał:
JacekK napisał:
Wołek napisał:
Poza tym zobacz sobie dokładnie do jakiej maksymalnej temperatury odnosi się oznaczenie 40 na końcu symbolu oleju :).

To tak nie do konca - 40tka odnosi sie nie do temperatury oleju, a do jego lepkosci po rozgrzaniu(100st.C). Analogicznie 10W wynika z lepkosci oleju w 40st.C.

Chyba źle mnie zrozumiałeś bo dokładnie o to mi chodziło. Przy jakiej temperaturze olej zaczyna tracić swoje właściwości.

Z tej 40tki wynika, ze w temperaturze 100st. olej ma lepkosc zawierajaca sie w przedziale powiedzmy 13-16 mm^2/s(?), a 50: 16-20, ale nie wynika z niej czy juz(< 100st.) stracil wlasciwosci, a jesli nie to jaka maks. temperature musialby osiagnac, czyz nie tak? Czuje sie jakbym dzialal troche po omacku, wydaje mi sie, ze jednak o cos innego Ci chodzi, wiec jesli sie myle to wyjasnij mi pls. Jakie kryterium utraty wlasciwosci nalezy tutaj zastosowac?

PS. Oczywiscie nie pisze w kontekscie stukania zaworow/popychaczy.. raczej taki off ogolno-olejowy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra