2.0 JTS remont czy wymiana silnika?

  • Autor wątku Autor wątku Kazik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kazik

Guest
Witam. W niedawno kupionym samochodzie doszo do powaznej awarii silnika. Skrzywiona jest panewka, wal korbowy nie trzyma osi, czujnik polozenia walu uszkodzony. Mechanik twierdzi ze silnik jest zbyt zaawansowany i on sie remontu nie podejmie, koszt nowego silnika to ponad 20 tys. PLN a znalezienie uzywanego graniczy z cudem. Czy ktos z doswiadczonych uzytkownikow, moglby zasugerowac rozwiazanie, polecic mechanika ktory podjal by sie remontu, lub tez ma moze namiary, gdzie mozna taki silnik zakupic ? Zal patrzec jak takie auto stoi w bezruchu :(
 
Mechanika to znajdziesz, niech sprawdzi i powie za ile tego jts-a wyremontuje. Po tym co piszesz szybciej silnik z anglika bym kupił i adoptował. Wał korbowy, panewki itd..dużo tego itd..po drodze wyskoczy, silnik jts jest bardziej kolizyjny niż ts także dobrze sprawdź co cię czeka i za ile. Koledzy napiszą że lepiej remontować i wiedzieć co się ma, zgodzę się co do ts. Jts to inny świat, części słabo dostępne przez to drogie, fachowcy od alf także jts nie lubią i za to cenią swoją pracę. Wybór należy do Ciebie.
 
666-812-367
Zadzwoń do chłopa on mi robił remont całego ts-a zna sie kapitalnie na robocie, wprawdzie robi długo (trzeba liczyć jakieś 2 tygodnie może nawet i 3) ale za to bardzo starannie.

Tylko że to krk :)
Ja sie z nim znam to jak coś to załatwił bym części po bardzo dobrym rabacie, i składał by dzięki temu na renomowanych częściach a nie byle zamiennikach :D

Co do ceny to ja mu mówiłem cene ile mi powiedzieli w warsztacie a on od tego obcinał 30% taniej :)
 
Ostatnia edycja:
Witam ponownie! Zdecydowałem się odświeżyć temat, ponieważ informacje mogę się przydać innym użytkownikom z Krakowa. Na wstępie chciałem podziękować wszystkim, którzy zabrali tutaj głos za cenne rady. Po konsultacjach z mechanikiem, zdecydowałem się jednak na remont. Kluczowy był argument, że i tak 90% używanych, zakupionych Jts-ów nadaje się do remontu. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt iż, silnik miał stosunkowo mały (105 tys) przebieg, a mechanik stwierdził iż remont
nie stanowi dla niego większego problemu, rozwiązanie wydawało się oczywiste. Całość remontu (tłoki zostały stare-wymieniono tylko pierścienie), wraz z wymianą rozrządu zamknęła się w kwocie 6000 PLN. Obecnie silnik zrobił już 3000 km i wszystko
wydaje się w najlepszym porządku. Pierwsze dwa tysiące jeździłem bardzo ostrożnie,
teraz przy dobrze rozgrzanym silniku, pozwalam sobie na więcej :)Po 2500 km uzupełniłem 0,3 litra oleju, co przy wcześniejszym braniu (Paliła 1 litr/1000) wydaje się rezultatem bardzo dobrym. Generalnie z dnia na dzień jeździ się coraz lepiej i patrząc z perspektywy czasu, myślę że wybór auta był jak najbardziej słuszny i myślę że nawet wiedząc o awarii, kupiłbym ją raz jeszcze :D Co do warsztatu, to była to Saska 4 - myślę że naprawdę warto polecić goście znają się na rzeczy, robią powoli ale dokładnie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra