Witam ponownie! Zdecydowałem się odświeżyć temat, ponieważ informacje mogę się przydać innym użytkownikom z Krakowa. Na wstępie chciałem podziękować wszystkim, którzy zabrali tutaj głos za cenne rady. Po konsultacjach z mechanikiem, zdecydowałem się jednak na remont. Kluczowy był argument, że i tak 90% używanych, zakupionych Jts-ów nadaje się do remontu. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt iż, silnik miał stosunkowo mały (105 tys) przebieg, a mechanik stwierdził iż remont
nie stanowi dla niego większego problemu, rozwiązanie wydawało się oczywiste. Całość remontu (tłoki zostały stare-wymieniono tylko pierścienie), wraz z wymianą rozrządu zamknęła się w kwocie 6000 PLN. Obecnie silnik zrobił już 3000 km i wszystko
wydaje się w najlepszym porządku. Pierwsze dwa tysiące jeździłem bardzo ostrożnie,
teraz przy dobrze rozgrzanym silniku, pozwalam sobie na więcej

Po 2500 km uzupełniłem 0,3 litra oleju, co przy wcześniejszym braniu (Paliła 1 litr/1000) wydaje się rezultatem bardzo dobrym. Generalnie z dnia na dzień jeździ się coraz lepiej i patrząc z perspektywy czasu, myślę że wybór auta był jak najbardziej słuszny i myślę że nawet wiedząc o awarii, kupiłbym ją raz jeszcze

Co do warsztatu, to była to Saska 4 - myślę że naprawdę warto polecić goście znają się na rzeczy, robią powoli ale dokładnie.