[166] Kupić czy nie...ALFA 166 do renowacji... rady...

  • Autor wątku Autor wątku speedymek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

speedymek

Guest
Witam
W sobotę rozbiłem swoje auto dlatego teraz jestem zmuszony kupić w miarę szybko autko... (mam drugie do dyspozycji, ale co swoje to swoje :) ).
Mogę wydać na auto do 16 tys zł... ale im mniej tym lepiej :).
Jeżeli chodzi o naprawę auta, części, oleje to pieniądze na to będą. Nie jest mi żal :). Teraz po prostu mam taką przejściową sytuacje... :).

Ale do rzeczy. Marzy mi się Alfa 166 rocznik 1998 - 2000. Silnik 2.4 JTD.
Na allegro widzę że chodzą one od 16500 wzwyż (czyli po za moim pułapem :/ ).

ale...
Znalazłem w mojej okolicy 166 do małej renowacji...
Jest to ALFA 166 2.4 JTD z 2000 roku....


Auto stoi ponad rok na parkingu. Była po małym wypadku (uderzenie w sarne) i po naprawie od razu chciano ją sprzedać, ale jak widać jakoś nie poszła.... Sprzedawca mówi że ma przejechane ok 200 tys.

Powiem co w aucie jest nie tak:
- aku siadło
- komputer niby działa - ale nie pokazuje nawet przebiegu? nie znam się na tym modelu także ciężko powiedzieć... Strasznie mnie to niepokoji...
- środek zaniedbany na maxa... poczynają od obdartej skóry na drzwiach kierowcy, po pleśń na wielu elementach :O
- opony do wymiany (ewentualnie kupno alufelg + opony - bo ma stalówki)
- silnik - świerczy pasek? po odpaleniu bardzo mocno po jakimś czasie ucichł.

Autem nie jechałem... bo koleś nie ma dow. rejestracyjnego... niby to jest auto kuzyna, ma go mieć nie długo....

Plusy:
- Po podładowaniu akumulatora , silnik wystartował od razu! Bez zajękniecia - jedynie hałasuje ten pasek.
- wnętrze generalnie nie jest mocno zużyte oprócz tego co mówiłem - własna praca plus około 500 zł i jest nówka ;)
- Karoseria w super stanie, zero rdzy...
- elementy typu klima, ele. szy. itp. działają....

I teraz kolejna sprawa - mogę mieć to auto za 12-13 tys...
Woła 14 tys... ale myślę, że na tyle starguję ;).

Mam...
Do was w związku z tym pytanie...
Jaki byłby szacunków koszt zrobienia silnika oraz tego kompa na cacy??
Co w ogóle dolega temu komp? Może wystarczy restart? (trochę czytałem o tym...)
Czy warto brać to auto?
Czy może lepiej odpuścić sobie?

dzięki z góry za pomoc
pzdr
Szymon
 
speedymek napisał:
Czy może lepiej odpuścić sobie?
ja bym odpuścił.Te pieniądze które wydasz na renowację to lepiej dołożyć do posiadanej kwoty i kupić zadbaną Alfę.Powodzenia.
 
Garos ma rację, przerabiałem renowację 166, nie jest to łatwe ani tanie.
Zdecydowanie zaoszczędzisz więcej jak kupisz normalny egzemplarz.

Dlaczego? Bo to co wymieniłeś musisz zrobić aby nim normalnie jeździć,
a co jeszcze wyskoczy to przecież niewiadoma.
Oczywiście możesz mieć szczęście i na tym się naprawy skończą...
ale... mieć tyle szczęścia to jak wygrać na loterii.

Renowacja jest to fajna sprawa jak się jest mechanikiem.
 
aha
Trochę mnie podłamaliście :/
Bo mi sie wydaje, że koszty naprawy nie będą duże.... ale mi się tylko wydaje :)

W tej chwili zgadałem się z kolesiem na 10 tys zł plus mój rozbitek (wyceniony przez mechanika na 1200-1500 zł).
Generalnie miałbym 2 problemy z głowy. Sprzedałbym rozbitka i kupił nowe auto (byle nie problem....).

Dzięki za pomoc.

Ktoś wie co jest grane z tym kompem?
Może wystarczy zwykły restart?
 
Moze sie rozprogramowal przez to ze rok nie mial napieciac? hmmm Noze wystarczy pojezdzic i wroci do normy ;D Nie wiem :/
 
jak jestes mechanikiem to ją bierz.. inaczej to tylko wtopa moze byc.. w naprawie alfy idzie tysiąc za tysiącem nawet nie ma co liczyc :)
 
Alfista napisał:
jak jestes mechanikiem to ją bierz.. inaczej to tylko wtopa moze byc.. w naprawie alfy idzie tysiąc za tysiącem nawet nie ma co liczyc :)
Jak widzisz opinie się pokrywają, przemawia za nimi doświadczenie (czasem smutne doświadczenie).
 
Ja bym nie ryzykował, kupiłem swoja 156 zadbaną i na dzień dobry zostawiłem u zaufanego majstra koło 6 tysięcy złotych...więc Ciebie bedzie to kosztowało odpowiednio drożej, bo nie wiesz co jeszcze ukrytego w niej drzemie i wysypie sie po miesiacu...

Poczekaj, dołóż i kup zadbaną w której trzeba bedzie tylko standardowe rzeczy porobić a i to będzie kosztowało...

Pozdrawiam
 
1. Nie mam czasu na odkładanie. Potrzebne jest mi auto...

2. Sam nie wiem dlaczego tak czarno to widzicie....
Bo na tą chwile według mnie jest do zrobienia:
- pasek - byłem u mechanika który powiedział, że to może przez słaby alternator - auto było odłączone od aku, aku jest słabe. Dlatego tez pasek tak 'świszczał'
- komputer - ponoć sam się może ustawić ? Smile.
- środek - własna robota plus 500 zł (bok kierowcy, plastikowe elementy itp.)

Także jeżeli tak by to wypadło to koszty nie duże......

Na dniach pojade z mechanikiem obejrzeć tą Alfe...
Ale z tego co mówicie, wygląda, że będę musiał się pocięszyć albo 156 albo jakąś inna marką.... :(

Po 3.
Macie alfy w benzynie czy dieslu?
Słyszalem od kolegi który ma Alfe, że to przez benzyne ma ona taką kiepską opinie. A diesle są OK ;)
 
Za male pieniadze jak na tej klasy auto. Jeszcze z silnikiem 2.4 to juz calkiem. Nawet jakby ona byla w dobrym stanie za te 17 tys to i tak jest za malo jak na to auto. Dobre 166 2.4 to wydatek wiekszy niz 20 tys chyba ze trafi sie superokazja (raz na 50 lat ) :) Dziwi mnie to ze srodek tak zajechany. Nie wiem co z tym autem sie dzialo ale ta skóra momo jest naprawde swietna i doprowadzic ja do takeigo stanu jak mowisz to nielada sztuka. Ja bym odradzał i szukał dalej. Pozdrawiam
 
Środek nie jest zjechany tylko zaniedbany...
Auto stało ponad rok - zawilgotniało itp. z stąd pleśń...

Zużyta jest tylko skóra od drzwi kierowcy (lekko popękana - mnie takie coś drażni dlatego bym wymienił :) ), podłokietnik, i gałka zmiany biegów. Popękany jest również włącznik świateł.

Fotele welur - w idealnym stanie. Reszta jak nówka... tylko poczyścić itp. itd.

Wygląda na to, że tym autem jeździł tylko kierowca...

Dlaczego tak tanio?
Ponoć koleś ma full siana, po 'rozbiciu' Alfy kupił nową A8.
Alfa to dla niego tylko problem... i dlatego odda ją po takiej cenie....
 
speedymek napisał:
Dlaczego tak tanio?
Ponoć koleś ma full siana, po 'rozbiciu' Alfy kupił nową A8.
Alfa to dla niego tylko problem... i dlatego odda ją po takiej cenie....


Jeżeli tak to po co mu twój wrak za 1200 zł ???? Sądzę że to jakiś handlarzyna który też wziął to auto w rozliczeniu i tak naprawdę nie ma pojęcia co się z nią działo a sam nie przejechał nią nawet kilometra.
Cena jednak jest dość atrakcyjna i jeżeli umiesz coś sam zrobić ( przynajmniej wyczyścić i umyć) to oferta może być atrakcyjna. Trochę mnie dziwią opinie kolegów mówiące ze kupili cacy a jednak kilka tysięcy poszło na naprawę. Ja swoje alfy kupowałem z ogłoszenia ze 156 nie trafiłem najlepiej ale przy swojej pracy dało się za ok 2,5 tyś zrobić z niej dobre auto. 166 kupiłem niemal w ciemno ( na parkingu) przejechałem nią 55 tys km a naprawy kosztowały niewiele i z mojego doświadczenia utrzymanie i naprawa Alfy nie odbiega od innych marek.
 
Nie jestem mechanikiem, ale:
-- rolki po roku stania moga byc juz wszystkie do wymiany, zwazywszy ze auto (sadze po wnetrzu) bylo narazone na deszcz, snieg, mroz. Wiec wymiana rozrzadu to bedzie kompletna, co w silniku 2.4 JTD zamyka sie w kwocie 1200-1500 PLN z pompa wody, plynem i robocizna (roki SKF lub Rouville)
-- komp jak jest padniety, to moze wstanie moze nie. Znajdz uzywany, sprawdz cene i dowiedz sie czy to jest Plug & Play, czy moze wymagane jest podlaczenie w ASO - ja bym liczyl koszt == maksymalny jaki znajde
-- zaniedbane wnetrze - hmmm, czasami na oko wydaje sie 500 PLN, ale byle pierdolka kosztuje 200 PLN i wiecej i nie koniecznie musisz znalezc w dobrym stanie uzywke, wiec tutaj bym byl bardzo ostrozny, bo te 500 PLN to jakos malo mi sie wydaje (pelne czyszczenie takiego auta wewnatrz to pewnie >= 200 PLN)
-- pekniety wlacznik swiatel kwalifikuje sie caly do wymiany - poszukaj ile kosztuje i kto ci to wymieni i bedziesz wiedzial ile razem ta pierodlka cie szarpnie.

Jak widzisz na wejscie masz (IMHO) jakies 2500 lub wiecej na te "pierdolki". Co z reszta? Pan zapewne ci powie ze nie mozesz sie przejechac, bo nie ma badan technicznych itp, itd.
Zapytaj sie dlaczego jest wilgoc? (moze uszczelka kiepsko dolega - byl bity i sie woda wlewala do srodka?)
Dlaczego przelacznik jest pekniety?
Dlaczego komp nie dziala? I czy byl w ASO zanim odstawil fure?

Jak sie dobrze przygotujesz to po odpowiedziach dowiesz sie czy koles kreci czy nie.

No i na koniec - nikt ci tutaj tego auta nie odradza, jak chcesz to kup, ale pamietaj ze kazda usterka w samochodzie ma swoje powody. Czasami jest to TTTM, czasami wypadek a czasami zaniedbanie uzytkownika. No i ostatnie pytanie - skoro taka okazyjna cena to czemu to auto nie sprzedalo sie juz wczesniej?
Ja bym mu zaproponowal 8kPLN + twoj rozbitek. Uzasadnil bym tym, ze czytalem, znalazlem ze naprawa nie musi byc taka tania jak sie zapowiada. Jak z autem jest cos krecone to koles sie zgodzi :D a wtedy to juz tylko twoja decyzja...
 
Ja też bym zaproponował 8tys i rozbitek bo wtedy powinno być ok :mrgreen: Jak szukałem swojej to powiedziałem gosciowi 10tys za całe auto bylo nawet w miare,ale duzo do porawek powiem szczerze,ze byłem zdzwiony bo sie bardzo zastanawiał nad moja propozycja. Naszczescie jest inna i duzo bardziej zadbana. Jak nie jestes mechanikiem i chcesz miec juz auto to daj sobie spokoj z ta alfa bo naprawa tez troche potrwa bo nie kazdy mechanik przyjmuje odrazu i nie robi wszystko w jeden dzien. Reszte pozostawiam Tobie do przemyślenia i jak już zdecydujesz pochwal się co udało ci się kupic:) Pozdrawiam!!!
 
Środek zrobię sam.
Koszty:
Bok drzwi - max 200 zł
Podłokietnik - max 150 zł
Włącznik świateł (sam plastik, reszta pyka) - max 50 zł
Płyny itp. do czyszczenia - max 100 zł

Silnik - nawet jakby wyszło 2000 zł to i tak jest git ;)
Opony - ok 1000 zł

Koleś zaproponwał 15 tys. Ja powiedziałem, że sobie chyba jaja robi. To powiedział 14 tys...
Ja powiedziałem że dam 10 tys plus rozbitka...
Wstępnie się zgodził, ale mówi, że musi jeszcze skonsultować z właścielem.

Auto ma przegląd po wypadkowy. Na dniach koleś będzie miał dowód rej i ubezpieczenie (są u właściciela). Wtedy pojadę, z mechanikiem go obejrzeć i się nim przejadę.

Dlaczego wilgoć? Auto stało, nic nie robione... Pleśń jest na pasach (od środka) i w schowkach....


Czemu nie sprzedała się wcześniej? Bo to Alfa, a ja mieszkam w biednej okolicy... W moim mieście sa może 2-3 alfy...
A Alfe 166 to widziałem może pół roku temu :D :D w tych okolicach....

Tak mi się wydaje....
 
Bedboys napisał:
speedymek napisał:
Cena jednak jest dość atrakcyjna i jeżeli umiesz coś sam zrobić ( przynajmniej wyczyścić i umyć) to oferta może być atrakcyjna. Trochę mnie dziwią opinie kolegów mówiące ze kupili cacy a jednak kilka tysięcy poszło na naprawę. Ja swoje alfy kupowałem z ogłoszenia ze 156 nie trafiłem najlepiej ale przy swojej pracy dało się za ok 2,5 tyś zrobić z niej dobre auto. 166 kupiłem niemal w ciemno ( na parkingu) przejechałem nią 55 tys km a naprawy kosztowały niewiele i z mojego doświadczenia utrzymanie i naprawa Alfy nie odbiega od innych marek.

Moim zdaniem jednek naprawa 166 troche odbiega od innych marek. Nie jest to popularne auto, malo egzemplarzy na rynku a co za tym idzie czesci dosc drogie. Ja tez kupilem w dobrym stanie ale licząc drobne rzeczy ktorej w niej robilem to i tak wyszly spore koszta.
 
Alfaholik-Bioły a ile w końcu dałeś za nią?

Dzięki chłopaki za opinie ;)
 
Pleśń na wielu elementach ? Czy to znaczy że auto nie jest szczelne ? Może ta sarenka ważyła 1,5 tony i była na alufelgach i nadbiegła z przeciwnego pasa ?
Ryzykowne auto ,ale życze powodzenia w doprowadzaniu do normalnego stanu.
 
speedymek napisał:
Środek zrobię sam.
Koszty:
Włącznik świateł (sam plastik, reszta pyka) - max 50 zł
Ale to nie wystepuja oddzielnie, wiec nie wiem czy za 50 PLN znadziesz taki plastik i kogos kto ci go samego sprzeda...

speedymek napisał:
Auto ma przegląd po wypadkowy. Na dniach koleś będzie miał dowód rej i ubezpieczenie (są u właściciela). Wtedy pojadę, z mechanikiem go obejrzeć i się nim przejadę.

Dlaczego wilgoć? Auto stało, nic nie robione... Pleśń jest na pasach (od środka) i w schowkach....
Tak zdrowo rozsadkowo - jakie zniszczenia poczynila ta sarna ze auto nie "moglo" sie sprzedac? IMHO moze sarna wyskoczyla na maske, ale auto skonczylo w rowie... Do rzetelnego sprawdzenia.

Wilgoc w samochodzie szczelnym nie wystepuje, bo niby jak? Widzialem wiele samochodow "na placu" z rocznym stazem ale plesni tam nie bylo...

speedymek napisał:
Czemu nie sprzedała się wcześniej? Bo to Alfa, a ja mieszkam w biednej okolicy... W moim mieście sa może 2-3 alfy...
A Alfe 166 to widziałem może pół roku temu :D :D w tych okolicach....

Tak mi się wydaje....
W profilu masz Poznan a to chyba krolestwo handlarzy samochodow ;) Istnieja tam biedne okolice :D ? W kazdym razie na pewno AR 166 nie jest autem pospolitym, ale znowu nie jest to taka perelka, zeby nie mozna jej bylo kupic/sprzedac.

W kazdym razie zycze powodzenia i rozsadku. No i uspokoj emocje... :D
 
Jestem z pod Poznania... Jakieś 60 km ;)
A auto stoi na jeszcze większej wiosce ;)

Elementy...
Był sam plastik na alle już nie ma :/
Za to znalazlem całość za 150 zł. I tak nie jest źle ;)

Masz racje :) Musze ochłonąć...
Może dlatego takie emocje, że gdy wsiadłem do auta poczułem sie jakby było zrobione specjalnie dla mnie :D :D :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra