• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

2.4JTD 10V vs 2.4JTD 20V - jeździł ktoś w tej kolejności?

szerszeń

Nowy
Rejestracja
Paź 22, 2007
Postów
1,721
Wiek
49
Lokalizacja
Gdańsk
Auto
Astroserati | 407 coupe | Quattroporte
Jeździł ktoś Alficzką 166 w tej kolejności - najpierw 10V, a później 20V? Jakie odczucia w komforcie (głośność), kulturze pracy, spalaniu, etc.?
Interesują mnie subiektywne odczucia po przesiadce.
Bo 10V zachwyca więc 20V pewnie bardziej...
 
ja jechałem 20V przez 5min ale nie za kierownicą. Silnik pracuje b.podobnie nie wiem jak z głośnoscią na trasie bo to było miasto. Tyle ze ma 2 wałki i więcej kucy
spalanie jest mniejsze od 10V
 
jeździłem 10v 136km lub 140 - nie wiem - wrażenia ze słuchu podobne tylko sporo dłużej trwają. Dobry 20v - to zdecydowanie inna bajka i technologia.
 
ja miałem 10v a teraz mam 20v.
przy spokojnej ,powolnej jeździe 20v jest cichsze,cichszy także na wysokich obrotach,zresztą w każdym zakresie obrotów nie można powiedzieć że jest głośny .Kręci się do 5 tysiecy obrotów.Mniej pali od 10 zaworowego, z tym że 10v jak kupiłem miał 172 tys.(teraz 250 ) a obecna ma 90 tys. i silnik który wygląda jak nowy.
Dzwięk na zewnątrz dużo delikatniejszy w 20v. W środku przy dużych prędkościach ciszej w 10 v było(w obecnej mam tylko 5 biegów -sportronic).Ale mulitjet to bajczny silnik,sprawia wrażenie jakby tych koni było więcej,na najwyższym biegu kręci się na czerwone pole i osiąga licznikowe 230 km/h.

to odgrzałem kotleta:D
 
Ostatnia edycja:
Ja po przesiadce z 20V do 10V od razu odczułem różnice. Po 1. to 10V więcej pali, średnio o 1.5l na 100Km, po 2. Nie ciągnie od tak niskich obrotów jak 20V, po 3. 20V idzie równo i płynnie w całym zakresie obrotów, a po 4. jest cholernie drogi w utrzymaniu (części). jeśli chodzi o dzwięk to ja na bardzo dobrych filtrach i oleju, przy przebiegu 225 tysięcy w 10V nie widzę różnicy pomiędzy 10V a 20V... oto moje zdanie.
 
Hehe.
Panowie, od 2009 roku to w moim garage wiele się zmieniło. Rewolucja Francuska, Wielka :-)
 
Na żaby przeszedłeś? :D
 
4. jest cholernie drogi w utrzymaniu (części)

A potrafisz podać jakieś konkretne przykłady części i różnice w cenach pomiędzy 10V a 20V? Jestem ciekaw bo następna po 2,4 JTD 10V ma być wersja 20 V.
 
Zrobiłem sporo kilometrów wszystkimi2.4 JTD - 136, 140 , 150 , 175 , 200 KM


10V 150KM - to najbardziej rozwinięty2 zaworowy JTD. Bardzo trwała i mało awaryjna konstrukcja. Mało awaryjne wtryski odporne na paliwo kiepskiej jakości. Przy systematycznym serwisowaniu sprawia bardzo mało problemów. Jeśli są problemy to z osprzętem typu EGR, zawór sterowania turbiną ,czujnik położenia wału, przepływomierz - nie są to jednak bardzo kosztowne usterki. Jeśli chodzi o kulturę pracy moim zdaniem nie ma się czego czepiać.


20V 175KM - na pewno odczuwalna jest większa moc silnika i kultura pracy przy założeniu , ze wszystko jest OK w wtryskami - jest to chyba największa bolączka tych silników. Przy padających wtryskach zaczynają się problemy z szarpaniem przy odpalaniu , przykapcanie , głośna praca silnika , nierównomierne rozwijanie mocy.
Jeśli chodzi o osprzęt usterki sąpodobne jak w 10V. Problem jest z przepływką która jest znaczniedroższa w 20V. Zdarzają się tez problemy z odkształcającym sie kolektorem wydechowym co powoduje pękanie skrajnych szpilek.Częściej trzeba zmieniać rozrząd.
Większe spalanie o ok 1,5 litra szczególnie odczuwalne w mieście.
 
Różnicy w cenach wielu części do 10V i 20V po prostu nie ma . Wiem co mówie bo przez dwa lata jeździłem 156 2.4 JTD 10 V a od pół roku jeżdze 166 2.4 JTD 20V. W obydwu Alfach wymieniałem rozrząd kompletny i w obydwu przypadkach ceny części wraz z robocizna wyniosły około 900zł.
Jeśli chodzi o wrażenia z jazdy (jeżdziłem tez sporo 156 z silnikiem 20v) to tak: dzwięk silników i ich charakterystyka jest zupełnie inna. 10V jest głośniejszy ale jego dzwięk jak na diesla jest niesamowity bo brzmi bardzo podobnie do benzynowej v6. 20v z kolei miażdzy konkurencje kulturą pracy. Poza delikatnym świstem turbiny przy otwartym oknie pratycznie nic nie słychać. (a w 166 przy zamknietym oknie nie słychać wogule silnika 20v). W Alfie z silnikiem 2.4 Jtd 20V czuć wyraźnie wyższy moment obrotowy dostepny od samego dołu auto na każdym biegu bardzo płynnie przyspiesza w całym zakresie obrotów natomiast 10v ma niższy moment ale bardzo fajnie czuć przyspieszenie jak turbina zaczyna pompować. Podsumowując dla mnie to dwa zupełnie inne silniki obydwa genialne ale każdy inny. Zależy co komu bardziej odpowiada. Mnie w 10v wkurzało trochę to że trzeba było ręcznie regulować luzy zaworowe (jak zaczęły klepać to brzmiał jak traktor na mrozie) ale po regulacji było juz ok

---------- Post added at 18:55 ---------- Previous post was at 18:51 ----------

Częściej trzeba zmieniać rozrząd.
Większe spalanie o ok 1,5 litra szczególnie odczuwalne w mieście.

Jak to częściej trzeba zmieniać rozrząd??? przecież okresy obsługowe dla tych dwuch silników są takie same

Spalanie to fakt ale u mnie to 10v palił o ok 1,5 litra więcej od 20v, a u ciebie odwrotnie??
 
Ze względów zawodowych jeździłemcchyba wszystkimi wersjami począwszy od TDS 124KM. Jeśli chodzi ospalanie to informacja jest pewna. Jeśli 10V palił więcej to musiało być coś nie tak. W 10v spalanie jak na załączonym obrazku jest nieosiągalne.

ar159.jpg


Co do rozrządu - praktyka weryfikuje zalecenia producenta. Pisałem na ten temat juz w kilku wątkach ale mogę powtórzyć.
W 10V awarie rozrządu praktycznie sięnie zdarzały. Problem nie istniał.
W 20V pasek rozrządu ma identycznąszerokość, kształt i przekrój zęba a zaworów do napędzenia 2razy więcej. W JTDM zdarzają się pęknięte paski. Moim zdaniembezpieczna granica to 90 - 100 000 km.
 
Ostatnia edycja:
to spalanie w 10v nie osiągalne faktycznie bo takich prędkości nie rozwija.Ale faktycznie 20v w podobnych warunkach pali mniej.
 
etam ... to rozwijało :) 10V trochę przydłubane


rr04.jpg
 
Ostatnia edycja:
a no chyba że tak
 
ja miałem 10v w 100% sprawne i seryjne 150ps i w porównaniu do 2.4 Jtd 20V pali 1,5 litra więcej niż 20v i nikt mi nie wmówi, że seryjne 10v powinno palić miej niż 20v Jtdm
 
Z tego co rozumie Twoje doświadczenie opiera się na porównaniu 156 2.4 JTD z 166 2.4 JTDM.
W przypadku tych 2 konkretnych samochodów sytuacja przedstawiała się tak jak opisałeś i nie mam zamiaru z tym dyskutować ani Cię przekonywać. Jezdziłeś więc wiesz co piszesz.


Miałem okazję testować 147, 156, 166 i Lanice Thesis - nie były to pojedyncze egzemplarze - wymienione modele występowały w wersjach 10 i 20 V.
Myślę , ze porównanie samochodów tego samego modelu w 2 wersjach silnikowych, prowadzonych przez jedną osobę (taki sam styl jazdy) jest miarodajne. Oczywiśce nie biorę pod uwagę automatów.
We wszystkich przypadkach multijety spalały więcej.


Zapewne znajdzie się wiele wyjątków wynikających z parametrów technicznych konkretnych samochodów, rozmiaru kół, grzebania w mapach wtrysku, stylu jazdy, przeróbek(EGR, PDF) itd , itd.


Tak by the way Wszystkiego Najlepszegow Nowym Roku :)
 
Skoro ju odgrzaliście prawie 3-letniego kotleta i mówimy o rozrządach, to warto powiedzieć, że M-Jety mają rozrządy "małokolizyjne"
 
Amortyzatory
Powrót
Góra