[75] Jak jest z tą awaryjnością?

  • Autor wątku Autor wątku grnb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grnb

Guest
witam wszystkich gorąco i zwracam się z pytaniem. Posiadam więc nexie na gazie jako dupowoza i malucha 900 jako rajdówkę a zachorowałem na alfe 75 ts lub v6 tylko nie bardzo wiem jaką role dla niej wymyślić. Czy to auto nadaje sie na dupowoza? jak jest z tą słynną awaryjnością włochów (maluch stoi w garażu prawie non stop a nexia jeszcze od 3 lat się nie zepsuła nigdy) jakby miał to być dupowóz to nie chce zeby stał ciągle bo czasem gdzieś trzeba pojechać :) dodam że na mechanice się znam na tyle że zrobiłem tego swapa a w nexi taty silnik i uszczelkę pod głowicą zmieniłem. kanał tez jest i narzedzia co o tym myślicie? to auto podoba mi sie bardzo ze wzgledu na prowadzenie i ciekawy wygląd ale nie chce sie wpakować zabardzo jest też w końcu też fajnie jeżdżące ale o okropnej opini e30....
 
75 może byc dupowozem, ale po co tak to auto męczyc? Jest dośc trudna w serwisowaniu, bo niewielu jest fachowców znających się na rzeczy, no i części zamienne kończą się w magazynach (elastyczne łączniki wału, poduszki pod skrzynię). Owszem, wyjątkowy samochód to jest, ale wymaga raczej dużo uwagi. :-)

Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo chciałbym znowu taką miec i wpakowac w nią mnóstwo serca. ;) Chyba żaden samochód nie daje tyle przyjemności z jazdy co 75. A przynajmniej jeszcze takim nie jeździłem.
 
awaryjność = niska kultura techniczna ( nie przestrzeganie zaleceń producenta ) i oszczędzanie na naprawach . Jak kupisz zajechaną do granic możliwości 75 to wydasz 3 - 5 tyś na doprowadzenie samochodu do stanu db. Większość napraw wykonasz sam wystarczy precyzja i dokładność.
pozdro
 
ja nie oddaje aut do mechaników tylko robie sam no chyba że jest to coś skomplikowane lub wymagające jakiegoś drogiego sprzętu. Co do części to własnie troche się boję a chciałbym go jako dupowoza by czerpać większą przyjemność z jazdy oczywiście...
 
kluczem do zadowolenia z auta jest jego dobry stan przy zakupie i wiedza techniczna o nim
 
więc chyba najrozsądniej bedzie zostawić nexię przynajmniej na początek a alfę ujezdżać w niedzielne popołudnia... troche mi to nie pasuje bo to za wiele chyba tych aut do opłacania ale jeśli z czasem przekonam się do alfy to kto wie? ciekawe czy któryś z klubowiczów posiadający 75 w dobrym stanie i mieszkający w promieniu nie więcej niż 100 km od raciborza znalazłby czas na prezentacje auta wraz z omówieniem jego bolączek. okazałoby się to pewnie nieocenione przy kupnie. jest ktoś taki?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra