[166] Proszę o pomoc w wyborze :) posiadaczy 166 2.4 JTD i 2

  • Autor wątku Autor wątku QBA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

QBA

Nowy
Rejestracja
Mar 4, 2007
Postów
2,564
Wiek
39
Lokalizacja
Częstochowa
Auto
ALFA 166 SWAP 3.0+Q2 / ALFA 166 2.4 20v FL 180 HP/Jumper 2.8 JTD /Fiat Regata/Alfa 147 JTD 8v
Witam wszystkich !!!

Mam pytanie, a raczej prosze o pomoc w dokonaniu wyboru.
Mam w najbliższych miesiącach zaplanowaną zmiane autka ze 145 na 166.
Waham się między silnikami 2.4 JTD a 2.5 V6, jeśli chodzi o ten drugi w gre wchozi tylko (niestety, wiem że to grzech :( ) zgazowany albo do zagazowania.
Moja obecna 145 z boxerem spala 11- 12 Pb 95 w mieście więc pewnie 166 z V6 będzie miało większy apetyt.

Chciałem dowiedzieć sie jeszcze jakie są mniej więcej ceny takich rzeczy jak paski rozrządu, napinacze, rolki, przewody wysokiego napięcia świece (bez robocizny wiadomo każdy mechanik ma swoją cene) w w/w silnikach

Prosze o wyrażanie opini i uwag użytkowników obydwóch w/w silników ;)

Z góry dziękuje za pomoc.
 
Myślę ze około + - 20 tyś a co do roku ... cóż chciał bym jak najmłodsze, ale bardziej przywiązuje uwage do stanu technicznego, wyposażenia i wyglądu samochodu niż do rocznika w kilku słowach wole rok lub dwa starsze, a ładne i zadbane (wiem że ciężko będzie znaleść).
 
Witam !
Ja mam 2.5 V6 w 156 i jestem bardzo zadowolony z tego silnika, jest cichy ma świetną "górę" i ze spalaniem wcale nie jest aż tak źle. No i ta kultura pracy, przyspieszenia, dźwięk, nie znajdziesz tego w dieslu. Zależy czego oczekujesz od samochodu, jeżeli frajdy z jazdy i usmiechu na twarzy to tylko V-ka, jeżeli komfortu i niskiego spalania 2.4.
Ceny części zamiennych :
Rozrząd kompletny z pompą wody ok 750 zł
Świece 240 zł
Tyle wiem bo to akurat wymieniałem
Pozdro
 
w 2.4 JTD - rozrzad ok 250 PLN + pompa wody ok 100 PLN + robocizna (w ASO w BB - 120 PLN). Kolo pasowe ~350 PLN (lubi padac). Oryginalne Dayco prawie 500. Napinacz pneumatyczny paska klinowego (jak szlag trafia kolo pasowe, to i napinacz pewnie tez umiera) - 370PLN. Tansze klocki i tarcze sa w JTD. W silnikach benzynowych - 2.5, 3.0 i 3.2 masz duzo wieksze tarcze i inne zaciski. Of course - hamowanie nieporownywalnie lepsze zapewne, ale i w JTD jest bardzo dobrze jak sie wlozy np. sportowe mintexy i dobre tarcze + dobry plyn. Tlumik do JTD to wydatek ok 1500 za koncowy i srodkowy razem, podczas gdy w benzynie to koncowy tyle kosztuje. Tlumiki lubia sie rozlatywac podobno. Chociaz ja mam jeszcze Ok. Sprzeglo do 2.4 JTD to ok 650 za komplet, kolo dwumasowe to ok 1100. Sprzeglo z kolei do V-ki kosztuje duzo wiecej. Zawieszenie - juz jest coraz lepiej. Mysle ze jesli trafisz na egzemplarz 140/150 KM, mozesz wlozyc virusa i cieszyc sie na serio przyzwoitymi osiagami na poziomie 170/180 KM. A to juz pozwala pojechac :) Jesli diesel byl dobrze traktowany, na dobrym oleju, turbo nie gwizdze, to pojezdzi jeszcze bardzo bardzo dlugo i masz caly bagaznik do wykorzystania. Natomiast zagazowany egzemplarz tyle bagaznika juz nie da. Podobno z V-kami w gazie przy dobrej instalacji nic sie nie dzieje. Zalezy ile jezdzisz rocznie. Spalanie 2.4 JTD - to przy jezdzie mieszanej z przewaga miasta do 7.5litra. W trasie okolice 7litrow, a nawet mozna mniej. Mysle ze przy takim spalaniu i mocy ok 170KM to wszystko jest w stanie spelnic oczekiwania. Jesli natomiast robisz 15tys km rocznie, to bierz 3.0 V6 - nic nie zastapi tej frajdy i przeciazen w fotelu :)
 
Mam drobne pytanko, jeździsz na mintexach? czy tylko o nich słyszałeś ? Pozdrawiam!
 
jezdze na Mintexach + tarcze Quinton hazel. Na poczatku odrobine piszczaly, ale jak sie poukladaly to jest gut. Zrobilem na nich jakies 40tys i bede zmienial. Kupilem je wysylkowo w AutoGamie z Poznania (chyba tak sie ta firma nazywa). Zestaw zaproponowany przez wlasciciela, ktory testowal takie polaczenie w Subaru Impreza i hamulec byl swietny jak powiedzial. I rzeczywiscie jest grubo :) Teraz juz moze troche mniej, bo odnosze wrazenie ze sie spiekly do glebi i nie hamuja jak na poczatku, ale i tak jest o niebo lepiej niz Ferrodo Premier ktore byly wczesniej i przy 3 hamowaniu z okolic 100km/h juz nie bylo hamulca... Mintex nie ma efektu fadingu (przynajmniej ja nie zauwazylem) i to jest git
 
Mam zagazowane V6 3.0. Chodzi super. Ja polecam. Diesle wysiadają.
 
Ja zamierzam kupić Zimmermana ale właśnie nie wiem jakie dobrać klocki, o tych Twoich tarczach szczerze mówiąc nawet nie słyszałem, a jak mniej więcej kształtują się ceny?
Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam!
Rav
 
Konrado napisał:
http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-C4556194.html

o tym aucie moge CI wszystko powiedziec. Do niego napewno nic nie musisz dokladac na wejsciu... Wyposazenie wersja jakas lux tj bezowo/czarna tapicerka i inne tam pierdoly. System STR

Konrado piękna alfka ale niestety znacznie przekracza moje fundusze będe musiał szukać zdeczka tańszej ;)
 
Ale przynajmniej masz pewnosc ze nie musisz na wejsciu wylozyc kilka tysiecy na plyny,rozrzad,zawieche i inne takie... Cena pewnie do negocjacji..
 
166 którą przedstawił Konrado jest śliczna,dopieszczona na maxa i kusi co do kupna.Ale jeśli jest faktycznie do negocjacji cena to pewno nie wiele.
 
Nie ja cene ustalam, wiem tylko co z tym autem jest i co bylo robione.

Ale Panowie ja nikogo nie namawiam tylko przedstawilem oferte :P

To jest tak jak z Alfa 145... Dobra Alfa nawet z 97 roku z silnikiem 1.4 jak jest w naprawde swietnym stanie to sie ceni i jest warta np 13.000 i jest to cena o wiele wyzsza bo za ta kwote mozna miec mlodsza i z mocniejszym silnikiem.. Ale czy o to chodzi?? Po kupnie chcemy jechac do domu czy do mechanika?
 
Do domu. Kropka. Dobra Alfa kosztuje. Kropka.
 
Moim zdaniem silniki to kwestia potrzeby, jeżeli chcesz ekonomii i estetyki to jtd jest ok ale jeżeli szukasz indywidualności i mocyyyyyyyyyy to tylko v6 i to najlepiej 3.0. Jeżeli chodzi o awaryjność to moim zdaniem tylko kwestia odpowiedniego egzemplarza samochodu. Tutaj wykluczałbym komisiarzy i jakichś importerów z bożej łaski. Ja swoją alfę ściągałem przez przyjaciela ze szwajcari i miałem to szczęście że wszystko o tym samochodzie wiedziałem. Ale wcześniej oglądałem chyba 6 szt komisowych i od tzw. prywatnych importerów i w każdej były jakieś MYKI a już na pewno poważne problemy chociażby z podjechaniem do aso innego niż to w danym mieście.
 
luki166, masz niestety rację. Znaleźć zadbaną 166 w Polsce nie jest łatwą sprawą. Znam z autopsji.
 
Kiedy kupowałem swoją miałem podobny dylemat, z tym, że nie brałem pod uwagę gazowania. W moim przypadku za V6 przemawiał presiż (i do pewnego stopnia moc), za dieslem ekonomia (a w porównaniu z V6 to wręcz EKONOMIA).

Byłem już przekonany do 2.5l, bo liczyłem że różnica w cenie zakupu w sosunku do diesla (którą obliczałem na ok 10 000 zł) zwróci się w spalaniu dopiero po dwóch latach, a nie miałem zamiaru dłużej jeździć jednym autem. Ostatecznie kupiłem jednak diesla i to nie najmocniejszego bo trafił mi się naprawdę zadbany i pewny egzemplarz (nie od handlarza). Ostatecznie jestem zadowolony, a moje obliczenia wzięły w łeb bo strasznie dużo tym samochodem jeżdżę (ponad 2x więcej niż planowałem).

W sprawie ekonimii to różnica między kosztem paliwa w dieslu i w gazie nei jest szczególnie istotna, o ile jestem w stanie to stwierdzić. Z tego co czytam na formu to w V6 średnie spalanie waha sięod 10 do 12l/100km w dieslu ekstremiści schodzą poniżej 7l, ja mam średnią z 12kkm ok 8,2, ale zdecydowanie nie oszczędzam, czyli koszt przejazdu średnich 100 km daje w gazie (bez kropli benzyny) ok 25-30 zł a w dieslu 29 - 35 zł.

Co do mocy to uważam, że nie ma co szaleć bez potrzeby (tzn. tylko po to żeby mieć na papierze szanowaną wielkość), diesel też pojedzie 200 km/h na autostradzie (szybciej to już naprawdę strach u nas jeździć), a pod względem elastyczności dopiero 3.0l V6 do niego dorównuje. Trzeba też pamiętać, że jeśli moc faktycznie jest takim wielkim problemem to JTD jest świetnym silnikiem do tuningu elektornicznego, po którym (za 1500 zł) wersja 150KM ma 180KM a moment jest po zabiegu jest o blisko 50% większy niż w 3.0l, słowem zagazowany V6 może mieć z takim dieslem problemy nawet na światłach. Zreszt nawet te 140 KM które mam dają radę (chyba że się zamierzasz się ścigać z pancerniakami).

Podsumowując jakbym drugi raz kupował to auto to znowu miałbym ten sam dylemat, ale chyba jednak skłaniałbym się do diesla - ekonomia jest nie do przebicia, co do prestiżu to wybór miedzy silnikiem zagazowanym a dieslem to jakyb nie było wyboru, a co do mocy patrz wyżej.
 
:lol: Witam polecam Ci silnik 2,0 v6 turbo sam taki mam jest niezawodny i te osiagi Masz racje ze dobra Alfe ciezko kupic ale trzeba szukac napewno cos dobrego wybierzesz :DDD
 
Amortyzatory
Powrót
Góra