[75] dlaczego ona?

  • Autor wątku Autor wątku Alfista92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alfista92

Guest
Przypomnijcie sobie jak byliście małymi brzdącami i jak marzyliście by zostać Schumacherem (wtedy nie było Kubicy).
Gdy ktoś Was pytał czym będziecie jeździć gdy dorośniecie odpowiadaliście na 99% że Ferrari, Mercedesem, Lambo albo BMW M3...
Zwróćmy uwagę na Ferrari...
Dlaczego każdy 10-latek o nim marzy? Pewnie dlatego bo jest Włoskie, sportowe, ma konika na masce i jest w kolorze czerwonym.
W rzeczywistości jednak przez to moim zdaniem Ferrari staje się trochę dziecinne...
Teraz wyobraźmy sobie 10-latka który na zadane pytanie odpowiada:
-Chciałbym jeździć Alfą Romeo 75 ponieważ ma 20 lat, skrzynię biegów z tyłu i napęd na tylną oś. Poza tym podobają mi się te kanciaste kształty i ociężała sylwetka na małych kółkach.
Który dzieciak powie że chciałby mieć Alfę 75.
Otóż żaden, przez co moim zdaniem Alfa nie jest tak dziecinna jak Ferrari czy Lambo.
Jest też inna kwestia.
Ponieważ AR75 nie należy do tanich jest ,,dresoodporna'' i kupują ją koneserzy znający się na rzeczy.
I ponieważ ma tyle ostrych kształtów to żadna blondynka (nie dyskryminując pań) nie zbliży się do sterów naszego samochodu.

Dlatego tak marzy mi się AR75 ;)
Aspekty takie jak kolekcjonerski charakter, oldschoolowy styl, radość z jazdy przemawiają do mnie w 100% ;)
A jeśli ty także marzysz o AR75 to dlaczego tak jest?
 
:) Moje dziecko ( jak już bede jakieś miał... :) ) to bedzie od małego wiedzieć wszystko o Alfach i na pewno powie że zamiast Ferrarki chce AR 75 3.0 V6 America :D a pierwsze słowa dziecka to nie będzie standardowo "maamaaaa" tylko " Cuore Sportivo " :D!!

A 75-tke chciałbym własnie ze wzgląd na technikę w niej zastosowaną , " dreso-odporność" :) , przyjemność z jazdy i przede wszystkim dlatego że bede miał świadomość że mam coś oryginalnego , nie powszedniego , coś co jest klasą samą dla siebie ! po części 33ka też jest taka tylko że to pod względem technicznym jest troche uboższa :P
 
Dlatego uważa się ,że 75 to ostatnia pełnej krwi Alfa Romeo . Ja podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami :)
 
Jak ja miałem 10 lat to chciałem Lancie Delte Integrale. W miejscowości w której mieszkałem większość życia (Sobótka) był rozgrywany jeden z trudniejszych odcinków specjalnych RMP. Jak ktoś jest trochę w temacie to na bank słyszał o koniczynce i o tej trasie. Zapadła mi w pamięć właśnie integrale i zboczenie do kanciastej włoszczyzny. Przerobiłem dwie Delty (co prawda nie integrale) i muszę powiedzieć że klimat jest miło było ale to nie integrale :( Kolejne auto musiało być włoskie, cóż musiało być 75 bo innej włoszczyzny z tylnym napędem nie mogłem kupić za gotówkę którą miałem i dobrze się stało :) szkoda tylko że z częściami jest nieciekawie i serwis jest bardziej made in home ale to chyba dodatkowo dodaje smaku temu modelowi.
 
Ja kiedyś też sobie kupie 75 z 2.0 lub v6 :) Bardzo mi się podoba ten model mam czerwoną na pulpicie. Tylny napęd i rozłożenie mas 50/50 pięknie musi chodzić po winkielkach. Szkoda, że 164 nie ma napędu na tył, bo byłby to idealny model :) wizualnie jest piękna :)
 
Mnie łatwiej powiedziec dlaczego nie-

- bo nie mam garażu, ani nawet dostępu do kanału, ani miejsca gdzie mógłbym gmyrac w aucie tej konstrukcji w wolnych chwilach.

Nie mam infrastruktury to kaleczył wozu nie będę- z szacunku
 
Mnie łatwiej powiedziec dlaczego nie-

- bo nie mam garażu, ani nawet dostępu do kanału, ani miejsca gdzie mógłbym gmyrac w aucie tej konstrukcji w wolnych chwilach.

Nie mam infrastruktury to kaleczył wozu nie będę- z szacunku
Trafne podsumowanie. ;) Nie ma co się porywać z 'młotykom na słąńcę'.
 
Miałem okazję mieć gulliettę i dwie 75 Turbo i wiem ile trzeba własnej pracy do takich wyjątkowych okazów włożyć i nie miałem garażu ani kanału a auto musiało jeżdzić na codzień . Sprzedałem choć nie dawałem ogłoszeń w gazetach ani innych mediach i zdecydowałem się na coś łatwiejszego , tańszego w użytkowaniu i serwisowaniu
 
Hehe, mam podobny problem :D

A co do 75, to mam 33 i wiem ile to kosztuje ;)
No właśnie problem w tym, że większość sobie z tego sprawy nie zdaje, że to nie tylko lanie paliwa i oleju. Miałem 75 przez dwa lata i naprawdę nie było oszczędzane podczas jej eksploatacji, a mimo to zawsze coś było do zrobienia. A to blacha, a to jakieś pierdoły. Paliła jak smok, moje 2.5 r6 pali teraz mniej niż 1.8 alfy.
 
Najlepsze jest to, że jakby postawił was kolo 75 i jakiegoś ferrari i kazał wybierać, to byście brali ferrari bo: więcej na nim zarobię, nie ma takiego w promieniu 500 km, z ciekawe jak to śmiga.
 
Najlepsze jest to, że jakby postawił was kolo 75 i jakiegoś ferrari i kazał wybierać, to byście brali ferrari bo: więcej na nim zarobię, nie ma takiego w promieniu 500 km, z ciekawe jak to śmiga.

Wujek, a Ty wróżka jesteś czy jaki inny Wernychora ???
Od 8, no już nie długo od 9 lat mam 33 z 1991 roku, aby ją kupiś sprzedałem 3 letni samochód i nie był to Fiat 126 :)
Pewne samochody kupuje się sercem,gdy bym miał myślec o tym ile mogę zarobić na mojej Belli to już dawno powinienem ją sprzedać i myślę, że ludzie którzy obecnie świadomie decydują się na zakup 75, nie robią tego z przypadku :)
 
btw , nie widzę większego problemu aby nabywca Ferrari mógł kupic też 75 czy 33 o ile ma na to ochotę bo lubi ten model

co do stawiania Ferrari i 75 do wyboru - naprawdę zakładasz że fun z jazdy 75 jest większy niż dowolnym F ?
 
Nie jechałem nigdy Ferrari niestety, ale uważam że fun z jazdy można uzyskać nawet w tanim aucie. Nie wiem co się myśli prowadząc Ferrari, ale wyobrażam sobie że człowiek jest bardzo poważny i skupiony na tym, by nie rozbić bolidu.
Założę się o wszystkie pieniądze że mieliśmy z kolegami bardziej roześmiane gęby szalejąc maluchem za 200zł po polach i lasach niż nie jeden kierowca Ferrari.
Do tej pory ze śmiechem wspominam przeciekający dach Seata Ibizy, czy ogólny stan techniczny Nissana Micry ;)
 
kwestia upodobań , nie możesz jednak winić innych że woleliby F od 75
 
Wiadomo, że nikogo nie winię ;) Co więcej nie dziwię im się, że wolą takie cudeńko od podstarzałej staruszki ;)
Pamiętajmy jednak że nawet starsze Ferrari nie kupimy za mniej niż 200,000zł ;) Alfa 75 mimo, iż droga to o niebo tańsza od takiego Ferrari Testarossa na przykład ;)
W tym jednak urok wozu, mimo iż większość woli Ferrari ja wybieram coś innego ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra